Skocz do zawartości
mantas

czy hodowla bydła mięsnego jest opłacalna?

Polecane posty

ciastek12    32

Kolejna idiotyczna odpowiedz... a co dam bydlu jak brakuje mi paszy? mam kupic drugi raz po 900?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

Jest to nauka ścisła i tu nie ma miejsca na dyskusje czy przekonania

 

Obie metody kalkulacji (różnicowa i szczegółowa) są prawidłowe. Wykonanie kalkulacji szczegółowej w przypadku hodowli bydła jest dosyć trudne, trzeba mieć sporą wiedzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

w zyciu chodzi o to co jest naprawde a nie w teorii

teoria a praktyka to 2 rózne rzeczy

jakis kretyn który ma papierek ze jest ekonomista, który na oczy nie widział krowy, byka ani swini wział sie za ekonomie rolnictwa a wy w niego wierzycie, do tego nie potrafi pewnie wyliczyc rzeczywistych kosztów wyprodukowania pasz, wiec przyjmuje ceny rynkowe bo tak jest szybciej łatwiej i wygodniej, do tego wszystkiego bierze pewnie jeszcze wysoka pensje

 

to jest ta wasza ekonomia scisła wymagajaca tegich umysłów

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

maroon    63

w zyciu chodzi o to co jest naprawde a nie w teorii

teoria a praktyka to 2 rózne rzeczy

jakis kretyn który ma papierek ze jest ekonomista, który na oczy nie widział krowy, byka ani swini wział sie za ekonomie rolnictwa a wy w niego wierzycie, do tego nie potrafi pewnie wyliczyc rzeczywistych kosztów wyprodukowania pasz, wiec przyjmuje ceny rynkowe bo tak jest szybciej łatwiej i wygodniej, do tego wszystkiego bierze pewnie jeszcze wysoka pensje

 

to jest ta wasza ekonomia scisła wymagajaca tegich umysłów

To jest zwykła logika - wrzucasz w byka towar wart 1000 zł to masz prawo oczekiwać że zwiększysz wartość tego towaru to po pierwsze a po drugie nie liczysz go po 500 zł bo jest wart 1000 zł właśnie A liczysz po to aby wiedzieć ile zyskasz a ile stracisz i co się bardziej opłaca Z tym że dodaję kolejny raz - każdy musi uwzględniać inne czynniki i czasem pozorna strata na bydle może przynieść inne korzyści które pozwalają ponieść tą stratę I dodaję kolejny raz- nie wszystko da się przeliczyć na złotówki bo są też inne czynniki często niewymierne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

w zyciu chodzi o to co jest naprawde a nie w teorii

teoria a praktyka to 2 rózne rzeczy

jakis kretyn który ma papierek ze jest ekonomista, który na oczy nie widział krowy, byka ani swini wział sie za ekonomie rolnictwa a wy w niego wierzycie, do tego nie potrafi pewnie wyliczyc rzeczywistych kosztów wyprodukowania pasz, wiec przyjmuje ceny rynkowe bo tak jest szybciej łatwiej i wygodniej, do tego wszystkiego bierze pewnie jeszcze wysoka pensje

 

to jest ta wasza ekonomia scisła wymagajaca tegich umysłów

 

Ekonomista uwzględnia i koszy wyprodukowania paszy i ich ceny rynkowe. Widzę że nie ma sensu dalsza dyskusja. 4 ludzi udowodniło Ci że nie masz racji i że błędnie wyliczasz opłacalność produkcji zwierzęcej uwzględniając tylko koszty wyprodukowania paszy.

Nauka to nie teoria - to badanie rzeczywistości, ustalanie faktów. Fakt to nie teoria a faktem jest że licząc opłacalność produkcji zwierzęcej uwzględnia się ceny rynkowe produktów roślinnych - tak masz we wszystkich książkach o tej tematyce a pisali je ludzie trochę mądrzejsi od Ciebie. Chyba że profesorów SGGW, SGH nazwiesz debilami z papierkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

jezeli jestem producentem mleka to produktem mojej firmy jest mleko

zysk obliczam na podstawie poniesionych rzeczywistych kosztów i te koszty odejmuje od dochodu, jezeli jest plus to znaczy ze sie opłaca, jezeli minus to sie nie opłaca

jezeli jestem producentem pszenicy to produktem mojej firmy jest pszenica

zysk obliczam na podstawie poniesionych rzeczywistych kosztów i te koszty odejmuje od dochodu, jezeli jest plus to znaczy ze sie opłaca, jezeli minus to sie nie opłaca

 

to co wy próbujecie wmówic to jest zwykłe porównywanie co sie BARDZIEJ opłaca czy lepiej chowac opasa czy moze lepiej sprzedac pasze...

 

ale sa tez takie przypadki gospodarstw które np. posiadaja duzo łak torfowych i te ziemie sie za bardzo nie nadaja np. pod zboze a na sianokiszonke nie ma zbytu w danym regionie i wtedy jedynym wyjsciem sa opasy albo mleko, wtedy te wyliczenia madrych inaczej profesorów mozna sobie wsadzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Gdy są łąki torfowe itp to uwzględnia się to co napisał maroon - gdybyś choć trochę poczytał o tym co piszą "profesorowie mądrzy inaczej" sam nie opowiadałbyś głupot.

 

O to w tym wszystkim chodzi - obliczyć co się nam bardziej opłaci. Jak ubzdurasz sobie liczenie paszy uwzględniając tylko koszty produkcji to za byka możesz dostać i po 5zł - nadal będziesz na plusie. Jednak proponuję zajrzeć do książek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

koma666 Po co skarmiać bydło paszą jak potem za byka dostaniesz tyle co za pasze ???? tylko robotę dostajesz w gratisie :-) ale są też takie gospodarstwa specyficzne jak moje i tu trzeba liczyć wzystko inaczej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

nie bede zagladał do ksiazek

skonczyłem z tym zaraz po maturze i nigdy tamta wiedza nie przydała mi sie w zyciu

 

zycie to jest zupełnie co innego

zreszta od dawna uwazam ze nasze szkolnictwo nie przystosowuje młodych ludzi do zycia, tylko uczy głupich rzeczy, kompletnie nie przydatnych do niczego w zyciu

 

liczy sie to co ci zostaje w kieszeni i to co za to mozesz kupic albo w co zainwestowac i to sie liczy

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Liczy - tylko Ty bez tych książek tego policzyć nie umiesz. Będziesz ładował w byka paszę po 1000zł za tonę i cieszył się że Ci dużo kasy zostało bo pasza z własnej produkcji. Jak weźmiesz książkę i policzysz wg tego co tam napisali okaże się że mogłeś mieć 6 tys za paszę a dostałeś 5 tys za byka. Bo wg Twoich metod każdą paszę można skarmić i mieć zysk byle by pochodziła z własnej produkcji. Cena za żywiec bez znaczenia.

Już był taki jeden co się chwalił że ani jednej książki nie przeczytał.. wybrali go na prezydenta - Lech Wałęsa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

na przykładzie Wałesy widzisz ze zycie to co innego niz ksiazki i profesorskie wywody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Widzę że debil nie miał nawet ćwierć wizji na przyszłość Polski - masz właśnie przykłady tego co się dzieje obecnie. Dzięki temu kretynowi Balcerowicz został mianowany ministrem i upieprzył gospodarkę. Bo kretynowi wszystko jedno - co sobie ubzdura to mu pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

tak to prawda ale schodzimy na polityke

to ze to była banda kretynów wraz z banda komunistów którzy sie dogadali przy okragłym stole i poza nim jak rozkrasc Polske to kazdy co troche mysli wie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

CZytałem wasze komentarze i zaskakuje mnie Koma666... Skoro w byka ładuje się 4-5tysięcy i zarabia tysiąc to wkładając na dwa lata na konto te 5 tysięcy na 5% dostałbyś tysiaka odsetek bez żadnej pracy... Przez takich jak Ty właśnie jest kiepsko z opłącalnością. Po co zakłady mięsne mają mieć swoją hodowle skorą kupią od rolnika, który nie potrafi usiąść i dobrze wszystko policzyć i sprzeda im po kosztach. Prosze sie nie bulwersować, nie chce nikogo obrażać tylko wyrażam swoję zdanie..

Aha i dolicz sobię jeszcze amortyzację maszyn i spłatę kredytu na pole z którego masz paszę. Kupując 1ha za 30tysi zapłać rocznie ponad tysiąc złotych raty. Podziel na te pięc byków to masz po 200zł razy 2 lata to 400zł... Pracy też swojej nie liczysz...

Edytowano przez elemer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

no to dlaczego babrasz sie w gospodarstwie ?

skoro na lokacie mozna dobrze zarobic ?

sprzedaj to wszystko co masz wrzuc na lokate i bedziesz panisko ponad wszystko

 

odpowiesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

1. Sprzedałbym

2. A drugi argument jest taki że na tej klasie ziemi która maja moi rodzice bez produkcji zwierzecej(obornika) nic nie urośnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

jezeli w okolicy sa np. fermy drobiu to mozesz zamienic słome na obornik kurzy, albo sprzedac słome a kupic obornik, w zaleznosci juz od dogadania sie, no i wtedy mozesz zboza siac

ja sam własnie mysle nad czyms takim, bo u mnie w okolicy duzo ferm drobiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cycek933    15

jak czytam te wszystkie komentarze to mi sie w głowie przewraca. jednemu oplaca sie to srugiemu to jeden ma lepsza ziemie a drugi gorsza wiadomo ze ten co ma VI klase nie bdzie liczył na plony i zeby z tego żyć. a druga sprawa to jest tze prawda jest taka każdy robi to co lubi jeden trzyma bydło jeden sprzedaje swoje plony a to co mu zostaje w kieszeni to jest jego i zaden ekonomista nie jest w stanie obliczyc czy w przyszlym roku bedzie mu sie lepiejoplacalo zboze czy bydlo raz jest rok suchy raz mokry. a sam sieje zboże i mam bydlo i czy samo zboże to czy tez takie kokosy to nie wiem policzyc rope robote siew maszyny opryski nawozy amortyzacje to tez nie sa małe koszty i tez trzeba przy tym caly rok robic a nie zasiac i czekac az kasa sama wpadnie do kieszeni. takiej jest moje zdanie i nie kazdy musi sie z tym godzic. ale uważam że każdy rok jest inny i jeden jest że oplaca sie bydło jeden ze zboze a jeszcze nastepny że świnie i tak było jest i bedzie. a żadna ekonomi nie zastąpi faktow i rzeczywistosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Ale tu nie chodzi o to żeby przewidzieć co ci się bardziej opłaci tylko jak rozliczać to co już zrobiłeś i sprzedałeś Bo nie chce się słuchać potem bzdur jak ktoś mówi że zarobił na byku na czysto 3 tys zł Zresztą jeśli są tacy którzy żyją fikcją i złudzeniami to ich sprawa i tyle Oczywista sprawa że jeden zarobi więcej a drugi mniej nawet produkując to samo bo każdy działa w innych warunkach nawet jeśli obaj byliby sąsiadami z jednej wioski

Edytowano przez razor275
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dazio80008    0

A ja powiem tak najbardziej sie oplaca isc do pracy i juz... Sprawa rozwiazana... Bo na polu co by nie robil to zyc sie nie da. Czy to byki czy swinie czy nie wiem co to i tak rolnik dostaje po tylku. I tak bylo jest i bedzie. I WSIO... :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robert812    51

To byłoby najprostsze rozwiązanie. Problem w tym, że większość osób na tym forum (w tym mnie) coś trzyma na tym ciężkim kawałku chleba. Po prostu lubimy to robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

A ja powiem tak najbardziej sie oplaca isc do pracy i juz... Sprawa rozwiazana... Bo na polu co by nie robil to zyc sie nie da. Czy to byki czy swinie czy nie wiem co to i tak rolnik dostaje po tylku. I tak bylo jest i bedzie. I WSIO... :lol:

Ja z tym się absolutnie nie zgodzę Oczywiście zależy kto ile ma ha i jakie warunki - ale u nas np. wcale nie ma takich idealnych warunków ale żyć się da A w pracy? Też zależy kto ma jakie warunki ale tak jak u nas traktują przeważnie pracowników to gorzej niż niewolników i w każdej chwili mogą cię zwolnić - a w rolnictwie to jesteś na swoim i na pewno więcej zależy od ciebie Gdybym nie miał w perspektywie przejęcia gospodarstwa to już by mnie dawno w tym kraju nie było - jedyne co mnie trzyma w tym kraju to sentyment do ziemi oraz wstręt do życia i mieszkania w mieście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dazio80008    0

Ja tu nie mowie o miescie... Tez bym nie mogł... Tez trzymam duzo opasow handluje cieletami i jest ok... Ale jak posluchac tego nazekania to dla was jedyne rozwiazanie to praca... Ktos zalozyl ten temat i w tym przypadku oplacalnosc trzymania bydla miesnego mija sie z celem... Bo przypuscmy u was za bydlo miesne trzeba zaplacic za ciele 1500 zl ok nawet wiecej to u nas za takie pieniadze kupie 4hf. I za byka miesnego wezme 7 moze 8 tys a za 4 hf kolo 20tys... U was sie to tak przyjelo ze tylko miesne tylko nie widzicie tego ile tracicie. Moze rosnie troche szybciej ale ja wole trzymac te 4 hf jak jednego simentala.... A czasami jest i tak ze te hf lepiej rosna jak miesne... Prosty przyklad mam w swojej galerii wstawione dwa hf ktore nie maja 14 miesiecy i maja bite 600 kg a mam miesnego ktory skonczyl rok i ma 300kg albo i nie...

 

Dodam jeszcze ze nie daje kiszonek... A jesli bym mial kiszonki bym mial naprawde jeszcze lepsze przyrosty... I wy sprzedajecie poubojowo to tez jest duzy minus... Bo was robia w konia na miesie.. Bo zaloze sie ze waza na wlasna kozysc a nie was rolnikow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×