Skocz do zawartości
aappaa

kontrola z weterynarii

Polecane posty

jajonasz    36

Księga leczenia stada a książeczka zdrowia do dwie różna rzeczy. Zeby taką wyrobić idziesz do lekarza medycyny pracy (czy jakoś tak) i mówisz że chcesz taką wyrobić, daje Ci skierowania na badania i potem wracasz do niego i Ci wypisuje. O czywiście czystą książeczkę musisz sobie kupić. Kilka dni temu byli u moich znajomych to dzwonili o 7 że biędą koło 9. Mało się nie pozabijali przy sprzątaniu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Księga leczenia stada. Jak lekarz przyjedzie to zostawia taki papierek - podpisujesz go i wpinasz go w segregator.

Jest losowanie kogo mają kontrolować ale na pierwszy strzał idą MR i Ci co brali PROW.

2-3 dni przed powinni zapowiedzieć chyba że nie mają Twojego numeru telefonu.

Na gruźlice i białaczka u mnie sprawdzają co rok ale Ja mam krowy mleczne. W tym roku zdziwiło mnie bo powiatowy lekarz sprawdzał mi paszporty wszystkich sztuk czego nigdy nie robił.

Ostatnio to nawet psy mi sprawdzali. Zaskoczyli mnie tym że chcieli oddemni szczepienie psów -ale to straż miejska.

Jak ktoś ma problem z kolczykowaniem byków bo chodzą luzem to niech dzwoni do tych co skupują byki oni mają jak należy poskramiacze i Ci zakolczykują oczywiście za kasę.

A to trzeba prowadzić taką księgę? Owszem papierek po leczeniu trzeba mieć - to już wiem bo w trakcie kontroli się dowiedziałem i na dodatek weterynarka powiedziała że jeśli bym nie miał tego papierka od weterynarza to powinna wówczas złożyć zawiadomienie na policję Dlatego zmyliłeś mnie tą nazwą bo tak jak pisze kolega książeczkę zdrowia to się wyrabia ludziom którzy pracują przy artykułach spożywczych Co do losowania to nie dojdziesz według jakiego algorytmu to robią - ja miałem jedną kontrolę i wówczas weterynarka powiedziała że teraz długo będę miał spokój bo to jakaś taka kompleksowa kontrola sprawdzająca wszystko a za rok znowu byli - wówczas weterynarka powiedziała ze zauważyła że tym razem wysyłają ich do tych co mieli wcześniej wszystko w porządku i podejrzewa ze agencja robi tak specjalnie aby spełnić jakieś wymagania i żeby nie znaleźć za dużo uchybień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marulekk    61
Napisano (edytowany)

ja powiem tak, co lekarz to inne podejście i inaczej wymaga chociaż w Polsce jest jedno prawo ale...

 

ja jak kiedyś (2011r) składałem na MGR papiery to sam przywoziłem z weterynarii Panią w sprawie dobrostanu, podczas pierwszej wizyty powiedziała mi co i jak mam poprawić, za 2tyg. po poprawkach przywiozłem ją drugi raz i było wszystko ok, tak samo kilka dni temu wpadła bez zapowiedzi do znajomej (mleczarz) kontrola, powiedzieli co i jak ma pozmieniać i ma dostarczyć brakujące dokumenty do weterynarii i tyle.

Ale tak czy siak trzeba posprzątać trochę w stodołach, oborze itd. tak na wszelki wypadek, papierki prowadzę na bieżąco :)

Edytowano przez marulekk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

padalec    10

Rolnicy przez te kontrole(czy z wet. czy z agencji) traktowani są jak potencjalni przestępcy i złodzieje.Fakt,że zdarzy sie "ludzki",wyrozumialy kontrolujący,ale to co nieraz wyprawia się to odechciewa sie roboty.W końcu czy my mamy produkować żywność czy zajmować się księgowością?Z tymi porządkami to juz też weci nie przesadzają bo w końcu polska wieś to nie średniowiecze,owszem jeszce zdarzy sie taki co ma syf,smród i ubóstwo ale nie znaczy to,ze tak wszyscy mają.Za czasow tzw."komuny" nie było takich obostrzeń ale o dziwo nie było tyle zatruć czy afer z padliną czy tym podobnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Afer z padliną nie było bo prawie każdy miał ubezpieczone stado i za padnięcia płacił ubezpieczyciel (lub ulga w podatku itp) i nikt za wiele nie kombinował z padliną , dziś każdy też te parę groszy chce wyciągnąć z takiej sztuki (szkoda że kosztem zdrowia).

 

Czy jest dziś coś takiego jak "ubój z konieczności" i jakie zakłady to wykonują ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba w agrobiznesie był reportaż o rolniku u którego po wypędzeniu na pastwisko krowa skoczyła na drugą i złamała staw biodrowy,przyjechał weterynarz stwierdził ze nic nie da się zrobić krowę nalezy ubić, chłop udał się do okolicznych zakładow ubojowych ale zaden nie chciał się tego podjąć tłumacząc się ostatnimi aferami z ubojem zwierzat chorych . Sam tej sztuki nie moze ubić ze względu na jej wiek a nikt nie moze zmusić ubojni , krowa leżała już chyba 4 dzień na łące i mieli ją uśpić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

To jest właśnie troszkę chore gdyż taka krowa powinna być ubita z konieczności ale każdy ma to gdzieś bo po co się narażać, jak zakłady były państwowe to nie było takiego problemu bo państwo to regulowało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Rolnicy przez te kontrole(czy z wet. czy z agencji) traktowani są jak potencjalni przestępcy i złodzieje.

Dokładnie tak jest,latają szukają nie wiadomo czego( pajęczyna ,wybite okienko) a w zakładach i ubojniach cyrk na kołach..co z tego że produkujemy zdrową żywność jak to potem schrzanią (naszpikują wodą i chemią lub dodadzą nie wiadomo czego)),może w końcu coś się zmieni i odczepią się od nas .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie zgodzę się z takim stwierdzeniem, aby mogli komukolwiek powiedzieć, że mamy zdrową, bezpieczną, itd żywność to muszą robić kontrole nad hodowlą ubojem i przerobem mięsa.Co do produkcji żywca to my jesteśmy za to odpowiedzialni.

Czy minimalne normy są dla nas rolników nie do spełnienia? byłem nie raz kontrolowany, dostawałem kolejne zalecenia i wiem, że następnym razem będę miał spokojną głowę o wyniki takich kontroli, a jeśli wymogi ulegną zmianom, to dostane kolejne zalecenia. Lepsze to niż kary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Chyba w agrobiznesie był reportaż o rolniku u którego po wypędzeniu na pastwisko krowa skoczyła na drugą i złamała staw biodrowy,przyjechał weterynarz stwierdził ze nic nie da się zrobić krowę nalezy ubić, chłop udał się do okolicznych zakładow ubojowych ale zaden nie chciał się tego podjąć tłumacząc się ostatnimi aferami z ubojem zwierzat chorych . Sam tej sztuki nie moze ubić ze względu na jej wiek a nikt nie moze zmusić ubojni , krowa leżała już chyba 4 dzień na łące i mieli ją uśpić

To nie chodziło konkretnie o to ze ubojnia nie chciała ubić Obecnie problem leży w transporcie - przewożone bydło nie może leżeć - musi stać o własnych siłach W przypadku np. złamania wet wydaje zezwolenie na ubój w gospodarstwie po czym mięso w ciagu 2 godzin należy przewieźć do ubojni - problem tego rolnika polegał na tym że tego mięsa nie chciała przyjąć najbliższa ubojnia ( z jakich powodów to nie wiem) Natomiast paranoją jest dla mnie to że nie można wziąć tego mięsa na własne potrzeby To już jest absurd że zmusza się nas do zawiezienia tego mięsa czy też własnej zdrowej sztuki aby dokonać uboju w rzeźni a po tych aferach ja nawet nie wiem czy dostanę mięso od własnej krowy czy też jakiejś chorej albo gorszej jakościowo a ubojnia sobie zarobi trochę grosza na oszustwie Co do kontroli to aby w papierach grało - to podstawa - na resztę u nas przymykają oko ale papiery to absolutna podstawa - zresztą nie ma co się dziwić - skoro powiadamiają nas 2-3 dni przed aby uporządkować papiery to mnie jako kontrolującego też by ruszyło gdyby mimo tego ktoś to olał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz82r96    4

Typowanie do kontroli odbywa się według Instrukcji Głównego Lekarza Weterynarii z 23 sierpnia 2010r. nr GIWz.400/AW-46/2010 (nie wiem czy na 100% jest jeszcze aktualna, czy obowiązuje inna, ale główne zasady będą takie same). Poniżej cytat z tej instrukcji.

 

 

Powiatowi lekarze weterynarii typując gospodarstwa, które mają zostać poddane kontroli powinni dokonać wyboru w 50% w drodze losowej, natomiast w 50% na podstawie analizy ryzyka w oparciu o następujące parametry:


  1. wielkość pogłowia – im większa liczba zwierząt tym większe jest ryzyko wystąpienia nieprawidłowości;
     

  2. zmiany w liczebności stad – gwałtowne zmniejszenie stada może wynikać z wysokiego odsetka upadków zwierząt lub innych problemów występujących w gospodarstwie; przy zwiększeniu pogłowia należy sprawdzić czy nie doszło do obniżenia standardów dobrostanu;
     

  3. zmiana właściciela gospodarstwa/personelu obsługującego zwierzęta – jeśli wiadomo o tym fakcie powiatowemu lekarzowi weterynarii – zmiana taka może spowodować zmianę stosowanych standardów;
     

  4. wyniki kontroli w zakresie dobrostanu zwierząt z roku ubiegłego;
     

  5. liczba padłych zwierząt w roku ubiegłym, w szczególności zwierząt młodych.

Przy typowaniu do kontroli gospodarstw utrzymujących świnie, cielęta i kury nioski, oprócz parametrów wymienionych w punkcie 3, należy przede wszystkim uwzględnić gospodarstwa utrzymujące:




    1. cielęta – o obsadzie powyżej 6 cieląt;
       

    2. świnie – o obsadzie powyżej 10 loch;
       

    3. kury nioski – powyżej 350 ptaków;
       

    4. brojlery – powyżej 500 sztuk.

Jednocześnie typując do kontroli gospodarstwa utrzymujące cielęta oraz planując datę kontroli, powiatowy lekarz weterynarii, powinien mieć na uwadze sezonowość wycieleń, w szczególności w gospodarstwach utrzymujących powyżej 50 krów, i miarę możliwości planować kontrole w sezonie wiosenno – letnim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mario004    0

panowie a co w przypadku gdy kontrola przyjechala doszlo do zgrzytu miedzy mna a nimi i wbito w protokol kod GR02 .panie trzymaja sie swego zdania ja swego a doplaty wstrzymane.tym bardziej ze nie odwolalem sie w czasie od niego.prosze o pomoc czy mozna poruszyc temat o rekontrole?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padalec    10

@Mario004 znajdź sobie stronę GREENCONSULT porady prawne  dla rolników odnośnie dopłat i wszystkiego z tym związane. Prawnik nazywa się Jacek Szaban i naprawdę jest skuteczny. Wyciągnął już nie jednego delikwenta z pozoru  spraw nie do załatwienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×