Skocz do zawartości
wojtas

maszyny na "społkę"

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Maszyny
zorak    2

u mnie na wsi wspólnie użytkujemy rozrzutnik, sadzarkę, opryskiwacz, rozsiewacz nawozów i orkan. Jest to sprzęt wiejski (rady) zakupiony za pieniądze jakimi dysponuje wieś. Mamy ustaloną opłatę za godzinę. Kiedyś sprzęt stał u jednego rolnika ale w tej chwili jedna maszyna u jednego rolnika - lepiej można zadbać o maszynę. W sumie ja korzystam tylko z rozrzutnika i orkana. Orkan stoi u mnie. Z kasy jaką płacą rolnicy (są to symboliczne słotówki) musimy zadbać o sprzęt - konserwacja, wymiana elementów roboczych. Jeśli ktoś uszkodzi maszynę z głupoty a nie z normalnego uzytkowania to naprawia ją sam. Większych problemów nie ma a jeśli znajdzie się ktoś kto nie jest w stanie uzytkować maszyny poprawnie to następnym razem nie dostanie. Rozwiązanie dobre tylko trzeba zadbać o te maszyny bo pracują znacznie więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tores    1

u mnie to opryskiwacz na 3 po pewnym czasie jeden kupił sobie nowy to 2 za ten opryskiwacz symboliczną cene oddali po pewnym czasie opryskiwacz zacząl sie rozwalać no i tak trwało że muj stary reperował trafiał do drógiego właściciela u niego coś sie zepsuło to do nas oddawał zepsuty i tak po paru razach jak pompa poszła i ojciec powiedział żeby sie może na nową złożyć to tamten że u niego sie zepsuło i jak chce to niech sobie robi naco starszy sie wnerwił i kupiliśmy nówke no i tak teraz każdy ma swój opryskiwacz, mamy jeszcze opsypnik do ziemniaków na dwójke z tym facetem ale tu współpraca jakoś spokojniej idzie no dopuki nic sie nie rozwali :/ a tak ogulnie jak to u mnie na wsi spółek nie ma ale jak trzeba to sie rozrzutnik czy przyczepe spokojnie da od każdego porzyczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tores    1

o przypomniało mi sie jeszcze że jest kopaczka to kto chce kopac to płaci po 20 zł na ewentualny remont

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

" mówią jaskółki że hu*** są spółki" ;)..no i ja sie do tego stosuje. Nigdy nie byliśmy w żadnej spółce i tak już zostanie...U nas ludzie są strasznie zawistni i takie coś jak kupowanie maszyn na pół nie wchodzi raczej w grę. Wole sobie poczekać jeden sezon dłużej i kupić za swoje bo potem są jakieś wojny albo coś. Poprostu w okolicach w których ludzie są ugodni i szanują sie nawzajem to nie ma problemu ale u mnie to nie przejdzie.Mam większość maszyn które mi są potrzebne a jak np podczas żniw mam za mało przyczep to pozyczam jedną od wujka i on ode mnie też czasami ale tak sie już uklepało że jak oddajemy to zawsze się tam daje jakiś czteropak browarka, kawe albo coś takiego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
black08    3
" mówią jaskółki że hu*** są spółki" ;)..no i ja sie do tego stosuje. Nigdy nie byliśmy w żadnej spółce i tak już zostanie...U nas ludzie są strasznie zawistni i takie coś jak kupowanie maszyn na pół nie wchodzi raczej w grę. Wole sobie poczekać jeden sezon dłużej i kupić za swoje bo potem są jakieś wojny albo coś. Poprostu w okolicach w których ludzie są ugodni i szanują sie nawzajem to nie ma problemu ale u mnie to nie przejdzie.Mam większość maszyn które mi są potrzebne a jak np podczas żniw mam za mało przyczep to pozyczam jedną od wujka i on ode mnie też czasami ale tak sie już uklepało że jak oddajemy to zawsze się tam daje jakiś czteropak browarka, kawe albo coś takiego :D

 

 

 

a u nas ze na spólki sraja jaskółki i cos w tym jest


kujawy to jes to!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz15    2

Ja miałe młocarnię na spólkę i nic już nie chcę mieć. My z wujem pożyczamy sobie niektórych maszyn nawzajem i jak narazie to nic się nie kłucim. Każdy naprawia swoje i tak zostanie, spólki to lepiej poczekać rok i kupić maszynę samemu.


Publikowanie moich zdjęć bez mojej zgody ZABRONIONE!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CzarnyBrat1    0

ja na spółkach zawsze wychodzilem gorzej wiec nie bawię sie w takie coś... a poza tym dzisiaj jest tyle możliwości finansowania zakupu sprzętu że spółka nie potrzebna....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

W technikum byłem na praktyce w Holandii i tam spółki są bardzo duże tylko wygląda to trochę inaczej...

 

Byłem u rolnika który miał 25ha głownie użytki zielone i kukurydza na kiszonkę,całość zasiewów przeznaczona na paszę dla 70 krów dojnych.

Z własnych maszyn to miał dwa ciągniki Ford 100KM 4x4 i 50KM, pług, paszowóz jakaś tam przyczepa :D i dośc dużo złomu którego nie uzywał (np. przyczepa samozbierająca Mengele Tandem, 8t, wartość ok 25 tyś zł).

Reszę maszyn wypożyczał z "kółka maszynowego" które było wyposażone bardzo dobrze we WSZYSTKIE MASZYNY ,(np. na placu stało kilkanaście szt wozów asenizacyjnych o poj. od 3 tyś. do 20 000tyś ;) .)

Sprzęt był tam pierwszej kasy, bardzo dobrze utrzymany, nad stanem technicznym czuwał warsztat w którym były naprawiane i sewisowane maszyny.

Kółko to było wyposażone tylko w maszyny, które moża agregatować z ciągnikiem.Wszyskie samojezdne (np.sieczkarnie, kombajny zbozowe) znajdowały się w innej firmie która udzielała usługi.

 

Wałaściciel gosp był bardzo zadowolony z tego rozwiązania.mówił, że woli zapłacić składkę (nie wiem ile wynosiła i w jaki sposób to obliczają ) i mieć w du*ie jaskółki co sraja na spółki :D ...

ciekawe czy u nas kiedyś tak będzie...


Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CzarnyBrat1    0

dobre rozwiązanie o którym mówił @pioter, najlepiej dać kasę i mieć spokój, nie martwic sie o remonty itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam troche dupereli na spółkę np. przetrząsarka do siana. A tak z poważnych to mam na 3 kombajn malinowy warty 250 000 żł


FUNKMASTER

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekzet    38

najbardziej mnie wku**ia jak komos sie pozyczy jakis sprzet i ten ktos podczas pracy cos zepsuje a on nic nie powie tylko przyjedzie, odepnie i pojedzie :angry: ;) raz tak pozyczylismy przyczepe i ten ktoremu pozyczylismy jak ja oddal to burta wisiała na jednym z czterech zawiasów, a on nic nie powiedział tylko zostawił, potem musielismy sie z tata godzine naprawiac :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

sebastian a co w tym dziwnego? znam gościa co ma około 30 ha i ponad 80 sztuk bydła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arni    1

Ja na spółkę mam opryskiwacz. Tak tam sie układa wspólne użytkowanie tego opryskiwacza.


17 lutego 2007r - 17 lutego 2012 pięć lata na af!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
black08    3

najgozej jak ktoś pozyczy przyczepe i wywraca a olej ma po kiju , nie wspomne o potłuczonych lampach i wyrwanych kablach


kujawy to jes to!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtek3222    2

Tak jak mawia mój tato spółki to zjadły jaskółki ,a z rodziną to sie najlepiej na zdjęciach wychodzi ;) Co do pożyczania maszyn to cóz ... są u7 nas w wiosce rolnicy ,którzy dbają o maszynę ,którą od ans pożycza ,a w razie jakiejś awarii bądz uszkodzenia naprawia i dopeiro odprowadza ,ale sa i tacy ,którzy przyprowadza ci rozwalony nic nie powiedzą i pojada jak gdyby nigdy nic ,a ty się martw . Oczywiście takim ludziom pożycza sie tylko raz . My jesli już zdarzy się coś pożyczyć to oczywiście dba się tak jak napisał Jaro bardziej niż o swoje bo wiadomo w jakim stanie bierzesz maszyne w takim odprowadz ,a nawet w lepszym hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek7    0

właśnie najgorsi są tacy co pożyczą i przyprowadzą rozwalone maszynę, jednemu kolesiowi pożyczyliśmy pożyczyliśmy t-25 z pługiem bo chciał sobie ogródek zaorać, przyjechał patrzymy przy pługu nie ma lemieszy, my się jego pytamy gdzie on lemiesze zgubił, a on nam na to że jak pożyczał to lemieszy już nie było ;) :angry: :D , jak się okazało podobno taki dał wycisk ruskiemu że lemiesze pourywał :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25
Nie no nie zawsze :D

 

Ja w tym roku pożyczałem od wuja talerzówkę.On ode mnie rozrzutnik :D I wszyscy zadowoleni...Nikt nie uszkodził ani jednej maszyny ani drugiej. :D

co do spółek to ja osobiście odradzam

potem Twój syn przejmie gospodarstwo, tamtego gościa tez (może córka) -jak sie ożenią to lux :D ale jak nie to mogą powstać zgrzyty (nie miałem na celu Cię obrazic)

a tak na poważnie

u nas braliśmy ze znajomym dwa pronary -on 1025A my 82SA

po przyprowadzeniu mówi ,,narazie weźmiemy pług na spółkę a za rok kupimy agregat"

a ojciec mówi ,,nie nie -ja mogę wziąc pług, ty agregat, chyba na tyle to nas stac"

no i tak zostało zrobione -kupił agregat ex-pom 4,2m, my pług UG 4*35 -przetestowaliśmy swoje maszyny -po roku pożyczania on stwierdził ze nasz plug jest za mały -kupił sobie czwórkę obrotówkę UG, ojciec stwierdził ze agregat 4,2m jest akurat do pronara (miał rację), daje radę sobie dobrze i po dwuch latac kupił taki agregat, teraz nie jestesmy zalezniod siebie, gadamy ze sobą i luzik, po co pozniej się kłucic ;)

moj wuja miał Żuka na spółkę z sasiadem, sprzedawali na złom -dzien przed wyjazdem na złom ktos ze zbiornika paliwo spuscił -no sąsiad :D

wywozili w stanie takim jakim był -tamten wynosi klucze z niego, a wuja do goscia ,,ej ate klucze to twoje??" a on ,,ale zuk wspólny" :D

 

w tym roku w żniwa pożyczyłem dwie przyczepy dla jednego gościa . przeprowadził wieczorem, a na drugi dzień patrzę - flak w jednym kole. no i co pójdziesz do niego żeby naprawil? sam musialem pół dnia sie grzebać - a robota stoi

u nas się pożyczało pająka do siana -wziął jeden sąsiad, od niego drugi, ostatni goscodprowadza poł ,,zębów" nie było -no i wypadło na ojca zmieniać :D


Czujniki (nowe zamienniki) do kombajnu buraczanego stoll sprzedam
Kontakt 661995047

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3

Ja miałem na spółkę rozrzutnik tak wpadliśmy znim ze szok nigdy już nie wezme na spółkę maszyny.Gdy brałem z takim panem z wsi rozrzutnik było fajnie gdy ten gość zmarł i przejoł to jego syn to już nic tym rozrzutnikiem nie można było robić ,wiozłem siano z pola on jak zobaczył ze woże siano to zaczoł wżeszczeć że rozrzutnik jest do gnoju a nie do siana,aż wreszcie sie wkur*** i wykupiłem ten rozrzutnik. Odradzam spółek problemy są jeszcze jak ten i ten chce wywieź czy coś zrobić ;/


«Adik_ziel will do anything for you.»

Jeżeli, ktoś, komuś, coś ewentualnie nikt nikomu nic... To z punktu widzenia masz ode mnie pzdr...... xD

Kocham to co robię, robię to co kocham, choć czasem muszę robić to, co tylko lubię, ale wtedy za to mi płacą. I znowu mogę robić to co kocham...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piochu    7

My jeszcze nigdy nie mieliśmy żadnej maszyny na spółkę, ale często pożyczamy sprzęt do sąsiadów i sąsiedzi nam pożyczają, dodam że połowa moich sąsiadów jest w rodzinie.


http://www.youtube.com/user/Piochu2 - moje filmy na YT. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3
My jeszcze nigdy nie mieliśmy żadnej maszyny na spółkę, ale często pożyczamy sprzęt do sąsiadów i sąsiedzi nam pożyczają, dodam że połowa moich sąsiadów jest w rodzinie.

 

My pożyczamy tylko sąsiadom z którymi mam dobry kontakt i którzy nam też pożyczą jak będzie potrzeba ;] Jak nie miałem czasu kiedyś to pożyczyłem koledze prese a on se presował i zapłacił mi tyle co ja bym presował ;] Sąsiad spoko jak coś potrzebuje to nawet ciągnik pożyczy na 3 dni ;]


«Adik_ziel will do anything for you.»

Jeżeli, ktoś, komuś, coś ewentualnie nikt nikomu nic... To z punktu widzenia masz ode mnie pzdr...... xD

Kocham to co robię, robię to co kocham, choć czasem muszę robić to, co tylko lubię, ale wtedy za to mi płacą. I znowu mogę robić to co kocham...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

@Sebastian zapomniałem- siał jeszcze 3ha buraów cukrowych ;)


Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RSM32    0
Spółka spółką ale pożyczanie maszyn inną drogą ;)

A ja się pytam co to jest? Zespoły Producentów, Spółdzielnie Rolnicze,Samopomoce itp itd tylko w wydaniu na zachód od odry a nie na wschód od bugu. W każde święta jest powtarzany film "Sami swoi " Fajna komedia. Tylko czy to aby KOMEDIA??? Porozmawiajcie z kolegami /konkurenami na wspólnym rynku/ tymi ze starej unii. Co oni mają tylko własne a co wspólne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez lajkzxc
      Witam. Czy zetor 7245 poradzi sobie z rozsiewaczem unia brzeg 1200.  800kg na spokojnie można rozsiewać.   Ale jeżeli zasypiemy pełną tonę?  O podrywanie przodu się nie boję ale czy tył ciągnika wytrzyma?
    • Przez Wojtek026
      Czy stosujecie ceramizery do oleju silnikowego w ciągnikach, jeżeli tak to w jakich, osobiście zalałem ceratec liqui molly do 1,9tdi i widzę samę zalety, w c330 mam zalany oil additiv z MOS2 z liqiu molly i są łatwiejsze starty lżej kręci, czy zalać ceratec do agrofarma?
    • Przez Sadownikx2
      Witam.
      Dlaczego nowe silniki z euro 3 lub 4 to totalne?
      Słyszałem,że jest w nich za wczesny kąt wtrysku celem mniejszego zadymienia.
      A jakie są objawy za wczesnego kąta wtrysku?
      Ostatnio kolega bronował Ursusem C380 Perkins 4.4 litra,ciągał je na jedynce bo na dwójce brak mocy z powodu niemożności osiągnięcia obrotów 1500 czyli włączanie turbiny.
      Te same brony ciągała sześćdziesiątka na 4 z efektem zadymy na całą wieś.
      Nowe C380 robią z silnikiem 2,9litra przecież to ma tyle siły co MF 255.
      Ogólnie te nowe silniki dużo palą mało robią i mocy nie mają to co to za normy euro skoro spali dwa razy więcej niż starszy silnik.
      Ktoś coś wie  jak odmulić te nowe silniki?
    • Przez lajkzxc
      Witam. Panowie jak to jest z pneumatyką w ładowarkach? Aby użyć jej do hamulców w przyczepie.   Chodzi mi o to żeby można nią było w miarę bezpiecznie prrzeciągnąć przyczepę np z nawozem na pole.   
    • Przez lukasx21
      Witam
      Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie temat dodatkowej działalności poza rolniczej, usługi koparko ładowarką, na razie jest to tylko w fazie pomysłu ale mam pytanie do osób które mają jakieś doświadczenie w tym temacie, jak jest z taką działalnością czy dużo jest formalności związanych z rozpoczęciem takiej działalności?, ile trzeba wyłożyć $$ żeby kupić jakiś sensowny sprzęt bo ceny są dosyć zróżnicowane, powiedzmy te 25-30 tys kupi się już jakiś starszy ale sprawny sprzęt czy wyjechanego trupa którego ciągle będzie trzeba naprawiać? i czy wogóle sama koparka jest opłacalna czy trzeba mieć szerszy zakres usług żeby coś z tego było?
      pozdrawiam
×