Skocz do zawartości
Wozny186

Jaki ciągnik do odśnieżania?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
seweryn20    587

Pewnie że nie trzeba. Wom na wajchę obok fotela jest trochę nieporęczny przy posypywaniu i odśnieżaniu. Musisz za każdym razem przełączać wajchę z wom/pompa na pompa gdy nie chcesz solić a musisz korzystać z hydrauliki.

Poza tym ciągnik jak najbardziej OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wozny186    0

Właśnie z tym mam problem bo u mnie nie da się włączyć samej pompy. Działa tylko pompa z wom. Chyba coś jest wyrobione i nie łapie bo dźwignia ma 4 pozycje ale samej pompy nie da się włączyć. Jutro jak będzie trochę czasu to pościągam te mieszki i tapicerkę bo może coś podeszło i nie da się włączyć tej najniższej pozycji na dźwigni. Do tego jeszcze sprężarki nie mogę włączyć. Podnoszę bolec do góry ale nie mogę wcisnąć tego po prawej. też coś blokuje. Ale tym się nie martwię bo przyczep narazie nie mam więc i spręzarka nie jest potrzebna. Co do odśnieżania to ja zawsze jeżdżę z pustym rozsiewaczem i jak już wszystko poodśnieżam to jadę się załadować solą i wtedy tylko posypuje. Więc jakoś strasznie mi to nie przeszkadza że pompa chodzi z wom bo soli nie tracę ale szkoda żeby rozsiewacz chodził na nawet na pusto cały czas jak w 360.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Damian3211    11

Ja widziałbym to tak : Ursus C-360 +- 18.000zł, kabina naglak +- (zależy od wyposarzenia) 4000zł, przedni napęd około 6000 (zależy czy sam sobie zrobisz) i inne dodatki tak z 1000 zł to daje : cenę około 30.000 tysięcy, w miarę oszczędny traktor, z dużą dostępnością części zamiennych, łatwo go naprawić samemu (dużo mechaników starszego pokolenia pewnie pomoże). Jeśli chodzi o moją opinię to ten traktor jest idealny do takiej roboty. Miałem okazję prowadzić, i radzi sobie świetnie na naszym małopolskim, górzystym terenie. Zgaduję, że plac jest równy więc bez problemu. Postaram się wrzucić jakieś foty na mój kanał z tym C-360 4x4 to może pan sobie zobaczyć. Pozdrawiam

P.S: Co do tych fotek to nie gwarantuję, bo właściciel przegrał przetarg na odśnierzanie :c

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    587

Nie wyobrażam sobie odśnieżania kilkanaście godzin 60-ką. Byle górka redukcja do trójki, pług wąski szerszą drogę to chyba na trzy razy. Po placu brusić dobre ale odśnieżać drogi za słaby, za stary, za toporny. Zdrowie stracisz a nie zarobisz. Nie wspominając o kwocie 30 tysięcy. Ja swojego za 25 kupiłem. Więc gdzie sens tyle kasy w trupa walić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3

a co myślicie o john deere 6200? szukam w miare pożądanego ciągnika do odśnieżania do ok 70tys..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlkpmder    6

Najlepsze do parkingów było by to http://tablica.pl/oferta/traktorek-ogrodniczy-typu-dzik-ID48xS3.html#2c5d073a50

 

A tak poważnie to http://tablica.pl/oferta/plug-do-sniegu-akcja-zima-c-330-lub-c360-mf-inne-ID21ucr.html#2c5d073a50

kupujesz malucha albo jakieś stare auto i po co wydawać spoko kasy na ciągnik

 

Ci co w mojej okolicy odsniezają to wiekszość ciągniki 125KM .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

No widzisz a u nas nie. Bo to już krowa i wszędzie nie wjedziesz a ganianie takim bykiem po drodze i pchanie 5 cm śniegu mija się z celem. Najwięcej jeździ ciągników w przedziale mocy 60-100 koni. Chyba najbardziej uniwersalne jeśli chodzi o robotę i spalanie bez względu na obciążenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

U mnie w gminie jak był przetarg to w wymaganiach było podane " moc minimum 80 KM..." więc lepiej kupić coś większego niż potem żałować bo robota koło nosa przeleciała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

U nas castorama ma jakieś kioti co ma może 50 koni. Zaczyna sypać zaczyna jeździć. Wystarcza. Drogi miejskie zaczyna sypać zaczynasz jeździć. Po co do tego nie wiadomo ile ponad sto koni i masa ciągnika ponad 5 ton? Są zawiane miejsca ale proporcjonalnie do tych mniej przysypanych jest to niewielki procent i nie warto w kolosa się ładować ze względu na nie. Szybciej nie pojedzie bo zakręty, szybciej nie zrobi, nie jest to ciężka robota na tyle koni. Oczywiście mam na myśli tereny miejskie.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

To zależy od zimy, 3-4 lata temu były takie zaspy że jumz z klinem z przodu i koparką na tyle nie dawał rady, teraz jeździ fendt ok 120koni i nie ma że boli chociaż niektóre zaspy musi z barana kilka razy brać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

Zdarza się wiem o tym bo w swoim rejonie mam kilka takich miejsc. Ale ze względu na nie nie wyjechał bym 130 konnym ciągnikiem. Przewaga lżejszej roboty jest kolosalna. Nie opłacało by mi się to pod względem finansowym. A i uniwersalność by spadła bo nie przejechał bym niektórych uliczek z powodu wielkości ciągnika, i niektóre prace z tego samego powodu by odpadły. Już teraz wjeżdżasz na plac do gościa i się pyta czu mu kostek nie wcisnę albo progu w bramie nie złamię. A to tylko mtz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3

nie przesadzajmy z tymi koniami..;p według mnie to 80-90km to już max, wszystko zależy od potrzeb kupującego i od zapotrzebowania.. w jaskach wmiarę szybka skrzynia jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Im więcej przeglądam forum tym mniej wiem jaki ciągnik wybrać. Słuchając sugestii użytkowników forum zacząłem rozglądać sie za Ursusem 5314 ew. 4514. ale wiele opinii na temat psujacych sie silownikow TUZa, druga sprawa ze ciagnik mialby ok 12 lat. Potem zacząłem interesować się nowym Farmtrakiem 555dt bo stwierdziłem, traktor pojdzie w leasing, a przynajmniej nowy, gwarancja itd. Pojechałem wiec do dealera wsiadlem do farmtraca i... jakoś wykonania kiepska i przede wszystkim ten lewarek zmiany biegów pomiędzy nogami!! Tragedia. Zacząlem rozglądać się po innych markach i tu ciekawą cene daje Zetor na model Major - tutaj znow opinie, że już lepszy Farmtrac 675dt. I tutaj koszt zaczyna się piąć w góre. Szukam czegoś do odśnieżania parkingów, dróg osiedlowych, koszenia zieleni, przyczepy niewielkiej. Musi mieć 4x4. Do tej pory jezdzilem Kubotą (dalej mam) i ma hydrauliczna skrzynie i rewers pod piętą a wiec bardzo wygodnie sie odsniezalo ale ciagnik lekki i dość słaby, wiec rewers w nowym zakupie takze moglby byc. Chcialbym aby ciagnik w miare oszczędnie jezdzil bo za rbg odsniezania bierze sie tyle a nie wiecej, zatem im mniej spali tym wiecej zostanie.Jesli chodzi o moc to tutaj moj wybor padl na przedział 50-70 km. Pomozcie cos...

 

Pozdrawiam

Kamil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek72    0

Witam

Mój znajomy kupił 2 lata temu do odśnieżania od Korbanka taki zestaw LS R60 ze spychaczem do śniegu, piaskarką, TURem i zamiatarką. Mi zaleciało troszeczkę "egzotyką" ale jak ostatnio rozmawiałem ze znajomym, powiedział mi że ma zrobione około 1200 mth i jest bardzo zadowolony. Twierdzi że mało pali i że nic poważnego się nie zepsuło (tylko jakaś pierdołka elektryczna). Kupił to w leasingu na 3 lata i jest super zadowolony. Na stronie korbanka znalazłem coś takiego http://www.korbanek.pl/spolka/pl/aktualnosci/promocje/ciagnik_zime_odsniezania_zestaw.html

Pozdrawiam

Tomek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konrad004    7

pomyślcie nad zetorem 7745 mam takiego i się świetnie spisuje w miare komfortowy i spalanie mniejsze niż w ursusie a w sniegu też da sobie rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Jak widze jakie sprzęty tu do odśieżania co nie którzy szykują. To się ciesze, że u mnie w gminie jest sporo zwirownii, drogi odśnieżają równarki i ciężarówki z pługami. Pożądnie i szeroko a nie na 2 m. Większość ciągników którzy tu ludzie podają to się nadaje jedynie do odśnieżania parkingów przed marketami lub podwórek czy chodników.

Poza tym unimoga można zarejestrować, i z reguły są tak rejestrowane jako pojazd specjalny zimowego utrzymania dróg. Sprawia to ,że podatku od środków transportu nie trzeba płacić. Poza tym latem można kosić rowy i pobocza. Zaden ciągnik się do tego nie umywa jeśli chodzi o drogownictwo i w rejonach bardzo chętnie patrzą na taki sprzęt. Na drogach wysokiej kategorii s unimog często jest wymogiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

To spróbuj mi tym unimogiem cofać między samochodami po kilkadziesiąt metrów, wjedź w wąskie drogi pod drzewami. Pojazd jest uniwersalny ale nie nadaje się do wszystkiego. Nie wspominając o tym że jest to pojazd jak ciągnik. Przewiezie ładunek, zapniesz wykaszarkę poboczy, szczotkę do czyszczenia drug, pług śnieżny czy posypywarkę. Tyle że jest mniej gramotny i też ma wady jak każdy inny pojazd. Średnia droga na osiedlach ma max 4 metry. Pług w ponad 80 konnym ciągniku bierze najmniej 2,20, jechać musisz w obie strony. Wiec skąd te 2 metry?

Napisz coś mądrego a nie bzdury.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    345

Widać mało wiesz o odśnieżaniu hubertuss takie przykłady jak podałes sprawdzają się na drogach min.powiatowych a równiarką to mnie rozbawiłeś ,to jest dobry sprzęt ale dopóki jedzie do przodu jak się wbije w zaspę to tylko szukać ciągnika aby to ustrojstwo wyciągnął,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin91    280

Panowie, nie ma o co tutaj bić piany, bo każdy wypowiadający się w tym temacie na słowo "odśnieżanie" ma na myśli wykonywanie tej czynności na różną skalę. Wiadomą sprawą jest, że duży sprzęt ma problem bądź niemożliwym jest żeby wjechał na wąskie drogi i odwrotnie: mały zestaw nie nadaje się na szerokie drogi. Jeszcze do niedawna w mojej okolicy był problem z wjazdem równiarką na drogi gminne, gdyż nie dość, że one były wąskie, to i wjazdy miały po max 3m, więc co się dziwić, że taki sprzęt nie wjeżdżał na drogi boczne, kiedy nie było widać nawet na nią wjazdu. Teraz jest wszystko poszerzone, ale to nie znaczy, że jest lepiej, bo nie zawsze sprzętem takich gabarytów jest gdzie zawrócić, dlatego znacznie łatwiej jest odśnieżać ciągnikiem. Łatwo jest pisać, a założę się, że w praktyce wypadłoby to znacznie gorzej. A ciągnik z pługiem znacznie ułatwia sprawę.

 

Ciężko też określić jaką ilość śniegu macie na myśli i czy jest to puch czy mokry. Z autopsji wiem, że mając do dyspozycji 140KM i szerokość pługa 2,2m przy mokrym śniegu jest co robić. Nie mówię, że muszę z byka w zaspy wjeżdżać, ale mokry śnieg po prostu ciężko się przesuwa, zbija się w duże kule, kawałki, które znacznie utrudniają pracę, ale z tą mocą już można sobie spokojnie z tym problemem poradzić. Do tego zdarza się odgartać śnieg, który ma wys. ok. 60cm kiedy drogi zawiewa, (robi się taka wysokość wtedy jak się odśnieży kilka razy, tworzy się tunel z drogi i w ten tunel nawiewa), wtedy trzeba rozgarnąć burty i nawiany śnieg rozepchać. Śmiem twierdzić, że tak jak miałem na początku w planach czyli ten pług zamontować do ciągnika 82KM - Zetor 8145 - męczyłbym i siebie, i maszynę, bo nie byłby w stanie efektywnie wykonywać tej pracy. Oczywiście swoją opinię opieram na przykładzie odśnieżania dróg gminnych/bocznych o szer. 3-3,5 m.

 

Na drogach powiatowych, asfaltowych na pewno jest inaczej, ale u nas odśnieżają samochody ciężarowe załadowane piachem, one rozgarniają zaspy z prędkością ok. 60km/h, więc to trochę inna technika i oczywiście inne wynagrodzenie.

 

Tak już poza tym - zupełnie żartobliwie - zobaczcie jakie miałem warunki w 2010 roku, jeżeli myślicie, że dałoby radę zrobić to ciągnikiem 80KM to naprawdę podziwiam was. ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez dzik82lysy
      Słyszałem ze DF należą do lekkich ciągniczków(bynajmniej te modele)i nie wiem czy taki DF byłby dobry jako ciągnik główny?3czy 4 skiby obrotowe???Kverneland na resorach (używany) czy nowa unia na zabezp. kołkowym???Czy ok.90 konny agrotron jest w stanie unieść agr up siewny 3 metrowy zestaw famarolu???Oczywiście nie na przekaźnik!
    • Przez michal8899
      jestem na kupnie valtry a72 na 20 hektarowe gospodarstwo plus troche usług i jestem ciekawy jak sprawuje sie ten ciągnik przy pługu, agregacie, talerzówce, kosiarce itd.
    • Przez MrJareczek
      Chodzi mi głównie o to jak pasowałaby do gospodarstwa o areale około 20 hektarów - czyli około 80 KM. Pytam się bo mam dylemat między New Hollandem, Casem a Valtrą, a poza tym Valtra kojarzy mi sie zawsze z pracą w lesie
    • Przez TOME11
      witam
       
      jakie są obecnie dostępne kolory do wybrania w nowej Valtrze?
       
      pozdrawiam
    • Przez podlaskirolnik
      Witam Mam zamiar kupić ciągnik ,który byłby głównym ciągnikiem w mlecznym gospodarstwie. Pracował by  z pługiem fraugde 3+1, gruberem 2,5m, prasą belującą z 15 nożami i rotorem. Śmigał by też z turem i  beczką 7tyś litrów. Pieniądze jakie chcę na niego przeznaczyć nie powinny przekroczyć 300 tyś z turem (chodzi o jak najmniejszą stawkę).
       Myślałem nad Kubotą m 110gx i Case maxxumem 110-120. W grę wchodzą tylko nowe ciągniki. Proszę o pomoc. Pozdrawiam 
×