Skocz do zawartości
hafki

Uciążliwa hodowla trzody w sąsiedztwie

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
hafki    0

Witam,

 

Sąsiad od lat ma niedaleko mojej posesji chlewnię. Dotychczas odór był odczuwalny sporadycznie, ale niedawno powstał drugi budynek, usytuowany jeszcze bliżej. Odór jest odczuwalny praktycznie 24h/dobę. Czy istnieje jakieś technologiczne rozwiązanie, które mógłbym zasugerować sąsiadowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hafki    0

Dzięki za radę. Rozumiem, że ten sposób ma 100% skuteczności....?

 

Proszę o normalne odpowiedzi.

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

statek    138

a nie miales info o zgode na budowe tego drugiego budynku? ile to m od Ciebie?


Fendt 412 TUZ WOM TI TMS, MF 5435 z ładowaczem Stoll 15, NH T5060, JCB 527-58, Zetor 7211, wóz sano 10m3 agregat ares l/z siewnik famarol i gaspardo SP4, Joskin Modulo2 8400l, gruber Rolmako 3m, sieczkarnia Claas Jaguar 840 + kemper 3000, pług kverneland AB 100. 130ha i 200 krówek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    341

Zależy z jakiego kierunku masz ten budynek. W Polsce zdecydowanie przeważają wiatry zachodnie. Choć w tym roku często wieje od północy i wschodu stad pogoda taka nieciekawa była. Dobra wentylacja z kominami wyciągniętymi jak najwyżej powinna coś pomóc. Są też preparaty do pasz które wiążą azot (amoniak) w gnojowicy, stosuje się też EM, efektywne mikroorganizmy. A jaką sąsiad ma skale produkcji? Jeśli jest tak źle już teraz to latem będzie dramat.

Edytowano przez PawelWlkp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ysy    32

no i już staje się standardem że hodowla na wsi przeszkadza a szczególnie tym co skończyli produkcie albo tym co się sprowadzili to ciekawe gdzie ma się wynieś tą hodowle może na księżyc aby nie śmierdziało albo lepiej na marsa aby czasem z księżyca nie zawiało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hafki    0

Twój osąd w tym przypadku nie jest trafiony. Zarówno ja, jak i moi rodzice od urodzenia mieszkamy na gospodarstwie z hodowlą i póki co nie mamy zamiaru jej likwidować. Więc taki komentarz nie wnosi absolutnie nic do tematu.

 

 

Dziękuję za rady odnośnie proszku, aplikatora i kominów.

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldus11    1

najpierw wypadało by Ci zapytać sąsiada czy przypadkiem wasza hodowla mu nie śmierdzi, bo z tego co widzę to u was duża zawiść do ludzi jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hafki    0

A ja z tego co widzę usilnie próbujesz dodać coś do tematu, ale niekoniecznie na temat.

 

Jeszcze raz dziękuję za rady. Myślę, że nic nowego do tematu nie zostanie już wniesione więc proszę moderatora o zamknięcie.

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    268

Najważniejsze pytanie czy śmierdzi cały czas czy przy rozlewaniu??

Jeśli przy rozlewaniu to możesz zafundować sąsiadowi aplikator do beczkowozu jeśli jest on do tego dostosowany i jeśli chlewnia jest w systemie rusztowym.

Jeśli śmierdzi cały rok to firma BigDutchman ma w swojej ofercie kominy ze specjalnym dyfuzorem który wyrzuca powietrze wyżej od standardowych kominów. Ogranicza to przykre zapachy ale oczywiście całkowicie ich nie ogranicza.

No i najważniejsza sprawa to taka że mieszkasz na wsi takie rzeczy są normą. Oczywiście jeśli ktoś by przyszedł do mnie że mu śmierdzi i zafundował wymianę wentylacji to czemu nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    536

Jak będzie hojny to zapraszam też do siebie, bo sąsiad ma bliżej do moich budynków produkcyjnych niż ja tylko dzieli to lasek.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    341

Najważniejsze pytanie czy śmierdzi cały czas czy przy rozlewaniu??

Jeśli przy rozlewaniu to możesz zafundować sąsiadowi aplikator do beczkowozu jeśli jest on do tego dostosowany i jeśli chlewnia jest w systemie rusztowym.

Jeśli śmierdzi cały rok to firma BigDutchman ma w swojej ofercie kominy ze specjalnym dyfuzorem który wyrzuca powietrze wyżej od standardowych kominów. Ogranicza to przykre zapachy ale oczywiście całkowicie ich nie ogranicza.

No i najważniejsza sprawa to taka że mieszkasz na wsi takie rzeczy są normą. Oczywiście jeśli ktoś by przyszedł do mnie że mu śmierdzi i zafundował wymianę wentylacji to czemu nie.

Te dyfuzory jak cenowo mniej więcej wychodzą i na czym polega zasada ich działania możesz napisać? Mi śmierdzi wyjątkowo moja własna chlewnia, a nie sąsiada szczególnie latem i coś musze z tym zrobić. Tragedii może nie ma ale mogło by być lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez PatryczekKkol
      witam chce sie zajac hodowla cielat mieszanych miesne i hf kupujac od gospodarzy cielaki tygodniowe i trzymac je do wagi ok.150kg co myslicie o tym?
    • Przez Daniipeee
      Witam, jestem nowy na forum więc Cześć wszystkim , wracając do sedna sprawy, Chciał bym zacząć hodować kury nioski ok.1000 szt. Do dyspozycji mam stara stodole która można przerobić na kurnik wymiary ok 12mx25m. Do dyspozycji mam 1ha łąki granicząca ze stodoła na wybieg i 5ha na zasianie. Chciał bym dowiedzieć się coś na temat hodowli , opłacalności, wymaganiami, pozwoleniami, i czy warto, na koniec dodam tylko ze nie mam doświadczenia w rolnictwie. Lecz mam zapał i chęci. Proszę o wyrozumiałość 
      pozdrawiam DM
    • Przez agot23
      Od ponad roku prowadzę samodzielnie hodowlę mieszaną - docelowo chce produkować mleko, obecnie wspomagam się bydłem opasowym.
      Otóż, po wizycie dzisiejszej mojego ojca - zacielał sztucznie jałówkę - całkowicie straciłam motywację do działania. Uważa że źle zabrałam się za chów, no ogólnie wszystko źle. Nadmienię że on gospodarstwo prowadzi od ponad 20 lat i też nie ma wszystko idealnie. 
      Od początku, byczki odchowuję samodzielnie od oseska. Zajmuję się odpojem - preparat mlekozastępczy, szczepię na zap. płuc od 2 dnia życia. Byczki pochodzą z gosp. ojca najczęściej mieszańce ale są naprawdę ładne i zadbane. Otóż uważa że moja koncepcja odchowu jest zła - przyrosty na mleku sztucznym mam bardzo dobre, ładna lśniąca sierść, prawie zero problemów z biegunkami czy płucami. Wszystko na wolnym wybiegu później przechodzi do stodoły i tatuś uważa że byki powinny stać rzędem na łańcuchu. Ja natomiast twierdze przeciwnie. Chodzą sobie wolne, oczywiście czasem trafi się jakiś zbój ale otrzymuje łańcuch z ciężkim metalowym przedmiotem na rogi i więcej nie skaka. Uważam że na wolnego mam lepsze przyrosty, dla przykładu byczek wiek rok i 2 miesiące waga około 500 - 550 kg - żywienie kiszonka z kuku, śruta ze zbóż, sianokisznonka trawa, lucerna, żyto, groch. Obecnie mam byczków około 30 sztuk w różnym wieku. Po sąsiedniej stronie mam jałówki - 15 sztuk czysty hf, zakupione z gospo. wydajność od 9 do 12 tys. Odchowywałam je od maluszka, najmłodsza miała 3 dni.  Odchowały się wspaniale obecnie jestem na etapie zacielania. Również chodzą wolno, cały czas do nich wchodzę, dotykam, oswajam tak żeby się nie bały w przyszłości. 
       
      Nadmieniam że wszystko obrabiam sama (mąż pracuje, jego zadaniem jest przywieźć mi jedzenie dla bydła, w sensie uszykować wszystko) mam 28 lat i pełno zapału do pracy a po dzisiejszym dniu ... straciłam całą motywację. Mimo że skończyłam 5 letnie studia mgr nie chcę pracować w zawodzie, wole zajmować się bydłem. Mam też kury około 300 szt., gęsi, kaczki i cały drób który jak narazie także zarabia na utrzymanie bydła, kupno mleka, koncentraty, musli dla cielaków ... Taki obyśliłam sobie plan na życie... 
       
       
      Oceńcie obiektywnie i zmotywujcie... 
       
       
    • Przez tomek1990
      Witam, planuje przerobić oborę wymiary ok 400m2 na kurnik, i mam kilka pytań które mnie dręczą:) Prosiłbym o pomoc
      1. Jeżeli planuje hodować 2000-3000 kur, czy warto robić automatyczny system pojenia, karmienia. Czy dopiero przy większym stadach to się opłaca ?
      2. Planuje na 100% zainwestować w oświetlenie i wentylacje, ogrzewanie. Czy ktoś wie mniej więcej jakie to są koszta na 400m2 ? 
      3. Jaka najlepiej rasę wybrać?
      4. Co robić z kurami przy wymianie stada?
      Pozdrawiam
    • Przez Dajmiżyć
      Witam,
       
      Posiadam budynek ,który chciałbym przeznaczyć pod chlewnię 10 loch,knur,tuczniki.Jest to nowy budynek nie zgłoszony  jeszcze do użytku,gdzie zgłosić i jakie są wymagania pod tego typu działalność?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.