Skocz do zawartości
LEX

Jaką kupić ładowarke? Manitou, Merlo, JCB, Claas?

Polecane posty

FARMER76    1

Witam.

 

Miałem dylemat pomiędzy Merlo Jcb Manitou.

Manitou sterowanie bardzo złe(joystick)masakra:(

Merlo34.7 TOP-rewelacja na placu utwardzonym ergonomia mercedes------ale,ale ciężka praca w trudnych warunkach(HYDROSTAT) tragedia(wyją pompy ,brak mocy totalne rozczarowanie)oddałem ją dealerowi po dwóch godzinach pracy .

Jak chciałem nabrać wysłodki z rękawa nie mogłem zamknąć łyżki ,dopóki nie włączyłem wstecznego biegu.

 

Więc wybór padł na JCB 531-70 iteraz wiem,że był to najlepszy wybór-nie jąka się i spokój w kabinie ,nie wyje i nie czeka tylko pracuje.

 

Więc jaak słyszę te testy ,że Merlo najlepsze -to myślę,że oceniąją ją na placu betonowym jak podnosi palety.

 

pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Jeśłi chodzi  o ładowarki używane to tylko    John Deere  3800   z kabiną na środku  i skrzynia  zwykłą powershift  wg mnei najlepszy sprzet do ciągania przyczep za sobą. 

 

Catepillar nie jest zły   jeśłi trafi się na w miarę zadbany egzemplarz  maszyna nie do zdarcia.

 

Jcb super łądowarka  ale ma 1  mankament o którym żaden dealer  nie wspomni   co 500  mtg  wymiana zaworów      na dzień dobry   wołają za nie 7 tyś zł

 

manitou mc cormick  landini  deutzf fahr  to to samo   

 

bobcat to   samo co mf  oraz faresin

Class  to samo co  Cat  

 

Wiedemann    drogi i przereklamowany  lepszy od niego jest  schaffer  giant lub niemeicki sauerburger  hofloader czy też thaler  za mniejsze  pieniądze 

 

Jakie zawory? mam JCB i ma prawie 2 tys h i nic nie robiłem z żadnymi zaworami. Siadła tylko pompka paliwowa (elektryczna) i ostatnio napinacz paska się rozleciał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Mikruss    71

Ciekawe jakie zawory?

Silnik i tak perkins, a zawory hydrauliki to większość ma na podobnych podzespolach.

Edytowano przez Mikruss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER76    1

Myślę ,że to była kwestia przyzwyczajenia ale ogólnie to mi nie pasował.


JCB na pewno ma swój silnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Spokojnie. Tylko nie wiem jak ze stabilnością bo jak robiłem kurs to mieli chyba 906 i mówili że trochę wywrotna, ale na kursach to wiadomo jak jest. Do CATa trochę droższe części niż do innych ale ogólnie spoko.

 

Ale ta z linku jak na 94 rok trochę za droga, a i przebieg wątpliwy, ja mam Schaeffa z 96 roku i mam prawie 12 tys h. w JCB przez 4 lata niecałe mam 1900h.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dawidg2 źle spojrzałeś...... rok 2007, przebieg 1997mth.

np. do wyrzucania obornika jeżdżąc po płycie to będzie super,

Ale np do rozsuwania QQ na pryzmie to boje się że będzie się zawieszać bo ma mały prześwit i te opony są raczej na twarde, suche powierzchnie.

no i ta wywrotność, ale nie mogę niczego szerszego jak 1,8m. więc z takim rozstawem osi każda będzie wywrotna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

A faktycznie, mój błąd. No tak będą wywrotne, mniej wywrotne byłoby coś ze skrętnymi kołami.

Ale i tak 2007 rok tak mały przebieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damo    26

martinez 0019 a może taką bardzo udana maszynka http://otomoto.pl/weidemann-jak-schaffer-3002-z-niemiec-lyzka-krokodyl-A488497.html  płyty drogowe 18 centymetrowe podnosi a zjechaniem ma już trochę gożej bo tył w górze a co do używania takich małych ładowarek na pryzmach to są za małe zwłaszcza jak trzeba wpychać w silos... co najwyżej do porównania... a z zakopywaniem na pryzmienie ma problemów  od czego jest łyżka.... od 4 lat używam troszkę większej. coś jak ta tylko troszkę starszej oprawie .http://olx.pl/oferta/koparko-ladowarka-ahlmann-5-ton-CID5-ID8URX9.html#14629c1f59.  każda ma swoje wady i zalety   http://olx.pl/oferta/koparko-ladowarka-ahlmann-5-ton-CID5-ID8URX9.html#14629c1f59

Edytowano przez damo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukas1337    0

Witam. Mam zamiar kupić ładowarkę do 50 paru tys zł netto. Z tego co czytałem na forum to chyba JCB byłoby najlepszym wyborem. Znalazłem coś takiego. http://otomoto.pl/jcb-K277647.html
Miał ktoś taki sprzęt? jak się sprawuje i jak z awariami w takich maszynach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

Witam. Mam zamiar kupić ładowarkę do 50 paru tys zł netto. Z tego co czytałem na forum to chyba JCB byłoby najlepszym wyborem. Znalazłem coś takiego. http://otomoto.pl/jcb-K277647.html

Miał ktoś taki sprzęt? jak się sprawuje i jak z awariami w takich maszynach?

Ja mam taką 525-67 z 96 roku. Silnik Perkinsa to najgorsze dziadostwo jakie może być, słaby do tej maszyny, ciężko pali w zimie, układ paliwowy uszczelniany tymi kretyńskimi gumkami, osprzęt silnika jakiś taki sztukowany. Skrzynia ok. Instalacja elektryczna puszczona byle jak, u mnie się przetarła i podfajczyła główna wiązka, wyprułem i zregenerowałem bo nowa 800 funtów, ogólnie części drogie, byle czujnik tysiąc złoty. W sumie jakiś większych awarii nie miałem poza pękniętą tuleją na czwartym cylindrze ale to chyba jeszcze u poprzedniego właściciela. Wycieki z siłowników trzeba usuwać dorabiając uszczelnienia bo typowe calowe ciekną zaraz po wymianie. Ogólnie wszystko w calach sworznie, tuleje, śruby, gwinty chcąc coś zrobić potrzebny chociaż podstawowy zestaw kluczy. Cena tej z linku faktycznie trochę wysoka, za  57k netto mozna coś nowszego kupić, moja kosztowała 35k brutto, fakt że nie wyglądała tak dobrze, straszni syfiarze nią jeździli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

A gdzie napisałem że mam zajechany silnik, pęknięta tuleja nie świadczy o zużytym silniku. Poczytaj forum "kopaczka", co chwile ktoś ma problem z perkinsem, koparki pracują praktycznie co dzień po 8 godzin ale to nie powód żeby po dwóch latach od kupna nowej maszyny był problem z jej rozruchem gdy temperatura spadnie poniżej zera. Perkinsy niby mało palą ale są słabe. Mam dwa silniki perkinsa 1004 w ładowarce i 4.203 w wózku widłowym, jak chodzą to chodzą ale wystarczy że się zapowietrzy i trzeba godzinę przy nim grzebać. We wózku robiłem remont bo był już trochę wyjechany i spróbowałem zapalić go na samostart w efekcie czego dwa tłoki popękały. Dopiero póżniej przeczytałem gdzieś w necie że tych silników nie można palić na samostart. Konstrukcja obu silników sprawia wrażenie chaotycznej i kompletnie nieprzemyślanej, w bloku powiercone mnóstwo kanałów które w zasadzie nie wiadomo do czego służa bo są pozaślepiane śrubami. Mam też wózek z silnikiem mercedesa, konstrukcja silnika stara jak świat bo z 1946 roku (mimo to do dziś napędza agregaty chłodnicze w kontenerach), i pali od strzała a licznik motogodzin już 20 lat temu w dniu zakupu stał na 16 tysiącach i stoi do dziś. Suchutki zero wycieków choć składany w większości na uszczelki i sznury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Mam w ładowarce Perkinsa tego 1004 wolnossącego i nic jeszcze nie robiliśmy a ma prawie 12tys h. Zapowietrzony? Parę razy stanął z braku paliwa, po wlaniu i podpompowaniu ręczną pompą palił bez problemu. Po wymianie filtra paliwa też tak samo. Jedyny minus tego silnika to cięknący płyn na rozrządzie. Będziemy musieli go niedługo uszczelnić bo zaczyna lecieć. Chyba że jak ciepło się zrobi to przestanie.

 

W Wózku widłowym też mam perkinsa, remontu też nie robiliśmy jeszcze, jedynie też uszczelnienie, na wale przepuszczał, pompa wtryskowa siadła. Tłoki cylindry nie ruszane.

 

Remont Perkinsa trzeba zrobić porządnie bo wtedy się pierdzieli jak ktoś oszczędza. Zresztą w każdym silniku tak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

W moim jcb przy 125KM to spalanie 5-6l/h przy takiej średniej i różnej robocie. Jak dużo przejazdów to wzrasta trochę. A przy pchaniu ziemi koło 10. Na pryźmie koło 7-8 na h.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XTRO    161

ma ktoś instrukcję obsługi ładowarki Manitou 735-120 ?

Chodzi mi głównie o kontrolki, która co oznacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    115

Podobno najmniej awaryjne i najbardziej wytrzymałe są ładowarki CAT wiem to od serwisanta który do mojej przyjeżdżał i mówił ze nowe manitu się sypią na potęgę ale to już niech użytkownicy się wypowiedzą

 

Patrząc na forum kopaczka.pl koparki cat mają bardzo dobrą opinie ale już ładowarki teleskopowe cat nie mają tak dobrej opinii.

 

 

Ja mam taką 525-67 z 96 roku. Silnik Perkinsa to najgorsze dziadostwo jakie może być, słaby do tej maszyny, ciężko pali w zimie, układ paliwowy uszczelniany tymi kretyńskimi gumkami, osprzęt silnika jakiś taki sztukowany. Skrzynia ok. Instalacja elektryczna puszczona byle jak, u mnie się przetarła i podfajczyła główna wiązka, wyprułem i zregenerowałem bo nowa 800 funtów, ogólnie części drogie, byle czujnik tysiąc złoty. W sumie jakiś większych awarii nie miałem poza pękniętą tuleją na czwartym cylindrze ale to chyba jeszcze u poprzedniego właściciela. Wycieki z siłowników trzeba usuwać dorabiając uszczelnienia bo typowe calowe ciekną zaraz po wymianie. Ogólnie wszystko w calach sworznie, tuleje, śruby, gwinty chcąc coś zrobić potrzebny chociaż podstawowy zestaw kluczy. Cena tej z linku faktycznie trochę wysoka, za  57k netto mozna coś nowszego kupić, moja kosztowała 35k brutto, fakt że nie wyglądała tak dobrze, straszni syfiarze nią jeździli.

 

Jak sam czytałeś na kopaczka.pl jedni mają wielkie problemy z perkinsem a innym spisuje się bardzo dobrze.

Mam JCB 526S z 99r, (realny przebieg zapewne grubo powyżej 10K godzin) perkins AK 90km turbo i złego słowa nie mogę o nim powiedzieć, mocy jeszcze nigdy nie brakło a nawet wydaje mi się, że 75km też by wystarczyło.

Zimą przy -5st C nawet nie muszę używać świecy do odpalenia, przekręci półobrotu i pali jak latem. Przy -18st C jak tylko akumulator ma silę kręcić to odpala bez problemu, przy większym mrozie aku zanoszę na noc do kotłowni, chwile pokręci i odpala.

Mam ją 5 lat i jeszcze nigdy się nie zapowietrzyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez DanielFarmer
      Witam.
       
      Czy ktoś posiada lub wie coś o ładowarkach faresin?Wiem że produkują je we Francji, nikt w okolicy nie ma, zapewne są mało popularne to i z naprawą i częściami będzie kłopot :unsure:
      Wpadła mi q\w oko "okazja" czyli poleasingowa ładowarka faresin 7.30 czyli 7m wys i 3 tony udzwigu rocznik 2005 5,5tys mtg za ok 50tys netto.Jak myslicie warto się zainteresować?Bo cena wydaje mi się baaaardzo okazyjna.
    • Przez W0jcik
      Witam. Tak jak w temacie, jaką ładowarkę wybrać plus minus do 35 tyś. Wiem że do takiej sumy pieniędzy nie znajdzie się czegoś super, ale zawsze coś będzie.
      Mam nadzieję że mi pomorzecie.
    • Przez robson79
      Witam. Mam problem z tą ładowarką nie chce ciągnąć na drugim biegu. Prędkość drugiego biegu jest taka sama jak pierwszego i dodam że na pierwszym biegu można ciągać przyczepy ze zbożem można opony palić wszystko jest dobrze a na drugim sama się nie może uciągnąć i nieraz stanie.
    • Przez hary6400
      Czy ktoś ma ladowarke cat jak to się sprawuje czy awaryjna jest? Jaki olej do hydrauliki?
    • Przez hary6400
      Mam mala ladowarke weidemann rok 95 posiada ona silnik Mitsubishi, czy ma może ktoś dostep do części do takiej maszyny? Głównie chodzi mi o glowice silnik jest 4 cylindrowy
×