Skocz do zawartości
karolr2

Restrukturyzacja małych gospodarstw [połączone]

Polecane posty

Rolnik1973    1248

Ta kasa powinna być wyłącznie przeznaczona na rozbudowę budynków i zakup zwierząt, ziemi. Żadne maszyny. Bo jak kupi duży pług i posieje dżon direm to od tego nie urośnie 5xtyle.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polus0    16

A skąd wiesz kolego, czy tym dżon direm nie szarpnie głębiej ziemi i nie dokopie się do pokładów węgla?? Urosnąć, może nie urośnie ale wartość gospodarstwa wzrośnie (pomijam "rękę" państwa która czycha na to co jest w ziemi:-) ).

Dobry pomysł koledzy podsunęli, jeżeli ktoś się nie wykazał do tej pory, to powinien mieć lekko ograniczony dostęp do łatwych pieniędzy. Niech wykaże się większym pomysłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Ta kasa powinna być wyłącznie przeznaczona na rozbudowę budynków i zakup zwierząt, ziemi. Żadne maszyny. Bo jak kupi duży pług i posieje dżon direm to od tego nie urośnie 5xtyle.

 

Głupota. Chcesz mi powiedzieć że uprawa starymi bronami piątkami do C-360 daje takie same efekty jak uprawa nowym agregatem uprawowym? Po drugie heloł, mamy XXI wiek, komfort pracy też sie liczy. Jasne że możesz zaorać 30ha starą C-360, tylko za kilkanaście lat podczas rozmowy z kimś będziesz prosił o powtórzenie bo nie usłyszałeś co ten ktoś mówił ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ChiquitaB    48

na pewno lepszy efekt się uzyska ale kupując nowy większy ciągnik przyjmujemy powiedzmy zwiększenie areału w niedalekiej przyszłości, a jak ktoś inwestuje w budynki to wiadomo że na sprzęt kasa sama w niedalekiej przyszłości się znajdzie. Chodzi o rozwój a nie stanie w miejscu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Rozwój to zwiększanie produkcji a zwiększanie produkcji grozi nadprodukcją. A czym grozi nadprodukcja to już raczej wszyscy wiedzą... Tak więc panie i panowie - spokojnie z tym rozwojem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

no niestety prowadzi to do nadprodukcji wtedy jest kryzys cenowy i Ci którzy mieli nieopłacalną produkcję albo część małych gosp po prostu rezygnuje z danej dziedziny gosp rolnej. Niestety takie czasy, aby dorównać kolegą ze wschodu musimy zwiększać produkcję oraz wydajność w poszczególnych sektorach. Jak ktoś ma głowę na karku to sobie poradzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuba1212    13

Potzreby są, my niestety się nie łapiemy na żadną inną pomoc, ponieważ mamy zbyt mało ziemi. Gdyby była możliwość pewnie bym zaryzykował, ze względu na zakup kilku maszyn (Ładowacz, agregat , rozsiewacz) Może zakup jakiejś dobrych krów, jest gdzie inwestować. Jednak to wszystko trzeba policzyć, czy się uda.

Ta kasa powinna być wyłącznie przeznaczona na rozbudowę budynków i zakup zwierząt, ziemi. Żadne maszyny. Bo jak kupi duży pług i posieje dżon direm to od tego nie urośnie 5xtyle.

 

Ale możesz zawsze oszczędzić na paliwie i na innych kosztach. Szybciej i lepiej zaożesz, lepiej uprawisz. Kupisz agregat uprawowo siewny to zaoszczędzisz na paliwie, kupisz zwijkę- zaoszczędzisz na usłudze. A i zawsze sam możesz tą usługę wykonać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1248

Małe gospodarstwa to te do 10ha, a tyle ziemi to się obrabia z doskoku w przerwie reklamowej między filmami sprzętem do 50KM i tu nie trzeba niewiadomo jakiego komfortu. Mieć co hodowć i gdzie i żyje w spokoju że nic nie goni. Ja mam 14 ha i żadnych dofinansowań nie brałem i nie planuję brać bo mam co trzeba i aby wygodny fotel i duży telewizor i się żyje i ma czas na wszystko.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

no niestety prowadzi to do nadprodukcji wtedy jest kryzys cenowy i Ci którzy mieli nieopłacalną produkcję albo część małych gosp po prostu rezygnuje z danej dziedziny gosp rolnej. Niestety takie czasy, aby dorównać kolegą ze wschodu musimy zwiększać produkcję oraz wydajność w poszczególnych sektorach. Jak ktoś ma głowę na karku to sobie poradzi

 

Tak się składa że również koledzy z zachodu mają problemy z nadprodukcją i brakiem opłacalności - nie tak dawno protesty we Francji z racji niskich cen mleka. Rok 2011 marne ceny ziemniaków w całej UE. Jeśli koszt wyprodukowania mleka wynosi 1,2zł a otrzymujesz 1,1 zł to ile byś krów nie miał tak czy siak produkcję masz nieopłacalną. Mały często więcej wytrzyma niż ten duży zadłużony bo niestety - kasa na nowe maszyny i wielkie obory nie bierze się z powietrza.

Jeśli komuś się wydaje że zachód to tylko duże gospodarstwa to jest w wielkim błędzie. Ludzie żyją tam z 15-20 ha i dobrze się mają.

 

Co do nowych JD itp... pewnie że fajnie się jeździ nowym sprzętem jednak gdy jest on kupowany na wyrost ( a tak bywa najczęściej) generuje same straty - wartość maszyny spada a odsetki od kredytu trzeba spłacać. Co innego gdy maszynę zajedziemy w 5 lat a potem sięgamy po nową na dofinansowanie. U nas jest najczęściej tak że kupuje się 150km na 30ha, robi rocznie 200mth a po 5 latach ciągnik wart jest 50% ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kryroj    0

Z tego co zauważyłem najlepiej opłacalna jest sprzedaż zbóż a nie tak jak w moich okolicach przerób zboża na paszę dla świń... Przeliczając wszystko wychodzi na to, że zyskują tylko rolnicy ci którzy mają większe gospodarstwa utrzymujące się ze sprzedaży zbóż. Większość gospodarstw w Polsce nie należy do rolników a do banków. Branie kredytów pokazuje że rolnicy nie zarabiają "kokosów" na gospodarce. Takie wsparcie dla małych gospodarstw by pomogło się rozwinąć tym którzy żyją z samej gospodarki. Tylko moim zdaniem te pieniądze są za małe oraz już to wiem że na pewno ich braknie ponieważ każdy będzie chciał się rozwijać a chętnych będzie wiele...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

przyznam Ci rację bo nawet niedawno czytałem że we Francji czy tam Włoszech dostają za mleko 35 eurocentów a wydają 45 mniej więcej. Trzeba być rozważnym w inwestycji bo wiadomo wziąć łatwo a spłacić już gorzej. Oraz jestem tego samego zdania że ciągnik musi być wykorzystany w gosp jak najlepiej i robić jak najwięcej aby zarobił na siebie, chociaż wielu tak jak i mojemu teściowi szkoda jest ciągnika nowego używać np do nawozów czy oprysków i takie pracy robi ciapek który zapewne robi więcej godzin w roku od Case'a i mówi że taki ciągnik to do końca życia mu wystarczy. Dla mnie to brak słów w takich przypadkach. Ale każdy robi jak uważa.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2344

@Kryroj Kredyt bierze się nie dlatego, że nie ma się pieniędzy, tylko dlatego, że nie wyciągnę np. 100 tys. zł z rękawa na daną inwestycję. Branie kredytu na gospodarstwo, które na siebie nie zarabia lub ledwo wiąże koniec z końcem jest czystą głupotą i nie ma co się dziwić, że fiskus potem zabiera ludziom cały dobytek. Zwiększenie produkcji musi iść w parze ze znalezieniem rynku zbytu, jeśli go nie ma, to produkcja jest bezcelowa.

 

Racją jest też to, że w Polsce nie myśli się podczas kupna ciągników. Ktoś na 15 ha kupi 150 konny ciągnik i szpanuje przed sąsiadami. A po kątach narzeka jak to ciężko na raty nazbierać. Bawią mnie też teksty typu "bierz większy bo co jak się rozwiniesz?" - usłyszało 10 rolników z jednej wsi. Życzę powodzenia w rozwoju przy obecnych cenach ziemi i dzierżaw i łaknieniu gruntów. Ciągnik kupuje się do obecnego stanu ziemi, bo zanim zwiększy się areał na tyle, by potrzebny był mocniejszy, to ten kupiony już dawno zdąży się spłacić. Kiedyś wydawało mi się, że tak wysokie ceny sprzętu sprawią, że ludzie zaczną myśleć przy zakupie. Od czasu pobytu na tym forum rozwiałem swoje wszelkie wątpliwości. Mało kto potrafi sam zastanowić się nad kosztami i opłacalnością.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danield28    33

Za bardzo to wszystko wyolbrzymiacie i już schodzicie na temat który z restrukturyzacją małych gospodarstw ma mało co wspólnego... Jest to pomoc dla tych którzy mają cel na rozwijanie gospodarstwa i to nie poprzez zakupienie ciągnika bo kupując ciągnik nie osiągniemy 20% wzrostu wielkości gospodarstwa... Nie będą wspierać gospodarstw, które mają kilkanaście ha zbóż i chcą kupić ciągnik to nie o to w tym chodzi... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Ludzie za 60 tys nie zaszalejecie. Nikt cudów nie dokona i jakoś drastycznie nie zmieni gospodarstwa. Mało jest ciągników na rynku za 60 tys nowych. Jeśli juz własciciel małego gospodarstwa taki kupi to nie sądze, aby jakoś wzrosła wielkość ekonomiczna gospodarstwa. Moim zdaniem to taki program na otarcie łez tym, którzy nie dostali się na inne. Zreszta jakie będą ostateczne kryteria tak naprawde nikt jeszcze nie wie.

Edytowano przez Matey

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

To fakt jesli ktos je mądrze wyda coś tam usprawni. Budynek też można jakiś zbudować czy ziemi dokupić. Gdzieś tam było napisane, że wspierane będą przedewszystkim jakieś gospodarstwa niszowe, nietypowe. Może jakieś sady,stawy, pieczarkarnie, hodowle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Dokladnie, 60tys to jest nic w porownaniu z wymogami jakie stawia agencja, nerwami i dodatkowymi kosztami i poswiecaniem mnostwa czasu przy zalatwianiu papierow (bralem mr i mgr). Trzeba sie liczyc z tym ze zawsze istnieje ryzyko niepowodzenia (ja sie o mie otarlem). Za 100tys mozna by sie zastanowic.

Ciagnik za 60tys nowy odpada, do 5 lat jesli mozna - moze byc ciezko. Lepiej jakos zacisnac pasa i kupic cos ZA SWOJE na rynku wtornym, tylko nie na huraa tylko z glowa by nie kupic padaki, najlepsze i najmniej inwazyjne rozwiazanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Co nowe to nowe tyle że coraz więcej w tym elektroniki. Silniki coraz mniejszej pojemności, coraz bardziej wymagające normy spalin, ciągnik robiony tak żeby szybko się rozleciał. Wyobraź sobie remont nowego NH z półałutomatyczną skrzynią za 10 lat. Tylko to złomować.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

kolego tylko że polityka firm jest taka że taki ciągnik ma wytrzymać 5 lat czy tam 8tys h i złom a nie trzymać ciągnik 30 lat jak c330, takich maszyny nie ma już i nie będzie, chociaż wuj ma mf 255 bodajże i jak pisali w instrukcji że wytrzyma 6tys bez remontu tak tyle wytrzymał i potrzebny był remont. A elektroniki nie ma się co bać i tylko uprzyjemnia i ułatwia pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

A tu się nie zgodzę. Elektronika powinna być ograniczona. To idzie za daleko. Ciągnik ma być wygodny ale i niezawodny a to co się obecnie dzieje to często cyrk na kółkach. Kogo stać na odstawienie 200km po 8 tys mth? Chętnych na to niewielu a zezłomuj takiego... Za duże koszty. Ciągnik powinien pracować 15-20 tys mth i dopiero na złom.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Nie ma co się przejmować, za kilka lat tyle tego nazwożą z zachodu że części do wyboru do koloru będzie. Jak nie spalony to powypadkowy, z walniętą skrzynią a sprawnym silnikiem albo odwrotnie. Ja mam starą renówkę, bałem się o części a okazało się że niedaleko handlarz ma ze 4 identyczne na części... I masz oryginalną część a nie szmelc co wytrzyma 200mth

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×