Skocz do zawartości
wojtas

maszyny na "społkę"

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Maszyny
black08    3

spółki muszą byc na czytelnych zasadach a nie na niedomówieniach.

w takich spółkach trzeba myślec za wszystkich a oni powinni myslec za ciebie.

Niestety w Polsce spółki się nie udają z kilku powodów

-brak solidarności przy wydawaniu kasy na remonty idt

-brak cierpliwości w oczekiwaniu na swoją kolej w pracy maszyną

-brak myślenia na dłuższa metę,

-chęc rywalizacji między rolnikami z danej wsi

-brak zdrowego rozsądku w inwestowaniu.

-brak gotówki na sprzęt naprawdę nowoczesny i wydajny.

 

dobrym rozwiązaniem jest to co mówił Yacenty

dla mnie przykładem spółek maszynowych jest francja wiedza jak to robic i umieją liczyc ludzie po 200ha nie mają swojego kombajnu, nawet siewnika czasami.

Niestety jesteśmy w Polsce i każdy sobie rzepkę skrobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Po części Masz rację:

-po pierwsze solidarności to na wsi nie ma kupi jeden to reszta mu zazdrości i krzywo tylko na niego patrzą

-po drugie, ja mam kilka elementów w okolicy, że jak na żniwa pożyczyłem przyczepę bo padać miało a ja mam kilka swoich to pożyczyliśmy ale jak do zwrotu to musiałem sam ciągnikiem do nich jechać bo oni się tłumaczyli "mi ona jest potrzebna a ty ciężarówkę z firmy sobie weź" :) od tamtej pory tylko dwie osoby mogły pożyczać od nas przyczepy, a od zeszłego roku tylko jeden bo sąsiad ma wonty do naszej nowej obory co przez niego nie możemy jej zbudować

-po trzecie nie wiem o co Ci tu chodzi, Starszy a teraz brejdak jak coś kupują to na lata

-po czwarte po części rywalizacja do dobra metoda na powiększenie gospodarstwa, tylko musi być zdrowa. My ze znajomymi co kilka domów od nas mieszkają to zawsze sobie mówimy jaką to mową "zabawkę" nam przywiozą i jest git. Jak brat posiał w tym roku 5 ha rzepaku na spróbowanie to dzięki nim mamy 12letnie doświadczenie w uprawie :) ale to będzie pierwszy i ostatni rok z pewnego powodu

-po piąte z tym to też jest problem u większości. Kupić coś (najczęściej na kredyt) a później spłacić to dwie różne rzeczy i ludzie z zazdrości kupują sprzęt co im całkowicie nie jest potrzebny a później płaczą ile to im ton pszenicy rocznie na raty idzie

-po szóste zależy co komu potrzeba, nie zawsze jest sens kupowanie JD, Fenda czy Valtry może Belarus czy Pronar wystarczyć.

Ja mam powyżej 300ha i nie mam kombajnu zbożowego :) :) bo mi ni potrzebny jest mam za mały areał do koszenia a używki nie mogę kupić, ojciec zabrania jego motto życiowe "Kobiety, samochody i sprzęt rolnicy bierz nie używany" Ja dodałem jeszcze ciężarówki i sprzęt budowlany. Trzymamy się tego i jest zajebiaszczo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Rafauc360    0

Ja kiedyś pożyczyłem przyczepę zrobioną przez mojego dziadka 6 ton spokojnie na nią wchodziło gościu ze wsi pożyczył i coś nią zwozili nie pamiętam już co to cała burte wgnietli felga peknięta pospawali do tego czasu była krzywa (teraz mam nową) Chodzi o te przyczepy na balonówkach tak zwanych.

 

Nie polecam pożyczać sam sie nadziałem na to i więcej nie daje i już

 

I następny pożyczył to światła podłączył nawracali czy coś i kabel rozerwali kilka żył i tak oddali niby w 100% sprawne bo nei było widać tylko potem sie skapnąłem jak świateł nie miałem.

 

Ahhh ci ludzie :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samex69    31

Koledzy , nie od dziś wiadomo że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć i to samo można powiedzieć o wspólnym użytkowaniu maszyn.Mam kilka maszyn do spółki z różnymi ludźmi i raczej nie mogę narzekać , inna sprawa że to są odpowiedzialni ludzie i nawet jak coś się zepsuje nie ma problemu - kto popsuł ten reperuje.Siewnik "Poznaniak", opryskiwacz, sadzarka, wał łąkowy, włóka i widły do palet -to mam wspólne.

Naprawdę nie widzę sensu aby wszystkie maszyny mieć swoje jeśli są ludzie którym mogę zaufać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian83    11

ja jestem w grupie producenckiej trzody chlewnej i mamy na spółke agregat do bielenia i od tego roku claasa kombajn tylko warunki wynajmu są ustalane dopiero może macie jakis pomysł zeby to grało np na godz tyle i tyle i ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartollini    1

u nas nie opłaca się mieć orkana na jedno gospodarstwo

mam z 2-oma sąsiadami na spółkę jak kosimy kuku to po kolei

nie ma problemów z naprawami czyszczeniem tylko że cały czas stoi u mnie :P ale ogólnie jest git

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartekvet    11

U mnie na spółke ze sąsiedem tylko mamy Poznaniaka i Rozrzutnik i przyczepy we żniwa sobie wzajemnie pozyczamy ale zawsze oddajemy całe tak jak oni nam i jest OK nie narzekam ... . kiedys jak mój dziadek miał sam w rejonie np. rozsiewacz , opryskiwacz , radła, to wszyscy sąsiedzi pozyczali narzedzia się zuzywały ale nikt nie wymieniał oprócz mojego dziadka a to wiadomo nie wypada odmówic sąsiadom ... ale naszczęście gdy rolnicy za pieniądze z uni zaczęli kupywać swoje maszyny skonczyło sie to :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akaku    69

Mój tata teraz bedzie brał maszyny na spółke z bratem. Siewnik do kukurydzy, beczkowóz, prase, zgrabiarke do siana, przetsząsarkę do siana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pancer527    7

Ja tam nie uznaje zbytnio spulek  bo to wiadomo nie zawsze z kazdym sie da cos kupic na spolke, ja wychodze z zalozenia co swoje to swoje, a jak sie kupi uzywana maszyne za okreslona sume co sie utrzymuje przez caly czas na tej samej cenie to i tak zawsze sie nie straci na niej moze najwyzej kilka groszy a sprzedac zawsze idzie np: kupilem zeszlym roku sieczkarnie do kukurydzy hu... tam ze kosic tylko bede +- 2ha swojej i moze cos ukogos ale mam swojom i jade kosze kiedy chce a jak widze jak narazie ta sieczkarnia wogule z ceny nie spada a jedynie czasem jest drozsza.

 

A odnosnie spolek jeszcze tez jest czasem tak ze jedna strona bedzie mniej uzywala dana maszyne a druga 2lub3 razy wiecej i jak przyjdzie do naprawy  i wtedy pretesie danej strony, jeden chce tansze czesci a drugi drozsze lub inne spory zepsules to napraw..Ale to wszyskto to tylko kwesti na jakich zasadach jest spolka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam kolegów. Chcę kupić na spółkę z kumplem z wioski kultywator podorywkowy taki do 3-4 tysi.On ma 20 ha a ja 10 ha .Jak podzielic między sobą koszty tej maszyny jak również koszty wymiany elementów roboczych by było sprawiedliwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kool    0

Mój tata teraz bedzie brał maszyny na spółke z bratem. Siewnik do kukurydzy, beczkowóz, prase, zgrabiarke do siana, przetsząsarkę do siana.

niektóre maszyny na spółke to dobre rozwiazanie np siewnik itp. Ale znam przykład gdzie zgrabiarka do siana była w spółce dopuki w siana nie zaczeło się chmurzyć a następnie deszcz wszyscy naraz chcieli grabić no i niestety zgrabił tylko jeden reszta zmokła i koniec spółki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas972    8

marcinboniek jasli idzies w spolke to najlepiej dzielcie sie po polowie ty daj np. 2tys i on niech da 2tys zeby ci potem nie gadal ze on dal wiecej kasy i jemu sie bardziej nalezy

ale w takim tanim sprzeci to chyba sie nie oplaci ja bym wolal np samemu sobie kupic i napewno nie bede wchodzil z nikim w spolke jesli chodzi o zakup maszyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kkmarcin28    0

mój dziadek miał kilka maszyn na spółkę z sąsiadem. Wszystko było ok jaki mieli tyle samo pola ale gdy sąsiad nabrał dzierżaw to miał 2 razy więcej pola od dziadka i bardzo często tych maszyn używał a jak dziadek chciał z nich skorzystać to on juz je zajmował albo były popsute więc go troche to go wkurzało to powiedział sąsiadowi że na tyle pola co on ma to mu te maszyny ( przegrabiacz do siana,talerzówka i piast ) nie są potrzebne i jak zapłaci mu troche to zrezygnuje ze spółki i maszyny przejdą do jego własności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59

według mnie maszyny takie jak siewnik do zborza, talerzówka, opryskiwacz czy wał łąkowy z tego względu że są to maszyny potzrebne rzadko w roku i rzadko potrzebne dwum osobom jednoczaśnie (oczywiście zależo od profilu gospodarstwa bo np. [posiadajac 100ha pola raczej nie będzie sie kupować siewnika na spółkę z kimś)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafalkom555    13

spółki są może dobre, ale musi sie dobrać tak ludzi aby dbali o sprzęttak samo a nie np. agregat, jeden jedzie z nim i uważa a drugi tylko ogień na drodze, agregat do spawania i później spawane to już nie jest takie jak przed spawaniem a ten co jeździł wolno do jeszcze bardziej bedzie uważał a tamten tak samo jak był ;[ coś wiem jak to znajomy(nie mój agregat tylko jego) dzwoni przyjedź w pole tu i tu powiedział, to jedziemy a tam tylne wały sobie rozwód z gruberem wzieły :blink:

 

opryskiwacz wspólny, trudno powiedzieć, są takie dni ciepłe że trzeba po chłodzie pryskać ale żeby rosy nie było i tu będzie problem ;[ siewnik też nie za bardzo pokazane było w tym roku że nie ma czasu na przestój B)

pługi, maszyny do uprawy pozniwnej, beczkowuz, rozrzutnik to się zgodzę ale zgrabiarka przetsąsacz to nie, deszcz spadnie i troszkę się później opuźni zbiór B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KarolT25    40

Ja z wujkiem mam Ursusa C-330M ciągnik jest tylko u mnie na grubszych akcjach typu orka i rozwalnie gnoju,kopanie,zimuje u mnie,reszte przebywa u niego,na taką spółkę nie narzekam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko przeważnie gra w spółkach póki nie ma następców i mają o podobnej wielkości gospodarstwa ale przeważnie jak ktoś się rozwija to kupuje większe maszyny a te stare nie mają już dużej wartości i wtedy tylko ten mniejszy z nich korzysta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
manik    34

Mówił wróbel do jaskółki: ja pie***** takie spółki.

Ja bym u nas nie pchał się w takie coś bo z tego to najczęściej tylko kłótnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roki212    83

Ja obecnie mam 3 maszyny na spółke to pierwszy i ostatni raz w takie coś weszłem... wszystko jest ok jak właśnie są w miare podobne powierzchnie pola, maszyna jest nowa i oczywiście sie nie psuje... a teraz juz jak mają swoje lata to jeden patrzy na drugiego, a drugi na trzeciego aby coś tam w niej naprawił itp. Robić kazdy chce a jak coś naprawic to nie ma komu, coś sie sp******i nie zrobi przygoni postawi i niech martwi sie ten kto bedzie nastepny brał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz95    5

Jak w spółki to tylko z normalnymi ludźmi a nie jakimiś debilami co jak zepsują to nic nie powiedzą tylko odstawią i jak by nigdy nic :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×