Skocz do zawartości
Marcin1987

Złośliwość ludzka nie zna granic!

Polecane posty

matus951    5

U mnie to se gosciu gnój z przyczepy na mają łąke wyper#$%ił :unsure: Gościu ma pole, które graniczy z moja łąką. Moja łąka jesteś w 1 rogu sciąta ze skosa, i tam rosną takie chaszcze. To Facet, zrobił sobie na mojej łące drogę, i na tym rogu wywalił kilka przyczep obronika. Nie dość że wyjeździł droge na mojej łące, tak jakby nie umiał swoim polem jechać, to se jeszcze na niej gnój składował. Co by z taki debil.m zrobić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Przypnij beczkowóz i po cichu wylej na ten obornik parę metrów sześciennych wody i gościowi sama słoma zostanie :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

adamo24    1

U nas we wsi była taka facetka której syn miał kombajn i jeździł po usługach. Wbiła pręty metalowe w zboże bo kosił tam inny kombajn konkurencja ze wsi tak to można nazwać. Gościu rozwalił prawie połowę kosy na tych prętach. Zaś drugi przypadek to jeden debil od nas pokłócił się z jednym facetem i żeby zrobić mu na złość. To coś sobie wymyślił ze wbije w deski gwoździe i położy to w drodze polnej przysypując ziemią. Efekt tego taki że jak ludzie rano jechali do sadów rwać wiśnie to złapali bodajże 17 kapci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

Mi sąsiadka psa otruła bo chodził do jej suki

koledze ktoś "życzliwy" nasypał cukru do 3512

 

może była zazdrosna , że pies nie przychodził do niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

mojemu znajomemu jeden gosc ukradl 700l paliwa tak po troche albo w beczkach aler najlepsze jest to ze u niego pracowal i nadal kradl jak wlasciciel juz wiedzial ze to on i policja po sladach doszla i mial sprawe w sadzie i ma oddac 2000 zl ale dalej u niego pracuje

 

a ja mam problem z wojkiem sasiadem caly czas mowi ze mi malo jest i oram miedze i brakuje mu 4 m pola ale geodeta byl i jest ok ale i tak jemu nie pasuje

teraz ogrod zaoralem i on sam usuna kamien graniczny a teraz zakopuje mi kaien na polu a ja go wyciagam i rzucam jemu na lake ale teraz wrzuce w pszenice zeby kombajnem go zebral do hederu i rozwalil swojego pieknego forschnita

ale chyba mu jebne miedzy oczy bo nie moge wytrzymac

drugi zas mi zaoral miedze na dwuch polach bo powiedzial ze mu pola brakuje a jak mi nie pasuje to mam sobie geodete wynajac na moj koszt ale sobie odoralem i teraz od tych gosci bede odorywal zeby miedzy nami byl row po pas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

Postawiłem nowe ogrodzenie- podmurówka, panele ocynkowane itp. Oczywiście wziąłem geodetę (a właściwie to moja sąsiadka zamówiła jego usługi). Ta j*bnięta sąsiadka zrobiła sobie gnojownik przy samym płocie (sypie go na moje panele i co ciekawe (jest to dół) wybiera go ładowaczem, aż mi załamuje się w tym miejscu podmurówka. Co z taką gadzią zrobić- najlepiej chyba porządnie pie*dolnąć w łeb.

A swoją drogą, jeśli się orientujecie, jaka odległość gnojownika powinna być od posesji sąsiada. I czy są na to jakieś sankcje, mogą jej zabrać dopłaty z UE, które pobiera (powinna chyba mieć płytę gnojową) ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

gnojownik napewno nie morze znajdowac sie przy samym ogrodzeniu . jak dostales taka ksiarzke o przepisach i wymogach wzajemnej zgodnosci to tam to powinno byc napisane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STANIK    0

conajmniej 4 metry od sasiad!! tak przynajmniej bylo jak robilismy plyte gnojowa musielismy zachowac 4 metry wiec z gnojownikem zwyklym bedzie to sam . chyba ze wyraziles piesmna zgode na to ze moze walic na twoj plot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

Jasne, dałem jej pisemną zgodę. :P

A czy wiecie, gdzie taki przypadek można zgłosić- sanepid, ARiMR ??? Policja chyba nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

ARiMR sie zgłoś. Powinno wystarczyć jak jej po dopłatach polecą :lol:

Na policje możesz zgłosić ze niszczy twoje mienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD6030    3

Witam.Może piszę nie w tym temacie,ale widzę że znacie się tu cokolwiek na prawie i myślę że może akurat mi ktoś pomoże.A więc tak : obok mojego podwórka a właściwie w moim podwórku jest działka,gdzie kiedyś była szkoła.Składuję na niej sianokiszonki w pryzmach i w balotach.Są na niej położone moje obydwie drogi do gospodarstwa.Działka byłą właściwie niczyja,dziś przyszedł sąsiad z mapką i okazało się że należy do niego (nie wiadomo z jakiej racji po prostu została włączona do jego działki). Działka jest dosyć spora a podwórko ciasne :( .Informacja ta mnie zszokowała-sąsiad chce odebrać mi działkę właściwie nie moją,lecz nie jest także jego.Teraz mam kłopot co z tym zrobić.Jak udowodnić że działka do niego nie należy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Idź się najpierw do gminy i w Wydziale Geodezji spytaj się czyja faktycznie jest ta działka. Możesz zajrzeć także do ksiąg wieczystych (jest chyba jakaś drobna opłata). Jeśli w tych mapkach geodezji lub księgach jest, że działka jest sąsiada to masz problem. Jest jeszcze wyjście z zasiedzeniem ale to musisz użytkować ją z 30 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD6030    3

Dzięki za odpowiedź.Dzisiaj byłem w starostwie i okazało się że działka należy do niego,wiem że tak nie jest,więc pozostaje geodeta. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusc914    48

Ojciec ma pole 5km (droga) od miejsca zamieszkania.W linii prostej jest około 1km do tego pola.Obok "sąsiad" ma też pole i ma do niego ok.0,5 km.Tą działkę rozdziela staw na 2 części.Do tej drugiej części musi jechać ok.1,5 km drogą wkoło.Najlepsze jest to że za każdym razem nie wybiera tej drogi tylko jeździ przez działkę ojca po zbożu:wiosną z nawozami,opryskami, w żniwa kombajnem i z przyczepami,na jesieni z rozrzutnikiem, i innymi maszynami.Później ojciec dostaje szału jak łamie cynki od kultywatora czy lemiesze od pługa, próbując uprawić tą "autostradę".Może korzysta z nawigacji z biedronki, która wytycza lipne trasy.Z drugiej strony drugi sąsiad nie utrzymuje rowu melioracyjnego w ładzie ,który zbiera wodę z okolicznych pól.Woda leje się wierzchem przez drogę.Wszędzie tylko minimalizacja kosztów 'kosztem' drugiego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1063

u mnie sąsiad raz wywalił na pole ziemię i kamienie a na miedzy rosła śliwka to czepiała za traktor. Mówiłem mu kilka razy żeby podciął galęzie ale sasiad nie słuchał . Jak podciąłem tyle co mi przeszkadzało to póżniej on odgrodził się betonowym płotem od naszego pola . Kiedyś ojciec miał z nim gorsze zatargi ale jak pomachał mu siekierką to ten sie uspokoił. he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

u mnie we wsi to jest bardzo dużo złodziei którzy tylko patrzą co by za***ać i sprzedać za wino(mamrota)... raz ukradł mi sąsiad nowe opony leśne do belarusa i następnego dnia rano chciał mi je sprzedać, a ja się łatwo domyśliłem że to moje bo jako jedyny w okolicy 40km pracuje w lesie belarusem, a do pole nie potrzeba takich opon bo są droższe o około 800zł za sztukę, więc jak zobaczyłem że to moje to jak złapałem gumowego paliwowego węża to go przez 1 km goniłem i tym wężem po plecach, głowie itd, tak że aż na plecach ma blizny do dzisiaj , ale od tamtej pory to nic mi nie zgineło bo się boją,... tylko jeden taki jeszcze był co mi wałek od maszyny chciał ukraść i nie zauważył pastucha elektrycznego i w tego pastucha wbiegł i się zaplątał w druty tak że nie mógł wyjść sam i tak go ten prąd kopał przez około 30min a potem jak go uwolniłem to go zamknąłem w komórce i nie puszczałem aż do przyjazdu policji ( poszedł siedzieć na 5lat bo miał w wyrok w zawiasach) :)

3 tata temu w sąsiedniej wsi jak kombajnowałem to ktoś wykopał taką dziurę że kombajn jak wpadł to połamał drabinkę i co o mało się nie przewrócił. ;[

Mam też sąsiadke która nie ma nic do roboty to bardzo często dzwoni na policje że zakłócam ciszę nocną (a jest po 6 rano)to teraz specjalnie zdejmuje tłumnik przy traktorze i koło jej okna kilka przegazówek bo jej dom stoi 1metr od płotu.

Kiedyś też znajomemu jego sąsiad wykopał dół twierdząć że będzie robił odpływ ze swojej łąki... mój kolega był cierpliwy ale jednak przyszły żniwa a on nic nie robi od 2 miesięcy to kolega się wkurzył i wziął bele i powrzucał w ten dół aby mieć przejazd na pole. :)

 

Jak już piszesz to rób to bezbłędnie i bez wylgaryzmów !!

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skorzy    0

Dzisiaj chciałem zwozić bele a jakiś ch*** wszystkie po rozcinał. No może dużo ich tam nie stało bo 20 ale normalnie niewiem jak to nazwać I wszystkie po przeciane od spodu. K*rwa aż sie płakać chce. Na sąsiednim polu też ale tylko 8 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

U mnie z niedzieli na poniedziałek w nocy ukradł ktoś mi 3 akumulatory.... 2 to złomy do wyrzucenia ale ten jeden to miał 3 miesiące(ten wyciągneli z ciągnika) ;[

Najlepsze to że policja stwierdziła że to mała szkodliwość społeczna i anulowała postępowania ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×