Skocz do zawartości
mantas

czy hodowla bydła mięsnego jest opłacalna?

Polecane posty

lukasz222    2365

Nie przypominam sobie, żebym stwierdził, że liczą się tylko i wyłącznie fakty dokonane, umiejętność przewidywania i planowania (czyli niejako gdybania) to cechy dobrego przedsiębiorcy. A to, że niemal nie da się przewidzieć w rolnictwie co będzie bydle warte za dwa lata, to już nieco inna para kaloszy i tu już o gdybaniu można polemizować.

Tak więc nie zaprzeczam sam sobie, bo gdybanie odrzucałem w przypadku prowadzenia bieżącego rachunku księgowego gospodarstwa. A ten jak sam wiesz albo jest prowadzony wg tego co sie faktycznie dzieje, albo możemy się nim podetrzeć. Nie trzeba za mocno główkować żeby przeprowadzić symulację jaką zrobiłem wyżej, ceny skupu są informacją powszechnie dostępną, wystarczy złapać za telefon, obdzwonić skupy żywca i płodów rolnych, wyciągnąć średnią i dochodzić, czy warto kupić warchlaki, czy ładować zboże na przyczepy. Lub w przypadku faktu dokonanego sprawdzić, czy faktycznie dobrze zrobiliśmy tucząc lub sprzedając zboże

Tak na sam koniec powinieneś się chwilę pochylić nad tym, czy Ci których bronisz, w ogóle rozumieją to co wszystko co tu napisałeś B) cała 'burza' wzniecona była o prowadzenie swego rodzaju rachunkowości, Ty sam mocno wchodzisz w ekonomię, która jak sam napisałeś jest bardziej skomplikowana. Przyznać Ci mogę rację jeśli chodzi o Twoje tłumaczenia w ogólnym pojęciu ekonomicznym, ale przy prowadzeniu zwykłego rachunku, to dla mnie sens ma jedynie opieranie się na kosztach poniesionych, a nie teoretycznych. Co sam zresztą potwierdzasz:

 nie zawyżam także swojego zysku księgowego, ponieważ nie biorę tych 580 zł do rachunku księgowego, tylko do rachunku ekonomicznego, gdybym liczył zysk księgowy to do wyliczenia kosztów wykorzystałbym kwoty widniejące na zapłaconych przeze mnie fakturach.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kabus55    54

Nie chcę mi się już rozpisywać, ale może podsumujemy; cała dyskusja zaczęła się do tego, że ktoś napisał, że nie opłaca mu się hodować opasów jeśli weźmie pod uwagę cenę za jaką może sprzedać pasze, którą one zjedzą. Dokonał zatem prostego rachunku ekonomicznego i wybrał na tej podstawie alternatywę jego zdaniem bardziej opłacalną i nie pisał nic o rachunkowości, ani o liczbie złotówek jakie zostają mu na koncie ze sprzedaży byka po odjęciu kosztów z faktur. Wówczas ty wtrąciłeś się z rachunkowością, twierdząc że tak się nie liczy zysku, że to jakieś sztuczne zawyżanie kosztów itd. i, że liczy się tak naprawdę tylko to co jest zaksięgowane. Dlatego ja starałem się wytłumaczyć ci jaka jest różnica między tym co robisz ty, a tym co zrobił kolega, po co on to zrobił, że jest to poprawne i nie należy mieszać tych dwóch działań (chociaż bez podstawowej rachunkowości trudno mówić o rachunku ekonomicznym).

ZROZUM, że nikt nie negował liczenia zysku z opasów w sensie rachunkowym i nikt nie może tego zrobić, ponieważ rachunkowość to działania matematyczne dokonane na podstawie zdarzeń przeszłych i nie można tu jak sam piszesz mówić o gdybaniu, czy braniu kosztów nieponiesionych w postaci wartości paszy na rynku, a nie kosztu jej wyprodukowania, czego zresztą nie przypominam sobie, żeby ktoś tu robił, jedynie ty sam to sobie wmawiasz 

Oczywiście, że robiąc tak prosty rachunek ekonomiczny w postaci wyboru jednej alternatywy spośród dwuelementowego zbioru {sprzedać zboże lub utuczyć na nim świnie} przy jednym tylko warunku (nie biorąc chociażby pod uwagę tak jak pisałem ryzyka) to nie trzeba dużo główkować, ale takich alternatyw może być dużo więcej, co nie zmienia faktu, że ogólna idea jest taka sama.

Ja wiem, że teraz trudno jest ci się wycofać, ale myślę, że większość osób przekonałem.

Edytowano przez kabus55

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

lukasz222    2365

Wkradł Ci się jeden 'drobniutki' błąd, bo dyskusja zaczęła się od podliczenia zysku z opasa, dokładnie bodajże ile złotówek czy groszówek zostaje w kieszeni na dzień.

Czy trudno mi się wycofać? Chyba za bardzo nie mam z czego, bo już co najmniej dwukrotnie przyznałem Ci rację, przy czym nadal zaznaczam, że nie neguję żadnego rachunku ekonomicznego, bo nie był on wcale przedmiotem mojego zainteresowania w tej dyskusji i kto jak wybiera alternatywę - wszystko mi jedno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
YanYsz    6

Większość z Was wg mnie ma rację. Na pewno trzeba liczyć koszty alternatywne, utraconych możliwości...
Generalnie rolnictwo to kijowy biznes - dla pasjonatów, sprawę poprawia efekt skali, ale też nie do końca - ASF i BSE np. mogą świadczyć za przykłady...
Powiem tak, gdybym miał parę baniek do zainwestowania to na pewno nie byłoby to rolnictwo w najczystszej postaci :)))
Największym problemem w tym biznesie jest cholernie duże ryzyko na każdym kroku, i jeśli ktoś produkuje byki, świnie lub biedronki na minimalnym zysku, zastanawiając się czy ten zysk jest czy go jednak nie ma to trzeba pomyśleć czy nie ma jakiejś lepszej alternatywy dla wykorzystania swojego czasu i potencjału.
Szkoda zdrowia, bo ono najważniejsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Farmerski    9

Panowie ja to kwituję w ten sposób, że ta dyskusja nie ma dalszego sensu bo zarówno ja jak i każdy z Was już nie wie  jaki sens ma ta dyskusja. Proponuję każdemu zajrzeć do barku, nalać 50 ml polskiego przysmaku z procentami i wypić za opłacalność tych opasów. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miglanc88    110

Hyy.jak by cena opasów od tego zależała, to stał bym przy barku i dundał od rana do wieczora. Ha ha

Edytowano przez miglanc88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
d4rio    7

Ja myślę że 50 ml. to stanowczo za mało, co najmniej 500. Po takim 0,5 to opłacalność rośnie że ho ho :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Farmerski    9

Panowie, no nie bierzcie tego tak dosłownie , to taki wirtualny, symboliczny toast :D kto chce może więcej, nie wnikam :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobienko    147

jak nie będzie zysku to przynajmniej będzie kac :) a wracając do tematu to w ty roku na 99 % kończę przygodę z opasami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Baks00    47

A powiedzmy tak,jeżeli nadejdą czasy, ze ,,ekonomia'' przyniosła by ci efekty wrócił byś?Czy już masz dość i nie chcesz słyszeć o opasach:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobienko    147

lubię hodować opasy,lubię patrzeć jak rosną,jak z cielaka ,,powstaje,,napasione mięchem bydlę :) ale na stan dzisiejszy opas bydła to wegetacja,strat nie ma a zarobek d*py nie urywa,krowiarze cala ziemię w pobliżu pokupili i podzietzawili,a przy bykach nie kalkuluje sie płacić 800 za dzierżawę +podatek i dopłatę oddać trzeba,możliwości rozwoju brak

Edytowano przez bobienko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemek28_28    48

W moich stronach trafił sie napaleniec który dał teraz 3 tys za hektar dzierżawy na rok. jak dojdzie do 4 to mu oddam wsYstko w dzierzawe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlodyhef    144

Ja bym już za 3 koła/ha wszystko oddał w dzierżawę i poszedł do roboty. Bobienko, serio myślisz o likwidacji opasów a przy tym nie wiesz czym się będziesz zajmował zamiast hodowli? Sam mam takie myśli o rezygnacji, ale dopóki rodzina pomaga i nie znajdę jakiejś alternatywy zamiast hodowli to pozostanę przy opasach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kali2107    66

ją czekam na pozwolenie na budowę. ma być obora na 150 szt opasa. i tak trochę mi się słabo zrobiło po przeczytaniu tego wszystkiego. z moich rachunków również wychodzi że cudów nie ma no ale jakos na plusie. a ta praca mi się podoba. mamy też 60 na loch w zamkniętym ale ja tego nie cierpię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    432

Ja bym już za 3 koła/ha wszystko oddał w dzierżawę i poszedł do roboty. Bobienko, serio myślisz o likwidacji opasów a przy tym nie wiesz czym się będziesz zajmował zamiast hodowli? Sam mam takie myśli o rezygnacji, ale dopóki rodzina pomaga i nie znajdę jakiejś alternatywy zamiast hodowli to pozostanę przy opasach. 

Ogłoś to zobaczysz że znajdziesz jak masz min 20 ha co najmniej 4 klasy  :) Co do opasów - wielu za bardzo się zawzina, walą im żarcia jak krowie dającej 50 litrów mleka, a to kosztuje i to nie mało. Byk nie odwdzięczy się tak przyrostami jak krowa mlekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Mariusz_836
      Sprzedam jałówkę rasy mieszana miesna (matka simentaler)wiek 18 miesięcy

    • Przez matingus
      Nowy Rok,miejmy nadzieję że nie będzie gorszy od tego co był.
      komentujcie dodawajcie ceny...
      Wszystkiego Najlepszego i aby ceny były lepsze..
       
      kontynuacja wątku http://www.agrofoto.pl/forum/topic/87893-cena-byd%C5%82a-w-2016/page-154?do=findComment&comment=1998698
    • Przez KacperBade
      Witam ja mam pytanie odnośnie kilku kwesti.(pozwolę je sb zawrzeć w podpunktach)
      1.posiadam mf255 i ursus c-360 z turem i się zastanawiam nad wymianą mf 255 na mtz 82 (ogólnie posiadam 10 ha)
      2.Z czego najlepiej jest wykonać koryto dla bydła mięsnego w bramie wjazdowej .
      3.jaki poidło najlepiej zamontować dla bydła opasowego.
      Myślę że to tyle z moich pytań prosił bym o odp w podpunktach.
      Z góry serdecznie dziękuję za odp.
    • Przez Mateusz2121
      Witam chciałbym zacząć robić sianokiszonke dla byków i ma do was takie pytanie czy 6-7 byków da rade zjeść taką bele zanim zacznie sie psuć ? ważne!!!
    • Przez Mateusz2121
      Witam serdecznie wszystkich ze względu na to, że niedługo przejmuje gospodarstwo po tacie i chciałbym sie nastawić na produkcje bydła opasowego moje pytanie brzmi posiadam 9ha 3 klasy ziemi, ok. 5 ha ziem klasy 4 i 5 gdzie nie gdzieś trafi się 3 klasa i 1,60 kl 6 do tego dochodzi 2 ha łąk (oczywiście dojdą łąki kolejne), z których zbieram 2 pokosy łąki będą przeznaczane na sianokiszonke i najważniejsze ile bym dał rady na takim areale utrzymać sztuk bydła opasowego?
×