Skocz do zawartości
Leasing-rolniczy

Krok 2 - sprawdzone sposoby na zatrzymanie kobiety na wsi

Polecane posty

izolda789    12

Ja jestem dziewczyną przejmującą po rodzicach gospodarstwo, i mam straszny problem znaleźć kogoś kto by chciał przyjśc na gosp. Próbowałam pracy w mieście i sie w tym nie widze, nie chce ze 1200 zł dojezdzac do pracy z czego zostanie mi 800 na miesiac, kiedy tu na miejscu moge zarobic wiecej, Spotykam się z takimi opiniami że mam nasrane w głowie na punkcie ha i że tylko szanuje ludzi pracujacych w gosp. jeden facet mnie postawił przed wyborem albo dom albo on, nastepny chciałby żebym z nim zamieszkała w miescie w bloku, obaj niby deklarowali chęc obrabiania pola ale już broń boże żadnych zwierzat, generalnie hektary dobrze zeby dziewczyna miała ale najlepiej jak by była bezdomna to wtedy by jej nic nie trzymało, to że ja mam małe pragnienie mieszkać koło gosp ale na swoim czyli postawic swój dom gdzies blisko domu rodziców już jest fanaberia, jeden i drugi mi kazał odciac pępowine ale obaj tak samo chcieli mieszkac w swoich domach, straciłam nadzieje na załozenie rodziny,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Czemu dziewczyny uciekaja???? Jezeli w domu jest 3 -4dzieci to wiadomo ze wszyscy na gospodarce nie zostana.

 

Druga sprawa to gospodarka i gospodarka nie sa takie same, na jednej jest bogactwo na drugiej zapierdziel na trzeciej trzeba cos robic i jeszcze w jakims zakladzie pracowac zeby pieniadze na zycie miec.

 

I tak dziewczyny uciekaja albo do miasta albo za granice do pracy zeby jakos godnie zyc, i miec pieniadze na swoje utrzymanie, a nie kazda gospodarka to zagwarantuje.

 

 

Jak zatrzymac dziewczyne. Miej gospodarzzu swoja gospodarke , miej swoj dom, a zobaczysz ze i dziewczyne znajdziesz.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ale jest jeden zonk.

 

Pieknie sie gada i tp a jak przychodzi do pierwszego kontaktu wzrokowego to wychodzi wielkie rozczarowanie, bo rozmawiajac na GG kazdy zobie ta druga osobe inaczej wyobraza a podczas kontaktu w realu jest inaczej.

 

Ale jak to moj kumpel @Goral mowi ze na AF jest kilku co chca na gospodarke isc tylko trzeba ich znalezc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

jak to moj kumpel @Goral mowi ze na AF jest kilku co chca na gospodarke isc tylko trzeba ich znalezc.

z tym, że to już jest nudne - z jednej strony chłopaki płaczący, że nie można znaleźć dziewczyn na gospodarstwo , a z drugiej - dziewczyny, które płaczą, z tego samego powodu, bo nie potrafią znaleźć chłopaka na gospodarstwo... wnioski wysnujcie sobie sami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MedFire    0

No ja mam podobny problem, kończę liceum i fakt faktem, to mnie dziewczyny szerokim łukiem omijają, choć jakoś staram się trzymać ich miejski fason - daremnie. A poznać jakąś dziewczynę z godpodarki też nie jest tak łatwo, tymbardziej że w mojej okolicy ciężko taką wypatrzeć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Medfire narazie się nie masz czym przejmować bo co nagle to po diable... gorzej mają Ci np jak ja co liceum kończyli 10 lat temu :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

To ja sie Was zapytam.W jakich miejscowosciach mieszkacie ze nie mozecie znalezc dziewczyn czy chlopakow?? :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macase    1

Nio ciężko jest znaleść dziewczyne, ja mówie chociarz żeby tylko chciała zamieszkać na wsi hehe, jezdzi się tu i tam, imprezki itd, Ja np jestem z Wielkopolski, no tak pogranicze bo blisko do Łódzkiego, Kujawsko Pomorskiego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Ci co mieli zostać na gosp to maja już swoje i ani mysla opuszczac i sie przeprowadzać do dziewczyny, reszta uciekła do miasta, albo ma taki zamiar

Edytowano przez izolda789

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiulka92    0

Macase a skąd dokładnie ? :P Bo ja też na pograniczu kujawsko-pomorskiego a wielkopolskiego :P

Świat jest mały... Jak myślisz, że już się układa tak jak chcesz to wali się dokładnie od a do z ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6
Napisano (edytowany)

Moja ukochana mieszka na wsi, wychowała się na wsi, ale nie ma żadnych korzeni związanych z prawdziwą wioską. Ojciec po śląsku nie mówi, matka przeplata polski z śląskim. Jedyna co ma ze wsi to..6 kur i chodzi do kościoła :) Pracuje w mieście, większość czasu spędza w mieście praca i związanej z pracą obowiązki i przesiaduje u mnie w bloku, w mieszkaniu z rodzicami. Sam mieszkam narazie z rodzicami jeszcze, w mieście (póki co) ale za kilka lat na wsi zostane (sytuacja rodzinna). I powiem tak, że jak zabrałem ją na wieś do dziadków, z początku była strasznie zestresowana (ogólnie odważna piękna inteligetna dziewczyna) jak to jest na wsi, czy dziadkom przypadnie do gustu, wyglądem nie pasuje na wieś - żartobliwie ludzie we wsi mówią, a teraz..? uwielbia tam siedzieć ze mną, a jakiś czas temu (nie mówiłem jej o przyszłości tam) spytała czy istnieje możliwość czy moglibyśmy tam mieszkaćw przyszłości.. Tak, więc zmieniłem dziewczynę z miasto w dziewczynę ze wsi xD -- tak, więc odp na pytanie, miłość, sprawdzony sposób na zatrzymanie kobiety na wsi. :)

Edytowano przez Famer21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sylwianna    0

Famer21 masz racje w 100%, miłosć jest jedynym sposobem na zatrzymanie kobiety na wsi.

Mam narzeczonego rolnika, ja również mieszkam od urodzenia na wsi ale moi rodzice nie posiadają gospodarstwa. Początkowo nie podobało mi się że pracuje w gospodarstwie i czasami miał mało czasu, bo trzeba było coś robić ALE to było dawno temu :) Teraz jak jadę do Niego to pracuję razem z nim, rolnictwo to ciężka praca, ale lubie to robić, wiadomo że czasami trzeba pracować do wczesnego ranka do późnego wieczora ale i tak lepiej pracować u siebie niż u kogoś. Jak to mówią serce nie sługa, a jak kobieta decyduje się na faceta rolnika to wiadomo, że nie będzie tylko leżeć i pachnieć :wub: Czasami bedzie pachnieć - niekoniecznie ładnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klopocik91    1

I o to sylwianna chodzi. Jak można planować swoja przyszłość na wsi z dziewczyna która miała by to gdzieś, wszystkie starania. A robić coś razem to jest frajda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

@sylwianna, ale o co masz być na niego zła :)? Przecież to praca jego rodziny, pole. Moja to rozumi i pomaga, choć wie, że nie lubie jak wkłada ręce w prace na gospodarstwie,dziadek zrobił jej ogródek i tak dla relaksu sobie sadzi i kopie, a jaka ucieszona :D

Edytowano przez Famer21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sylwianna    0

Ale ja nie jestem na niego zła :) Jak napisałam wyżej, też pracuję razem z nim i to jest fajne, że nawet można razem pracować i ni ma to tam to :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no wszystko fajnie, ale faceta pożądnego na gospodarkę ciężko znaleść. bo jak jest fajny, pacowity i wogóle to on nie chce się przeprowadzać. a jak ja po rodzicach chce przejąc gospodarkę to wogóle klęska ze znalezieniem takiego co by mogl przeprowadzic sie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No co kolejna dziewczyna co sie pojawi to to samo mowi.

 

Wiec i ja ponownie zapytam??? Szukacie wola do roboty na gospodarke, czy faceta ktory bedzie Was kochal i szanowal taka jaka jestes???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Ja np. mógłbym się przeprowadzić gdybym miał dziewczynę która by tego chciała. Moi rodzice nie chcą, żebym został na gospodarstwie a ja bym chciał zostać na wsi, więc mógłbym spróbować "pójść na przystęp" jak to się u nas mów i:P No i właśnie tu pojawia się to pytanie które Ty zadałaś. Skoro miałbym być dla kobiety tylko pracownikiem, pomocnikiem jej ojca, to nie ma sensu się wiązać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MedFire    0

Mam taką samą sytuację i takie same oglądy na ten temat, jak mój przedmówca..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja miałem dziewczyne i własnie nie mam juz. 4 lata poszły sie . . . Przez gospodarke sie tak stało,nie ma dziewczyn juz teraz na gospodarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

Żony siostra zawsze twierdziła że nie pójdzie na gospodarkę (żona zresztą też) i co dziś obie są na gospodarstwie.

 

Tylko z tym zatrzymaniem jest tak jeżeli dziewczyna nie będzie widziała jakiegoś postępu/przyszłości na gospodarstwie to nie zatrzymasz jej tam siłą. Kobieta może pomóc mężowi w pracach w gospodarstwie ale nie ma być główną siłą pociągową, a niekiedy dziewczyna nasłucha się o sytuacji na wsi od swojego chłopaka, rodziców, znajomych jak ciężko, brak czasu wolnego itp to wcale się nie dziwię że nie chce wiązać swej przyszłości z wsią.

 

Może koledzy trzeba się troszkę zareklamować, kolega jeździł do dziewczyny i rozmawiał więcej z rodzicami o krowach niż z nią zresztą jedyny jego temat to były krowy i po krótkim czasie się rozstali (postawcie się w odwrotnej sytuacji jak dziewczyna będzie wam cały wieczór opowiadać o swojej pracy i znajomych) trzeba znaleźć wspólny język.

Edytowano przez Sadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×