Skocz do zawartości
banan575

Tradycje i zwyczaje na weselach

Polecane posty

banan575    104

Zalozylam ten temat zebysci w nim mogli sie wypowiadac.

 

Jak jest w Waszych regionach na weselach??

 

Czy jest orkiestra czy DJ?? Czy graja przed kosciolem czy tylko na sali??

 

Czy sa zabawy czy moze cos ciekawego sie przytrafilo na weselu??

 

Czy lepiej zabawe robic w remizie czy w domku a moze w lokalu??

 

 

Prosze wypowiadajcie sie tu. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

u nas to w szkole na stołówce robią wesela :) Raz jak sołtys miał wesele to powywalało korki wszędzie i cała wieś nie miała prądu :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

W 2007r w pewnej miejscowosci mojego przyszlego meza podczas oczepin wyprowadzili z wesela.

 

Wpadlo 2ochroniarzy wykrecili mu rece i wyprowadzili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jak bawilam u mojej siostry to byla taka zabawa ze faceci zdejmowali ciuchy a panny sie w nie ubieraly. I bylo tak ze kilku bylo w samych majtkach bo oddali spodnie.

 

A mysmy byli na weselu u kumpla mojego meza z pracy. i maz na dodatek byl drozbà u niego na weselu.

 

Podczas oczepin zespol wyskoczyl z zabawa TANIEC EROTYCZNY kto najlepiej zatanczy najpierw panny tanczyly potem faceci.

 

Jak przyszlo ze faceci tanczyli to moj zdiol krawat koszule i jednego buta i na skarpecie sie poslizgnol i przewrocil. Wtedy taki starszy gosc sie rozedarl CO TO KU...WA JEST??? Nagle orkiestra przestala grac, wpadlo 2gosci (to byla ochrona albo obsluga wesela) wykrecili mezowi rece i wyprowadzili z wesela do kibla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a na moim weselu pewien pan chciał nakarmić kaczki a w końcu nauczył się pływać i nurkować gdyby nie mój starszy to byśmy mieli stypę zamiast wesela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marasp    7

U nas na naszym weselu na szczęście nie było takich przygód, choć staw był nie daleko.

A co do zwyczai to orkiestra musi być u pana młodego i pani młodej, targowanie o pana młodego było potem o panią młodą-babcia przyszłej żony zrobiła nawet chłopa ze słomy i powiedziała że jak go nie upijemy to wnuczki nie odda, potem ślub, bramy i wesele oczywiście z oczepinami. W drugi dzień rózne zabawy orkiestra organizowała, na koniec przyjechała ''ciocia z ameryki'' i przywiozła prezenty. A końca poprawin nie bardzo pamiętam bo z kolegami ze szkoły przysiedliśmy się do wiejskiego stołu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

w zeszłym roku robiłem z kolegą brame koledze z roboty a że było już ciemno to włożyłem kamizelke odblaskową autko na pozycji i stoimy na radyjku słyszymy że misiaczki koło mnie stoją hmm my nic uśmiech na twarzy jak wszyscy od razu za zakrętem zwalniają no i jechało wesele to zatrzymaliśmy wbijamy patrzymy po wszystkich a to nie on i nikogo nie kojarzymy no to nic życzenia i pojechali zaraz za nimi następni jechali to już był właściwy traf i jak poprzednicy pojechali a że 100metrów dalej następna brama była to ładnie sznurek powoli się przesuwał ale jednemu w bejcy się nudziło i chciał pokazać nam co ma pod blachą i pokazał chciał zjarać kapcia ale że miał miesiąć prawko popieri..ły jemu się pedały i całym pendem wywalił w auta z przodu które już stały a my jakby w kinie byliśmy zamurowani oczywiście zaraz pełno pary z chłodnicy i powitalne okrzyki koniec końców 3 auta do kasacji lekko później dojechali na sale i jakoś się pogodzili :P Jednego czego nie możemy sobie darować tego że nikt tego nie nagrywał :/ jak młodzi się pytali jak to się stało to niedowierzali ale to na szczęście :P;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Kiedys bylam w lubelskim na weselu, i tam zaciekawil mnie pewien obyczaj.

 

Wesele trwalo 2dni. w pierwszy dzien u panny mlodej w drugi dzien u pana mlodego.

 

I czy szedles w pierwszy dzien czy w drugi albo w dwa dni na raz to skladales dwa razy zyczenia i dwa razy koperta.

 

Po rozmowie mojego z okolicznymi tubylcami to mowili ze chodzi o kase zeby sie mlodym zwrocilo. Wesele bylo na 300osob.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    165

ja na temat wesel duzo bym na pisał bo sam robie za wodzireja na weselach i gram z chłopakami,,jest szalona roznica co do wojewodztw i starych obyczaji wiejskich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

jest roznica, i ja slyszalam ze najlepiej sie bawili w podkarpackim.

 

zreszta bylam na weselu multum w podkarpackim, w malopolsce, w Kaliszu w lubelskim. I jednak ja wole podkarpackie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pooch    58

U mnie jest popularny zwyczaj porwania Panny Młodej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No to @Poch opisz to jak to jest zeby inni poczytali.

 

Co, to nikt z Was na weselach nie byl?

 

Sama jestem ciekawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    165
Napisano (edytowany)

podkarpackie strony maja zwyczaj grania mlodym pod kosciolami u nas tego nie ma .... duzo graja na trabkach i saksefonach

na wsiach ludzie chca duzo konkursow w miescie wcale.

jak ja to zawsze mowie co wieś to inna pieśń co kraj inny obyczaj/////w gorach ludzie bawia sie przy prostej muzyce a jak zagraja dico polo to az sikaja z wrazenia...u nas szlachta nawet nie którzy spiewac nie beda za stołami...po prostu siedza jak h.....e na weselu/// bynajmiej ci miastowi....do konkursow tez nie ma chetnych,, wsiowe wesela troche lepiej... wierzcie mi ze ciezko jest rozbawiac towarzystwo trzeba umiec wyczuc ludzi i podejc..kiedys gralismy wesele gzdie bylo duzo gosci z ukrainy ci to sie bawili choc co nie ktorzy naszego jezyka nie znali... szwedzi podobnie ale juz panszczyzna bardziej.

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

Bylam na weselu w malopolsce. Zajecala nas garstka na 2busy, cos okolo 15osob.

 

 

Siedzielismy przy stolach jak na stypie. Wodki bylo co nie miara tylko ze byl jeden kileliszek i to tak szlo w kolejarza.

 

Wkoncu jeden ze stolika poszedl do ojca pana mlodego zeby przyniesli do naszego stolika kazdemu kieliszek. ze my chcemy sie bawic tak jak na podkarpaciu.

 

 

U nas jest polularne wykupienie pana mlodego. wtedy starosta, starszy i mlodszy druzba dra flaszki od starosciny i druchny ile sie da.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    165

a mi sie przypomnialo wesele na ktorym robilismy taniec z władkiem(kukła uszyta.filce,kufajka,twarz sztuczna maska) tanczyla na ochotnika mloda dziewczyna w mimi. stringi miala tak cienkie ze jak wsiadala na kukłe to dzyndzel jej było widzac..ja jako grajek na akordeonie ze smiechu nie miałem sily go rozciagać..nie wstydzila sie pokazać..oczywiscie pierwsze miejsce miala..tanczyla seksy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Bylam u siostry na weselu.

 

Byla taka zabawa ze panowie zdejmowali ubrania a dziewczyny je ubieraly.

 

i byly takie jaja ze panowie byly w samych majtkach. :D bo panny musialy jak najszybciej ubrac spodnie , tylko byli potrzebni ochotnicy zeby te spodnie zdjeli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    95

po prostu u nas w malopolsce jest juz inna kultura picia,ciezko kompletnie pijanego na weselu zobaczyc, spora czesc gosci potrafi sie na trzezwo bawic[to duza zasluga drogowki]nikt nie wymiotuje i pod stolem nie lezy, bojki tez naleza do rzadkosci, ostatnimi laty mam rocznie 4-5 wesel i widze ze imprezy w porownaniu z tymi sprzed 20-30 lat sa juz zupelnie inne i do wad na wschod to kiedys dojdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pooch    58

Porwanie polega na tym, że jakaś umówiona grupa weselników, w trakcie zabawy porywa Młodą, mąż musi ją znaleźć ze swoją grupą i zapłacić wykupne - przeważnie polewa w wielkich łyżkach wódę :)

Ogólnie jest śmiesznie.

Na youtube trochę tego jest :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolcia    36

U nas w dzień ślubu Młody przyjeżdza do domu Młodej, stoją przed domem i przyjmują gości i oczywiście orkiestra też jest i gra, gdy zjeżdżają się goście.

Na weselu zjawiają się przebierańcy, goście śpiewają toasty. Na oczepinach wciąż popularny jest płatny taniec z Młodą Parą i oczywiście łapanie welonu i muchy to standart.

 

Najlepsza tradycja to polter czyli tłuczenie butelek. Zwykle odbywa się w piątek dzień przed weselem i przychodzą głównie sąsiedzi i znajomi. Ostatnio trochę się zmienia i niektórzy robią polter tydzień przed weselem.

 

Ostatnio na weselu brałam udział w takiej zabawie :

Przyznam biegania trochę było, ale brzuch od śmiechu też bolał :D Osobiście lubię zabawy na oczepinach, ale dużo zależy co ciekawego orkiestra wymyśli :rolleyes:

 

Ponadto podoba mi się to :

Jednak to dla takich odważniejszych i nie każdy by się na to zdecydował. Dla mnie to bomba, bo to taki nietypowy pierwszy taniec a poza tym uwielbiam tańczyć i szaleć na parkiecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

To jak to u nas jest.

 

PIJA TYDZIEN PRZED WESELEM I TYDZIEN PO WESELU. ale nie wiem jak to sie nazywa.

 

Tydzien przed pija chyba zeby sie wprawic na wesele, a tydzien po to juz chyba z przyzwyczajenia, zeby kaca nie miec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek34    0

Witam, jeżeli organizujecie wesele i zastanawiacie się nad wyborem lokalu to zapraszam Was do zapoznania się z ofertą lokalu Leśna Wola w Głogowie Małopolskim oddalonym niecałe 15 km od Rzeszowa, wszystkie informacje znajdziecie na stronie internetowej lesnawola.pl.

Edytowano przez Wacek34

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubek_345    0

Z roku na widzę, że tego typu tradyje zanikają, na moim weselu chciałbym, żeby ludzie dobrze się bawili i żeby było wesoło, właśnie z moją narzeczoną zastanawiamy się nad wyborwm lokalu na wesele, znaleźliśmy jeden ale nie wiemy jak tam wygląda ogranizacja wesela czy jest czysto, jedzenie świeże itp, tutaj jest link do strony tego lokalu nad, którym się zastanawiamy http://www.siedlisko...rta/wesela.html , jeżeli ktoś był tam na weselu lub sam organizował to proszę o komentarz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Drogi @Kubku jezeli chcesz dokladniejsze informacje o tym lokalu to zapytaj sie na tym forum

 

http://resmiasto.pl/

 

Ci co byli w tym lokalu to juz swoje zrobia czyli albo poleca albo d...pe obrobia temu lokalowi.

 

A co do wesela. Zeby wesele bylo udane i nikt na lokal nie narzekal to wszystko zalezy od mlodych.

 

Czyli menu wybieraja MLODZI czyli lokal zrobi i zaserwuje to co mlodzi chcieli, druga sprawa to dobry zespol weselny.

 

Ja polecam ten http://www.thebrox.com/ Normalnie wymiataja na weselach

 

 

Co do menu to wezcie sobie minimum 6-7 dan goracych do tego szwedzki stol z wyrobami swojskimi i fontanne czekolady z owocami

 

Wtedy wam nikt d...py nie obrobi

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×