Skocz do zawartości
bartek29

Przyszłość gospodarstw 1 - 30ha

Polecane posty

bartek29    0
Napisano (edytowany)

Siema mam pytanie bo tyle osób mi mówi ze gospodarstwa 1-30 ha nie przetrwają nadchodzących lprzyszlych lat mam pytanie czy to prawda

Edytowano przez razor275
Tytuł tematu "Ważne"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmtracker    10
Napisano (edytowany)

A co ja jestem wrózka?? A tak serio to myśle ze gospodarstwa do 15ha upadną powyżej będą sie rozwijać. Moi rodzice posiadają gospodarstwo 25ha z dzierżawami i ani myślą przestac sie rozwijać. Niedawno kupiony nowy ciagnik beczkowóz prasa rolująca owijarka i bardzo niedalekiej przyszłości bedą kolejne maszyny typu pług agregat uprawo-siewny, siewnik, rozsiewacz itp. W mojej wsi jest tylko jedna osoba która posiada okolo 30ha a reszta to tacy rolnicy po 10ha, którzy to właśnie z braku następcy bądź też obaw przed kredytem nie rozwijają sie i myśle ze niedługo bedzie tak że wszyscy porzucają ziemie i sprzedadzą lub wydzierżawią. I wtedy bedzie kilku rolników z duzą ilością posiadanych ziem.

 

Błędy

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tymtus    41

To zależy od "cierpliwości", jedni będą czekać, i powoli się rozwijać, a inni sprzedadzą wszystko, i otworzą inny biznes. Ja liczę na tą 2 opcje, wykupie ich ziemie, i będę się dalej rozwijał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

o wykupowaniu większych kawałków czy całych gospodarstw ktoś kto nie ma przynajmniej 50ha własnych może zapomnieć. Wkoło pełno gospodarzy powyżej 100ha którzy mają duży apetyt na ziemię. Mniejszym pozostaje praca na tym co się ma i intensyfikacja produkcji ewentualnie jakieś dzierżawy kawałków słabszej klasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmtracker    10

Tak jak mówi tymus ja też tylko czekam na to aż wszyscy wkoło zaczną sprzedawać i wydzierżawiac ziemie a ja na tym skorzystam :) @damian40000 w mojej okolicy nie ma gospodarzy ze 100 ha. Jedyny najwiekszy mieszka w okolicy ma cos okolo 800ha ale swoje siedziby ma w innym regionie. Jest 3-4 gospodarstwa w gminie co mają +/- 50 ha a takto co drugi dom ma 7ha i gdyby nie dopłaty to by juz dawno zwineli swoją działalność. Czyli ja wyciagnąłem takie wnioski: w mojej okolicy jest szeroga droga dla rozwijanie sie gospodarstw +20ha. W innych regionach mogą zacząć plajtować gospodarstwa +30ha, a jeszczy indziej ziemia bedzie leżała ugorem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aro1975    114
Napisano (edytowany)

panowie o jakiej klasie mówiecie? chyba V, VI? głód ziemi jest i napewno nikt wam za pół darmo ziemi nie odda, chyba że zmieni się tendencja i dopłaty będą do produkcji lub trzeba czekać na okazję

Edytowano przez aro1975

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

aby nie robić niepokoju społecznego starszym rolnikom pozwolą dotrwać do "biedaemerytur".

Potem te 1-30ha ornego będzie tylko jako dodatkowe źródło u kogoś kto ma pracę poza rolnictwem i to raczej będzie 20-30ha a nie 1-10ha.

 

Sam robię poza rolnictwem a mamy ~29ha i więcej czasu zajmuje papierkologia, naprawy sprzętu, siakieś inwestycje niż obrobienie tego pola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

raczej ta praca będzie dodatkowym źródłem dochodu no chyba że czasy się zmienia i będzie można zarobić więcej niż 1500zł na etacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    157

Żebyście czasem nie nakupili tej ziemi. U nas ziemię wykupują spekulanci. Ostatnio na aukcji ANR 1,7ha IV klasy poszło za 65 tysięcy, kupił to traktorzysta z dużego gospodarstwa który zarabia 1200zł/ miesiąc, dla kogo to kupił nie wiadomo... Nawet kumpel który ma 140 ha obszedł się smakiem... Ziemia cały czas idzie w górę, dlatego prywatni właściciele nie chcą się pozbywać tych paru hektarów bo to jest po prostu świetna lokata, a ich rodziny już od dawna utrzymują się z innego źródła.

O padaniu małych gospodarstw mówi się już od 1990r a jakoś do dzisiaj istnieją. Mówicie o świetlanej przyszłości tych rozwijających się na kredyt gospodarstw, a prawda jest taka, że to nie są nawet Wasze gospodarstwa tylko ich właścicielem są banki, a w 90% te inwestycje nie zwiększają rzeczywistego dochodu gospodarstwa. Ludzie zmieniają ciągnik 80KM na nowe 80KM z klimatyzacją z radiem itp. a ten nowy ciągnik większość czasu stoi w garażu i robi tylko 200mth rocznie...

Podsumowując, nie wielkość ma znaczenie tylko jakość ;) Gospodarstw z roku na rok ubywa i to bez względu na ich powierzchnię...

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...O padaniu małych gospodarstw mówi się już od 1990r a jakoś do dzisiaj istnieją. ...
No u mnie w wiosce było ponad 15 gospodarzy jeśli nie 20stu. Zostało max 10 z czego połowa nie inwestuje nic a nic i czeka albo renty albo emerytury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    157

Tak jest w każdej wiosce. Gospodarstw ubywa ale głownie z powodów demograficznych. Ostatnio znajomy z ODR mówił o 40 hektarowym gospodarstwie z mojej okolicy nastawionym na hodowlę bydła mlecznego. Facet całe życie za***przał od rana do nocy, zmodernizował wszystkie budynki, cały sprzęt kupił nowy(podobno mogłoby być gospodarstwem pokazowym) , dzisiaj nie ma komu tego przekazać bo dzieci nie chcą mieć nic wspólnego z rolnictwem. Gość jest załamany bo całe życie poświecił temu gospodarstwu, kosztowało to go dużo wyrzeczeń ale robił to z myślą o dzieciach. Dzisiaj będzie to musiał wszystko sprzedać i jak sam mówi nawet sobie za te pieniądze nie "poużywa" bo już wiek podeszły i zdrowie nie takie...

Także jak pisałem, wielkość gospodarstwa nie ma znaczenia. Ubywa i tych małych i tych dużych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

kto ma choć trochę oleju w głowie nie sprzeda ziemi. 20ha 4 klasy oddane w dzierżawę daje 30-40tys zł czynszu rocznie bez żadnego nakładu. Czyli więcej niż mogą zarobić dwie pracujące osoby rocznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

tylko ostatnio ciężko znaleźć takiego frajera który by się na to zgodził nie doprowadzając do zniszczenia gruntu (wyjałowienie/zachwaszczenie+zakrzaczenie/zniszczenie melioracji itp).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

w mojej okolicy odwrotnie chętnych do dzierżawy coraz więcej i czynsze coraz większe. Ludzie maszyn nabrali a hektary gumowe nie są trzeba nowych szukać. A ziemia która jest oddawana w dzierżawę jest raczej zaniedbana. I trzeba o nią zadbać żeby wyjść na swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmtracker    10

 

Potem te 1-30ha ornego będzie tylko jako dodatkowe źródło u kogoś kto ma pracę poza rolnictwem i to raczej będzie 20-30ha a nie 1-10ha.

 

Sam robię poza rolnictwem a mamy ~29ha i więcej czasu zajmuje papierkologia, naprawy sprzętu, siakieś inwestycje niż obrobienie tego pola.

 

Z 30ha ziemi własnej i chodowli bydła mlecznego lub miesnego mozna sie smiało utrzymac. Wiadomo ze 29ha gdy nie trzeba wywieźć obornika lub gnojówki to kilka dni roboty i zasiane. Co innego gdy trzymasz bydło mleczne lub mięsne i nie mozesz sobie cały dzien robic w polu tylko musisz obrządzać, a to nie jest chwilka roboty. W dodatku gdy chodujesz bydło musisz robic kiszonke z kukurydze, sianokiszonke lub siano. Wiadomo ze za kilka pokolen nie bedzie gospodarst z 30ha bo coraz szybciej młodzi uciekają ze wsi. Ja nie wyobrażam sobie życia w mieście. Lubie wieś i interesuje mnie rolnictwo. Jestem także wdziecznny rodzicom za to ze ganiają mnie do obrządku bo to dzieki temu nie jestem otyły, a mam skłonnosc do tycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kopek22    2

Czy małe gospodarstwa przetrwaja, zależeć będzie od opłacalności produkcji z 1 ha. Podobno najlepszym lekarstwem wg ekonomistów jest tzw "niewidzialna ręka rynku " i to ona decydowac bedzie jak ten świat będzie wygladał. Prawda jest taka, ze duży może wiecej produkowac i taniej wiec z ekonomicznego punktu mali nie maja szans, a wszyscy chca, aby żywność byla jak najtańsza wiec celem UE nie jest utrzymywanie obecnego stanu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rogas    16

Kolego o jakiej niewidzialnej rece rynku mówisz w aspekcje produkcji rolncizej? Mamy pogłowie świń najmniejsze od lat 50 XX w. a cena pozostaje na poziomie nieznacznie większym niż w okresie świnskiej gorki.

W zeszłym roku prezes jakiegoś związku przetwórcow owocowo warzywnych wypowiadał się dla mediów, że nie może się powtórzyć sytuacja z 2011 r gdy przetwórcy nie doszli do porozumienia w sprawie cen porzeczki czarnej. UOKiK nie widział w tym przypadku działań zmowy cenowej. Na rynku rolnictwa nie działa nic takiego jak niewidzialna reka rynku (oczywiście w jej pierwotnym znaczeniu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rycerz    141

powiem tak nie każdy musi się że mną zgadzać ale mam to gdzieś,ją jestem za obszarem i za produkcja zwierzęca,r uważam że jeśli nie Możesz mieć obszaru to wystarczy żebyś miał ziemi pod budynki do produkcji zwierzęcej a będziesz żył,bo z samej roślinnej to że stu ha tak o żeby inwestować zależy od ziemi i od ambicji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol28OZE    0

mając małe gospodarstwo 10-15ha ciężko coś zarobić. Weźmiesz dotacje, to zaraz je wydasz na nawozy i w kółko to samo. Dobrze jak nie trzeba dokładac do interesu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2045

Tak jak mówi tymus ja też tylko czekam na to aż wszyscy wkoło zaczną sprzedawać i wydzierżawiac ziemie a ja na tym skorzystam :) @damian40000 w mojej okolicy nie ma gospodarzy ze 100 ha. Jedyny najwiekszy mieszka w okolicy ma cos okolo 800ha ale swoje siedziby ma w innym regionie. Jest 3-4 gospodarstwa w gminie co mają +/- 50 ha a takto co drugi dom ma 7ha i gdyby nie dopłaty to by juz dawno zwineli swoją działalność. Czyli ja wyciagnąłem takie wnioski: w mojej okolicy jest szeroga droga dla rozwijanie sie gospodarstw +20ha. W innych regionach mogą zacząć plajtować gospodarstwa +30ha, a jeszczy indziej ziemia bedzie leżała ugorem :(

 

Kolego a jak przyjdzie ktoś z innych stron i zacznie wykupywać co wtedy zrobisz? Może on będzie myślał tak jak Ty i Ciebie będzie chciał wykupić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blawatek98    322

Wszystko zależy od tego, kto zarządza danym gospodarstwem :) Jeśli gospodarz w podeszłym wieku z brakiem następcy to wiadome że takie gospodarstwo zniknie. A gdy jest jakiś młody który chce się rozwijać to takie gospodarstwo nierzadko z trudnościami ale przetrwa. Moi rodzice mają ok.6 ha ziemi, i nie zamierzam jej sprzedać po odziedziczeniu tylko dlatego że większy tak chce ;) Tylko z czasem rozwijać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    173

Zależy od produkcji jaką sie prowadzi w gospodarstwie mój kolega ma 18ha i wszystko pod warzywami i żyje lepiej niz z 200ha zboża  3 nowe traktory + 2 starsze kombajn do ogórków kombajn do kapusty sadzarki siewniki przechowalnia 2 ludzi na stałę zatrudnia chciałby ziemi dokupić ale niestety nie może bo nie ma w okolicy na sprzedanie  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217

Dokładnie pod warzywa to dobra ziemia potrzebna, jak słaba to pozostaje produkcja mleka czy też opasów i tym podobne. Wszystko zależy od tego co posiadamy i chęci do tego aby to rozwijać wiem to z własnego doświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez michal8899
      Jestem tutaj nowy i chciałbym się poradzić co wybrać interesują mnie te dwa ciągniki. Ma on pracować na 15ha jako ciągnik główny ciągnik . Proszę o pomoc!!!
    • Przez MrJareczek
      Chodzi mi głównie o to jak pasowałaby do gospodarstwa o areale około 20 hektarów - czyli około 80 KM. Pytam się bo mam dylemat między New Hollandem, Casem a Valtrą, a poza tym Valtra kojarzy mi sie zawsze z pracą w lesie
    • Przez madas_szab
      Jak w temacie kupujecie oryginalne filtry i oleje czy stosujecie zamienniki ??
    • Przez dziki-damian
      Chcę kupić ciągnik, zdecydowałem się na Valtre tylko mam problem bo nie wiem czy T133 HiTech czy N143 Versu. Będzie pracowac przy ok 90 ha.
    • Przez kolol
      Wiem, że nie tak dawno temu był tu podobny temat i polecany był sortownik od remprodexu. Ja sam zastanawiam się właśnie nad nim i nad rolmetem. Niby rolmet tańszy, ale bardziej skłaniałem się ku remprodexowi. Zwłaszcza, że w internecie wyczytałem opinie, że u rolmeta słabo z jakością. O remprodexie właściwie nie widziałem żadnej opinii. Ale jak się okazało, znajomy niedawno go kupił i nie poleca. Mówi że głośny i mocno podrzuca ziemniaki, że za taką cenę nie warto. Podkopało to trochę moje pozytywne nastawienie do tego sortownika więc postanowiłem założyć nowy temat. Proszę o opinie o obu sortownikach, Rolmet M614 oraz Remprodex M616. Który lepszy? Który bardziej opłacalny? Jakie wady? Może znajomy coś źle poustawiał w tym remprodexie i dlatego jest głośny? A może warto zainteresować się innym sortownikiem?
×