Skocz do zawartości
mencher_21

Hodowla opasów, start prawie od zera.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Start
jasiuhonda    0

ale ten tysac zostaje po odjeciu ceny rynkowej paszy czy po odjeciu kosztow produkcji? Bo jesli po kosztach produkcji to to nie interes

 

tysiac zostanie jezeli bedziesz liczył kazda złotówke zainwestowana w opasa od samego poczatku do konca, moim zdaniem najwazniejsza sprawa to żywienie, tzn. znalezc zródło jak najtanszego białka dla opasów, do tego pasza energetyczna czyli kiszonka z kuku i dobrze to zbilansowac białko-energia, w innym przypadku opas rosnie 3 lata a ty sie denerwujesz ze łazisz przy tym a toto nie rosnie

 

i nie słuchaj bajek ze opasom to wrzucisz byle smieci, a one w 2 lata beda miały po 800kg

 

poza tym na twoich 5ha to ile docelowo chcesz hodowac byków ?

 

nie na 5 a na 32 w tym 4ha lak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

ceny rynkowe paszy, bo zboze mozesz przeciez sprzedac zamiast dawac opasom

 

przepraszam, przeczytałem 1 posta w tym temacie i tam było 5ha, pomyłka

 

no to ile docelowo chcesz hodowac ?

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
buczek    8

witam kolegów

potrzebuje rady mianowicie chciał bym rozpocząć hodowle bydła opasowego (docelowo rasa limuse) a na początek chciał bym hodować byczki (około 20 sztuk mieszańców hf i mombeliardów) w systemie zamkniętym jednak na oborze wolnostanowiskowej (tucz bez wypuszczania na pastwisko).

warunki jakie posiadam to obora o wymiarach 11x20 metrów przystosowana do chowu bydła mlecznego w systemie uwięziowym (wygarniacz obornika, stół paszowy oraz poidła) areał jaki posiadam na dzień dzisiejszy 20 hektarów mieszanki traw z koniczyną w ekologii oraz do dyspozycji 24 hektary upraw zbożowych ojca (klasa ziemi 3b) posiadam wszystkie maszyny potrzebne do produkcji zbożowej oraz kosiarka rotacyjna grabiarka i tura bez osprzętu.

na dzień dzisijszy 50 sztuk balotów sianokiszonki ze wspomnianej uprawy ekologicznej oraz 100 ton zboża którego część można by przeznaczyć na psze.

mam dostęp do nieograniczonej ilości byczków w cenie 700 zł sztuka

chciał bym zapytać kolegów czy jest sens rozpoczynania takiej hodowli i jak to wygląda obecnie z opłacalnością( ile zostaje ze sztuki) prosze o rzeczowe odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jasiuhonda    0

ceny rynkowe paszy, bo zboze mozesz przeciez sprzedac zamiast dawac opasom

 

przepraszam, przeczytałem 1 posta w tym temacie i tam było 5ha, pomyłka

 

no to ile docelowo chcesz hodowac ?

 

docelowo 40sztuk uwiazanych plus mlodziesz w kojcach. W pozniejszym czasie gdyby bylo to oplacalne sprobowal bym powiekszyc stado...

 

ceny rynkowe paszy, bo zboze mozesz przeciez sprzedac zamiast dawac opasom

 

przepraszam, przeczytałem 1 posta w tym temacie i tam było 5ha, pomyłka

 

no to ile docelowo chcesz hodowac ?

 

docelowo 40sztuk uwiazanych plus mlodziesz w kojcach. W pozniejszym czasie gdyby bylo to oplacalne sprobowal bym powiekszyc stado...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon09875    122

@buczek nigdy nie wiadomo co bedzie za 2 lata. My sami chcemy zacząć z opasami mamy 26 ha ornej z czego 10 to ziemniaki skrobiowe 11 żyta hybrydowego 2 jęczmienia i 2 pszenżyta 4 ha łąk na wiosne prawdopodobnie bede mógł kosic jeszcze 4. W stodole 800 małych snopków siana 20 balotów sianokiszonki zostało z 10 ton jęczmienia i 2 łubinu Napewno byśmy dokupili troche owsa i pszenżyta i jakoś by do żniw starczyło mam również dostep do marchwi odpadowej 10-20 gr za kg takze jest to zawsze jakaś alternatywa. Na początek chcemy kupić mieszańce teraz 5 sztuk za miesiąc z 3 i potem po 2 co miesiąc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Witam mam pytanie :D otóż jakich argumentów użyć aby namówić Gospodarza do trzymania byków. Sprzedaje je jako małe cielaki ja natomiast nie wyobrażam sobie pracy na gosp, gdzie ich nie ma. Ma dużo ha i miejsce po prostu nie chce bo to jest niebezpieczne. I ja to rozumiem i szanuję ale być może jest coś co mogłoby go nakłonić do zmiany decyzji. Np że trzymanie ich jest dużo bardziej opłacalne niż sprzedaż młodych. Nie ma żadnego ! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jest jeszcze jeden ostatni argument - Twój osobisty urok, jak to nie pomoże to już nic :P miejsce ma, paszy pewnie też, cieląt nie musi kupować, no są wystarczające argumenty, ale jak się ich po prostu boi, to nic mu nie zrobisz. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

zawsze mogę urazić jego męskiego ego ale nie wiem czy to nie cios poniżej pasa :D

 

Np 10 szt idealnie ogarnęłabym temat nawet nie musiałby tam wchodzić

 

Niestety kiedyś trzymał byki z krowami i parę razy zerwał mu się w nocy i była prawdziwa batalia :rolleyes: stąd jego uraz

Edytowano przez Heidi88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    326

ta 10 szt byś ogarnęła , co zrobiła bys gdyby 600 kg agresywna szt uciekła z obory ?? kto wtedy by to łapał ?? Na sile nikogo nie wolno przekonywać zapamiętaj to.

Bardziej opłacalne niż trzymanie sprzedawanie małych ?? bazujesz na micie czy robiłaś wyliczenia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Pracowałam przy 16 więc z 10 też bym sobie poradziła. A co można zrobić? trzeba założyć sznur i doprowadzić na stanowisko. Myślę że zarówno ja jak i Ty mamy takie same marne szanse przeciwko rozwścieczonemu 600 kg zwierzęciu.

 

A jeśli chodzi o moje odczucia to czasem więcej naszarpałam się i nabiegałam za kilku miesięcznym cielakiem, są uparte zdezorientowane i nie ogarniam ich sposobu myślenia. A jeśli chodzi o starszego byka to on jakby wiedział co ma robić a przynajmniej ja na takie trafiłam że wręcz współpracowały :)

 

Co do tego co się bardziej opłaca nie mam zielonego pojęcia to była hipoteza, dlatego zapytałam się czy to może być dobry argument.

Edytowano przez Heidi88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zwierzęta to nie maskotka i żadnego spoufalania, a już szczególnie większe, one muszą wiedzieć kto rządzi w oborze, to wszystko zależy jak są obsługiwane od małego, ja kiedyś też miałem byki, ale żaden nie był agresywniejszy ode mnie, a jak był to rurka na jego rogach szybko mu to wyperswadowała. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlodyhef    143

Jeżeli zastosujesz dekoronizację to szanse, że cokolwiek ci się przy nich stanie drastycznie maleją. Ale zgadzam się z kolegą wyżej - byki to nie zabawki, jak kopnie to zabije.

Edytowano przez mlodyhef

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

@heidi pisałaś parę miesięcy temu że macie byki i próbujesz się do nich zbliżać. Nie jest czasem tak że twój mąż zabronił ci do nich podchodzić a ty swoje i wkońcu przestał je trzymać żeby cię nie zmarnowały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

to co trzymał byki i teraz ich miejsca są puste? Czy poprostu jałówki się nie mieściły i trzeba było zrobić im miejsce kosztem byków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    326

Ja już miałem starcie z 600 kg bykiem , myślałem że z obory żywy nie wyjdę, skończyło się na uszkodzonym kolanie i 4 tyg w stabilizatorze. Więc wiem co mówie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

opisz proszę dokładniej bo jestem bardzo ciekawa, a i może wszyscy skorzystamy z Twojej wiedzy. Kiedyś przeczytałam na AF że babcia wygrała potyczkę z bykiem wkładając mu palca w oko.

 

U mnie też się zrywały, ale jakoś na szczęście nie zdążyły się zorientować. Pamiętam jak ja i mój gosp po sprzedaniu paru szt chcieliśmy przestawić byki na 2 str. aby wszystkie były w tym samym rzędzie. Najpierw była rozmowa czy dzwonić po Pana Wiesia heheh :D ale jednak zdecydowaliśmy że spróbujemy sami. Tyle się naczytałam o tych wypadkach że aż chyba zapomniałam wtedy oddychać taka byłam zestresowana że coś pójdzie nie tak że czegoś nie przewidzieliśmy. Ale dzięki udanej współpracy wszystko przebiegło sprawnie i bez zakłóceń :) Niestety raz byk przycisnął rękę mojego gosp do rury wystarczyło kilka sek a ręka fioletowa, niestety zgubiła go rutyna nie wiem dlaczego na mnie nie poczekał musiałam akurat w ten czas jechać do rodziny, a on bez żadnego kija poprawiał mu łańcuch. Do dziś nie mogę sobie tego darować i nawet na samą myśl że mogłoby mu się coś stać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszwlkp    35

ta 10 szt byś ogarnęła , co zrobiła bys gdyby 600 kg agresywna szt uciekła z obory ?? kto wtedy by to łapał ?? Na sile nikogo nie wolno przekonywać zapamiętaj to.

Bardziej opłacalne niż trzymanie sprzedawanie małych ?? bazujesz na micie czy robiłaś wyliczenia ?

Jak jest "bystra" dziewczyna to poradziłaby sobie z 10 szt bez problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Pracując ze zwierzętami trzeba być cierpliwym, wytrwałym i wytrzymałym na ból :rolleyes: Jak się coś stanie nabieram powietrza zamykam oczy i liczę w myślach do 5 - przechodzi ból i nerwy.

 

Chociaż miałam taką jałówkę Sim była w zagrodzie z 2 innymi. I taką jedną najmniejszą w ogóle nie chciała dopuścić do jedzenia ani picia zastraszona chudła w oczach . Pamiętam raz dałam pasze i ta znowu ją odgoniła tak że rozcieła jej bok rogiem, weszłam tam i tak ją zlałam że policja z animals powinna mnie aresztować. Nie jestem z siebie dumna ale coś we mnie pękło tyle razy jej tłumaczyłam żeby tego nie robiła nie potrafiłam ją oduczyć tego odganiania, Czasem stałam kilkanaście min i pilnowałam aż ta spokojnie zje z kijem. Masakra teraz jak pomyślę mam wyrzuty sumienia ale tak mi szkoda było tej młodej, w końcu ją zabraliśmy stamtąd, ale zaczęła terroryzować młodsze z którymi znalazła się w zagrodzie i tak z ofiary stała się katem nowa to błędne koło. Jeśli nie trzymane są od małego razem to później ciężko połączyć żeby któryś nie był odtrącany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mammut1    20

Byk to byk miałem takiego że grzebał na początku nogą a puźniej na człowieka biegł rurka nic nieda jak takie bydle się rozpędzi nawet jak i niema rogów to może połamać kości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszwlkp    35

Pracując ze zwierzętami trzeba być cierpliwym, wytrwałym i wytrzymałym na ból :rolleyes: Jak się coś stanie nabieram powietrza zamykam oczy i liczę w myślach do 5 - przechodzi ból i nerwy.

 

Chociaż miałam taką jałówkę Sim była w zagrodzie z 2 innymi. I taką jedną najmniejszą w ogóle nie chciała dopuścić do jedzenia ani picia zastraszona chudła w oczach . Pamiętam raz dałam pasze i ta znowu ją odgoniła tak że rozcieła jej bok rogiem, weszłam tam i tak ją zlałam że policja z animals powinna mnie aresztować. Nie jestem z siebie dumna ale coś we mnie pękło tyle razy jej tłumaczyłam żeby tego nie robiła nie potrafiłam ją oduczyć tego odganiania, Czasem stałam kilkanaście min i pilnowałam aż ta spokojnie zje z kijem. Masakra teraz jak pomyślę mam wyrzuty sumienia ale tak mi szkoda było tej młodej, w końcu ją zabraliśmy stamtąd, ale zaczęła terroryzować młodsze z którymi znalazła się w zagrodzie i tak z ofiary stała się katem nowa to błędne koło. Jeśli nie trzymane są od małego razem to później ciężko połączyć żeby któryś nie był odtrącany.

Mnie liczenie do 5 nie pomaga, szybciej do 15 :D Nerwus jestem więc jak coś sie dzieje wchodzę, rykne i wszystkie w strachu czają. Oczywiście nie katuje ich i wgl, tak dla jasności :) Cały czas trzeba na siebie uważać bo to nie żarty, ale i tak lubię pracować przy cielakach, byczkach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz820narew    0

Witam,na drugi rok planuje zakup 2 szt bydła mięsnego chcę zobaczyć jak to jest.Chciałbym w przyszłości założyć większą hodowle ale narazie 2 sztuki i moje pytanko czy mam kupować cielaki czy jałówki jeśli jałówki to w jakim wieku ??? proszę się zemnie nie śmiać po prostu jestem jeszcze w tych sprawach zielony .Pozdrawiam Krzysztof

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WISNIAPOL    0

Ja polecam zakręcić się za jakimiś odsadkami od okolicznych hodowców (jeśli uda się znaleźć). Najlepsze będą oczywiście czystorasowe byki- koszt dwóch nie jest taki wielki. Jeśli jesteś „zielony” poszukaj w okolicy kogoś kto zajmuje się opasem od kilku lat i po prostu czerp wiedzę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Elvis1090
      Witam, tydzień temu kupiłem na próbę 2 cielaki z Łotwy. Przed kupnem przejrzałem forum i natrafiłem na kilka negatywnych opinii mimo to postanowiłem zaryzykować i kupić (cielaki kusiły wyglądem). A więc jeden z cielakow jest czerwony z białą głowa drugi brązowy z czarnym paskiem na grzbiecie, budowa ładna, noga gruba cielaki szeroki i długi waga ok 70kg, mimo opinii że chorują narazie niema żadnych problemów. Po przywozie zaszczepilem Je na płuca (z polskimi też tak robię). Zastanawiam się czy nie kupić jeszcze 10szt tylko obawiam się że nie urosną za duze, Czy ktoś z forumowiczow choduje podobne cielaki z Łotwy i podzieli się informacja jaka wagę osiągają.
      Z góry dziękuję za pomoc.
    • Przez mantas
      Mam na myśli kupowanie młodych byczków, odchowywanie i sprzedawanie, jest to opłacalne czy nie?
      Jak ktoś coś wie to proszę pisać, i proszę o pomoc w rozpoczęciu takiej hodowli
    • Przez MrRadny69
       

      Kupiłem cieleta z Włoch, podobne do simentali. Cielęta nie choruja dobrze zra ale nie rosna. Czy spotkal sie ktos z takim przypadkiem.

      Słyszalem od jednego czlowieka ze jest taka rasa wlasnie we wloszech ktora rosnie do 300kg czy to prawda??
       
    • Przez KarolGo
      Kupię byczki jak w tytule mm mięsne i ncb 10szt Bydgoszcz Sępólno Kraj. i okolice. Rolnicy i handlarze piszcie priv 
    • Przez Lolek909
      Witam. 
       
      Jestem młodym rolnikiem i posiadam w swoim gospodarstwie 10 byków . Ostatnio czytałem że chodowla byczków  do 150-350 kg jest opłacalna . I oto pytanie . Jak bym kupił np. 10 byczków po 50 kg i chował je do 150-350 kg i poił je preparatem mleko zastępczym to czy jakaś firma je odemnie kupi? Nie będą mieli jakiś problemów że mam 10 byczków i mają one 150-350 kg a nie mam  w gospodarstwie ani jednej krowy  . Prosze o odp. 
×