Skocz do zawartości
Bartek1961

Sianokiszonka w rękawie foliowym

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Axial    7

Sprzedawaliśmy do gorzelni i na paszę, miałem propozycję również z wytwórni skrobi ale transport na drugi koniec Polski, więc nie wypaliło. Można to ziarno suszyć /robiliśmy badanie przydatności na paszę/ i poszło na paszę dla brojlerów - po wysuszeniu ziarno jest nie do rozpoznania że jest z rękawa, jedynie przy mieleniu wyczuwa się zapach kiszonki...

Ale ten rok jest wyjątkowy i obawiam się, że gorzelnie nie będą w stanie zapłacić ceny ok. 600 pln/t ziarna o wilgotności 30%.

Teraz robimy rękawy z całego ziarna kukurydzy w gospodarstwie prowadzącym tucz w cyklu zamkniętym - po zakiszeniu puszczają to na młyn i mieszają z innymi komponentami. Robią tak od kilku lat, więc pewnie nieźle im to wychodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bartek1961    2

Co do pomysłu ładowania w rękaw bel sianokiszonki to jestem przeciwny. Chyba nie zdajecie sobie sprawy ile szkody w organizmie krowy robią grzyby pleśniowe. Jak ktoś twierdzi że sie tylko kurzy to niech je spleśniały chleb. Pytanie jag długo pożyje jest kwestią otwartą. Ja stawiam na góra dwa tygodnie. Zatrucie mykotokynami jest trudne w leczeniu i ciężkie dla wątroby!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hanter150    2

Bartek1961 co wiesz że jest dla krów lepsze? Krowy mają całkiem inne zapotrzebowanie na witaminy i mikroelementy niż człowiek. Pomyśl zjadłbyś to co pies. Zapewne nie a psowi to smakuje. Tak samo może i kiszonka smakuje krowom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Bartek1961    2

Ja nie mówię o witaminach czy białku tylko pytam jak być się czuł jedząc przez dwa tygodnie spleśniały chleb. (a niektórzy dają krową spleśniałą kiszonkę i dziwią się że chorują)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hanter150    2

Spleśniałą kiszonkę dają zazwyczaj przy dużych hodowlach przy wybierakach kiszonki. U mnie kiszonkę sypie sie widłami i oddziela się pleśń. Ważna jest też odpowiednia dawka żeby krowy się nie opasły bo potem są problemy z zacielaniem. Ale jest jeszcze coś krowa nie ma wyboru je co pan jej daje i musi się przystosować do paszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bartek1961    2

Pleśń którą widzisz to tylko tak zwane owocniki a strzępki pleśńi rozrastają się w głąb na kilkadziesiąt centymetrów i są mało widoczne. Jak je widać to już jest prawdziwa inwazja. Poza tym grzyby wydzielają mykotoksyny (silne trucizny) do podłoża i to wszystko zostaje w kiszonce. Dlatego najlepiej zadbać o to żeby pleśni nie było. Dobrzez ugnieść i ewentualnie dodać do zielonki zakiszaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MECHANIZATOR    156

popieram to co pisał @Bartek1961 - to co widać na wierzchu to tylko przysłowiowy wierzcholek góry lodowej - i w kiszonce poza mykotoksynami znajduje się jeszcze wiele innych substancji - ktoś wcześniej pisał ze przynajmniej penicyline zwierzęta dostana - i rzeczywiscie niektóre gatunki plesni produkują penicyline - tylko ze taka penicylina moze dostać się do mleka (tak samo jak inne substancje) i wtedy mleczarnia moze wam podziekować za dostawy mleka - poza tym jest jeszcze aspekt humanitarny - chyba nikt z was nie jest amatorem spleśniałego jedzenia (wykluczam sery pleśniowe :P ) więc nie wmuszajcie go zwierzętom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bartek1961    2

Ale wróćmy do tematu Kiszonki w rękawie!

Czy ktoś już karmi taką tegoroczną kiszonką? Jak wyszła mu w tym roku i co na to krowy? Dają więcej czy kręcą pyskiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czarnyyyy    1

Ja zawsze robilem rekaw,a w tym roku narazie przywiezli mi auto wyslodkow,ale takich jak kulki sianokiszonki. Rekaw bedzie prawdopodobnie pozniej. Ale kulki tez sa dobre. Jak narazie nie ma odpadu i bardzo chetnie jedza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Silver    0

A może używał ktoś owijarki szeregowej, bo może i koszt zakupu duży ale oszczędność w foli to chyba z 50% będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bartek1961    2

Ale wróćmy do tematu Kiszonki w rękawie!

Czy ktoś już karmi taką tegoroczną kiszonką? Jak wyszła mu w tym roku i co na to krowy? Dają więcej czy kręcą pyskiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MACGYVER    0

Ja na moją ilość bydła robię sianokiszonki, kiszonkę z kuku i wysłodki w rękawie kisze. Sianokiszonkę i kiszonkę z kuku robie sam bo mam własny sprzęt. Ale kiszonkę z wysłodkuw w rękawie robi mi firma bo nie mam sprzętu do jej zrobienia. Kiszonka w rękawie może być do 18 miesięcy. W belas (sianokiszonka) nawet do trzech lat. A kuku praktycznie jak sie nie spasie ale musi być przykryte folią i lepiej żeby na nią nie padało. ;)

Pomiędzy kiszonkami nie ma dużej róznicy każda jest praktycznie tak samo wydajna ( nie mówie o skłądnikach odżywczych). Trzeba tylko pamiętać że koszt. Ja za kiszenie w rękawie płaciłem 1450zł za rękaw 60 metrowy i sprzęt. Trzba tylko pamiętać żeby na rękawie lub belach owiniętych folią nie było dziu żadnych bo kiszonka się będzie psuć. Najlepiej dziury odrazu zakleić np. szeroką taśmą pakową ja tak robię i się kiszonka nie psuje.Zrobić kiszonkę jest łatwo tylko jak się nie ma sprzętu i trzeba go wynająć trzeba patrzeć ile kasy i poruwnać która jest tańsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bartek1961    2

Mi się wydaje że korzystanie z usług jest tańsze jak kupowanie sprzętu zwłaszcza, że jest bardzo drogi a w przeciętnym gospodarstwie mało godzin pracuje. Najlepiej by było gdyby rolnicy sami dogadywali się między sobą i kupowali maszyny do wspólnego użytkowania ale u nas to chyba jeszcze nie ten etap!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zimny90    1

Chciałbym abyście mi doradzili co się bardziej opłaca- sianokiszonka w belach czy w kopiec. Głównie rozchodzi mi się o pierwszy pokos. Posiadam swoją prasę, owijarkę no i teraz kupiłem sieczkarnie claas. Z pierwszego pokosu ostatnim roku miałem 153 bele 120x120, troche tego bylo. Wydaje mi się że teraz gdy mam swoją sieczkarnie to taniej byłoby pierwszy pokos wrzucić w pryzme a następne pokosy w belach robic. Co o tym myślicie? Zaznaczam też że sieczkarnia ma 320KM więc troche paliwa wypije..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Vhalior2    34

A gdzie można kopić wysłodki w balotach?? I w jakich ilościach (chodzi mi o ok 10balotow) I po ile wychodzi taki balot z transportem???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


lukmar16    0

Witam. orientuje się ktoś może ile może kosztować rękaw foliowy aby można w nim kisić bele 120 sianokiszonki???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kobra89    66

Też wczoraj nad tym myslalem wlasnie, ale wiem ze najmniejsza srednica rekawa to 160cm, dlugosc 60m, a cena takiego to 1100zl. I tak se mysle czy takie cos zdaloby egzamin z belami. Ktos moze eksperymentowal juz cos takiego??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

endrju00711    11

Na 90% nie zdało by to egzaminu ze względu, że te rękawy są podpinane do pras silosujących, które wtłaczają masę, a nie wkładają, e ten sposób nie ma tam powietrza, które jak wiadomo szkodzi w kiszeniu bel. Od tego śa owijarki szeregowe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

koses    2

panowie a czy w tych rękawach dało by się zrobić kiszonkę z kukurydzy zbieranej sieczkarnią ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kobra89    66

Quku pojdzie spokojnie, ale wlasnie interesuje mnie wykorzystanie rekawa do bel,To jak to jest z workami do bel??, bo tez przeciez jest tam powietrze.??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nhcr    4

Sianokiszonki w belach nie kisi się w rekawach, tylko owijarka szeregowa najpierw dociska bele do drugiej, a następnie normalną folią do owijana bel jest ona owijana i tak w kólko i wtedy tworzy się taki tzw. rękaw. A w rekawach kisi się sianokiszonkę w postaci luznej nie w belach.

edit

Może i by zdało egzamin ponieważ po włożeniu beli folia się kurczy, a te powietrze, które zostaje niezaszkodzi w kiszeniu się bel. Tak samo jest z kiszeniem bel w workach, że te powietrze co tam jest nieszkodzi w kiszeniu się bel, tylko gorzej by było jak, by był dostep powietrza czyli jak, by był worek dziurawy.

Pozdrawiam @nhcr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

endrju00711    11

Od kiedy to rękaw się kurczy, przecież to materaił nabija tam prasa silosująca, a powietrze wypycha w ten sposób, z resztą jak ktoś chce wydać ponad tyś zł na rękaw, i zmarnować paredziesiąt bel to proszę bardzo, sam z doświadczenia wiem że ładowanie bel w worek to porazka, więc z tym będzie podobnie <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nhcr    4

Niewiem jak może się kurczyć, ale tak pisało. Ale to niechodzi ładowaniu bel w rekaw taki, który kisi sie np. ziarno kukurydzy, tylko jest specjalna prasa i specjalny rękaw do kiszenia bel w rekaw i po załadowaniu jakoś on sie kurczy.

Ale lukmar16 chciał by kisic w tych rękawach od kiszenia QQ to lepiej niezaczynać, bo nic z tego nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kobra89    66

Z tymi workami do bel to nie jest tak jak wszyscy mowia ze to porazka. Ja sobie zamowilem 10 na sprobowanie i zobaczymy jak to bedzie. Z tego co sie dowiadywalem to jest tak.; jak masz zly material na kiszoki to i w foli bedzie gnoj. A natomiast jak worek jest zle zawiazany to tez masz gnoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez akmaly
      Witam. Mam pytanie ponieważ od kilku lat nie mogę sobie poradzić z takim problemem jak zatrzymywanie się zboża szczególnie jęczmienia (niskiego i bez owsika) na kosie.
      Parametry mojego koszenia to przeważnie:
      - 2 bieg i wariator tak na połowie (raz szybciej raz wolniej)
      - Heder 3,15 (2,95 cięcia) nowszy typ, nagarniacz całkowicie cofnięty do kombajnu
      - Te sprężyny (druty czy palce nie wiem jak nazwać) nagarniacza też mniej wiecej na połowie ale kręciłem w różne strony i wiele nie pomaga.
      - Nagarniacz na samym dole.
      Jak koszę to ścina zboże i odkłada na podłogę hedera ale nie dostaje do ślimaka i tak narzuca aż uzbiera się więcej i dopiero ślimak to zabiera wszystko od razu aż maszyna zawyje i tak znowu zbiera.
      Oczywiście co jakiś czas ale przyznam ze często co kilka minut.
      Koszę nisko, minimalnie nad ziemią aby nie ryło tylko.
      Może to wina bagnetów bo kilka mam kiepskich. Kosa poprawiana dużo nowych stalek więc to raczej nie z nią problem. Ogólnie ścina ładnie tylko to zatrzymywanie.
      Może ktoś miął taki problem jak ja i sobie poradził a może to ja robię jakiś błąd. Proszę o radę
    • Przez stojanow
      sieje seler pod folie preferowke i slabo rosnie 3 klasa ziemi moze ktos ma pare cennych wskazowek
    • Przez dami21
      mam pytanie czym nawozić i w jakim terminie truskawki wiosną by uzyskać duży plon i dobrej jakości owoce ( truskwaki bez osłon oraz bez nawadniania )
    • Przez stopka
      Witam.
      Czy ktoś używa innych nawozów niż np hydrocomplex przed posadzeniem rozsady kapusty?
    • Przez PrzemysawCzerwiski
      Witam. mam małe pytanie odnosnie tego jaki stosujecie program nawożenia truskawek pzred kwitnieniem tzn:czym ile kiedy?
×