Skocz do zawartości
konraddd

rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
konraddd    0
Napisano (edytowany)

Witam mam 16 lat i jastem w 1 klasie liceum na profilu biol-chem mój tata prowadzi 20 hektarowe gospodarstwo i trzyma krowy. Mam dwóch braci obydwaj po studiach niestety bez pracy :( Strarszy skończył historię na UW a młodszy ochronę środowiska na Politechnice Warszawskiej. Obydwaj mieli dobre wyniki ale mimo że mieszkali w Waszawie i szukali w okolicach pracy nie znaleźli jej :( Brat który również był na biol-chemie mówi że wszystkie po tym kierunku studia są ciężkie trzeba duzo wkuwać bez żadnej gwarancji na pracę. Tata przekonywał mnie żebym poszedł do technikum rolniczego i przejał gospodarstwo ale ja byłem dobrym uczniem i poszedłem do LO zresztą tak jak moi bracia. Teraz zastanawiam się czy nie przenieść się do technikum i zostać rolnikiem ? Czy w tym zawodzie tak jak tata mnie przekonuje praca jest z dekady na dekade lżejsza i przyjemniejsza ? Po studiach w Polsce pracy nie ma widzę to po moich braciach a jak jest to tylko jak ktoś ma plecy ;( Jak uważacie czy dziś młody chłopak przejmujący gospodarstwo ma lepszą sytuację niż świeżo upieczony magister ?

 

Jest tu mnóstwo młodych rolników więc liczę na wiele rad ;)

Edytowano przez konraddd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Jak masz technikum i studia to masz dwa zawody i jesteś wykwalifikowany fachowiec, a po liceum nikim, nawet jak masz studia... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
melon10641    161

mnogość uczelni i przekonanie w naszym społeczeństwie że studia otworzą Ci drzwi do kariery sprawiły że wszyscy idą na studia. Efekt jest taki że jest mnóstwo studentów a potem magistrów a w Polsce nie ma takiego zapotrzebowania. Mieć pracę pewną to można po informatyce, elektronice po dobrej politechnice, albo jak skończysz SGH, reszta to loteria, 100% nie masz pewności że ją znajdziesz. Bardziej możliwe że studia pomogą Ci w znalezieniu pracy ale nie koniecznie w swoim zawodzie.

Jak przejmiesz całe 20ha to możesz się zastanawiać nad byciem rolnikiem, ale jak tylko 1/3 to też wątpliwe czy Ci to wystarczy na utrzymanie rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

uglibugli    74

Przechodziłem przez takie same dylematy i powiem ci tak jak skonczyłem liceum i poszedłem na ekonomie (wiem kierunek bez przyszłości według niektórych) i nie żałuję bo zawsze bede miał papier może uda się znaleźć lżejszą pracę niż na roli a na gospodarkę zawsze możesz wrócić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

piszesz że bracia są po histori i ochronie środowiska, to teraz odpowiedz mi na pytaine co oni po tych studjach chcieli robić?

bo historia to chyba tylko IPN albo nauczyciel/wykładowca, a ochrona środowiska? ekolog i na drzewa protestować,

 

po studjach też da sie znaleść prace i to bez pleców, tylko trzeba dobry kierunek wybrać

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    196

Jak chce zostać na gospodarce to ok, ale trzeba się decydować teraz i stopniowo je rozwijać, a ojciec bedzie mu pomagać puki może. Studia możesz robić prowadząc gospodarstwo z pomocą ojca czy bez wszystko zależy od kierunku gospodarstwa.

Pytanie czy cię interesuje taka robota, jak nie to raczej sobie odpuść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35
Napisano (edytowany)

Qazi - dobrze to podsumowałeś. Nic dodać, nic ująć :)

Edytowano przez maniek33

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak masz technikum i studia to masz dwa zawody i jesteś wykwalifikowany fachowiec, a po liceum nikim, nawet jak masz studia... :)

 

Zawód to masz po zawodówce tak na marginesie.

Profil masz dobry pytanie czy liceum dobre , bo może być takie że masz tylko 2 godziny więcej tych przedmiotów i rozszerzone , jak takie to idz do zwykłego.

Studia dobra sprawa ale dobre studia a nie jak 3/4 ludzi idzie na studia żeby aby mieć papierek a potem sie dziwią że jest bezrobocie bo wszyscy na tym samym kierunku , jak masz głowę idz na jakieś techniczne typu budownictwo,

Jak chcesz iść na gospodarkę to ci wystarczą zaoczne nie baw sie w technikum 4 lata tylko po to żebyś miał papierek,

Moja rada , pomyśl co chcesz studiować poszperaj na rynku pracy na co jest popyt i na to idz ,

A jak chcesz sie zajmować gospodarstwem to idz po liceum na zaoczne a na tyg praca .

Sam musisz pomyśleć co chcesz robić , to i to jest dobre tylko trzeba mieć głowe na karku i troche oleju :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

A to po technikum to według ciebie nie ma zawodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No po technikum jest sie technikiem zawodu, a zeby miec zawod wystarczy zawodowka.

 

A studia????? To wymysl panstwa zeby jak najdluzej z uczniow kase drzec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciej9911    22
Napisano (edytowany)

Każdy z was ma trochę racji i ja dodam coś od siebie. Zwróć uwagę na to co ciebie interesuje. Ja np jestem po technikum handlowym ale zawsze ciągnęło mnie do rolnictwa. Po szkole pracowałem jako handlowiec w hurtowni budowlanej, dobra praca za dobre pieniądze po prostu żyć nie umierać, ale budowlanka mnie nie kręciła.... żeby być bliżej rolnictwa otworzyłem punkt sprzedaży pasz i mimo iż nie mam z tego na razie takich pieniędzy jak z poprzedniej posady(a problemów od cholery) to nie żałuję bo robię to co lubię. Wybierz taki kierunek w którym nawet jak znajdziesz dobrze płatną pracę nie będziesz się "dusił".... Z 20ha jeśli dołożysz do tego produkcję zwierzęcą to wyżyjesz tylko sam musisz wiedzieć czy będzie ci to odpowiadać. Na gospodarstwie jesteś nie zależny a po studiach znajdziesz prace w korporacji i będziesz uczestniczył w wyścigu szczurów.... W przypadku gospodarstwa masz już gotowe miejsce pracy a po studiach będziesz musiał jej dopiero szukać. Ale to tylko moje zdanie. Nikt ci recepty na udaną przyszłość nie da. Sam musisz wiedzieć co chcesz robić w życiu.

Edytowano przez maciej9911

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konraddd    0

piszesz że bracia są po histori i ochronie środowiska, to teraz odpowiedz mi na pytaine co oni po tych studjach chcieli robić?

bo historia to chyba tylko IPN albo nauczyciel/wykładowca, a ochrona środowiska? ekolog i na drzewa protestować,

 

po studjach też da sie znaleść prace i to bez pleców, tylko trzeba dobry kierunek wybrać

 

Człowieku mój starszy brat przez pięc lat przeczytał tyle książek jakis biografii rodowodów drzew genealogicznych co ja przez całe zycie nie przeczytam wiem bo co jakisz czas pokazywał mi co czyta gdy przyjeżdzał do domu i gdy go odwiedzaliśmy. Sam nie wiem dlaczego poszedł na ten kierunek tj. historię bo naprawdę kupę pracy, kucia i mnóstwo czasu spędzonego w biliotece go to kosztowało ( z tego co mówił te tudia naprawdę są czasochłonne) a pracy po nim od 2 lat niema mimo że podań składał tysiące... Tu się chyba liczy pasja :D Chociaż z drugiej strony mój brat potrafi wymienić całe kalendarium wojen europejskich w okresie od 15 do 17 wieku z pamięci (jakaś specjalizacja chyba :D Ale po histrii to już podobno tak jest jest. Podobnie ochrona środowiska mnóstwo kucia chemia matma fizyka a pracy brak zbyt ogólne studia podobno ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

A studia????? To wymysl panstwa zeby jak najdluzej z uczniow kase drzec.

 

Nie no trochę przesadziłaś bo państwo akurat tu najmniej korzysta bo musi wykładać kase , fakt koszta sa ale państwo ma z tego znikomy udział :)

A studia dobra sprawa bo raczej po liceum albo technikum nikt by autostrady nie zaprojektował albo domu :)

 

 

Chociaż z drugiej strony mój brat potrafi wymienić całe kalendarium wojen europejskich w okresie od 15 do 17 wieku z pamięci

 

I co kupi za to chleb , Fajna sprawa znać swoją historie ale tez trzeba sie za coś utrzymać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid0605    22

konraddd moje zdanie jest takie ze poszedłeś do liceum bo nie chce Ci się pracować i chcesz tak jak większość skończyć studia i za przeproszeniem "palić głupa" a w zamian dostawać dobrą kasę, ojciec przekonuje Cię ze na rolnictwie też idzie zarobić wiedź myślisz aby iść do technikum i "zostać" rolnikiem. Tak sie nie da na rolnictwie trzeba pracować i jeśli to nie jest twoją pasją nigdy nie sprawi Ci to przyjemność i możesz żałować swojej decyzji. Ja gdy kończyłem gimnazjum rodzice, siostra namawiali mnie na technikum inżynierii środowiska ale ja wiedziałem co chce robić i co mnie interesuje. Poszedłem do zawodówki w zawodzie Mechanik Operator Maszyn Rolniczych znajomi śmiali się ze mnie ze idę do zawodówki ze wszyscy teraz idą do LO i wgl ze to wstyd, rodzice mówili że nigdy nie znajdę pracy w zawodzie bo nie ma zapotrzebowanie. Okazało sie że był to dobrzy wybór, pomimo że nie mam w domu rolnictwa sprzęt rolniczy nie był mi obcy bo od dziecka pomagałem u znajomego i w polu i w warsztacie wiedź wiem co do czego za trzy tygodnie kończę tą szkole, lecz robię to co lobie bo dostałem prace w firmie usługowej w której już pracuje teraz to ja sie mogę śmiać ze znajomych którzy skończyli te cudowne LO i są bez niczego. Teraz moja rada zajmij się tym co cie naprawdę interesuje nie patrz na ludzi i nie zwracał uwagi tylko na pieniądze, jeśli nie ciągnie cię do roli odpuść sobie....

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vladoo1    9

Skończ to liceum i idz na rolnicze studia co za dyrdymały mu radzicie narazie moze sie przygladać ojcu i pomagać a i po rolniczych studiach mozna pracować gdzie sie chce jak są chęci a podstawa do prowadzenia jest i szersze horyzonty napewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Johnson    4

Jak czujesz szczerą pasję do rolnictwa, skończ to liceum. Następnie idziesz na studia rolnicze zaoczne (Technika Rolnicza lub Rolnictwo - jedno do maszyn drugie do upraw, hodowli) Pracujesz z ojcem, uczysz się od niego a na weekendy do szkoły (zdążysz jeszcze zabalować...) Jeśli ojciec jest jeszcze "silny" możesz iść na dzienne rolnicze. W każdym razie wykształcenie zdobędziesz - warunek dla ewentualnych programów i dofinansowań od ARiMR.

Ja zrobiłem podobnie i sobie chwale, teraz po wakacjach jak zdrowie dopisze zacznę magisterkę z Mechaniki i Budowy Maszyn. Samo gospodarstwo prowadzę 3 lata. Tak jak Ci pisali wyżej koledzy 20 ha i do tego hodowla jakaś mała - będziesz żył lepiej niż większość "rówieśników".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konraddd    0
Napisano (edytowany)

Czyli wy podobnie jak mój tata uważacie że rolnictwo jest najlepszym wyborem ? Bo że studia nie zawsze dają prace to wiemy wszyscy... Ale czy watro iść na studia rolnicze samo technikum nie wystarczy ? Mógłbym sie przenieśc do technikum rolniczego na nowy rok szkolny ;)

Edytowano przez konraddd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rogas    16

Co prawda skończyłem liceum (mat-fiz) później skończyłem ekonomię na SGGW ale się wypowiem:

Technikum rolnicze da Ci sporo wiedzy do prowadzenia gospodarstwa. Jednak studia zapewnią Ci to czego nie dadzą Ci żadne inne szkoły: możliwość poznania ludzi z różnych terenów kraju a nawet świata (erasmusy i inne) - przez to będziesz "ogólnie" lepiej wykształcony, będzie Ci łatwiej podejmować trudne decyzje i moim zdaniem Twój umysł będzie bardziej "otwarty" jednocześnie będąc bardziej krytycznym. Pomijam możliwość uzyskania szczegółowej wiedzy z zakresu rolnictwa oraz podstawowej (nieco jednak szerszej niż w szkole średniej) wiedzy z innych działów.

Na studiach potrzebna jest również wiedza z przedmiotów ogólnych: matematyka, chemia, fizyka itd. Ogólnie w liceum te przedmioty są lepiej prowadzone - piszę ogólnie, proszę nie traktować tego dosłownie.

 

Reasumując: proponuję Ci pozostać w liceum, zdobywać wiedzę z chemii, biologii, fizyki, matematyki itp; podpatrywać ojca i pomagać mu w pracach rolniczych - dzięki temu zaczniesz zdobywać doświadczenie. Później proponuję pójść na studia rolnicze (rolnictwo a nie technika rolnicza - chyba, że chcesz konstruować maszyny). Dzięki temu będziesz mieć bardzo głęboką wiedzę z zakresu rolnictwa oraz, w przypadku jakiegoś załamania w rolnictwie, będziesz mieć większe możliwości znalezienia pracy poza tym jakże ciekawym i jednocześnie niedocenianym działem gospodarki ;).

Pozdrawiam,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawell18    13

ja mam i gospodarstwo( tzn. rodzice mają) i własnie koncze studia. patrząc na własna sytuacje to gdyby bylo wiecej ha to o sudiach nawet bym nie pomyslal( nie chodzi tutaj ani o lenistwo ani o brak umiejetnosci do wkuwania regułek). mając gospodarstwo mam pewna prace gdzie sam sobie jestem szefem. akurat profil mojego gospodarstwa jest taki ze czy czlowiek jest chory czy mu sie nie chce to wstawac by nie musial a w pracy to jestes uwiązany jak nie wolnik - a zwlaszcza w jakiejs wiekszej korporacji.

idąc na stiudia szukalem drugiej szansy w razie czego gdyby okazalo sie ze gospodarstwo nie przynosi juz takich dochodow.

teraz bede mial i wykształcenie i mozliwosc gospodarzenia, jezeli sie z praca nei powiedzie to chociaz bedize gdzie wrocic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matava    19

W technikum nic się nie nauczysz. Na studia zgodne z zainteresowaniami zawsze warto iść, dużo się nauczysz , poznasz wielu ciekawych ludzi, a w rolnictwo bez zainteresowania nie warto się pchać na siłę.

Jeśli interesuje cię tylko papiórek to po liceum zawsze możesz udać się do zaocznego technikum rolniczego, 2 lata, zajęcia co drugi weekend.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    157
Napisano (edytowany)

Może jeszcze ja dołoże swoje trzy grosze. Jak szedłem do średniej szkoły, miałem zamiar iść do technikum rolniczego. Z tą myślą żyłem przez 3 lata i nie dopuszczałem do siebie żadnej innej. Ostatecznie po namowach całej rodziny oraz dniu otwartym w tej szkole zdecydowałem się na całkiem inny kierunek. Poszedłem do technikum budowlanego. Było różnie, raz ciężej raz łatwiej, z tym że to piewsze występowało częściej. Przez 4 lata mówiłem sobie, że nie pójdę na studia, że mam dość siedzenia w książkach i ciągłego liczenia różnych rzeczy. Jako, że mam dziwną naturę, po maturze coś mnie tknęło pewnego ranka i jeszcze tego samego dnia zawiozłem papiery na uczelnie. Jak na złość złożyłem papiery na znienawidzone przezemnie budownictwo. Było ciężko, bardzo ciężko. Nie przespane noce, ogarnianie projektów przy kilku ksiązkach do jednego i masę zwątpienia i obniżenia własnej wartość gdy przychodziło sie do domu po zaliczeniu i przeczytało maila z wynikami, mimo wykucia czegoś z książki. Ale na polibudach tak lubią. Sadyści... Studiowałem niestacjonarnie bo tylko taka opcja wchodziła w rachubę. Pół roku temu się obroniłem. Mam tytuł inżyniera, znalazłem świetną prace i jestem w trakcie robienia uprawnień budowlanych. Myślę też o drugim stopniu studiów. Ponoć już jest łatwiej. Od niedawna jestem właścicielem gospodarstwa po rodzicach (ok.17 ha). Tak więc można sobie poradzić, ale czasu dla siebie ma się 0. Polecam Ci kierunki ścisłe, ale nie są one dla każdego. Trzeba być wytrwałym, upartym no i troszkę umieć liczyć.

Edytowano przez master20002
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuba1212    13
Napisano (edytowany)

Brat kończy TMR i wiem że możesz się tam dużo nauczyć- o uprawie, mechanizacji. Dodatkowo za darmo, lub za grosze możesz zrobić kursy chemizacyjne, prawko na T, uprawnienia na kombajn itp.

Ja kończyłem Technikum samochodowe i się dużo nauczyłem, teraz studiuję na Politechnice Łódzkiej to z przedmiotów strikte mechanicznych miałem lepszy start niż wielu po liceach. A dodatkowo mam już zawód- zabezpieczenie na wypadek gdybym nie mógł skończyć studiów. A na rolę, cóż - nie radzę dla tych co nie lubią się martwić, denerwować. Pójdziesz do pracy, od pękasz 8 ha i masz z głowy, a na roli musisz całą dobę pilnować inwentarza, patrzeć w niebo i się martwić jak to będzie.

Sam wujo to stwierdził w weekend majowy jak popatrzył na pola zalane. Więc przemyśl to, czy naprawdę tego chcesz. Bo czy lepsze czy gorsze to życie będzie to zależy od ciebie- "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz".

 

Jak jesteś w liceum to się nie przenoś- najgorsze co możesz zrobić. Zawsze po liceum możesz iść na studia rolnicze, lub skończyć kurs.

Polecam SGGW, kumpel w tym roku skończył inżyniera i mówił mi że nie żałuje- i jak widzę to ostro się wziął za gospodarkę, dostał sporą dawkę wiedzy którą wykorzystuje. Dodatkowo był na praktykach w Norwegii, trochę zarobił. Jeśli nauka ci nie przeszkadza, to idź na studia- ale takie które polubisz, i będziesz mógł po nich znaleźć pracę i to taką która sprawiać ci będzie przyjemność.

Edytowano przez Kuba1212

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konraddd    0

Teraz to sam zostałem obydwaj bracia w warszawie po studiach i na bezrobociu to ktoś musi gospodarstwo przejąć :D Teraz tak jest że na studia niektórzy to tylko z pasji idą np. na taka filologią polską czy historię ale cóż kto im zabroni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawell18    13

kuba1212 a to na studiach nie trzeba sie o nic martwic? albo w pracy? oprocz tych 8h w pracy dochodzą ci jeszcze zlecone zadania po pracy. masz gospodarstwo to wiadomo ze musisz sie martwic czy to o plony czy o maszyny czy tez budynki ale jestes u siebie i nikt cie z pracy nie wyrzuci a jezeli jestes u kogos pracownikiem to jezeli nie masz umowy na czas nieokreslony to nie znasz dnia ani godziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No siemaanko,

Też chodze do 1 liceum, to znaczy po wakacjach do drugiej, i chodzę na bio-chem.

Rodzice maja gospodarstwo 25 ha, ale ja nie chce robic na gospodarce, po prostu nie interesuje mnie rolnictwo, wiec uwazam ze nie ma co robic na sile i byc nieszczesliwym przez reszte zycia..

do zalozyciela tematu : po prostu rob to do czego cie ciagnie, kieruj sie zainteresowaniami i tyle :)

 

Mam niedaleko do szkoly rolniczej, ale nawet o niej nie myslalem, chodze do najlepszego lo w regionie, tak jak juz pisalem biol-chem.

ludzie pisza ze po studiach ciezko o prace.. zalezy po JAKICH. Osobiscie mysle o weterynarii/medycynie. Po takich studiach szansa znalezienia pracy jest o wiele latwiejsza, a po medycynie prawie kazdy znajdzie prace. uwazam ze ci ktorzy ida na kierunki takie jak rolnictwo,lesnictwo itp nie maja ochoty do nauki (nie mówię o tych ktorzy studiuja to bo to ich interesuje!). Na takie studia progi są naprawde niewielkie, kuzynka dostala sie na lesnictwo i rolnictwo zdajac jedynie biologie podstawowa na 60% , bez chemii.. to jest po prostu smieszne w porownaniu z medycyna/weterynaria gdzie trzeba miec conajmniej to 85% z R chemii i biologi, na medycyne moze troche wiecej bo to bardziej prestizowy kierunek no i wiecej chetnych, a powiedzialbym ze na wecie jest tak samo ciezko! Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

×