Skocz do zawartości
samczyk1991

Oszustwa podczas sprzedaży bydła

Polecane posty

samczyk1991    82

Tato sprzedał poubojowo krowę. Okazało się, że dostaniemy raptem około tysiaka bo blisko połowę zabrali oni ponieważ krowa miała jakąś bakterię czy pasożyta żyjącego w mięśniach i podobno muszą głęboko zamrozić i rozmrozić mięso żeby nadawało się do spożycia. Nasze bydło często jest oglądane przez weterynarza i konsultujemy się z nim i razem działamy, Ojciec nie wierzy w tą historyjką i kłócił się przez telefon ale to nic nie zmieni. Niby przepraszali ale my już dalej nic nie opchniemy dla nich. Przykra historia po wieloletniej współpracy :(

Co wy na to ?

Czy wy też byliście w różny sposób oszukiwani lub pokrzywdzeni przez handlarzy, ubojnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janczar810    245

domysłam sie ze ta owa krowa zbyt dobrej kondycji nie była i za to pewnie konieczność poubojowo czy to faktycznie tak jak pisze? i ile miała mniejwiecej na Twoje oko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Krowa była w świetnej kondycji. Miała problemy z wymieniem i dlatego sprzedana. Mało mleka dawała i strasznie długo mleko oddawała ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mickas092    320

Sąsiad do ZM łuków w lecie świniaki odstawiał , jedna zdechła podczas transportu do zakładu - kasy nie dostał a świnka pewnie i tak poszła na kiełbasy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Swego czasu bywałem w pewnym zakładzie i tam sztuki padłe nie szły na kiełbaski tylko do utylizacji ( aż nieraz marnie było patrzeć ile tych sztuk leżało głównie latem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janczar810    245

Krowa była w świetnej kondycji. Miała problemy z wymieniem i dlatego sprzedana. Mało mleka dawała i strasznie długo mleko oddawała ;)

 

pracownicy z zakładu z pewnoscią mieli ochote na wołowinke. Jesli tak jak piszesz to nie rozumiem dlaczego poubojowo ja bym sie nie zgodził gdyby krowa do konca chodzi, je pije itd. miałem kilka takich przypadków ze krowa juz nie jadła i strasznie wygladała praktycznie skóra i kości i zawsze cos tam w okolicy 1000zł wpadło ale po uboju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

My wszystkie bydło co mieliśmy do opchnięcia tam sprzedawaliśmy. Ceny były ok więc kontynuowaliśmy współpracę. Musimy szukać nowego odbiorcę. Dobrze, że wydymali nas tylko na 1 krowie, a nie np 6 opasach po ok 600kg :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

My wszystkie bydło co mieliśmy do opchnięcia tam sprzedawaliśmy. Ceny były ok więc kontynuowaliśmy współpracę. Musimy szukać nowego odbiorcę. Dobrze, że wydymali nas tylko na 1 krowie, a nie np 6 opasach po ok 600kg :(

I tak na słowo im wierzycie? Ja bym żądał jakichś dowodów a jak nie potrafią ich przedstawić to nawet zastanowić się nad oddaniem sprawy do sądu albo nasłać na nich PIW W każdym powiecie są darmowe porady prawne - warto się przejść i popytać jak to wygląda od strony prawnej A może zwykłe nastraszenie ich PIW pomoze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

U nas jak z jakąś sztuką jest coś nie tak to przychodzi protokół z badania z przyczyną utylizacji wystawioną przez lekarza ale to sporadyczne przypadki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2301    12

Tato sprzedał poubojowo krowę. Okazało się, że dostaniemy raptem około tysiaka bo blisko połowę zabrali oni ponieważ krowa miała jakąś bakterię czy pasożyta żyjącego w mięśniach i podobno muszą głęboko zamrozić i rozmrozić mięso żeby nadawało się do spożycia. Nasze bydło często jest oglądane przez weterynarza i konsultujemy się z nim i razem działamy, Ojciec nie wierzy w tą historyjką i kłócił się przez telefon ale to nic nie zmieni. Niby przepraszali ale my już dalej nic nie opchniemy dla nich. Przykra historia po wieloletniej współpracy :(

Co wy na to ?

Czy wy też byliście w różny sposób oszukiwani lub pokrzywdzeni przez handlarzy, ubojnie ?

prawdopodobnie chodzi o wągrzyce ale wtedy wywalają całą sztuke ,po za tym powinni ci dać protokół od lekarza który to mięso badał ieśli niema protokółu to wciskają kit. a najlepiej jest jechać na drugi dzień po dostawie wtedy jeszcze mięso jest na zakładzie i możesz sie od takiej decyzji odwołać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×