Skocz do zawartości

Polecane posty

zetor    3

No u mnie to co najwyżej przeskoczy nad klatką ale teraz już tego nie ma bo jest system przykryć. A jeśli ci sie samiec przebija przez ściany to słabe masz te ściany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kombajn    1

No fakt dla królika wielki problem przegryźć drewnianą ścianę działową w klatce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor    3

U mnie ścianki z desek 2 cm wytrzymują po kilka lat. Najbardziej zużyte są oczywiście te na wysokości pyska bo tam ciągle drapią i gryzą. Tym się nie ma co przejmować bo w końcu gdzieś musi zedrzeć zęby i pazury więc jak zrobią dziurę na wylot to wyrywamy i dajemy nową ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Maciek3    0

Witam. Pewien mój nauczyciel dzielił treść wypowiedzi na wodę i atrament. Nie lubię lać wody, ale chyba muszę. Przystępując do jakiegoś projektu, widzę następujące czynności:

1. Pomysł - marzenie (oryginalny, podpatrzony, zerżnięty, realny, nieopłacalny, głupi).

2. Popytać, poczytać (forum).

3. Decyzja (wchodzę, nie wchodzę).

4. Realizacja.

5. Konsekwencja.

 

Od kilkunastu lat chowam króliki i jako amator chcę wiedzieć jak najwięcej. Co zmienić w swojej hodowli: przy sztucznej inseminacji jest mniej samców do wykarmienia, równoczesne wykoty i większe partie na sprzedaż. Czy ktoś z Państwa ją stosuje? Jestem na etapie punktu 2. więc

 

 

proszę o informację jakimi hormonami trzeba stymulować samice. I coś więcej na ten temat. Dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor    3
Witam. Pewien mój nauczyciel dzielił treść wypowiedzi na wodę i atrament. Nie lubię lać wody, ale chyba muszę. Przystępując do jakiegoś projektu, widzę następujące czynności:

1. Pomysł - marzenie (oryginalny, podpatrzony, zerżnięty, realny, nieopłacalny, głupi).

2. Popytać, poczytać (forum).

3. Decyzja (wchodzę, nie wchodzę).

4. Realizacja.

5. Konsekwencja.

 

Od kilkunastu lat chowam króliki i jako amator chcę wiedzieć jak najwięcej. Co zmienić w swojej hodowli: przy sztucznej inseminacji jest mniej samców do wykarmienia, równoczesne wykoty i większe partie na sprzedaż. Czy ktoś z Państwa ją stosuje? Jestem na etapie punktu 2. więc

 

 

proszę o informację jakimi hormonami trzeba stymulować samice. I coś więcej na ten temat. Dziękuję.

 

Hodujesz jako amator a stosujesz hormony i sztuczną inseminacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vektorrr    2

OT

 

hodujesz jako amator a stosujesz hormony i sztuczną inseminacje?

 

Jak nie masz za wiele do powiedzenie to lepiej nic nie mow... Z postu wynika, ze użytkownik szuka informacji na temat inseminacji i stosowania hormonów. Nigdzie nie jest napisane, ze stosuje...

 

Chciałeś błysnąć się zbłaźniłeś bo nie potrafisz zrozumieć 3 prostych zdan.

 

EOT

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja kilka lat temu hodowałem króliki dla hobby a raczej na mięso na własne potrzeby zajmowałem się nimi razem z dziadkiem najwięcej wraz z matkami miałem 40sztuk. Przygoda skończyła się jak władowała się jakaś zaraza dodam że nie szczepiłem ich, spora część padła, w końcu pies mi się wwalił i zadusił kilka sztuk i w końcu znalazłem sobie inne zainteresowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MURZYN    0

Ja jednego takiego większego sprzedawałem za 35zł ;) opłaca się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor    3
OT

 

 

 

Jak nie masz za wiele do powiedzenie to lepiej nic nie mow... Z postu wynika, ze użytkownik szuka informacji na temat inseminacji i stosowania hormonów. Nigdzie nie jest napisane, ze stosuje...

 

Chciałeś błysnąć się zbłaźniłeś bo nie potrafisz zrozumieć 3 prostych zdan.

 

EOT

 

A ty chcesz wyjść na super inteligentnego że mnie pouczyłeś? I powiedz mi co ciekawego napisałeś w swoim poście? Nawet jeśli się tym interesuje i szuka informacji to prawdopodobnie chce to stosować a według mnie w hodowli amatorskiej jest to przerost formy nad treścią. Chyba że chce przejść na hodowle profesjonalną i zajmować się tym na większą skale. Wtedy OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maciek3    0

Nie szukam zwady, tylko rady. W jednym tylko przypadku rada nie zawadzi: kiedy się pokora u mądrości radzi. Ale dość tej poezji. Dzięki za link. Dalej jestem w punkcie drugim, zbieram informacje. Dopiero, gdy się dowiem - zdecyduję.

Odwiedź stronę Pozdrawiam

 

 

 

Mam, znalazłem, dziękuję

Odwiedź stronę Produkcja żywca króliczego

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor    3

Co miały? Nie rozumiem jak można nie dawać wody jeszcze przy suchej paszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem dlaczego dawanie zwierzętom wody łączysz z parchem. Jeśli miałeś problemy z utrzymaniem czystości wody to było zakupić poidełka. Ja tego po prostu nie pojmuje jak ludzie mogą zwierzętom wody nie dawać. Jeśli myślisz że wystarczy im ta zawarta w burakach, zielonce to się mylisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No wiem ale jak moje króliki dostawały wodę i zielonkę to miały ''parcha'' (strupy w uszach)więc musiałem wybrać i żyją przecież w jabłkach i marchwi i burakach jest dużo wody. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ClaasEuropa    40

A moje odwrotnie. Bo te co dostają u mnie wodę to nie mają strupów a kupiłem od kolegi on nie daje wody to właśnie ma.

Ja nie wiem jak to można zwierzętom wody nie dać. Pożyczałem od kolegi samca do samicy to (samiec nie dostaje wody) to on najpierw się bierze za wodę a później za samice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Maiłem kilka lat temu trochę królików i nigdy nie dostawały wody. Wystarczy im ta zawarta w paszy chyba że dostają sam granulat to wtedy muszą pić. A jak jedzą coś soczystego to woda jest zbędna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiek84    12

Ja swojego czasu trzymałem dość dużo królików i te nawet zimą dostawały trochę wody (warunki pozwalały na to że nie zamarzała) a nie mówi się już latem w wysokiej temperaturze. Samice z małymi to mogłyby pić prawie na okrągło, dodam że samicom które karmiły małe dawałem nawet mleko krowie później i małe piły tylko trzeba myć miseczki i uważać by mleko się nie skwasiło!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor    3

U mnie tak samo nawet w zimne dni daje wodę nie mówiąc o lecie. Na początku wakacji postaram się zrobić system pojenia, narazie daje im 2x dziennie w metalowych miskach (akurat mam takie płytkie nierdzewne) i piją zawsze. A jeśli ma strupy w uszach to po prostu jest chory i go trzeba leczyć. Ciekawe jak tobie dawali tylko jabłka i buraki czy by ci się nie chciało pić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
turtojs    39

Ja tez zawsze daje wodę królikom cały czas nawet w zimę ( jak zamarznie to trochę ciepłej wody i się rozpuści ) zawsze 2 razy dziennie wymieniam nawet jak im zostanie np. z rana to wylewam i daje świeża. Nie umiał bym tak nie dać za bardzo lubię zwierzęta żeby tak robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kombajn    1

Parch w uszach a dawanie lub nie dawanie wody nie ma ze sobą nic wspólnego! jak wogóle można to ze sobą łączyć!? Na parch w uszach to novoscabin przetrzeć strupy i po problemie a wodę króliki muszą mieć czy lato czy zima...

Podstawa to higiena w klatkach czystość, i wtedy parcha w uszach nie będzie a jeśli już to sporadycznie, takie jest moje zdanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Parch to właśnie skutek złej higieny, zarażonych królików które były kupione, lub inne gryzonie w pomieszczeniu np. szczury, myszy ip.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnyyyy    1

Króliki maja taki przewód pokarmowy,ze jak dostana za sucha pasze a nie będą miały wody to tracą apetyt, podobnie jak większość zwierząt. Wiec najlepiej jakby miały stały dostęp do wody. Natomiast, gdy damy np mokra zielonkę to muszą mieć dostęp np. do siana, lub słomy bo inaczej będą miały wzdęcia. A na tzw. parcha to najlepiej iść do weterynarza i kupić coś na świerzb + dezynfekcja klatek, karmidel itp, a następnie nie dopuścić do kontaktu z chorymi zwierzętami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Otóż jest tak:

Parch- efekt złej higieny, wilgotne pomieszczenia, rzadka zmiana ściółki itp, leczenie za pomocą zwykłego czyszczenia uszu, pomocny jest zwykły olej jadalny który można wstrzyknąć do ucha za pomocą strzykawki, olej zmiękcza parchy i łatwo je usunąć

Świerzb uszny- wygląda jak parch, ale jego przyczyną są świerzbowce które wiercą kanaliki w skórze i sobie tam siedzą, leczenie za pomocą preparatów np biodylon, novoscabin, itp, wystarczy dwa lub trzy smarowania i czyszczenia uszu

 

Wiem z doświadczenia że takie leczenia są w 100% skuteczne, ale te choroby powracają prędzej czy później, nikt mi nie wmówi że jego hodowla jest od nich wolna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kombajn    1

Przestrzegam przed wlewaniem jakichkolwiek specyfików strzykawką do ucha, takie działanie może powodować dostawanie się wstrzykiwanego preparatu do ucha środkowego i co za tym idzie poważne infekcje, jeszcze raz polecam novoscabin, na świerzb, płatek kosmetyczny umoczyć w preparacie i przetrzeć strupy, po 2 dniach znikają, preparat dostępny w każdej aptece bez recepty w cenie ok. 24zł za 150ml.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×