Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Rolnik200598    125

A ja znów w ogóle drugi raz nie dopuszczam- samice po odsadzeniu od młodych podkarmiam trochę, bo wiadomo, że przy odchowie młodych trochę spadną z wagi i albo na sprzedaż albo na mięsko. Co roku na rozród przeznaczam młode samice, po odchowie młodych podchowanie i sprzedaż i tak co roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

I wtedy narzekacie że opłacalność słaba. Jak dobrze karmisz, a nie siano brukiew i woda to nie zbiednieje. Dopuszczanie 4-6 dni po wykocie to nie dopuszcza się zawsze, jak  dopuszczam po 4-6 dniach po wykocie i jak się okoci to już wtedy ma urlop i nie jest dopuszczana. rafal116Jak się dobrze karmi to nie musi się regenerować po pierwszym wykocie, chyba że karmi się byle jak, wtedy trzeba trochę poczekać z tym dopuszczaniem bo po wykocie samica biednieje w oczach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bieniek_88    52

Dobrostan i higiena kojców jest na przyzwoitym poziomie. Ścielę dwa razy dziennie i obornik wyrzucam raz na 2 tygodnie z klatek a z kojców po wybiciu miotu. Niektóre choroby przenoszą komary, więc staram się ograniczyć ich kontakt z królikami-moskitiery.
Co do dopuszamania samic kilka dni po wykocie zgadzam się z przedmówcą. Jak dbasz o samicę to nie straci na wadzę i będzie w kondycji umożliwiającej krycie, zajście w ciążę i urodzenie zdrowych młodych bez uszczerbku na jej zdrowiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ania1983    1

Zgadzam się, że jak samica dobrze karmiona, to nic jej nie będzie. Sama na początku dopuszczałam dopiero po 3-6 miesięcy od pierwszego wykotu. Jednak po własnych doswiadczeniach widzę, że czasem trzeba szybciej. Np. mniej liczny miot, albo wykorzystanie chłodniejszej pogody, bo lato zazwyczaj mają wolne. No i ja nie wiem czemu, ale moje samice są wiecznie zapasione. Więc jak po odchowaniu młodych nie dojdą do prawidłowej wagi, to taka samica jest kryta po raz kolejny.

Wcześniej samice były karmione pszenicą, więc mogły się paść, ale Kalifornijskie od początku karmię owsem. Pszenicę tylko wprowadzam kilka dni przed wykotem i w czasie karmienia młodych. Bo chcę coby młode były od małego na pszenicę nauczzone. Oczywiście zarówno na pszenicę jak i owies, samice sa przestawiane stopniowo, a nie od razu.

No i wiecznie zapasione mam te samice. Kiedyś mi gość powiedział, że króliki poza tymi na ubój nie powinny mieć w ogóle zboża, tylko siano i trawa. No nie wiem, ale taka  dieta wydaje mi się dietą zbyt uboga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik200598    125

Wszystko z umiarem i nie będą zapasione, u mnie dostają mieszankę jęczmień, pszenica, trochę kukurydzy, granulatu De Heus i kapkę płatków owsianych (mieszankę dopiero odstawiam samicom na 3-4 tygodnie przed dopuszczeniem do samca, po dopuszczeniu dostają mieszankę normalnie) a oprócz tego ziemniaki gotowane i trawę + kapkę siana lub słomy z jarych zbóż. W zimie to samo co w lecie + buraki pastewne i marchew. Samice zapasione nie są, pokryć dają się przeważnie za pierwszym razem a i te które są przeznaczone na ubój na takiej diecie rosną dosyć szybko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czaro    13

Czy królikom można podać łubin żółty? Nie chodzi mi o ziarno lecz o zielonke, jeszcze bez strąków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Można, ale nie jest zalecana. Jak masz dostęp do czegoś innego to daruj sobie ten łubin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czaro    13

Żebym miał dostęp do czegoś innego to bym nie kombinował. Ale susza przypaliła trawy, koniczyny i muszę szukać czegoś innego dla nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Zdechnąć nie powinny, ważne by łubin nie był pryskany. Najlepiej było by dać łubin i coś jeszcze bo sam łubin to nieciekawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pirtraZ    0

Witam! Mój królik ma ok. 4 tyg. Wczoraj biegał sobie normalnie, a dzisiaj dostał paraliżu. Rusza tylko głową, załatwia się pod siebie. Czy wyjdzie z tego? Nie chce jechać do weterynarza, bo królik nie jest rasowy i mam jeszcze 3 króliki (jego matkę i rodzeństwo. Dodam że są w wspólnej klatce. Karmię je pszenicą, sianem i marchewkami. Czy inne króliki mogą się zarazić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik200598    125

To co z tego że nie jest rasowy? Każdy się liczy według mnie, czy to rasowy czy nie...

Mogłeś go jak najszybciej odsadzić od reszty. Po co się ma męczyć, od razu pałka i po sprawie według mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pirtraZ    0

Ok. A od czego tak mogło mu się stać? Jaka mogła być przyczyna? Przecież wcześniej był najbardziej energiczny ze wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bieniek_88    52

Czy jest to zaraźliwe? Jeśli nie to zostawię go aż sam zdechnie.

 

Co to znaczy "...aż sam zdechnie"? Jak złamiesz nogę to nie leć do lekarza tylko poczekaj aż się sama zrośnie.

Działaj chłopie, weź go do weta a jak mu nie pomoże to skróć mu męki.

Z takim nastawieniem odpuść sobie hodowlę królików jak i innych zwierząt.

Edytowano przez bieniek_88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pirtraZ    0

Królik zdechł w nocy. Wczoraj tak nie miałem czasu jechać do weterynarza, bo trzeba było ziemniaki zbierać. Chcę tylko wiedzieć jaka była przyczyna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sajmon01    0

Mam problem z samicami. W tym tygodniu okocila się na początek jedną 8 małych wszystkie zabiła. A druga dziś się okocila i to samo . Co to znaczy ? Jak mam działać? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz820narew    0

działać to nie ma co spróbuj dopuścić za co najmniej 14 dni i zobaczysz jesli drugi raz to samo bedzie to nic nie zrobisz.Samica albo na sprzedasz albo do gara :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Palmusny    11

skupy ? Własny garnek i uśmiech na twarzy , W życiu nie oddał bym za te śmieszne pieniądze królika ... Wolę sam zjeść . W tym roku zostawię 1 samice a później likwiduje i robie klatki na byki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliz4    1

Nie mogłabym zjeść królika, to i też na hodowle u mnie nie ma szans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×