Skocz do zawartości
klon2224

Układ chłodzenia w Ursus C-330

Polecane posty

WHATEVER

klon2224    0

Witam,

To mój pierwszy post na forum, więc proszę o wyrozumiałość i ew. przeniesienie tematu lub nakierowanie mnie na temat z takim problemem jeżeli już był rozpatrywany.

Wieczorem wyjechałem z garażu bez chłodziwa w układzie, zaraz wjechałem z powrotem i wlałem jakieś 5.5l płynu chłodniczego, więcej nie chciało wejść, moje pytanie brzmi: czy coś mogło ulec uszkodzeniu, co trzeba zrobić żeby płynu weszło tyle ile powinno?

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Klepk995    171

jeśli wyjechałeś i wjechałeś to raczej nic się nie stało , u mnie w domu ojciec to praktykował to jakiegoś czasu do puki płynem ciągnika nie zalałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


klon2224    0

Aha, to ok., A czy jak go uruchomię na kilka minut to pompa rozprowadzi "bardziej" ten płyn i będzie można dolać go jeszcze trochę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kamyk82    1

Na kilka minut to za mało , silnik musi osiągnąć temperaturę roboczą po to żeby otworzył się termostat który otworzy duży obieg chłodzenia . Jeżeli nie masz termostatu to zalewasz układ i po sprawie powinno wejść nie więcej niż 7 litrów . Mi przy wymianie weszło ostatnio 6.8 litra płynu oczywiście .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


mtracz    71

Termostat ma otworek, dzięki któremu układ powinien się napełnić w pełni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

klon2224    0

Powietrze może być jeszcze w gumowych przewodach?, Gdzieś w przewodach w silniku? Można go bezpiecznie uruchomić z taka ilością chłodziwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mtracz    71

Możesz, bez obaw. Popracuje trochę ciągnik i sprawdzasz poziom, uzupełniasz.

Pytanie ile tak naprawdę wlałeś, bo może tyle ile trzeba. I czy wszystko było spuszczone z układu, stąd ta rozbieżność.

Ale w ciągnikach nie ma takich problemów z odpowietrzeniem, zalewa się układ całe powietrze uchodzi tym otworkiem termostatu do chłodnicy. Co innego w samochodach. Ale tam właśnie odpala się silnik i czeka do otwarcia termostatu, a potem uzupełnia się niedobór płynu. W termostacie brak otworku i dodatkowo powiększony układ o nagrzewnicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

klon2224    0

Wlałem z dolewkami jakieś 6L, wszystko powinno być spuszczone, poprzedni dzień stał z odkręconymi kranikami i korkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kamyk82    1

Teraz trochę trzeba pojeździć i obserwować wskaźnik temperatury i za jakiś czas skontrolować poziom . Nie martw się że coś uszkodzisz , przez brak chlodziwa.

Jak lat temu z 10 pracowałem na szrocie to czasami uruchamialismy silniki które były wyjęte z samochodu . Chodziły one bez żadnego chlodzenia przez kilka sekund i było ok .

Bez chlodzenia tak szybko nic się nie stanie ale bez oleju już tak . Bez tego nawet super najnowszy silnik można zniszczyć w kilka sekund .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kamyk82    1

Teraz trochę trzeba pojeździć i obserwować wskaźnik temperatury i za jakiś czas skontrolować poziom . Nie martw się że coś uszkodzisz , przez brak chlodziwa.

Jak lat temu z 10 pracowałem na szrocie to czasami uruchamialismy silniki które były wyjęte z samochodu . Chodziły one bez żadnego chlodzenia przez kilka sekund i było ok .

Bez chłodzenia tak szybko nic się nie stanie ale bez oleju już tak . Bez tego nawet super najnowszy silnik można zniszczyć w kilka sekund .

Edytowano przez kamyk82

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


kamyk82    1

Witam. Od jakiegoś czasu dzieje się w mojej 30 dziwna rzecz , po dłuższej pracy górny wąż od chłodnicy strasznie puchnie i to tak że delikatnie sączy się z niego płyn .

Natomiast jak silnik wystygnie to przewó kurczy się jakby go coś zassalo .

Układ zalany jest płynem , chłodnicy jestszczelna , górny wąż jest nowy , oczywiście w układzie jest termostat .

Zaznaczam że wcześniej tak się nie działo . Jeżeli ktoś miał podobną przypadłość to niech napiszę w czym leży problem. Pozdrawiam

Edytowano przez kamyk82

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Roki212    83

A nie masz czasem korka od chłodnicy zamkniętego na głucho, jest w nim sprężyna i ona puszcza jak powstaje ciśnienie lub gdy masz nadmiar płynu w chłodnicy i wydostaje się on przelewem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

AlaCapone    4040

Co może być: albo uszczelka pod głowicą walnięta, albo sama głowica lub tuleja ma pęknięcia (mikropęknięcia) wewnętrzne.

Sprężone powietrze dostaje się do układu chłodzenia, rośnie ciśnienie w układzie przez co przewód znacząco rozszerza się (puchnie). Po ostygnięciu ciśnienie maleje i wytwarza się podciśnienie ściągające przewód gumowy (kurczy się).

Najtańsza i najprostrza w naprawie jest wymiana uszczelki. :D

Zobacz kiedy po odkręceniu korka chłodnicy zaczynają wydobywać się pęcherzyki powietrza. (nie odkręcaj przy rozgrzanym płynie) !!!

Sprawdź stan samego korka, czy działa sprężyna?

Czy nie ubywa czasem płynu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kamyk82    1

Płynu nie ubywa , korek jest podejrzany bo jak go odkręcę to przewód wraca do swojego właściwego stanu.

 

 

No więc dziś trochę popracowałem moim perszingiem i zaobserwowałem  że w płynie nie widać śladów oleju , żadnych pęcherzy powietrza też nie ma na pracującym silniku , więc obstawiam korek jutro kupię nowy i zobaczymy czy coś się zmieni.

Edytowano przez kamyk82

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a-z    0

Ja skupił bym się na korku. Jakby coś z tulejami to wyganiało by płyn z chłodnicy, albo jakieś plamy w płynie. A jak korek zatkany to ciśnienie niema gdzie uchodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



seweryn20    582

Gdy płyn stygnie zawsze robi się podciśnienie tym większe im mocniejsza jest sprężyna zaworka wpuszczającego powietrze do chłodnicy. 

Cos tam zawsze przewód wciągnie. Jeśli zaciska go całkiem to pewnie jakiś bubel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kamyk82    1

Jutro podskocze do innego sklepu niż ten w którym zawsze kupuje może ma lepszy towar chodz dziś z jakością to wszędzie kiepsko .

Kupowałem ostatnio tłok podnosnika i jak zobaczyłem co kupiłem to byłem mocno zdziwiony , nowy tłok wyglądał gorzej niż ten który siedział w ciagniku od 96 roku . Zawiozlem go do sklepu i pokazałem sprzedawcy to kazał papierem sciernym go potraktować a on nadawał się do przetoczenia a nie potarcia papierem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

LOST    7

Takie sprawy powinien załatwiać korek chłodnicy bo ma on za zadanie  wypuszczać odpowiednie nadciśnienie i wpuszczać powietrze pod odpowiednim podciśnieniem, chyba  że wąż jest za delikatny, to wtedy jest to możliwe, jakość dzisiejszych części przemilczę... Bo jej praktycznie nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


kamyk82    1

Kupiłem przewód od Waryńskiego i jest dobrze . Konkretny wyrób trzeba powiedzieć , nie to co było wcześniej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez wojtal657
      witam, po podłączeniu wtyczki z przyczepy do gniazda nastąpiło zwarcie , nie działają swiatła pozycyjne  i kierunkowskazy , a poza  tym wszystko działa , z bezpiecznikami nic sie nie stało . Co może być przyczyną?
    • Przez RometOgar200
      Witam jak myślicie dlaczego tak się stało jak na zdjęciu. Panewkę mi obróciło po 2 latach od remontu w kukurydzy. Olej ciągle był. Wał przy składaniu ładnie się obracał i trzymał ładne ciśnienie. Mam podejrzenie do tego ,że panewki mogły być jakieś wadliwe, bo nie było oryginalnych Ursusa i wziąłem jakieś tam Niemieckie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby aż tak rozwarstwiło panewkę, 

    • Przez test
      jaka cena ursusa?
×