Skocz do zawartości
Leasing-rolniczy

Krok 2 - sprawdzone sposoby na zatrzymanie kobiety na wsi

Polecane posty

martula    0

Obuchem w leb i po problemie

 

ha ha ha, jak nie w głowę to po pośladkach poproszę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naska_ntl    0

Mimo, iż jestem z miasta, od pięciu lat jestem związana z rolnikiem. Szczerze pisząc,praca na wsi mnie nie przeraża. Z roku na rok coraz wiecej umiem i ogarniam. Jedyne co mnie przeraża to to, że mój facet nie ma dla nas kompletnie czasu. Chyba nawet nie chce go znaleźć. Wciąż tłumaczy się zmęczeniem i nadmiarem obowiązków. I niestety ten stan pogłębia sie. Choć chciałam założyć z nim rodzinę i wspólnie prowadzić gospodarstwo, będę musiała jednak podjąć decyzję o rozstaniu. Owszem, dzieli nas sporą różnica wieku i na początku musiał wszystko pokazywac i uczyć mnie, ale teraz każdy idzie do swojej roboty i finał.

Nie zatrzymała mnie na wsi praca czy majątek, ale miłość do rolnika i nadzieją, że razemm uda się nam prowadzić gospodarstwo należycie. Ale jeśli jednak ta praca jest ważniejsza niż związek, a ją jestem traktowana przez niego bardziej jako córka czy pracownica, to niestety nasze drogi będą się musiały rozejść.

Dlatego chciałam tutaj zapytać Was- czy obowiązki i praca na gospodarstwie, zmęczenie z nimi związane też spowodowalo, że zaniedbaliscie związki bądź rozpadły się one?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomimo że dzieli mnie troszkę do mojej ukochanej i że jest ona ze wsi ale nie ma gospodarstwa, pokazuję jej ze takie jest życie na wsi, nie ma etatu 8 godzin i wsio jest praca wiadomo przez cały dzień ale też nie wariacka wiadomo takie życie na wsi ale wymówki w stylu brak czasu czy coś nie wiem są dziwne może pora nająć pracownika a nie tyrać ponad siły, sporo czasu razem przeżyliście, mówisz rozstanie ale jak go kochasz, może mu powiedz wykrzycz, niestety faceci są strasznie niekumaci trzeba im wszystko mówić, wiem bo mnie też ;) ale może on zakłada że skoro jesteś z nim nie uciekniesz mu w sensie że już cię ma to nie musi się starać, może warto pokazać wzbudzić zazdrość w nim i poskutkuje, no chyba że nie chcesz już ratować. Czy się rozpadły, hm większość dziewczyn na słowo rolnik, o dziwo większość ze wsi wiało gdzie pieprz rośnie, z obecną dziewczyną nie widzę tego, ciągnie ją i to bardzo do tego stopnia że sama traktorem jeździ i po drodze z przyczepami i nawet wózkiem widłowym ustawia palety na pryźmie, w sumie ja osobiście jestem w szoku bo codziennie mnie zaskakuje pozytywnie, takze ja zadowolony jestem i to bardzo :) Oczywiście żeby mi ktoś nie zarzucił że widze w niej pracownika bo kocham ją bardzo Rada taka jak się masz męczyć czy coś pogaddaj z nim szczera rozmowa zawsze pomaga

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    290

nastaka nie pocieszę Cie, ale przez najbliższe 2 miesiące napewno czasu nie znajdzie "taka praca" .Niestety ale jak jest bydło to jest robota od wiosny do jesieni,ale przecież zostaje jeszcze zima.Chłopak się stara aby zapewnic Tobie i rodzinie jak najlepsze warunki, a Ty narzekasz. Sory ale pieniądze nie rosną na drzewach,trzeba na nie pracowac.Odpowiedz sobie na pytanie czy chciałabyś mieszkac w starej zapyziałej chałupie i wpierniczac zupe z lebiody czy........... bo On to wszystko zapewne dla Ciebie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    52

Kolego juz nie pitol za przeproszeniem chyba wie ze kasa nie rośnie na drzewach.

Jak sie chce to sie na wszystko znajdzie czas a jak sie nie chce to zawsze można coś wymyślać.

A jak myślicie skąd dziewczyny ze wsi maja takie wyobrazenie o niej ano stad ze jak ojciec dziewczyny ma złóżmy 15 truczników 2krowy 2byki 5ha pola i 2ha łaki i lata cały dzień a niwa trwaja u niego tydzień bo kombajnuje po kawałku bo nie ma gdzie wsypać itp a belki wozi 3 dni na wożkach itp ( nie mam nic do tego każdy robi jak mu pasuje i jak uważa ) No to jak taka dziewczyna spotka faceta co ma 20ha i trzode to mysli ze ten siedzi 24nba24 na polu albop w chlewni a wcale tak nie jest wkońcu sam nie wiem czemu starsi ludzie boja sie brac kasy z UE zeby sobie ułatwić zycie, 

Najlepiej pogadać i dojśc do jakiegoś konsensusu bo nie mam co sobie zycia marnować z kims co np całe zycie i całym zyciem dla niego jest gospodarka i nic poza tym mimo ze sam jestem 20 latkiem  to znam takich w moim wieku ze o niczym innym nie myśla i nie mówia tylko gospodarka.

Wkońcu facet ma zarabiać kase ale nie kosztem szcześcia swojego i dziewczyny trzeba sobie umnieć organizować zycie wiadomo jest czas zasiewów sianokosy zniwa gdzie czsu duzo nie ma male poza takimi wyjatkami spokojnie można sobie gdzieś wyskoczyć a nie gadać o zmeczeniu.

A tobie koleżanko radze jak kolega zeby pogadac i sie dogadac no ale czasami nie da siue z kimś dogadać takie zycie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Ja jak poznawałem dziewczyny z miasta to zawsze nas wiele różniło.dziewczyna z miasta nigdy na wieś nie przyjdzie.........bo jak to mówią

"chcę się rozwijać"mieszkając w miescie maja na wysięgnięcie dłoni sklepy , galerie itp.

Dlatego najlepiej sobie szukać prostą i normalna dziewczyne ze wsi , najlepiej z wielodzietnej rodziny, dziewczyna która zna zycie i nie boi się niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Mati poznaj taką z miasta opowiedz jej o wsi i robocie na wsi to bedzie zwiewała ino siwy dym :lol: :lol: :lol:

ja się wyleczyłem z dziewczyn z miasta.Szkoda czasu i zawracania sobie głowy.

Nie mówię że sa złe .........mozna stworzyć związek ale wtedy musisz iść do niej do miasta.......a jak wiesz Mati to tak jak by Cię "zamkli w klatce" bez wolności i swiezego powietrza.

Ja miałem kilka lat temu ideał dziewczyne z miasta , dziewczyna do rany przyłóż ideał z zaradności , wygladu i rozmowy.Niestety przyszedł temat gdzie zamieszkamy.............padł temat ze ja ze wsi nie zrezygnuje i musielismy się rozstać, bo ona zaś zycia na wsi nie widzi.

ja jednak Ci zyczę fajnej dziewczyny ze wsi co ma poukładane w głowie jest zaradna  i bedzie za Tobą.......

Kiedyś wspomnisz słowa Kulawej Kózki i przyznasz mi racje B) :lol: :D:P :rolleyes: :)

Edytowano przez KULAWA_KOZA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    52

Koplego u mnie sa 3 w moim wieku i to ze wsi i maja za przeproszeniem tak nasrane we łbie ze masakra. TYlko wyjazdy do miasta i łazenie po sklepach i tak codziennie. Jedna ani druga nawet głupiej zupy nie umie zrobić ale wielka pani i dama ze bez kija nie podchodź no chyba ze z workiem pieniedzy :D

Wiec na wsi jak i w mieście sa wyjatki od reguły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Damianos u mnie na wsi tez sporo młódek jest a tylko ja na wieś do pracy w gospodarstwie się pisze. Reszta lata po miastach bo niby wygodnego życia im się zachciało, umalowane w tipsach i po knajpach tylko siedzą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    52
biala513 widzisz a wiele osób myśli ze jak dziewczyna ze wsi to bedzie chciała zostać na niej i być zona rolnika.

Ja sam usłyszałem od jednej dziewczyny ze wsi ze możeby sie ze mna ozeniła i została na tej "cholernej wsi" ALE ona napewno nie bedzie pracować ani w gospodarstwie ani nigdzie indziej jak zapytałem co bedzie robic to odp zebym sie cieszył jak bede miał objad raz na tydzień i dom ogarniety a jej lista wymagan była bardzo długaaa. Wiec sami widzicie jakie wybujałe fantazje maja panny ze wsi :D

Oczywiście zrezygnowałem ze znajomości :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Tylko zapomniałeś dodać, że jakaś część ma wybujałą fantazje :P
A z tym obiadem to pojechałeś :-D :-D :-D. U mnie jakby dziadek i tata nie mieli obiadu (i to najlepiej mięso) to by zeszli. Jak sama zupa jest to już gadają, że samą "wode" dostają :-D :-D :-D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nie wybrzydzam mój silnik jeździ na owsiance i pracuje aż miło;)  Co do dziewczyn hm co kwiat to inne zachcianki, najlepsze to są te mega laski jak one mowią nie muszą w życiu nic robić bo super wyglądają i mają faceta który spełnia ich zachcianki. Szczerze tylko trzeba współczuć takiej miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    52

no fakt nie kazda dziewczyna ma taka wybujała fantazje. Sam nie jestem wybredny co do jedzenia chociaz preferuje ziemniaczki + cos dobrego :D ale jednak fajnie jak codziennie cos jest ciepłego

Sam znam "gospodynie" po 30a nawet 40 lat co  może sie walić palić ale paznokcie pudry fluidy itp sa wazniejsze od wszystkiego no i obowiazkowo spanie do 9 :D

Kolego tylko jak taka laska zostaje sama bo fecet sie odcina i idzie w swoja strone a rodzina tez wiecznie nie bedzie pomagać to jest płacz i lament bo nic sie nie umie zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bieniek_88    53

Kolego damianos95 jak fajnie codziennie jest zjeść coś ciepłego to nie możesz sobie sam ugotować? Jak masz dwie ręce to w czym problem? Ja z tym nie mam kłopotu i sobie radzę. Preferuję dania jednogarnkowe jak nie mam zbyt dużo czasu na stanie przy garach:D

Edytowano przez bieniek_88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wszystko fajnie, nie że jestem seksistą ale super zobaczyć jak się żonka czy dziewczyna krząta w kuchni i zrobi coś ciepłego dla ukochanego, w sumie zawsze można poszaleć razem w kuchni;)  Ja tam preferuje bigos na winie, co się nawinie w ręce to do bigosu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    52

No jasne że moge sobie sam zrobić obiad bo to nie problem i nie wielka filozofia ale czasami trudno pogodzić gotowanie z praca w polu czy innymi np w okresie zniw. A jak kolega wspomniał widok panny krzątającej sie po kuchni to piekny widok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksena    0

no fakt nie kazda dziewczyna ma taka wybujała fantazje. Sam nie jestem wybredny co do jedzenia chociaz preferuje ziemniaczki + cos dobrego :D ale jednak fajnie jak codziennie cos jest ciepłego

Sam znam "gospodynie" po 30a nawet 40 lat co  może sie walić palić ale paznokcie pudry fluidy itp sa wazniejsze od wszystkiego no i obowiazkowo spanie do 9 :D

Kolego tylko jak taka laska zostaje sama bo fecet sie odcina i idzie w swoja strone a rodzina tez wiecznie nie bedzie pomagać to jest płacz i lament bo nic sie nie umie zrobić

witam serdecznie ja tez mam zawsze pomalowane paznokcie i śpię do 9 a nie mam gorszych plonów niż sąsiedzi moje zwierzaczki też jakoś nie narzekają a być zadbaną to chyba nie grzech?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×