Skocz do zawartości
kris14

Lutownica transformatorowa

Polecane posty

kris14    259

Stoję przed wyborem lutownicy, myślałem o lutownicy transformatorowej- do zastosowań amatorskich/domowych do lutowania kabli elektrycznych, żadnych układów scalonych nie zamierzam naprawiać.

I teraz kilka pytań:

Jaka moc? 100, 150, 180, 200W? Inaczej pytając- co mi da jeżeli kupię mocniejszą?

Zwracać uwagę na firmę? Znalazłem na alledrogo zestaw z lutownicą YATO w poręcznej walizeczce z wyposażeniem http://allegro.pl/lutownica-transformatorowa-180w-yt-8245-yato-i3197032408.html warto za taką w ogóle się oglądać?

 

 

Co by mi się podobało w lutownicy- żeby miała dosyć długi kabel, żeby do byle błahostki nie latać z przedłużaczem :)

 

Cena- max 80-100zł, warto tyle płacić? Czy za cenę połowę mniejszą znajdę towar porównywalny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateuniu    1
Napisano (edytowany)

kolega ma racje co do marki lutola polecam mam 100w i nie narzekam lutuje małe i troche wieksze rozmiary przewodow ona jest uniwersalna i do lutowania przewodow i do lutowania małych układow http://allegro.pl/lu...3154007112.html i nie kupuj zadnych chinskich podrobek bo sa tanie ale nic nie warte tzw.jednorazowki. lutola jest drozsza ae to polski produkt

Edytowano przez mateuniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlamaj1    34

Przewód zawsze możesz wymienić (po gwarancji), ogólnie to przewody w tańszych elektronarzędziach są krótkie, cienkie i często tracą ciągłość (oszczędzanie na miedzi). Jeśli chcesz lutownicę do lutowania przewodów to taka 100W w zupełności wystarczy do około 10mm przekroju. Inną sprawą jest rzetelność podawania mocy. Przy tej którą podałeś w linku musisz dokupywać groty ale to chyba teraz nie problem. Ja mam starą polską 100W i grot to jest około 4 cm przewodu 2,5mm kwadrat (dobrze oczyszczonego), coś takiego jak ta: http://allegro.pl/lutownica-transformatorowa-zdz-lt-125w-lt-125-i3202772749.html i ją bym Ci bardziej polecił. Chociaż użytkuję narzędzia (nie elektronarzędzia) sygnowane znakiem YATO i na nie nie mogę narzekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1864

szukaj polskiej lutownicy Lutola lub z logo ZDZ, są najlepsze, nagrzewają się bardzo szybko, nie to co chińskie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446
Napisano (edytowany)

Ja do takich drobnych prac (zlutować przewody, wymienić diodę w alternatorze itp ) używam polskiej lutownicy 45/75W groty jak kolega pisał z drutu miedzianego tylko ja stosuję 1 mm2.

 

http://allegro.pl/lutownica-transformatorowa-zdz-lt-75-45w-lt-75-45-i3202761612.html - moja jest żółta (żeby pasowała mi do papierów) :)

Edytowano przez Sadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Teraz ja się wypowiem, żebyście mieli po kim jechać. :D W tych czasach zakup lutownicy transformatorowej to cofanie się do czasów środkowego Gierka, kiedy zaczęły się one pojawiać w sklepach. W zasadzie to ma ona same wady: duży ciężar, szybkie zużywanie się grotów, zbyt duża temperatura grotu i brak jej regulacji, zbyt mała masa grotu, która uniemożliwia lutowanie elementów o większej masie. Można co prawda zmniejszyć temperaturę montując grot o mniejszym przekroju, ale przypomina to maskowanie syfa pudrem. Jednak jeżeli ktoś się upiera na zakup takiego sprzętu, to tylko produkcji ZDZ Łódź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    175
Napisano (edytowany)

To co kupić do łączenia kabli ,spawarkę ? :blink:

Edytowano przez asharot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JANCZAK1176    39

To jest sprzęt nowej generacji ,to jak te np nowego typu spawarki na pasek .Człowiek nie nadąża za nowościami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
exploode    8

Ja ze swojej strony powiem że mam i stacje, i transformatorówkę (zółta Yato). Przewody o przekroju około 1,5 mm2 obie lutują OK, ale jeśli chodzi o większe średnice to lepsza jest transformatorowa. Natomiast komfort lutowania w postaci regulacji i stabilizacji temperatury w stacji jest bajeczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateuniu    1

powiem tak jeżeli chcesz być na czasie z nowościami to kupuj stacje lutownicza za duże pieniądze ale jeśli robisz coś dla siebie jak to mówisz do łączenia kabli to w zupełności wystarczy polska lutownica 100w lub 45/75w a co do yato to juz mam pare narzedzi z tej marki co do jakosci to mam watpliwosci. inni moga miec odmienne zdanie na ten temat.ale nie raz przy pracy głosno sobie powiedziałem YATO pier........ .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Posiadam lutole 45/75W już chyba z 10 lat, nie jedno przeżyła i nadal grzeje, Co do stacji i lutowania przewodów to chyba mija się z celem, dobra transformatorówka i się lutuje, do grubszych mam kolbę z grzałką 400W, do rozruszników idealna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie chodziło mi o żadną stację, to potrzebne tylko do elektroniki. Chodziło mi o zwykłą lutownicę oporową o mocy 80-100W, z dobrym grotem. Taki sprzęt jest najlepszy. Sam mam transformatorową ZDZ Łódź o mocy 100W, ale nie używam jej od 10 lat. Kupiłem ją na początku kariery kiedy jeszcze nie robiłem tak dużo, oraz dlatego, że wtedy nie było w sklepach dobrej lutownicy oporowej z lepszym grotem. Teraz używam podobnej do tej: http://www.conrad.pl/Lutownica-Weller-Magnastat-W101,-100W.htm?websale7=conrad&pi=831239, a do elektroniki zrobiłem sobie stację, za 20% ceny fabrycznego urządzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Napisałem, że ja takiej używam, a nie że ktoś ma ją sobie kupować. Ta firma to jest najwyższa półka, takie Ferrari wśród lutownic. A różni się tym, że przeważnie jest włączona po 10 godzin dziennie, i po kilku latach takiego użytkowania nie ma na niej śladów zużycia. A w tej, którą podałeś grzałka padnie po kilku miesiącach, a grot jeszcze szybciej. Ale niech każdy robi jak uważa i kupuje to co mu odpowiada. Takich lutownic jaką podałeś też używam, ale tylko wtedy jak jadę na robotę i zapomnę swojej. Jadę wtedy do marketu, kupuję taką i po robocie zostawiam klientowi w prezencie. A swoją drogą w opisie tej aukcji z tym SMD to trochę przesadzili. Jakoś nie wyobrażam sobie aby SMD lutować czymś takim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Ja wam powiem tak...To zależy na jaką sie trafi.Można kupić za 30 zł i będzie chodzić a można kupić za 300zł i po jakimś czasie padnie...Ja korzystam z dwóch kolbowych nie wiem jaką moc mają ale są to lutownice produkcji Polskiej albo ZSRR, także ile lat już mają za sobą to nikt mi nie powie :)Jedną mam mniejszą do taki pierdół a drugą większą mam do rozruszników i większych rzeczy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie porównuj lutownic produkowanych 30 lat temu z tymi obecnymi. To już nie ta jakość. A co do Weller-a to nie wymyśliłem sobie opinii o nim. Wszystkie firmy elektroniczne pracują na tym sprzęcie i chodzi długie lata. Z ciekawości zadzwoniłem do kolegi, który kupił sobie w 2000 r stację Weller-a za niecałe 2k PLN i używa jej w serwisie RTV, w ten sposób, że włącza ją o 8 rano a wyłącza o 17 i tak przez 6 dni w tygodniu, a często zdarza mu się zapomnieć jej w ogóle wyłączyć. Mówi, że teraz używa trzeciego grotu. Razem z lutownicą kupił zapasową grzałkę, ale do tej pory leży w szufladzie. Ale przypuszczam, że jak ktoś włącza lutownicę raz na miesiąc to taka za 15 zł też wystarczy, a jak się przepali to można kupić nową. Tylko, że chiński sprzęt może odmówić posłuszeństwa kiedy jest najbardziej potrzebny. :D Ale wracając do tematu, to proponuję zapomnieć o transformatorówce, i zainwestować powiedzmy 50-100 zł w oporową bez żadnej regulacji temperatury i do amatorskich zastosowań w zupełności wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

No to teraz mam wszystko ładnie wyjaśnione, dzięki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Tylko oporowa ma jedną wadę a mianowicie czas zadziałania (czyt. grzania-stygnięcia), dziś na budowie zlutować 3 przewody to oporową trwało to 4 razy dłużej niż bym to robił transformatorową, bo pracy na 20 sec. a grzania z 4 min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No niestety coś za coś. Z tym, że jedna wada wobec pięciu zalet nie ma znaczenia. Zupełnie odwrotnie jest w lutownicy transformatorowej. Jedna zaleta (szybkie nagrzewanie) i poza tym same wady. A tak w ogóle dobre lutownice oporowe grzeją się w 0,5 do 1 minuty, a tyle to można poczekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    175
Napisano (edytowany)

To niby jakie wady ma ta lutownica transformatorowa?Takie lutownice są i jeszcze długo będą.

Ciekawe jak kończysz pracę u kljenta lutownicą kolbową to czekasz później 15minut jak ostygnie,czy wkładasz ją np: do słoika jedziesz do domu?

Edytowano przez asharot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×