Skocz do zawartości
Leasing-rolniczy

Krok 2 - sprawdzone sposoby na zatrzymanie kobiety na wsi

Polecane posty

Ferdek07    62
:) każdy ma swój cel, a oczy często wyrażają więcej niż tysiąc słów, tylko nie każdy zwraca uwagę na to, lub nie przygląda się należycie swojej jak to się często wydaje drugiej połóweczce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol323    68

Każdy ma jaki sposób na dziewczynę :) U mnie było tak, że spotkałem dziewczynę w mieście i zaczeliśmy być razem. Na początku było ciężko bo dziewczyna mówiła To nie chce się to ja nie pójdę ani takie tam :) Mówiłem dla niej jak chcesz to przychodź i pomóz mi coś albo w papierkach siedzieć sprawdzać itp. No i jakoś tak na początku nie chętnie chciała iść pomóc ale nakarmiła raz mućki ze mną potem drugi raz i sie spodobało dla niej :) A teraz to praktycznie wszystko ze mną robi :) Np: belowała sama ( ja tylko pilnowalem z boku ) i ukręciła 2 belki :D a później je owineła :) Wiem że mnie bardzo Mocno Kocha i chce mi pomagać zwłaszcza jak się odważyła i wie że to nie jest takie straszne :) Najważniejsza jest MIŁOŚĆ ! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Chłopacy bo na początku trzeba Dziewczyne zachęcić pokazać że te obowiązki które wykonujecie nie są takie straszne ale to wszystko trzeba robić stopniowo :) jeżeli Dziewczyna nie miała do czynienia z gospodarstwem to krok po kroczku wciągąć Ją w to proste :) a jak szczerze Kocha i widzi że jej facet też cięzko pracuje stara się by było dobrze to uwierzcie mi nawet by doiła te krowy ale prac amusi byc współna anie ze jeden pracuje a drugi ściemnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

@Karol długo jesteś z tą dziewczyną? Moja ze mną też jeździła godzinami jak belowałem, cała zakurzona spocona nigdy się nie nafochała, w ogóle chodziła za mną jak mała kaczuszka i tak naprawdę widziałem że nie jest to dla niej tragedią, może poza bydłem, ale ogólnie sama mówiła że dobrze się czuje tutaj, ale cóż, potem ktoś ocucił i wszystko już nie pasowało, a najbardziej to to że to jest jeszcze na rodziców że nie ma tej rozdzielności i w ogóle, wszytsko jest pięknie ale do czasu, aż zacznie się kalkulowanie, planowanie i rozliczanie hehe ;)

 

@Asia1991zetor2 a co jeśli taka dziewczyna z miasta która w ogóle nie miała styczności z gospodarstwem powie że nie może paytrzeć jak ty ciężko pracujesz, że tu jest praca 7 dni w tyg 24 godz na dobę, że nie można nic zaplanować bo nie wiadomo czy krowa się nie będzie cielić, czy ktoś za usługą nie zadzwoni, przerabiałem to na początku jest fajna ciekawość i na prawdę dziewczyna która nie miała z tym do czynienia chce zobaczyć spróbować, kiedyś przyjechały do mnie moje znajome ze studiów z dużego miasta same poleciały do obory spróbować jak to się krowy doi hehe, zakochana dziewczyna może i machęci i na gospodarstwie, ale mimo wszystko w mieście jest przyzwyczajona do innego życia i po kilku latach każda stwierdzi że jest "białą masajką" i ostatecznie zrezygnuje z tego, gdyby jeszcze z tego był solidny dochód a tu z roku na rok coraz marniej heh, one to widzą kalkulują po swojemu planują, no niestety ale twarde realia krzyżują plany heh

Edytowano przez Ferdek07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bboyUrsus    10

Coś w tym jest jak pisze kolega @Ferdek07. W mojej okolicy dziewczyna zerwała z chłopakiem, tyko dlatego że nie był u niej za często w dzień. Nawet matka tej dziewczyny powiedziała mu ,,że musisz być u niej częściej a nie tylko wieczorami". Najlepsze w tym wszystkim jest to że ta dziewczyna sama jest z gospodarstwa, i co jak co ale ona powinna go zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342
W mojej okolicy dziewczyna zerwała z chłopakiem, tyko dlatego że nie był u niej za często w dzień. Nawet matka tej dziewczyny powiedziała mu ,,że musisz być u niej częściej a nie tylko wieczorami".

 

To mamuśka zaszalała ... :rolleyes: Jeszcze nic a już warunki . Coby to było po ślubie? :ph34r: Niech się chłopak cieszy ,bo nie ma tego złego ,coby na dobre nie wyszło ;)

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Są ludzie i ludziska jedni zrozumieją i uszanują a inni nie i robie z tego wielkie hallo skoro była z Gospodarstwa to powinna wiedzieć jakie ma obowiązki i że nie zawsze cza smu pozwala na częstsze widywanie sie moim zdaniem poprostu go nie kochała bo jak miłośc byłaby szczera to napewno losy tego chłopaka potoczyłyby sie inaczej byłaby z nim a co do miastowych to fakt ciekawość jest na pierwszy miejscu bo nie maja z tym do czynienia na codzień ale nie skreślaj wszystkich miastowych bo niektóre maja dość życia w mieśćie i nie robia problemów odnośnie życia na wsi znam kilka Dziewczyn miastowych które dzis są na wsi i pracują w gospodarstwie i jakos wielkiej krzywdy nie mają a co do pieniędzy to powiem Ci że one fakt potrzebne są do egzystencji ale przeciez to nie wszystko za pieniadze prawdziwej miłości nie kupisz tylko dobra materialne wiec prawdziwa porządna Dziewczyna nie patrzy na to ile masz na koncie czy w portfelu ile ha ile bydła itp bo taka która leci na forse hektary i innne BMW to Ci powiem ze taka to można przegonić i nic wiecej poprostu ja znam to z doświadczenia chłopak który ma gospodarstwo nawija z Dziewczyną tylko o tym no ej to każd apo czasie bedzie miała dość małotego nie wolno siedziec tylko w domu trzeba z Dziewczyną gdzieś wyjechać pozwiedzać pospacerować pogadać i jeszcze jedno czemu nie chcą zostać na gospodarstwie ponieważ obawiaja sie ze przed ślubem jest ok nie musisz pracować tylko jeżeli masz chęć itp a po śłubie że będzie poganiana do roboty i tu jest problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol323    68

@Ferdek - Jestem z nią już 1 rok 3mies i 6dni heh. Wiadomo początki są trudne i wgl ale jak się pokaże i nauczy to wciąga każdego praktycznie :D A po za tym Moja dziewczyna jak wraca do domu to nie może znaleźć sobie miejsca ( miasto ) He a jak jest u mnie to mnie Ciągnie do roboty :P I mi to nie przeszkadza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

no ale jak się nasłucha "dobrych rad" może nie zawsze życzliwych znajomych to tak to jest, jak już macie swój skarb przy sobie i nie do końca jest przekonany do życia na wsi, przede wszystkim popsuć mogą wszystko dobre rady przyjaciółek\

 

 

Co prawda to prawda, moja żona nieraz sama śmieje się z swoich koleżanek jakie to one jej rady udzielały (żona pochodzi ze wsi zaś pracowała w mieście i te koleżanki " miastowe" udzielały jej super porad,tak to jest jak ktoś udziela porad o czymś o czym nie ma zielonego pojęcia).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

No więc moi drodzy to nie jest takie proste że prawdziwa miłość przetrwa i wytrzyma wszystko.

 

Siedzę teraz już 2 tydzień sama uziemiona w mieście kilkadziesiąt km od niego. On nie ma czasu teraz na nic rano wieczór obrządza w dzień jest na polu. Cały dzień się nie odzywa nie pisze nie dzwoni.. Jedynie o godz 24 dostaje sms-a _ "dobranoc". Na prawdę ciężko to zrozumieć i się z tym pogodzić. Wszystkie moje znajome są teraz na wczasach ze swoimi ukochanymi a ja ... ? Sama w domu, sama na przyjęciach u rodziny sama wychodzę ze znajomymi, sama na koncert sama do kina :( to przytłaczające. On tłumaczy wiedziałaś na co się decydujesz wiążąc się z Rolnikiem - ale ja tak do końca nie zdawałam sobie z tego sprawy. Myślałam że to będzie miłość jak z książek ciekawe romantyczne otoczenie my dwoje, że różnice kulturowe sprawią że nasz związek będzie ekscytujący a nasz romans gorący.

 

i co ? nie ma dnia żebym nie płakała nie była rozżalona najgorszę że on ma tyle zmartwień i tyle na głowie a ja nie potrafię go wesprzeć tylko jeszcze mu dokładam swoje gorzkie żale. On mówi musisz mnie zrozumieć, no ale czy ktoś to widzi że taki związek nie ma szans przetrwania. Mówię mu po co tak zapierdzielasz jak i tak zostaniesz sam bez żony bez dzieci nikt normalny by nie wytrzymał tego. Mówi że przyjedzie to porozmawiamy ale ciągle coś wypada, wiem że długo czekał na pogodę żeby kosić powinnam być wyrozumiała, ale ja potrzebuję mężczyzny - żeby mnie kochał przytulał całował a nie przez jedną godzinę w miesiącu. Kocham go ale nie jestem szczęśliwa :( a jeszcze rodzina naciska- znajdź sobie normalnego chłopaka a tak cały czas siedzisz sama w domy życie ci ucieka a jeszcze taka młoda jesteś - eh

 

Kochane nie oglądajcie BIAŁEJ MASAJKI bo to przez nią w głowach nam się przewraca :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Coś w tym jest jak pisze kolega @Ferdek07. W mojej okolicy dziewczyna zerwała z chłopakiem, tyko dlatego że nie był u niej za często w dzień. Nawet matka tej dziewczyny powiedziała mu ,,że musisz być u niej częściej a nie tylko wieczorami". Najlepsze w tym wszystkim jest to że ta dziewczyna sama jest z gospodarstwa, i co jak co ale ona powinna go zrozumieć.

hehe chyba nie rozumiecie, to zwykłe przekabacanie, przecież nie powiedzą wprost żeby olał swoje czy tam rodziców gospodarstwo, ale sposobem chcą odciągnąć chłopaka od tego, teraz mało kto szanuje to że chłopak jest pracowity bo rodzicom pomaga, ma sam zarabiać i na kupkę pieniążki odkładać, albo to tylko jego gospodarstwo i dobrze że zape*dala, albo niech nic nie robi i siedzi z dziewczyną bo starzy i tak mają dać i sami robić, ludzie mają różną mentalność, ale wszechobecny materializm aż razi na każdym kroku, czasy są ciężkie, zarobić nie bardzo jest jak, to trzeba się umieć ustawić, niestety ale takie są realia i często takie myślenie tej 2giej strony,

owszem ja też znam dziewczyny z miasta które odnalazły się na wsi to nie jest regóła, są i dziewczyny ze wsi które kręcą nosem na rolnictwo, kiedyś na podyplomówce z rolnictwa przy browarze rozmawialiśmy z pewnymi nauczycielkami które tak krytykowały że u rolników bałagan na podwórku, bo maszyn złomów stoi, bo w niedziele ciągnikami pracują itd, po pewnej dyskusji przyznały mi rację powiedziała jedna "nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób" ale potem jak wyszliśmy z baru kolega powiedział daj sposbie spokój są ludzie których nigdy nie przekonasz i tak zawsze wiedzą swoje szkoda czasu i zachodu próbować wytłumaczyć i taka jest prawda, jak ktoś ma takie a nie inne nastawienie do gospodarki to nic nie pomoże, a jeszcze wieksza tragedia jak ktoś z góry zaplanuje sobie, że przekabaci tego kogoś, że w końcu i tak pójdzie za nim zrezygnuje z gospodarzenia, czy nawet uczestniczenia w tym pomagania bo wiadomo jak jest czasami trzeba pomóc, próbuje ktoś przekabacićgra nieczysto właśnie takimi sposobami jak to opisane wyżej że za mało czasu razem spędzają itp. heh

 

 

2Heidi88 a dlaczego on Cię nie przywiezie do siebie i nie jeździcie razem ciągnikiem, moja ze mną godzinami jeździła, jak miałem coś do zrobienia w wekend jeździła ze mną czasami cały dzień z prasą, było fajnie dużo rozmów itd, w sumie nawet jej się to podobało, on jest od ciebie kilkanascie km, przecież to niecąłe 10 min i jest u Ciebie, on nie może do Ciebie przyjechać, albo wydaje mu się że nie może, to ty pojedź do niego ;), może on coś zrozumie ktoś go tam zastąpi i inaczej zaplanuje swoją pracę, musicie otwarcie o tym porozmawiać, a nie na zasadzie że on Ci pokaże jaki to pracowity jest, a Ty jak cierpisz bez niego, heh, który to sezon w poprzednim roku było inaczej?

Wiesz co i tak kiedyś dojdzie do tego że uświadomicie sobie że jedynym wyjściem będzie żebyś poszła do niego, także może warto od razu spróbować jak to jest i wczesniej "sprawdzić" czy Ci to odpowiada czy nie, żeby potem większej tragedii nie było jak każde będzie miało swoje słuszne racje i tak stanie na niczym, więc może tak rozsądnie podejść do tego i wcześniej realnie na to spojżeć, tak czy inaczej nie rozumiem dlaczego jak tak tęsknisz po prostu nie pojedziesz do niego ;)

Edytowano przez Ferdek07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Po postach chyba się domyślam że teraz zerwaliście, na pewno nie fajnie się z tym teraz czujesz, kilkanaście czy kilkadziesiąt km najwyżej 20 min dłużej w aucie, jak coś ma się rozpaść to i tak się rozpadnie, dziewczyna z miasta i chłopak z gospodarstwa to ciężki temat, ale niektórzy przecież wyjeżdzają za granicę za pracą inni pracują na 2 etaty, ludzie różnie żyją, każda bajka kiedyś się skończy i trzeba realnie spojrzeć w przyszłość, ale i jakiś kompromis jest potrzebny, nie da się tak że ktoś obstawia przy swoim a ten 2gi ma się dostosować, takie mamy teraz czasy z pracą, z gospodarką, ze wszystkim że miłość już chyba nie ma szans wygrać heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

to 130 km dwie strony jeździłam do niego jak postrzelona czasem nawet co 2 dzień żeby nie zostawiać go samego ze wszystkim czasem nawet o 5 rano żeby być przed obrządkiem no ale jak jest potrzeba serca, teraz niestety nie mogę ruszyć się z domu a on sobie odpuścił mój temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

heh, ale to jego gospodarstwo, czy z rodzicami gospodarzy, bo to tak trudno ocenić jaką ktoś ma sytuację, czy pracuje bo tak duzo pracy ma, czy tak pracuje bo komornik może zapukać do drzwi, obie strony muszą iść na komromisy i on też powinien się starać, ostatecznie zerwaliście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

No bo to wszystko przez to że mężczyźni nie rozumieją kobiet

 

Kiedy mówiłam bo ty mnie nie kochasz bo tobie nie zależy bo ty mnie nie chcesz. To on miał mówić och nie kochanie kocham Cię nad życie miał zaprzeczać a on tylko "skoro tak uważasz to co ja mogę"

 

i kiedy mówiłam że nie mogę tak dłużej żyć że to bez sensu ta odległość że jestem sama itp to on miał mnie zabrać do ołtarza a nie tylko "powinnaś sobie znaleźć chłopaka z miasta on spełni Twoje wymagania i zabierze Cię wszędzie"

 

Wiem ze przesadziłam że trułam mu tyle czasu teraz żałuję ale nie cofnę już słów. Po prostu on mnie źle zrozumiał a kiedy mu tłumaczę że mówię jedno a myślę inaczej to on mówi że jestem wariatką. Ale ja jestem tylko ... kobietą <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

@heidi88 to są tylko słowa, nie rozumiemy kobiet a kobiety nie rozumieją nas, to że powiedział tak a nie inaczej zamiast zapewnić że jesteś całym jego światem, to może tylko dlatego że wcześniej żadna inna go tego nie nauczyła, to tylko słowa, a jak jest naprawdę to jak spojrzysz w oczka sama będziesz wiedziała doskonale, ja do swojej jeździłem co 2gi dzień i też było źle bo czasem musiałem przyjechać później lub przełozyć na inny dzień spotkanie, lub jak mielismy coś zaplanować mówiłem że nie wiem bo może mi coś wypadnie, no ale tak wygląda życie na wsi, jak ktoś ma własną firmę też ma okresy że jest urwanie głowy i na nic nie ma czasu, najważniejsze że ktoś ma swoje zajęcie i się w tym realizuje, no ale i powinien to pogodzić z zyciem osobistym, mam znajomych którzy pracują poza rolnictwem jest odległość i też jest dobrze jak widzą się raz na 2 tyg, ludzie różnie żyją, ale są przecież telefony, internet, przecież można kosić łąkę i 3 godz przez tel w tym czasie rozmawiać z ukochaną

Edytowano przez Ferdek07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Jak dziewczyna widzi, że jej facet da jej stabilizacje na tej wiosce to chyba nie jest źle.. Jak się układa w związku to i życie na wsi.. Nie ma sposobów na to. Moja ma prace, a po pracy w ramach "relaksu" - wg. niej pomoże coś na gospodarstwie.. Ja też praca, a po pracy na gospodarstwie. Naszczęście, jeśli sie zna na rolnictwie, uprawieniu, pielęgnacji..itd zbóż, pól i ma sie choć z 20-30ha to da się żyć na dobrym poziomie, że nic nie brakuje i co rok można sobie na coś więcej pozwolić (wakacje, maszyny itp..) plus wypłata z pracy.

Edytowano przez Famer21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bboyUrsus    10

@Heidi88

Szkoda że tak to wszystko wyszło, trochę tego faceta nie rozumiem.. Bo to trochę dziwne że tylko raz na miesiąc był z tobą. Może trochę mu dogadałaś, ale ja Cię rozumiem bo to serio było bez sensu. Mam nadzieje że nie zraziło Cię to do chłopaków ze wsi, ale to nie istotne skąd będzie twój fecet, ważne byś była szczęśliwa.

 

Sam mam paru kolegów z miasta i też wcale nie mają tak kolorowo. Od wczesnego rana pracują na budowach, wracają do domu wieczorami a jakoś mają czas by się spotkać z dziewczynami. Trzeba umieć wszystko sobie w życiu dobrze poukładać a nie będzie tak źle. Ja mimo że jestem rolnikiem, to umiem dać sobie czas i na pracę i na trening a nawet iść wieczorem na imprezę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@heidi, jedno co mogę powiedzieć, to nie zrażaj się do chłopaków ze wsi... bo nie każdy tyra od rana do nocy... nie o to chodzi w rolnictwie... jest takie powiedzenie "roboty nikt jeszcze nie przerobił" a jak ktoś sobie zaplanuje robotę to mozna sobie wyjechać do kina, na jakieś małe wczasy... wystarczy chcieć... wiadomo,ze jak jest sezon żniwa czy sianokosy to wiadomo że ciężko z czasem , ale dla chcącego nic trudnego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

O tym wszystkim powyżej to przy krowach zapomnij-a jej wybranek chyba ma krówki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

Dokładnie kolego jaro ,ja od ponad dwóch tygodni planuje mały wypad nad morze i jak na razie stale coś wypada .Teraz żniwa za pasem ,także ....sierpniu w tobie pokładam całą nadzieję :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No ma. Pamiętam pierwsze posty Naszej Heidi,śledziłem jej postępy. Pamiętam jej chęć poznawania życia na gospodarstwie, jej poświęcenie i to jak to odbierał jej chłopak ( były już chłopak) Tego nie rusz, dlaczego dałaś bykom dobrą sianokiszonkę, tego jadł nie będę bo tego nie znam....

Na samym początku dosłownie wmówiła sobie, że da sobie radę i prawie Jej to się udało, to chłopak ze swoją rodziną zawiedli.

 

Heidi uszy do góry, i nie szukaj kolejnego wybranka na się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroko    3

No bo to wszystko przez to że mężczyźni nie rozumieją kobiet

 

Kiedy mówiłam bo ty mnie nie kochasz bo tobie nie zależy bo ty mnie nie chcesz. To on miał mówić och nie kochanie kocham Cię nad życie miał zaprzeczać a on tylko "skoro tak uważasz to co ja mogę"

 

i kiedy mówiłam że nie mogę tak dłużej żyć że to bez sensu ta odległość że jestem sama itp to on miał mnie zabrać do ołtarza a nie tylko "powinnaś sobie znaleźć chłopaka z miasta on spełni Twoje wymagania i zabierze Cię wszędzie"

 

Wiem ze przesadziłam że trułam mu tyle czasu teraz żałuję ale nie cofnę już słów. Po prostu on mnie źle zrozumiał a kiedy mu tłumaczę że mówię jedno a myślę inaczej to on mówi że jestem wariatką. Ale ja jestem tylko ... kobietą <_<

 

znasz może to ''Nigdy nie walcz o miłość. O prawdziwą nie trzeba, a o fałszywą nie warto''... nie pamiętam kto to powiedział :), trochę pocierpisz, ale to bezcenne doświadczenie na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1063

Kobiety na wsi nie należy przemęczać , tylko dom , dzieci ,papierkowa robota, proste i mało wyczerpujące prace w gospodarstwie oraz czasem na traktor wsadzić (na tych nowych się za mocno nie zmęczy o ile zdoła ogarnąć ich obsługę)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×