Skocz do zawartości
matingus

problem sąsiad

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

mariuszd93    489

Mam problem z sąsiadem .Na miedzy między naszymi działkami rosną jego drzewa Morwy , gałęzie z tych drzew zwisają na moją łąkę na 2-3 metry na długości 400m Nie mogę zbierać trawy z tego kawałka i jeszcze Agencja się mnie czepia bo na zdjęciach wielkości działki się nie zgadza . Sąsiad nie chce ściąć gałęzi .Co mam zrobić ?

Kolega pisze że drzewa rosną na miedzy , więc zarówno korzenie jak i gałęzie ograniczają mu możliwość pracy na swoim polu, właśnie żeby pozbyć się tego problemu , może obciąć połowę gałęzi i korzeni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pedro2    349

Posadzić nie ma prawa [bez zgody sąsiad 3 metry od granicy może posadzić] ale skoro rosną wyciąć nie możesz..

 

Ale jeśli jest to starodrzew to może być do samej granicy, nie ma takiego przepisu że musi wyciąć 3m wiem bo pytałem...

 

U mnie jest gorsza sprawa - wzdłuż mojej działki jest droga polna, za drogą las gminny gałęzie i krzaki zarosły połowę drogi i teraz każdy przybiera mojego pola, co robić?? Ja nie mam zamiaru ich wycinać bo od małego skakałem z siekierką i wycinałem krzaki, a inni też mogli by się wysilić jak im przeszkadza nie chcę kłótni z nikim bo granica pola jest widoczna a przybierają ale będę zmuszony chyba użyć deski z gwoździami to może przejrzą na oczy... Rozmawiałem z jednym cwaniaczkiem to tłumaczył że ostatnio lusterko zbił i dlatego omija (A HU... MNIE TO OBCHODZI) :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Szymi40    373

 

Ale jeśli jest to starodrzew to może być do samej granicy, nie ma takiego przepisu że musi wyciąć 3m wiem bo pytałem...

 

U mnie jest gorsza sprawa - wzdłuż mojej działki jest droga polna, za drogą las gminny gałęzie i krzaki zarosły połowę drogi i teraz każdy przybiera mojego pola, co robić?? Ja nie mam zamiaru ich wycinać bo od małego skakałem z siekierką i wycinałem krzaki, a inni też mogli by się wysilić jak im przeszkadza nie chcę kłótni z nikim bo granica pola jest widoczna a przybierają ale będę zmuszony chyba użyć deski z gwoździami to może przejrzą na oczy... Rozmawiałem z jednym cwaniaczkiem to tłumaczył że ostatnio lusterko zbił i dlatego omija (A HU... MNIE TO OBCHODZI) :huh:

Ale ja pisałem że nie możesz wsadzić ! ! ! jak już rosną to mogą rosnąć przy samej granicy. Na twoim miejscu wyorał bym głęboką bruzdę... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100
...nie chcę kłótni z nikim bo granica pola jest widoczna a przybierają ale będę zmuszony chyba użyć deski z gwoździami to może przejrzą na oczy...
gruba decha przysypana ale na Twoim albo stare brony ;)

Tylko bądź pewny słupków granicznych

 

 

Rozmawiałem z jednym cwaniaczkiem to tłumaczył że ostatnio lusterko zbił i dlatego omija (A HU... MNIE TO OBCHODZI) :huh:
i h*j powinno Cię to obchodzić. Jak chcesz się w dyskusję wdawać to lepiej telefonik, cyknąć fotkę i złożyć doniesienie na policji że gość niszczy Ci uprawy, nawet jak w przyszłości będzie sapał to policja będzie po Twojej stronie bo będzie znak w papierach (a one nie giną tak łatwo) że gość najpierw wszedł Ci w szkodę.

 

 

Co do gałęzi przy drogach - idą wybory, u nas dwie drogi mają wznawiać i wycinać wystające gałęzie. Pytanie czy chodzicie nękać na zebraniach wiejskich sołtysa i wójta oraz czy nachodzicie ich z tym problemem w Gminie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

st220    12

Kolega pisze że drzewa rosną na miedzy , więc zarówno korzenie jak i gałęzie ograniczają mu możliwość pracy na swoim polu, właśnie żeby pozbyć się tego problemu , może obciąć połowę gałęzi i korzeni

 

Ba, jak rosną na miedzy to może chyba nawet i wyciąć drzewa. U mnie w wiosce u jednego rolnika na polu na miedzy rosły topole, topole posadził jego sąsiad, ten normalnie zdobył pozwolenie na wycinkę i wyciął połowę drzew i sąsiad nic mu nie mógł zrobić.

Edytowano przez st220

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Meer    5

posadzic drzewo może przy samej granicy własnie o to pytałem sie w gminie .. nie ma przepisu w jakiej odległosci od granicy ma być posadzone drzewo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100

posadź u mnie a szybko obumrze ;)

 

A posadź na drenie to będzie wojenka podjazdowa :)

Bo sadząc w pobliżu dren prędzej czy później w drenach będą korzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pedro2    349

gruba decha przysypana ale na Twoim albo stare brony ;)

Tylko bądź pewny słupków granicznych

 

 

i h*j powinno Cię to obchodzić. Jak chcesz się w dyskusję wdawać to lepiej telefonik, cyknąć fotkę i złożyć doniesienie na policji że gość niszczy Ci uprawy, nawet jak w przyszłości będzie sapał to policja będzie po Twojej stronie bo będzie znak w papierach (a one nie giną tak łatwo) że gość najpierw wszedł Ci w szkodę.

 

 

Co do gałęzi przy drogach - idą wybory, u nas dwie drogi mają wznawiać i wycinać wystające gałęzie. Pytanie czy chodzicie nękać na zebraniach wiejskich sołtysa i wójta oraz czy nachodzicie ich z tym problemem w Gminie.

 

Decha z niespodzianką to już ostateczność, nie chcę piekła robić ale też nie pozwolę żeby moje niszczyli...

 

Granicy jestem pewien bo było tyczone 4 lata temu i są słupki... Jeden kolega jeździ johnym i claasem nówki i nie omija gałązek, jest spoko... Ale drugi Vatrą boi się o lusterka, teraz ciąga gnojowicę i tak dwie opony w Valtrze i jedna w Joskinie zaboli po kieszeni ;) ale gwoździe nie zdadzą egzaminu na mocne opony, trza jakieś płaskowniki zaostrzyć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


a1fe26c2    36

Ja tam zgłaszałem sąsiadowi, żeby wyciął gałęzie od strony mojego pola. Sąsiad pośmiał się, powiedział żebym wyciął i do niego przyniósł. Ostatecznie powycinaliśmy wszystko, co wisiało za naszą miedzą. Sąsiad pokrzyczał, postraszył i dał spokój.

Z drugim mam taki problem, że na skraju jego działki jest wytyczona droga i ta droga zarasta krzaczorami. On po swojej działce jeździ jak chce i gdzie chce, a drogi nie ma ochoty czyścić. Mówi żebym ja to czyścił. Czy on ma obowiązek wycięcia krzaczorów? Działka za drogą należy do nadleśnictwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


st220    12

 

Z drugim mam taki problem, że na skraju jego działki jest wytyczona droga i ta droga zarasta krzaczorami. On po swojej działce jeździ jak chce i gdzie chce, a drogi nie ma ochoty czyścić. Mówi żebym ja to czyścił. Czy on ma obowiązek wycięcia krzaczorów? Działka za drogą należy do nadleśnictwa.

 

On nic nie musi wycinać, jeśli mu nie przeszkadza. A jak Ty chcesz mieć dobry dojazd to napisz pismo do nadleśnictwa że jeśli oni nie wytną to Ty to zrobisz.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez przemoj1
      Witam. Mam pytanie co mam zrobić z uporczywym sąsiadem który co rok uprawia na swoim polu które jest obok mojego rożnego rodzaju warzywa co niesie za sobą ze rok w rok z jego pola wali woda i muł na moją działkę nie da rady tego zatrzymać gdyż pola te są na lekkim wzniesieniu i jego teren jest o jakieś 40 cm wyżej gdyż przez lata ziemia wraz z wodą spływała i spływałą i osadzała się na dole i teraz co popada to ta ziemia wraz z wodą wali przez miedze na moją stronę. Mówiłem mu o tym wiele razy ale to jak grochem o ścianę nie mam pojęcia czy usypać tam jakiś wał chociaż nic to raczej by nie dało no nie mam kompletnego pojęcia jeszcze skur*** odoruje od miedzy dół na jesień aby woda miałą którędy spływać. Czy są jakieś paragrafy na to lub czy ktoś miał kiedyś podobną sytuację. Proszę o odpowiedz
×