Skocz do zawartości
mantas

czy hodowla bydła mięsnego jest opłacalna?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
dawidg2    30

ziemia jest, mało bo 15ha i 2 ha łąki ale jest. paszowozu brakuje tylko no i budynek przystosować i zbiornik zewnętrzny do gnojowicy by trzeba postawić. Kapitał tzn pożyczkę nieoprocentowaną z innej działalności mogę mieć.

 

Ja tu mowię o sprzedaży 300 kilowych odsadków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2342

Jak ktoś ma 10ha i zbiera 3t zboża z ha to nie ma się co dziwić, że utrzyma tylko kilka zwierząt. Przy konkretnym nakładzie jest też konkretny plon, nawet łąka dobrze utrzymana da dwa razy więcej paszy niż takiemu małorolnemu dla którego rolnictwo to hobby. Nie takie inwestycje już czyniono, w końcu chcieć to móc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

i z 15 ha powiedzcie jeszcze ze odchowacie 120 odsadków rocznie

 

bo ja ze swoich 15 mam paszy tylko dla 8 mamek 8 opasów w różnym wieku ale powyżej 3 miesięcy i jeszcze 5 cielaków i zborze musze kupować i mz w tym rok jeszcze sianokiszonki zabraknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

MalyJohn    218

Witam. Panowie planujemy z tatą na wiosnę postawić 5-u simentali. Chcemy sprawdzić jak na tym się wyjdzie. I pytanie moje. Gdzie kupić dobre cielęta, zdrowe? Jakie inne rasy polecacie? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

no dobra ale kto z was kupuje odsadki 200-300kg i chowa na duze ?

bo w te interesy na tych cielakach po 300 kg to jakos nie wierze, ze mozna za takiego ponad 3 tys wziasc, przynajmniej u mnie to nie realne, jakbys powiedział ze chcesz za byczka 300 kg 3 tys to by cie wysmieli, nawet za miesnego

pare miesiecy temu chciałem sprzedac jałówke mm waga bite 300kg to mi za taka dawali 1900zł (po 6zł za kg !!!), wiec podziekowałem i rosnie dalej

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2342

i z 15 ha powiedzcie jeszcze ze odchowacie 120 odsadków rocznie

 

bo ja ze swoich 15 mam paszy tylko dla 8 mamek 8 opasów w różnym wieku ale powyżej 3 miesięcy i jeszcze 5 cielaków i zborze musze kupować i mz w tym rok jeszcze sianokiszonki zabraknie

Mowa jest o 100 odsadkach, poza tym trudno powiedzieć twierdząco ile kto może utrzymać, jeden zbiera z ha 8t pszenicy konsumpcyjnej, a drugi zbierze ledwie 4t pszenżyta. U mnie swego czasu utrzymywane było 5 krów mlecznych, 10 szt. opasów + jałówki remontowe i tuczniki od najmniej 3 macior, a to wszystko przy 8 ha. Ale trzeba przyznać, że wtedy dużą rolę grały też okopowe, których plon z ha jest znaczny.

 

@koma666 pytanie czy chciałeś te sztukę sprzedać zwykłemu rolnikowi czy handlarzowi na eksport? Odsadki po 300kg za 10zł/kg idą do rolników, ale czysto mięsne prosto od mamek.

 

@MałyJohn Simental i Limousine to chyba najpopularniejsze mięsne rasy byków wśród kupujących odsadki. A gdzie kupić dobre i zdrowe? U zaufanego hodowcy, trzeba takiego znaleźć w okolicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

rózni ludzie ogladali handlarze i rolnicy, ale nie na eksport tylko na kraj

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mowa jest o 100 odsadkach, poza tym trudno powiedzieć twierdząco ile kto może utrzymać, jeden zbiera z ha 8t pszenicy konsumpcyjnej, a drugi zbierze ledwie 4t pszenżyta. U mnie swego czasu utrzymywane było 5 krów mlecznych, 10 szt. opasów + jałówki remontowe i tuczniki od najmniej 3 macior, a to wszystko przy 8 ha. Ale trzeba przyznać, że wtedy dużą rolę grały też okopowe, których plon z ha jest znaczny.

 

@koma666 pytanie czy chciałeś te sztukę sprzedać zwykłemu rolnikowi czy handlarzowi na eksport? Odsadki po 300kg za 10zł/kg idą do rolników, ale czysto mięsne prosto od mamek.

 

@MałyJohn Simental i Limousine to chyba najpopularniejsze mięsne rasy byków wśród kupujących odsadki. A gdzie kupić dobre i zdrowe? U zaufanego hodowcy, trzeba takiego znaleźć w okolicy.

 

Skoro nie ma dla Ciebie zadnego problemu ziemie i maszyn posiadasz a kase w banku dają to czekam na zdjęcia z odsadkami ze zbytem tez nie będzie problemu na af sa ludzie co takie kupuja po 10 za/kg i sprzedają tez po 10zl/kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2342

Zaczynasz gadać jak nawiedzony więc dziękuję za dalszą dyskusję. Nie wiem czemu prawda niektórych tak boli ale to już nie mój problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

łukasz przeciez ty hodujesz swinie,tak mi pisałes na PW, wiec po co te wywody o interesach na opasach po 300 kg ?

gdzie tu ta twoja prawda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jaka prawda... i nic nie boli.. tylko nie rozumiem dlaczego twierdzisz ze nie ma problemu żeby takiej wielkości hodowle mieć i że to dobry interes i pytam kiedy mi udowodnisz ze się myliłem pokazując fotki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2342

@koma - a czy hodowca trzody nie może mieć pojęcia o bydle? Przy opasach też już trochę potu wylałem swego czasu. Z resztą poruszana kwestia nie dotyczyła stricte opłacalności

 

@zenek - sam hodujesz opasy i twierdzisz, że nie ma przy tym opłacalności/interesu? Więc gdzie tu konsekwencja?

Edytowano przez lukasz222

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak by się nie opłacało to bym nie hodował i nigdy nie twierdziłem ze się nie opłaca. Mowie i próbuje udowodnić ze nie da się nagle o 500% zwiększyć produkcji bo pewnych barier nie przeskoczę np. brak możliwości zakupu ziemi i ogromnych kosztów związanych z zakupem. Cały czas staram się zwiekszac produkcje ale przy malej produkcji male dochody i mało kasy na inwestycje,i czas inwestycji się wydłuża i taki łańcuch reakcji powiązanych. I tego nie przeskoczę pomimo ze chce, na to potrzeba czasu lat a nawet pokoleń a Wy mówicie ze nie że chcieć to móc a tak nie jest to mnie wkurzyło trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XTRO    159

ludzie, bydło opasowe trzymaliśmy 20 lat. Z tym że nam wstawiano cielaki my trzymaliśmy (swoja pasza, leki wszystko) i płacono nam za przyrost. Trzymaliśmy różnie do 300kg później do ponad 600

W chwili obecnej nie mamy, gdyż w ostatnich latach musieliśmy dokładać do nich.

Jeśli chodzi o pole, to niektórzy mówią że nie trzeba mieć dużo, hmm to pytanie skąd wziąć paszę ? kupować? to mija się z celem

My jak trzymaliśmy bydło nawet do 180 sztuk na raz (tutaj akurat do 300kg) później dużych do 60 (powyżej 600kg) to nam paszy w ostatnich latach brakowało. Musieliśmy dokupować zboża i jakieś wysłodki.

Pola z łąkami mieliśmy około 55 ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2342

"tylko nie rozumiem dlaczego twierdzisz ze nie ma problemu żeby takiej wielkości hodowle mieć i że to dobry interes" - chodziło mi o ten fragment Twojej wypowiedzi. Przyznam, że niektórzy ludzie mogą mieć takie bariery które trudno przeskoczyć, gdyby takie nie istniały to nie tułał bym sie po 20 hektarach 30tką z pługiem grudziądzkim. Nie miałem zamiaru CIe wkurzyć, pokazuję tylko jak działają na dziś dzień poważne inwestycje. Do tego należy przeanalizować lokalne uwarunkowania typu wysokość uzyskiwanych plonów i stopień opłacalności danej produkcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

ciekawe czy jest ktoś sam w stanie nakarmić te 100 byków i zrobić reszte roboty na gospodarstwie przy nowoczesnych budynkach i sprzecie napewno ale co jak sie nie ma wozu paszowego ani tura ciekawe

znajomy jest na gospodarstwie sam z ojcem i jeden pracownik. Mają 80ha i grubo ponad 100szt bydła w 2 miejscach. W tym blisko 50krów mlecznych. Wszystko wiązane w starych budynkach. Bez możliwości wjazdu do środka. U krów i dużych byków wyciągi reszta obornika taczka. Kiszonkę wożą pod drzwi ładowarką a potem taczka. Chłopaki doja, poja małe cielaki i karmią krowy resztę robi pracownik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każdy kto ma nowy budynek kiedyś hodował w starym oni tez pewnie wybudują i głównym powodem nie będzie poprawienie sobie warunków pracy (chociaż to też ale nie jako głowny) tylko poprawa wydajności , dobrostan zwierząt, zdrowotność itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcine    44

Siema Panowie, abstrah*jąc od cen bydła mięsnego, bo te się wahają i nic się temu nie poradzi. Obecnie mam widoki na przejęcie ziemi (+/ -) 15 ha, 12- 15 hf - ów dojnych plus nieco jałówek i cielaków (głównie byki). Ogólnie idzie z tego wyżyć, ale na poziomie nieszczególnym.

 

Zastanawiam się nad wejściem tam i ukierunkowaniem się na hodowlę (nawet nie odpas, ale właśnie hodowlę) którejś z ras mięsnych.

 

Plan jest tak:

 

Sprzedaję dwa byczki i za pieniążki z nich kupuję cieliczki mięsne - rozważam BBB, Angusy, SM i LM (w ostateczności HG - ale nie wiem, jak na nie będzie wyglądał popyt - wcześniejsze według mnie łatwiej się sprzedadzą).

 

Cieliczki będą miały swój okólnik, podrosną sobie, zostaną zacielone. Dalej: mamki odchowują cielaki do ok 3 miesięcy (czy to dobry moment na odsadzenie), po tym okresie stadko jest rozdzielana na hodowlane i na rzeźne. Rzeźne dostaje kiszonkę z QQ, odrasta do 300 kg i robi wyjazd, hodowlane natomiast zostają w stadzie i dalej je powiększają. W tym czasie, kiedy mamki są już bez cielaków, kupuję dla nich jakieś hf-y albo mięsne i przysadzam do nich, dalej, po 3 miesiącach odsadzenie i z powrotem zacielenie. Na samy początku nie bawiłbym się w odchów do pełnej wagi (brak warunków i długoterminowe zamrożenie pieniędzy). Co sądzicie o takim pomyśle? Czy na 15 hektarach (niestety tylko 2 ha łąk) mógłbym utrzymać stado 25 mamek + 50 odsadków do 300 kg rocznie?

 

Co do żywienia sztuk rzeźnych nie ma problemu - qq i ogólnie karma na masę. A co ze stadem hodowlanym? Czym żywić je najlepiej, żeby osiągnąć jak najlepszą opłacalność przy jednoczesnym zachowaniu zdrowotności zwierząt? Czy w ogóle taki areał mi wystarczy? Jak analizuję ilość ziemi, to co roku:

 

2 ha qq + 4 ha zbóż ozimych + 4 jarych + 2 łąk ( 3 pokosy) i reszta pod jakieś motylkowe czy coś.

 

Jak uważacie, ma to sens (oczywiście jest to plan mocno uproszczony) więc proszę bez hejtu - ma świadomość, że napisałem ogólnikowo, ale chciałem przedstawić tutaj jedynie założenia wyjściowe do planu ostatecznego :)

 

Chciałbym mimo wszystko część zwierząt trzymać na głębokiej ściółce z małym okólnikiem w celu uzyskania gnoju, bo na nawozach zbankrutuję :D do ścielenia słomę zapewne bym kupował - jakąś starą i gorszej jakości - byleby była sucha :) Czy wysłodki buraczane mogłyby zastąpić qq? Mam cukrownię 20 km od ziemi, więc łatwo mogę je przetransportować do siebie.

 

Pomóżcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

oni to pewnie na af nie maja czasu przesiadywać ...

pewnie że nie mają ale jakoś wszystko ogarniają. Tylko że mają dobrego pracownika takiego że przyjdzie o 6 rano i sam robi nikt go nie pilnuje wraca do domu jak wszystko zrobi. Wiadomo że wypłatę też musi mieć konkretną za to. Sam też mam 60szt bydła w starych budynkach tylko że nas jest 4 i ziemi mamy 1\3 tego co oni. Jak się dobrze rozplanuje zasiew to można sporo bydła utrzymać. Podstawą to kukurydza na której nie można oszczędzać żeby plon był jak najwyższy. @marcine jak zrobisz tak jak piszesz to będzie to mniej opłacalne nie krowy mleczne które masz teraz. Zwiększ lepiej stado krów mlecznych do 20szt wtedy uzyskasz lepsza cenę. I będziesz żył na przyzwoitym poziomie. Na mamki masz za mało ziemi. Opłacalność takiej hodowli zaczyna się przy stadzie ponad 50 mamek na pastwiskach. Edytowano przez damian40000

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2342

@marcine - HG to nie jest bydło, które sprzedasz do pierwszej lepszej ubojni, nie jest to też bydło, które lubi stać w oborze. To raczej opcja dla tych którzy mają dużo pastwisk i kontrahentów na zachodzie Europy.

Cielaki z mamkami chodzą przez 6-7 miesięcy, odsadzanie po 3 mija się z celem, bo to zwiększa koszty opasu. Z resztą mało która krowa przyjmie cielaka z zewnątrz, więc pomysł z dostawianiem raczej kiepski. Dochodzi jeszcze fakt, że rasy mięsne mają mało mleka i silny instynkt macierzyński. Odsadek po tych 7dmiu miesiącach jest już bliski wagi 300 kg, więc długo u Ciebie nie zostanie i nie będzie generować kosztów. Co do karmienia mamek to siano i sianokiszonka, ale widziałem tez hodowców którzy podają kiszonkę z QQ, jednak jeśli nie masz dużego pastwiska, to lepiej ich nie karmić za dobrze, bo opasłe krowy będą miały problem z wycieleniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peres100   
Gość peres100

W tym czasie, kiedy mamki są już bez cielaków, kupuję dla nich jakieś hf-y albo mięsne i przysadzam do nich, dalej, po 3 miesiącach odsadzenie i z powrotem zacielenie. Na samy początku nie bawiłbym się w odchów do pełnej wagi (brak warunków i długoterminowe zamrożenie pieniędzy). Co sądzicie o takim pomyśle? Czy na 15 hektarach (niestety tylko 2 ha łąk) mógłbym utrzymać stado 25 mamek + 50 odsadków do 300 kg rocznie?

 

Pomóżcie :)

O takim podmienianiu cielaka co 3 miesiace mozesz zapomniec, a juz wgl jak chodza luzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mammut1    20

Marcine musiałbyś qq całoś zasiać żeby wyżywić tyle sztuk i to nawozów też niemało lepiej już do 300kg chować i mamki sporo byś musiał zainwestować w paszę nawozy i cielaki nawozy albo inny wariant masz blizko cukrownię to kilka tirów kup wysłotek śr rzepakowa zboże i siano można wtedy chować ale pomału nie wszystko na odrazu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×