Skocz do zawartości
News
MarcinC360

Jak odpalają wasze ciagniki w mroźne dni?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
MarcinC360    6

Temperatura -10*+wiatr= ~ -20*.Wczoraj odwoziłem świniaki i wcześniej musiałem dziada swojego (C-360) 3-krotnie zalewać gorącą wodę i spuszczeć wychłodzoną wodę i jak czekałem aż odda ciepło do bloku to kilka razy ruszałem go rozruszniekiem,jak zalałem go 4 raz niby wszystko ciepłe,zaglądam do oleju a z niego prawie galareta!!!!Z bagnetu nie spłynęła ani kropla tylko taka maź była na nim (smar sie zrobił?)!!!!Akumulatory mam słabe,więc wczesniej podłączyłem go pod prostownik i jak go odalałem też był pod prądem,zapalił za 12 razem!!!Zastawiłem chłodnice tekturą zanim wyjecjałem z garażu, zanim świnie załadowałem to mi hamulce zamarzły(płyn)!!!Ale zastawienie chłodnicy duzo dało,bo temp. wody był ok. 70* bo wskazówka weszła na zielone jak wyjeżdżałem z podwórka (chodziił jakieś 0,5h zanim wyjechałem).Jak wasze ciagniki ospalaą w zimie i jakie macie sposoby na ich uruchomienie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    2

Z c360 to nigdy nie pa problemu wlewasz gorącą wodę i zawsze zapali w 3512 tez problemu nie mam podgrzewam go jakieś 2minuty i pali jak narazie to zawsze palił choć stoi w stodole gorzej u mnie jest z T25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roborolnik    3

umnie tylko jeden ciapek slabo pali bo mu swiece slabo grzeja

reszta super a wrazie wiekszego mrozu wystarczy zalac ciepla woda to zapali tak dobrze jak latem ;)

jak nie zaleje ciepla woda to za trzecim razem ale tez odpali, wole jednak oszczedzac akumulatory i zalac ciepla woda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tommy66692    55

Mój ciapek pewnie by cykną silnik po generalce ;) Tylko teraz aku siedzi na full ale jak by był dobry to pewnie by dobrze zapalał.

Zetor-jest na wodzie może być -40 podejdę wleję ciepłej wody parę razy zakręci i już cyka. :D Nawet grzałki nie używam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dzisiaj sprawdziłem mf 255 przy - 10 to zapalił po drugim obrocie wału, ale ma silnik po remoncie. Z tego co wiem to c 360 jak była nowa to na płynie nie zapalała już przy - 10, trzeba było lać ciepłą wodę, mf podobnie. W duże mrozy łatwiej zapalić c 360 bo jest na wodzie a mf na płynie.

 

Tak właściwie o mrozie można mówić poniżej -15 stopni, wtedy są już duże problemy, olej gęstnieje, akumulatory słabną itp.

 

Tommy przy - 40 to zamiast oleju masz galaretę i o zapalaniu można zapomnieć, dodatkowo spada sprawność akumulatorów( ok 1% na jeden stopień, przy - 30 sprawność aku to ok 50%).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
toniekmf255    6

Jak jest duży mróz to ja podgrzewam misę olejową i pali super ;)


Mój avatar-mój ulubiony pies którego już ze mną nie ma :(

Są ludzie, którzy nie popełniają błędów. To ci, za których myślą inni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cezary4514    56

mój 4514 pali elegancko na - 15 stopnowym mrozie bez rzadnego podgrzewania a z kolei c 330 M na -10 stopniowym mrozie jest problem z odpaleniem przynajmniej rok temu tak było z C 330M a teraz to nie wiem bo 4514 i C 330M odpoczywają w bardzo dobrze ogrzewanym garazu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25
No nie wiem bo nie zapalałem przy -40 ;) Ale myślę że jakby nie ten olej to by na pewno spokojnie zapalił.

zdziwiłbyś się -jak nie dotarty to mógłbyś mieć problemy :D

ja tam przy c-360 mam rozrusznik z wirnikiem 24v i aku 2X170 MAh) to nie ma problemu tylko slaba pompa paliwowa i gaśnie za raz -zrobi tak ze 4razy i odpali -gdy by pompa była dobra to na 99%bym sie nie zawiódł

a jak kilka lat temu byly mrozy -30 i na dodatek wiatr i w zbiorniku z oleju opałowego zrobił sie prawie smalec i po traktowaniu go pół godziny rozruchem pronara odpalił i chodził (o pierwszej w nocy)


Czujniki (nowe zamienniki) do kombajnu buraczanego stoll sprzedam
Kontakt 661995047

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukano    0

-10 w garażu wystarczy gorącą woda i pali jak trzeba ;) a normalnie trzeba by trochę pokręcić wole go przelać gorącą woda i nie męczyć silnika i akumulatorów :D


Trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Wierz mi, żałuje się tylko i wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelJD    13

Wczoraj był zadanie zwalić bigbagi z przyczepy. Ciepła woda go C330, świece czerwone, olej gęsty i prostownik. Kilka minut i zapalił w w sumie może za 5 razem, jakaś szmata na chłodnice i rura. Dobra zapalił. Zachaczyłem cyklop. W tym czasie tata wsiadła do Joha, a tam obrót wałem i chodzi. Po zachaczeniu cyklopa przeba podnieść łapy i łyche i to przyspożyło problemy. JA wajcha na dół a tam pompa szaleje, piski i zgrzyty, winą był gęsty olej. Podnosze po chwili i C330 gaśnie. Powodem był również nierozgrzany olej. Rada na zime. Urzywać ciągniki ze świecami płomieniwymi i dobrym termostatem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    51
No nie wiem bo nie zapalałem przy -40 ;) Ale myślę że jakby nie ten olej to by na pewno spokojnie zapalił.

Możesz pomarzyć, w zbiorniku gęsta masa, której nie pociągnie żadna pompa ani filtr nie przepuści. Co najwyżej mógłbyś zapalić światło w kabinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prezesmax    1

ja w swoim zetoku to jak bylo -30 to bez problemu kręcił i zapalił i na płynie bez wody i bez podgrzewacza jedynie mam podgrzewacz do paliwa żeby parafina sie nie wytrącała ale w tym roku padł akumulator i ani drgnie ale po założeniu nowego śmiga jak niewiem co a co do fergusona to jest różnie jego trzeba toche dłużej ale jak było -30 to po 4 razach i zapaloł a teraz to musze na 2 razy raz podgrzewam świecą a później drugi i zapala ;)


Zetor i tylko Zetor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeszcze jedno, przy temperaturach poniżej -30 stopni bałbym się odpalać ciągnik, stal wtedy bardzo łatwo pęka pod wpływem wstrząsów. Do tego filtr paliwa zawalony parafiną. Duże mrozy wykończyły niemieckie czołgi, a co dopiero polskie ciągniki ;) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    63

Mf przelany gorącą wodą i akumulator spod grzejnika z domu lub z samochodu i pali na dotyk, gorzej z ciapkiem bo zawsze na oranżadzie albo ruskiej stoi no i butla gazowa pod filtry i wkłady z filtrów i siateczka z odstojnika wyrzucona ;)

 

 

ps. nie macie problemów że na pracującym ciągniku zamarza chłodnica na wodzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Tommy Jak trzeba to trudno, ale trzeba sie z nim bardzo ostrożnie obchodzić.

 

EDIT

@Ferdek W mf 255 przy lekkiej pracy woda zamarza w chłodnicy bo silnik się nie grzeje i nie otworzy się termostat. Dlatego mój chodzi na płynie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kposy    1

ja mam 2 x 12V w ciapku i pali bez problemu na płynie - wystarczy ze 2- 3 razy zakręci....w jumzie uzywalismu grzalki, ktora robila obiego po trktorze gorącą wodą i wtegy palil dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja Ursusy zalewam gorącą wodą i zawsze pali a do zetora kupiłem grzałkę i jakoś nie chce mi się jej zakładać ale i tak odpal.


FUNKMASTER

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    169

prezesmax i jemu podobni zapomnieli napisac ze ich ciagniki stoja w ogrzewanych garazach


buk, humor ,seks ,rokendrol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kposy    1
prezesmax i jemu podobni zapomnieli napisac ze ich ciagniki stoja w ogrzewanych garazach

Ja mam pod wiatą:rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Moja c-360 stoi w garażu więc problemu nie ma chwile pokręci już pali pod wiata jest gorzej ale przeważnie zalewałem ja gorącą woda po czym nie ma żadnych problemów z odpaleniem :rolleyes:


Moje Filmiki

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinC360    6
ps. nie macie problemów że na pracującym ciągniku zamarza chłodnica na wodzie?

 

Tekture przed chłodnicę i po sprawie,w mrozy nie ma co jeździć bez przysłoniętaj chłodnicy jak się nie ma termostatu,a nawet jak się ma to na wodzie zanim się rozgrzeje silnik i woda to w chłodnicy zamarznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal88    11

c-330 odpala nawet dobrze, tyle ze jest zalewana goraca woda, zakreci 2-3 razy i juz w garazu "ciemno" :rolleyes:

Gorzej z ferdkiem bo jest zalany plynem, jak jest duzy mroz to czasem trzeba nawet 4-5 razy zakrecic :rolleyes: no ale silnik nie jest pierwszej mlodosci :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez azifelek115622
      witajcie, mam taki orbitrol LS ma on 5 wyjść lecz wychodzą one z kostki dokręconej do orbitrola , myślałem, że jak odkręcę tą kostkę i podłącze mu olej bez tej kostki to będzie działał jak zwykły, bo nawet na orbitrolu schemat jest bez tej kostki rozpisany , bez piątego wyjścia. , ale gdy zapodałem mu ciśnienie to blokuje gdzieś to ciśnienie, jedynie tak słabiutko wyciska przez taką malutką dziurkę. da się to w ogóle jakoś do ostrówka wmontować? czytałem też że przeznaczone są te orbitrole do współpracy z jedną pompą "orbitrol-pozostała hydraulika"
      może wyrzucić tą pompę od wspomagania i podłączyć go pod tą dużą pompę od hydrauliki? chyba, że da się to jakoś zmajstrować na osobnej pompie załączam także zdjęcia orbitrola




    • Przez endrju00711
      Stworzyłem ten temat, ponieważ coraz więcej na rynku pojawia się tzw. okazji, i ludzie mają zabujcze pomysły jak wyłudzić od człowieka pieniądze. Oraz jak można się przed nimi przestrzec.
       
      To może ja zaczne, dziś wróciłem z wycieczki kraioznawczej, ponieważ tak to nazwaliśmy. Od jakiegoś czasu szukałem ciągnika, RENAULT cztero cylindrowego, jak się trafi to tur nie zawadzi, ale do rzeczy. Znalaeźliśmy oferte tzw. suuuuper okacje RENAULT 75-14 z ładowaczem czołowym, krokodyl, łyżka, trzy miesiące gwarancji (co było dla mnie podejrzane od razu ), transport gratis. I takie tam szmery bajery
      Dokładnie to ta oferta :
      http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=B99711
       
      Niezła co nie ?? PRZESTRZEGAM TO OSZUST !!! najlepsze jest to że gość robi tak co miesiąć, dowiedziałem się to w sklepie, bo szukałem adresu, ale oczewiście on nie istniał. Pytam się czy jest taki gośc co ciągniki sprzedaje ?? Mówią cytuje ,, Nie, ile pan stracił, pewno po John Deera pan przyjechał HEH ?? " Mój ojciec mówi, nie po Renault , ,, O to nowość, ale nie jest pan pierwszy, bo już siedmiu u nas było HEH "
       
      Całą spawe zgłosiliśmy na komendzie, jednego gością nie dość, że jechał 700 km w jedną strone, bo JD 6100 był w równie promocyjnej cenie, bo za 44 tyś
       
      Najlepsze jest to że w środe miałem dojechać do niego na trasie i niby podpisać deklaracje, że taki i taki ciągnik odbiore, gość wyłączył telefon i udał głupka, później miał wymówke że mu się rozładował, że mamy wpłacić na konto zaliczke, że to na 100% ciągnik będzie nasz, ojciec mówi że inaczej jak do ręki kasy nie dostanie, to mówi że mamy przyjechać w piątek o piętnastej to zaraz całą kase mu damy i z ciągnikiem pojedziemy do chaty, no to pojechaliśmy, a tam niespodzianka Nie powiem troche ładnie mówiąc źli byliśmy ale nam przeszło na szczęście
       
      Temacik ma być ku waszej przestrodze, i prosze o zamieszczanie linków, lub podawanie numerów istnych oszustów, lub ciągników z nieznanego źródła, może ona baaardzo pomuc innym, bo po co tracić kase, czas i nerwy
       
      I jedna sentencja : NIGDY NIE WPŁACAJ KASY NA KONTO BEZ OGLĄDANIA CIAGNIKA I POTWIERDZENIA DANYCH OSOBOWYCH
       
      Aha, zapomniał bym, mieli oni podrobiony dowód osobisty i założone konto w banku w Poznaniu, niech ten złodziej wie, że korzystając z komórki można go namierzyć co do 10 metrów, i policja ostro nad tym pracuje, ale na razie nie włącza numeru, i raczej był sprytniejszy i wyrzucił karte do śmieci, ale i tak mogą określić z kąd były wykonywane połączenia ( To dla złodzieja )
    • Przez adamek1942
      Witajcie nie wiedziałem gdzie napisać taki temat wiec napisałem go tu ;] jak tam macie przekonanie co do smarowanie silnika na wysokich pryzmach 2 metrowych ??  jak myślicie odczuje takie coś silnik ?? czy zajechał ktoś z was już silnik przy ubijaniu kopca ?? 
    • Przez karpiol
      co trzeba pokazać w ciągniku na egzaminie?? Egzamin mam na Zetorze 3320...
      - rozrusznik
      - alternator
      - wlew oleju
      - wlew płynu hamulcowego
      - wyłącznik prądu
      - filtr powietrza
      - wlew płynu chłodzącego
      - miarka do sprawdzania poziomu oleju
      - wlew płynu do spryskiwaczy
      coś jeszcze??
       
      prezentacja ciągnika jest przed połączeniem z przyczepą czy po??
       
      Proszę o odpowieź
    • Przez Xeon
      Przy okazji remontu silnika od c-330 zauważyłem, że jest on w środku solidnie zasyfiony. Do tego stopnia, że smok, który ciągnie olej do filtra był zaklejony (jeszcze takiego czegoś nie widziałem w 30-tce). Dotychczas jeździłem na superolu (zmieniany co 100mtg) - już tego syfu nie wleję.
       
      Pytanie jak oczyścić teraz silnik zanim wleję jakiś lepszy olej?
      Myślałem nad tym, żeby wlać do niego mieszankę ropy i najtańszego oleju w proporcji 70 do 30 (więcej ropy oczywiście) i na takiej mieszance uruchomić silnik na ok 15min. Następnie spuścić tę mieszankę, wyczyścić filtr (bąk) i wlać normalny czysty olej.
      Myślicie, że w ten sposób przepłukałbym silnik, a jednocześnie nie przytarł bym go?
      Może jakaś inna metoda?
       
      Pzdr.
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.