Skocz do zawartości
Jarolek19

Czy krowy zamykają oczy gdy śpią?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Krowy

Wiadomość z agroFakt.pl

No pewnie, że otwartymi oczyma, do tego w czapeczce i w skarpetkach, żeby jej w stopy nie było zimno :angry:


Agatka (dla przyjaciół Bajbusek) Taka maleńka istota, a nadaje życiu zupełnie nowy wymiar :D

Praca wymagająca zaangażowania więcej niż jednej osoby jest pracą źle zorganizowaną!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

krowy nie majo stóp tylko kopyta ;)


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    261

Szczerze mówiąc, to u mnie [nie wiem jak u innych] trudno jest sprawdzić coś przy krowie kiedy śpi....

Zawsze jak wejdę do obory [nawet o nocy o północy] to jakoś tak krowy nie śpią ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

może w ogóle nie śpią?? ;)


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jarolek19    0

trudno ich wyczuć ale tato mi mówił że krowy mają sen płytki tak jak psy

tylko coś sie poruszy już otwierają oczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klusek    2

ja jak jeszcze miałem krowe to niewiem czy ona oczy zamyka ale wiem ze krowa jest czujna jak pies bo gdy sie tylko drzwi otworzy to zaraz sie rusza i wstaje


"... bo do ciągnika trzeba mieć zamiłowanie..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    2

Świnie to tak bo jak u mnie czasami się poukładają jeden na drugi to jak się ich nie spłoszy to można zobzaczyć jak śpią albo jak się rano wchodzi do obory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
buchaj    0

Hehe ;) Oświadczam wszem i wobec, że krowy śpią i to z zamkniętymi oczami. Ale śpią bardzo krótko czyli, ok.2-3 godz. dziennie. Przykładowo, kot śpi 14 godzin dziennie, czyli przesypia większość swojego życia ;) Związane jest to z rodzajem pobieranego pokarmu: krowy jedzą pokarm pochodzenia roślinnego a jak ogólnie wiadomo jest on niskoenergetyczny, dlatego dużo czasu zajmuje im jedzenie (u krów dodatkowo potrzebny jest czas na przeżuwanie). Kot natomiast jest drapieżnikiem a mięso jest wysokoenergetyczne i kot może resztę czasu poświęcić na sen.

P.S. chyba przerzucę się na wędliny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

no proszę i to jest odpowiedz to pytania zawartego w nazwie tematu ;)

fajnie to wyglądało nazwa tematu ,,czy krowy zamykają oczy gdy śpią" ostatni post: @buchaj ;):):)


Czujniki (nowe zamienniki) do kombajnu buraczanego stoll sprzedam
Kontakt 661995047

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojt    24

ja widziałem pare razy jak tam krowy trochę drzemały, spią krótko tak jak @buhaj napisał, i podobno jeszcze w takich odstępach, drzemkach które około 5 minut trwają, sie przebudzi potem dalej zas spi, jak jej sie chce ;) Bydło ma krótkie zycie to musi to jakoś nadgonić, przez to mało spi heheh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sabek27    1

Ja pamiętam że jak poszedłem raz do obory na południe to krowa spała i miała zamknięte oczy, ale łeb podniesiony :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fenol    4

Wszyscy jesteście w błędzie krowy śpią z otwartym prawym i zamkniętym lewym okiem, stąd ta czujność


kupując polski produkt dajesz zarobić producentowi, który odprowadzi podatki do budżetu, pośrednikom którzy też odprowadzą podatki, pracownikowi, który wyżywi rodzinę, wyśle dziecko do szkoły do której właśnie zakupiono nowe komputery za pieniądze z podatków. Nie bądź konsumentem, bądź obywatelem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olik    0

Nie wiem jak u was ale może i ja mam jakieś "inne" (ET) krówki bo u mnie śpią i to z zamkniętymi oczami. Koń to śpi z otwartymi oczami i na stojąco ale krowa nawet się kładzie do snu :P


DF K100(zmieniona mapa wtrysku z K120) + Quicke Q55, McCormick cx 75 + Quicke Q45, Ursus C-360, Ursus C-330...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LukaszRol    0

A moja jedna krowa to śpi twardo ma zamknięte oczy i nawet chrapie, długo nisz sama się obudzi :P


Na zawsze wierni, na zawsze oddani my Polskiego URSUSA fani!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
semos    11

Koń też śpi na leżąco, wiem bo kiedyś były u mnie konie. Ponoć tylko stare (chore) konie śpią na stojąco w obawie, że będą miały problem ze wstaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez latka890098
      Dopuszczałem jałówke LM 5 stycznia. Do tej pory nie polowała, byliśmy przekonani że jest cielna. Termin miałaby już niedługo-5 października. Wczoraj zaczęła prawdopodobnie polowac skakała na krowe i leciał jej śluz. Jeżeli okaże się że jest nie cielna to sprzedać ją czy próbować zapłodnić jeszcze raz? 
    • Przez Monikakep1
      Witam wszystkich. Jestem Monika a to mój pierwszy post w tematyce rolniczej. Dodam, że jestem całkowicie w tym zielona a co gorsza zmusiła mnie sytuacja do poszukania pomocy w następującym temacie. Na początek krótki opis sytuacji aby łatwiej był zrozumieć mój problem. 
      Dwójka moich pociech  choruje na dość mało spotykaną chorobę polegającą na braku przyswajania białka w organizmie oraz produkcji białek. Opcje leczenia polegają na podawaniu sporej ilości  leków  lub  podawaniu zmniejszaj ilości leków i podawaniu mleka typowo od krowy nie z kartonika. Najlepiej aby mleko było ciepłe  z powodu żywych kultur bakterii które szybko giną gdy mleko staje się chłodniejsze.  To tyle aby nie zanudzać  opisem sytuacji.  
      Kupowałam mleko od rolnika mieszkającego 5-6 km od domu i tak 2 razy dziennie. Dzieci piły wręcz mleko na miejscu lub z w drodze, ewentualnie w domu jak brałam w  termos.   Wszytko było dobrze do chwili kiedy z 6zł za litr mleka cena skoczyła do 25 zł za litr . Prosto przeliczyć, że 12 zł dziennie to nie wiele ale 50 zł dziennie to już fortuna na którą mnie nie stać. Prosiłam  ale postawił sprawę jasno.  Cena 25 zł za litr bo  jestem kłopotem ponieważ żądam ciepłego mleka a on specjalnie musi doić dla mnie gdy przyjadę.  Do tego dodał, że mam dwójkę dzieci to mam kasę  mąż pracuje  wiec cena została 25 zł. Nie interesuje go, że prawie 1800zł miesięcznie idzie na opląty i leki z czego same leki prawie 1300zl. 
      Nie jestem rolniczką wiec  decyzja była trudna.  Postanowiłam z mężem ,że kupimy krowę. Liczymy, że będzie taniej posiadanie własnej krowy niż dać  50 zł dziennie a mleko.   Mieszkamy na wsi mamy działkę i murowany garaż  gdzie możemy trzymać zwierzę. Pracy się nie boimy- sprzątanie krowich placków nam nie przeszkadza choć oboje pochodzimy z warszawy .    
      Pozostał problem zakupu samej krowy bo się na tym nie znamy. 
      Nie wiemy jaką rasę krowy wybrać i  ile  powinna mieć lat?  Ile potrzebujemy  siana oraz słomy na cały rok? Mamy działkę 25,30 a na której możemy zrobić pastwisko. Dodatkowo jeszcze 8,4a mamy z drugiej strony domu. Zrezygnujemy z ogródka i reszty. Wiec można liczyć że prawie 33a będzie na pastwisko dla niej. Pytanie czy to wystarczy i czy   można karmić krowę tylko sianem i słomą?  Nie chodzi o dużą ilość mleka byle starczyło dla dzieciaków chyba ,że dało by się coś jeszcze sprzedać za 2 zł. 
      Proszę o poradę  jak się za to zabrać i  co będzie ewentualnie potrzebne.   Dodam że ani ja ani mąż nigdy nie mieliśmy nic wspólnego ze wsią dojenie ,karmienie zwierząt jest nam zupełnie obce. Może nasza decyzja jest zła decyzją wiec proszę się nie krępować i mówić szczerze. Nie chcemy aby też zwierze cierpiało z powodu małego miejsca lub złego żywienia.  Nie stawiamy jednak na produkcję mleka tak jak Ci co oddają mleko do mleczarni. Tylko na własne potrzeby ewentualnie jak wspomniałam nadmiar na sprzedaż jeśli ktoś się na nie skusi w okolicy.  
    • Przez klos
      witam.
      mam jalowke 18 mies. i nie wiem czy ja zacielac. Problem tkwi w tym, ze stoi ona w kojcu z jałoszkami 11-miesięcznymi, które powoli zaczynaja ja przerastac!! Jalowka juz od kilku miesiecy nie rosnie, jest w miare tlusta. Nie wiem czy ja zacielac teraz, czy czekac az sie zupelnie roztyje, a moze tez ja sprzedac?
    • Przez zetor7745
      Zakladam temat o problemach z krowami (choroby itd)
       
      Napisze tu od siebie na 4 przypadki ostatnie przezylo mi 2 cielaki ( w tym jedna krowa miala blizniaki) 2 krowy poronily w 8 miesiacy, jedna sie szczesliwie ocielila ale teraz cos sie z nia dzieje nie je ( napewno ketoza) a wczoraj ocielila sie jedna miala blizniaki jedno przezylo a drugie nie (napilo sie plynow w srodku) a dzisiaj zachodze o 6 do obory zaczac odpasac patrze a ona zdechla szok po prostu dostala przed snem wapna i byl weterynarz a rano kip ;/ musiala dostac porazeniapoporodowego jak z tym walczyc co jest zle pasza?? skladniki??
    • Przez GBartek
      Witam.
      Mam problem z krowa. Jest ona ok. 2 tygodnie od ocielenia i mam z nia nastepujacy problem.
      Nalezy ja doic tak jakby na 2 razy. Podpinamy dojarke i mozna udoic od 3 do 5l ( w zaleznosci od humoru krowy) nastepnie trzeba odpiac aparat udojowy, zdoic kilka/kilkanascie strzykow recznie, wtedy widac, ze wymię tak jakby znow robi sie pelne i mozna znow podpiac dojarke, aby wydoic ja do konca. Czasem jest tak, ze nie da sie jej zdoic do końca ani dojarka, ani ręcznie. Przy nastepnym udoju mleko az leci ze strzyku, ale znow trzeba ja doic na 2 razy, mimo wszystko. Nie pomaga masowanie wymienia, podajanie reczne po udoju ( ogolnie zapalenia nie dostaje - ale dla bezpieczenstwa po udoju recznie ja podajam).
      Jest na to jakis sposob? Mozna cos samemu zaradzic, wzywac weterynarza, czy poprostu pogodzic sie z tym, ze ta sztuka tak ma?
      Pozdrawiam. 
      Na zdjęciu widać, ze 1 polowka jest nie zdojona, ale nie mozna wydoic. Ani recznie, ani dojarka. 

×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.