Skocz do zawartości
Leasing-rolniczy

Krok 2 - sprawdzone sposoby na zatrzymanie kobiety na wsi

Polecane posty

aletes    72

A co tam takiego w tym mieście???Hałas- brud i wyścig szczuròw ;) Nie ma to jak się zrobi ciepło -praktycznie cały dzień spędzić w ogrodzie- troszku podziubać a pod wieczòr grila rozpalić i rozkoszować się upajającym zapachem maciejki....ach to jest życie;)Albo w upalny dzień poleniuchować pod drzewem popijając kawusie...zamiast kisić się w jakimś bloczysku---żony moich kuzynòw są z miast i wiecie co wspólnie mòwią, że nigdy by do miasta nie wròciły...Ale się rozpisałam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kombi82    14

dla mnie w miescie niema nic ciekawego bo co ja bym tam robił z wolnym czasem , ale zycie na wsi niejednokrotnie wiaże sie z tym ze dom jest wielopokoleniowy a nie kazdy potrafi sie przystosować do takiego życia bedac wychowanym w tzw. nowoczesny sposób ze wiecznie dom jest pusty a rodzice nie interesuja sie własnymi dziecmi i potem okazuje się ze jest taka osoba nie przystosowana do zycia w rodzinie, najlepiej zeby miał kto pracowac i zarabiac pieniadze zeby maż ( żona )mógł je wydawać w galeriach handlowych i najlepiej w pracy spedzał cały dzień zeby się z nim nie musieć użerać

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Napisz prościej, że szkoda Ci pieniędzy żeby się wyprowadzić z domu. Nie po to ktoś decyduje się na własną rodzinę żeby mieszkać z teściami bo dla męża/żony ważniejszy jest zakup nowego ciągnika niż budowa własnego domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

To jest loteria. Ale większe szanse są, że będą zgrzyty niż, że ich nie będzie. Każdy kto był na studiach w innym mieście ten wie jak wyglądały relacje z rodzicami po wyprowadzce i na pewno nie były gorsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

I ot życie.... Człowiek boi się samotności ale jeszcze bardziej boi się stracić swoją wolność i przyzwyczajenia...

Ale wracając do tematu ( bo zaraz dostaniemy znowu baty)--- co tu dużo myśleć...musi kobieta kochać bo wiadomo -miłość pokonuje wszystkie przeszkody,i się samo ułoży -a jak nie to się dotrze ;)

Nooo to prawda, dobrze mówisz, z tą samotnością trzeba by Ci polać :P 

 

A co do kolegi to tak , nie spełniasz warunków i norm europejskich :P:D 

 

A co do psów to mam 4, ten kurdupel nie jest już kurduplem tylko gryzącym, wynoszącym wszystko groźnym psem :P :P , jest też jego matka Malina, gwiazda podwórka, do tego Brambor i Szarik jako ten najnormalniejsze z psów :P i wszystko kochane kundelki :):P

A dlaczego niby nie mieszkać z teściami tylko się wyprowadzać? Czasami trzeba w zyciu z czegoś zrezygnować albo się dostosować a nie iść na łatwiznę i się wyprowadzić, ja bym wolała nie uciekać od teściów tylko się z nimi dogadać, nie mówię że musimy się kochać ale żyć w zgodzie i osobne kuchnie :P

wszystko zależy od ludzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Bo mogą się trafić lepsi jak i gorsi teściowie ale na pewno pojawią spory o coś. Wy się nie kłóciliście z rodzicami? Nie mieliście żadnych sporów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

Oczywiście, że są ale nie należy przed nimi uciekać tylko je rozwiązywać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Po co rozwiązywać coś co przy mieszkaniu oddzielnie się nie pojawi? Po co tworzyć sobie problemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

W gospodarstwie można pracować nie mieszkając w nim. XXI wiek mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goska93    147

No a nie mieszkanie w gospodarstwie i dojeżdżanie do niego to nie jest robienie sobie problemu?

Kwestia wyboru, jeśli nie chcesz to nie mieszkaj i się wyprowadź, nie wszyscy mają tak samo jak Ty ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    294

W gospodarstwie można pracować nie mieszkając w nim. XXI wiek mamy.

przy zwierzętach nie bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    341

W gospodarstwie można pracować nie mieszkając w nim. XXI wiek mamy.

Co ty bredzisz ,jesli to twoje żródło utrzymania ,to raczej warto zadbac o nie w dzien i w nocy ,no chyba ze masz tyle kasy że stac cię na ochronę dobytku ,mówię o obejściu i maszynach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Mam jasną sytuację mieszkaniową więc nie muszę się martwić.
A co powiecie na sytuację gdy rodzice sami powyganiali dzieci z domu? Jeden z synów dojeżdża do gospodarstwa mimo, że mają dużą hodowlę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    341

Dla mnie to chore ,jesli wygnali to zgody brak ,a i interes rodzinny idzie nijak ,kazdy garnie do siebie ,nie zważając na dobro gospodarstwa ,bez zgody pod jednym dachem rozwijac sie nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Gospodarstwo rozwija się bardzo dobrze, coraz więcej ha jak i nowych sprzętów czy inwestycji. Nie dość, że wygonili to jeszcze zafundowali im nowe domy i mieszkania. I nie było żadnego powodu. Rodzice uznali, że mają już własne rodziny to niech żyją na swoje rachunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×