Skocz do zawartości
krzysiek29

Skąd brać prosięta rejestrowane ze świadectwem zdrowia

Polecane posty

krzysiek29    3

Witam!

Proszę powiedzcie skąd bierzecie prosięta nie mając swoich macior. Kiedyś brałem z targowisk a teraz nikt tam nie posiada ani numeru gospodarstwa ani świadectwa zdrowia a świnie muszę trzymać bo do ESU do młodego się liczy. Bardzo proszę o normalne odp a nie typu: kup sobie maciorę....

Czy nie da się jakoś obejść tego świadectwa???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2354

Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym świadectwem zdrowia. Dowiedz sie czy w Twojej okolicy nie ma jakichś hodowców macior na prosięta i od nich bierz. Wtedy masz pewność, że prosięta są zarejestrowane i gospodarstwo ma papiery na brak chorób typu Auszkiego.

Swoją drogą ciekawi mnie kto kupuje jeszcze u Ciebie prosięta od takich co numeru gospodarstwa nie mają. U nas bez druczków nic nie załatwisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tak samo się zastanawiam... przecież każdy musi świnie sprzedać ze świadectwem a o numerach to już nie wspomnę jak się do ubojni sprzedaję to musi być numer albo to na uchu wytatuowany albo kolczyk lub tatuownicą uderzeniową w zad !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

krzysiek29    3

lukasz 222, u nas w okolicy nikt kto ma maciory nie rejestruje świń bo się ludzie boją kontroli i niezgodności w książce. Może to dziwne ale tak jest w naszych stronach a sprzedają prywatnie lub na wyroby wędliny. A ja potrzebuję świń z numerem gospodarstwa oraz świadectwem zdrowia wolny od choroby auyszkiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    181

Osoba od której kupujesz prosięta powinna zgłosić się do lecznicy po świadectwo zdrowia i przekazać Ci je w najbliższym czasie. Gdy będziesz sprzedawać tuczniki, które wychowasz z tych prosiąt to sprzedajesz je z numerem stada gospodarstwa w którym przyszły na świat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2354

@krzysiek no to im nie zazdroszcze, bo kontrola może przyjść nawet stodołe i dom pomierzyć i świń nie ukryją, a budynków raczej przezornie nie rozbiorą. Jak jeden czy drugi dostanie prokuratora za obrót zwierzętami niezgłoszonymi do rejestru to dopiero zaczną się bać. To nie jest dziwne tylko śmieszne mówiąc szczerze, bo niektórzy nasi rolnicy z Unii chcieliby tylko dopłaty i najlepiej, żeby nawet nie pytali do czego (bez urazy dla normalnych rolników, bo ja też z dotacji korzystam ale możliwości kontroli jestem świadom i rejestr świń normalnie prowadzę).

Co do Twojego problemu to nikt w Twojej okolicy nie kupuje też prosiąt? Może z innego powiatu/województwa? U mnie też jeżdżą długie trasy za prosiętami do stałych "dostawców", przy większych ilościach zawsze się opłaca. Pytaj znajomych, szukaj ofert w prasie, internecie, może znajdziesz kogoś konkretnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

bardzo dużo prosiąt jest sprzedawanych bez rejestracji. Często rejestruje je ten który kupi że się mu urodziły. Sporo ludzi ma 2-3 maciory ale nie zgłoszone nigdzie. Jak nie masz na stanie zwierząt to żadna kontrola nie przyjdzie ich szukać chyba że ktoś im to zgłosi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxiben    14

tak nie doradzaj jak chcesz to rob tak u siebie bo niby jak ma zglosic urodzenie jak nie posiada zarejestrowanych loch a nawet jesli je by mial to ile od nich urodzonych prosiat moze podac ze 20 30 a moze jeszcze wiecej niz dunczycy to ma krotkie nogi bo wpadka przy pierwszej kontroli pewna reszte dopowiedzial lukasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2029

A niby czym różni się locha od tucznika w książce stada świń?Ważne tylko sztuki .Wystarczy zgłaszać tylko z głową a nie np.są 2 miesięczne prosiaki i nic poza tym a ktoś zgłosi urodzenie następnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2354

Jak nie masz na stanie zwierząt to żadna kontrola nie przyjdzie ich szukać chyba że ktoś im to zgłosi.

No to jeszcze mało wiesz kolego. Kontrola weterynaryjna owszem, nie przyjdzie, ale BKM (dla tych co nie wiedza to organ kontrolny Agencji) może kontrolować wszystko jak już przyjedzie. Od wielkości działek i stanu uprawy po pomiary budynków inwentarskich a nawet mieszkalnych. Nikt świń w piwnicy nie trzyma więc raczej kontrolerzy sie połapią, bo głupich tam nie biorą. Nawet gdyby nie wiedzieli, że ktoś trzyma na lewo i dadzą karę tylko za brak kolczyka/tatuażu, to nie chciałbym być w skórze rolnika, kiedy raport z kontroli trafi do Biura Powiatowego. I tak samo przy okazji nikt nie będzie na tyle głupi, żeby uznać, że 20kg prosięta urodziły się tydzień temu. A wszystko dlatego, żeby z lenistwa paru kartek nie wypełnić. Czysta polska głupota.

 

Jak chcecie to sami tak kombinujcie, takie "rady" można sobie wsadzić w kieszeń. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie sie narażać na agencyjne sankcje i co gorsza sprowadzanie sobie do chlewni jakichś chorób. Jak hodowca nie ma nic do ukrycia to nie boi sie długopisu i paru druczków i ma wszystko na czysto zrobione. Od kombinatorów to nawet kubka z kawą bym nie chciał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

od jakiegoś czasu nie mam świń ale czasam trzymam kilkanaście. Miałem taka kontrolę o której piszesz. W oborze sprawdzali wszystkie kolczyki u bydła. Czy nie mają za ciasno. W jednej przegrodzie były akurat kupione prosiaki jeszcze nie zgłoszone. Zastanawiałem się co powiedzieć jak o nie zapytają. Przeszli obok nic nie mówili. Potem w domu piszą skończyli krowy, i jeden mówi świń państwo nie trzymają to będzie mniej pisania. Tak byli zajęci tym sprawdzaniem kolczyków u bydła że wcale nie widzieli prosiaków a że nie było ich na liście kontrolnej to o nie nie pytali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2354

"100 razy przez rów przeskoczysz, za 101 wpadniesz i sie zmoczysz".

Nie ma to jak solidne podstawy do popierania takich praktyk - "bo mi sie udało"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2029

Kolega zapytał ''jak obejść'' to napisałem jak. Nikogo nie namawiam .Jak ktoś lubi spełniać ślepo wymogi UE to powodzenia -w prostowaniu bannanów i połowie ślimaków(ryba) :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2354

Niby wiem, że niektórym wypełnienie w roku kilku prostych druczków i prowadzenie prostej w porównaniu do bydlęcej księgi rejestracji stada sprawia kłopot, ale żeby komuś sprawiało to trudność niczym prostowanie bananów - moge tylko współczuć :huh: ta UE taka brzydka, że aż wstyd brać dopłaty i programy "sponsorskie"

Co do obejścia świadectwa zdrowia to chyba tylko w tym kraju można dawać takie rady, zamiast z góry je potępić. Kit z tatuażem czy kolczykiem, tylko co jeśli od takiego "lewego" hodowcy kolega przywiezie sobie jakiegoś Auszkiego czy inne cholerstwo? Zapłacenie paru złotych więcej i otrzymanie odpowiednich dokumentów chyba opłaca się bardziej, niż przymus likwidacji całego stada i kwarantanna na chlewni. No ale to tylko moje zdanie, bo bynajmniej nikomu takiego nieszczęścia nie życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2029

Miałem już kilka kontroli i żadna nie miała zastrzeżeń.Takich co potępiali bo inni mówili że tak trzeba było w historii Polski sporo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Nie na temat ale wtrącę : "Kto nie ryzykuje ten szampana nie pije".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2354

Już napisałem czemu takie coś należy negować, jeśli nadal tego nie rozumiesz, lub uważasz, że to nic takiego, to wybacz ale nie widze sensu dalszej dyskusji. Z prawem i rejestracją niech każdy kombinuje jak chce, byle potem nie wylewał żali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agachj    0

Witam. Wreszcie znalazłam ludzi, którym potrzebne są prosięta rejestrowane. W mojej okolicy trudno znależć chętnych na takie prosiaki i zawsze mam problem z ich legalną sprzedażą. Zaineresowanych proszę o kontakt.

 

Witam!

Proszę powiedzcie skąd bierzecie prosięta nie mając swoich macior. Kiedyś brałem z targowisk a teraz nikt tam nie posiada ani numeru gospodarstwa ani świadectwa zdrowia a świnie muszę trzymać bo do ESU do młodego się liczy. Bardzo proszę o normalne odp a nie typu: kup sobie maciorę....

Czy nie da się jakoś obejść tego świadectwa???

Witam, mam prosięta rejestrowane, profilaktyka szczepień, kontrola weterynarza. Zapraszam do współpracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

ciagle kwitnie ten rynek caly czas...prosiaki sa ale bez rejestru..mam podobny problem..tylko te dunczyki i dunczyki..żygam nimi...polskich juz sie nie oplaca kupic bo drozsze niz te zachodnie...jestem za polskimi ale nie ma gdzie kupic..tylko z szarej rynkowej strefy co dzs juz jest bez pszyszłosciowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez ahme999
      Ostatnio borykamy się w gospodarstwie z okropną biegunką-podajemy tylbian, oksytetracyklinę w znacznie zawyżonych dawkach i za nic nie pomaga! prosięta chudną i leje się z nich jak z kaczej D... macie może jakieś sprawdzone sposoby na biegunki, bo bo dwukrotne szczepienia każdego dnia po kilkadziesiąt prosiąt wykańczają i mnie i zwierzaki....
    • Przez tom14145
      Zauważyłem u jednego z prosiąt że kręci się dookoła...
      po czym kładzie się (pewnie zawrót głowy.)
       
      Wypuściłem je do ogrodzonego wychodka dla kur i było trochę lepiej, ale teraz z powrotem się kręci...
       
      Co mam robić?
      powrót do stajni pogorszyłby sprawe.
    • Przez mariuszpolis
      Witam, co może być przyczyną po odłoączeniu prosiaki nie dadzą rady wstawac, zaczeło sie od wiekszych, co im podac, może ktoś miał taką chorobę ??
    • Przez case118
      objawy sine uszy, ruszają bokami, chwieją się na nogach.
    • Przez Fujitsu307
      Witam mam problem z prosietami około 20kg jeden. Otóż dwa tygodnie temu kupiłem na rynku 8 sztuk. Wszystko ładnie pięknie zacząlem przyzwyczajac do własnej paszy. Dawałem im 3razy dziennie po niedużej ilosci. Wszystko było pieknie prosiaki wrecz w oczach przybierały na masie(gdy je kupiłem były bardzo leciutkie chyba to był handlarz który jakis czas je głodził) ale nie było z tym problemu prosieta żywotne energiczne brak jakich kolwiek objawów choroby teraz mają około 20kg widac ze sa po prostu juz lepiej zbudowane. I wszystko tak było w porządku az do chwili kiedy to zauwazylem ze prosiaki cos swedzi bo sie zaczeły drapac okazało sie ze mają wszy. Troche sie tym przeraziłem nigdy nic takiego nie miałem. Pojechałem do wetrerynarza który dał mi szczepionke na pasożyty zewnętrzne i wewnętrzne nazwa szczepionki to Ivermina 1% inj. po podaniu tej szczepionki w ilości 0.6ml na sztuke dosłownie po 3-4 godz zauważyłem że jeden prosiak żle sie czuje dostał biegunki dosłownie woda z niego leciała i wymiotował dostał siny brzuch i uszy a 3 godz później padł.Bałem sie o reszte prosiąt ale po ich zachowaniu nic nie swiadczyło ze cos im dolega. Doglądałem ich co godz i obserwowałem ich zachowanie ale były zywotne biegały jadły ogonki zakręcone.Od momentu zastrzyku minęło już pół soboty cała niedziela a w poniedziałek rano patrze a nastepny lezy chociaż w niedziele wieczorem wszystko było ok wszystkie tryskały zdrowiem. Przeraziłem sie zacząlem szukac tej szczepionki w internecje okazało sie ze tą szczepionke nalezy podawac pod skóre a nie do miesniowo w okolicy karku za uchem. Zadzwoniłem do weterynarza i spytałem o co chodzi czemu mi nie powiedział jak sie podaje ale on powiedział ze dobrze podałem ze on i inni weterynarze tak podaja tą szczepionke i nic sie nie dzieje i ze to na 100% nie od tego padły.Powiedział mi ze to może byc obrzekówka. Ale skąd jak przeciez było wszystko ok do momentu zastrzyku. po drugim prosiaku przeciez bym zauwazyl ze cos zaczyna sie nie tak jakis objaw obrzekówki a ten pierwszy tak nagle trzy godz po zastrzyku. Zła pasza czy co ale przez dwa tygodnie od zakupu nie miałem tego problemu az do momentu zastrzyku Pomocy do paszy dodaje proszek przeciwbiegunkom taki do odsadzenia i granulki prestarter i w pierwszym tygodniu zakwaszacz i wszystko było ok. Pomocy
       
       

×