Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Runder

poziom w liceach teraz a dziś

Polecane posty

Runder    8

Jako że jestem na ostatnim roku studiów w ramach projektu jeździlismy do liceów i techników aby promować nasza uczelnie. Odwiedziłem ponad 20 szkół i prowadziłem prezentacje, lekcje i opowiadałem o tzw. studenckim zyciu. Jako że jestem na kieruku rolniczym miałe lekcje z klasami biol-chem. Po tej całej podrózy po liceach mogę stwierdzić że poziom jest coraz gorszy i z rocznika na rocznik się pogarsza... Gdy ja 5 lat temu kończyłem liceum już wtedy poziom był nie najlpeszy ale to co jest teraz to przechodzi ludzki pojęcie. Byłem w naprawde dobrych i renomowanych szkołach i zauważyłem że teraz na korytarz ucza się nieliczni większość gra na telefonach albo słucha muzyki kiedyś to było bardzo rzadkie przynajmniej u mnie. Gdy pokazałem maturzystom zadanie ze studiów egzaminy próbne, prace itp. otworzyli tylko szeroko oczy a gdy dałem im kilka łatwych do spróbowania żeby zrobili udało się to naprawdę nielicznym. Zaznaczam że każdemu dawałem zadania z tekiego kierunku jakiego chcieli na biol-chemi były to przyrodnicze kieruki np. ochrona środowiska. Kolega który był w klasach humanistycznych nie mógł wyjśc ze zdziwienia jak mozna być w klasie humanistycznej i kompletnie nie znać się na ortografii ani nie wiedzieć kiedy odbyła się ""branka"". Jedyne dobre wrażenie wynieśliśmy po klasach o profilu mat-fiz czy mat-inf tam byli lepsi uczniowie i przynajmniej coś sobą reprezentowali. Nie wiem czy mi uwierzycie ale na pytania na poziomie gimnazjum wielu maturzystów nie umiało odpowiedzieć (oczywiście nie wszyscy w każdej klasie jakiej byłem było zawsze 3 czy 4 osoby które podciągały poziom klasy). Najgorsze było jednak to jak licaliści oceniali szkołe zawodowe i technika gdy tylko o nich była mowa w klasie był śmiech i pogarda. Co ciekawe po wizytach w technikach mam dobre wrażenia młodzież jest tam jakby bardziej dojrzalsza, można z nimi porozmawiać jakby rozmawiało się ze studentem i wiedzą co chcą robić(oczywiscie tam też zdarzały się czarne owce) a ci z liceum wyglądają jakby chcieli przedłużyć sobie dzieciństwo. Ostanią rzecza jaką wam napisze to to że poziom klas 1 i 2 w iceum to w większości całkowite dno... Patrząc na ich oceny mam spore wątpliwości czy połowa z nich za 1 czy 2 lata zda maturę z matematyki chemii biologi a nawet języka polskiego (chyba że dadza coś na ich poziomie). Może to przez to że w gimnazjach jest tak zła sytuacja i nie radzą sobie w dobrych liceach ? Jaka jest wasza opinia i doświadczenia ?

 

******bardzo pszepraszam za pomyłkę w tytule jak byłoby to mozliwe niech moderator zmieni na ""poziom w liceach teraz a kiedyś""

Edytowano przez Runder

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danieloz22    20

Uczę się w pierwszej klasie liceum ogólnokszałconcego na profilu mat-fiz. No patrząc po ocenach to nie jest zbyt wesoło. Poszedłem tam jedynie dla tego że w moim mieście technikum posiadające profil drogowy stoi na bardzo niskim poziomie. Mam nadzieję że z maturą nie będzie problemu bo mimo nienajlepszych ocen zawsze egzaminy piszę bardzo dobrze (matematyka na gimnazjalnym 97%) Jedyną rzecza która mnie przeraża jest angielski z którym ciężko sobię radzę.

Edytowano przez danieloz22

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Poziom zależy głównie od szkoły i przyjmowanych tam uczniów. Są licea gdzie zdawalność matur jest na poziomie 100% ale żeby się dostać trzeba mieć średnią zbliżoną do 5. Ale w mojej szkole były licea profilowane typu zarządzanie informacją ludzie którzy się tam dostawali mieli średnią nie większą od tych co szli do zawodówki no i tam zdawalność w granicach 30% była. Po części poziom zależy od przyjmowanych osób do danej szkoły. Choć na pewno kiedyś było trudniej się dostać do technikum czy liceum z tego co wiem były jakieś egzaminy teraz jest to raczej mało spotykane no chyba że szkoła jest na bardzo wysokim poziomie i dużo ma chętnych.

Dlatego też ludzie wybierają sobie szkoły ponad swoje możliwości. Czasem ze słabymi ocenami składają papiery do szkół o wyższym poziomie nauczania a później oceny są jakie są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jonkszi    62

Powiem że moje liceum to było ja wiem jakby to określić waliłem sake 3 lata i nigdy problemu ze zdaniem nawet matury nie miałem zdałem wszystko po 50% + - 5 % tylko historia 80 % a mój kumpel to tak pił że strach i tez mature zdał ogólnie poziom wydaje że słabnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

liceum ogólno kszałconcego

 

przędzę.

 

 

Czyli j. polski też tam występuje czasami? Nie potrafić napisać nazwy swojej szkoły poprawnie to jest już chyba szczyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danieloz22    20

 

 

Czyli j. polski też tam występuje czasami? Nie potrafić napisać nazwy swojej szkoły poprawnie to jest już chyba szczyt.

 

 

Masz problemy. Z j. polskiego (przymiotniki piszemy z małej litery) nie mam dobrych ocen. Pisząc na forach nie przywiązuję zbytniej uwagi do poprawności językowej pisanego tekstu. Jednakże dziękuję Ci za wytknięcie tego błędu. Od dziś będę uważał bo wszędzie są osoby które znajdą odpowiedni sposób aby się przyczepić.

Gratuluję spostrzegawczości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

ja chodziłem do liceum profilowanego jako pierwszy rocznik. Matura 2005. Poziom zaniżali ludzie z miasta. W gimnazjum było różnie trochę lepszych trochę gorszych. Ci słabsi poszli do zawodówek. A z miasta 80% idzie do liceów. Maturę zdało 70% ale wtedy matematyka nie była obowiązkowa. Ponad 50% zdawało z wiedzy o społeczeństwie. Gdyby matematyka była obowiązkowa to zdało by mniej niż 30%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

Masz problemy. Z j. polskiego (przymiotniki piszemy z małej litery) nie mam dobrych ocen. Pisząc na forach nie przywiązuję zbytniej uwagi do poprawności językowej pisanego tekstu. Jednakże dziękuję Ci za wytknięcie tego błędu. Od dziś będę uważał bo wszędzie są osoby które znajdą odpowiedni sposób aby się przyczepić.

Gratuluję spostrzegawczości.

 

Nie spinaj się tak - nie warto. To jest forum, ale w życiu codziennym unikaj takich błędów, jeśli chcesz by ludzie mieli jako takie zdanie o Tobie po przeczytaniu Twoich słów. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian95    22

Hmm szczerze to poziom w gimnazjach jest śmiesznie słaby. Jestem rocznik 95 i obecnie jeszcze jakoś w liceum na mat-fiz idzie w miarę w miarę ale z rocznika 96 wszyscy nauczyciele się śmieją, że Ci ludzie nic nie umieją, podstawa jest okrojona ze wszystkiego, dużo rzeczy wrzucone do gimbazy a tam nauki zero. Pani od matmy mówi że za rok będziemy jedyną klasą z którą można porozmawiać o matmie rozszerzonej bo przyszłe mat-fizy to już dno będzie. Ogólnie tendencja jest też taka, że ludzie na siłę idą do liceum, bo prestiż itp. a potem lecą na samych pałach i jest problem. Kiedyś były lepsze technikum i jeśli taka tendencja była by teraz to na 100% wybrałbym dobre technikum, więcej człowiek się nauczy, jakieś przygotowanie itp. Ale w dzisiejszych czasach dobrego technikum trzeba szukać jak ze świecą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Obejrzałem wywiad i zgodzę się z tym co powiedział profesor. A jeśli chodzi o zaoczne to jest totalna masówka i chodzi się tylko na takie studia po papierek po nic więcej. O ile w technikum jako taki poziom był u mnie nawet w miarę dobry o tyle na studiach zaocznych wystarczy chodzić jak się nie nauczysz na kolokwium to idziesz na poprawę a wtedy to czasami nie musisz odp. tylko od razu zaliczenie dostajesz za to że przyszedłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Powiem tak w latach 90tych wiekszy poziom mielismy w podstawowce niz w sredniej.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

końcówka

Wojciech Cejrowski i wszystko jasne :D :D :D :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
patryk546    149

To tylko zależy wyłącznie od uczniów. Z resztą ja mogę na własnym przykładzie to przedstawić. Za dużo udogodnień - za mało pracy nad sobą. Chce powrócić do tych telefonach na przerwach. Bywają też takie klasy gdzie np 2 się pilnie uczy na przerwach powtarza materiał, a reszta klasy patrzy na nich z pogardą i powtarzając " z ciebie to d*** po jakiego **** się uczysz"? A często na pr .klasowych znajdują odp w necie i szpan bo 5 dostali a jak przychodzą niezapowiedziane spr to 1 max 2+. Po co się uczyć jak można pograć np w CS czy inne?! Zamiast też rozwijać się jakoś hobbystycznie swoje uzdolnienia ,które mogą później owocować w przyszłości oni wolą iść na disco i nachlać się jak świnie, a później radocha bo był uchlany i szedł jak stodoła. Tutaj zdałoby się wspomnieć o rodzicach - jak matka z ojcem od małego nie nauczą to i młodzież będzie później bez karna, bez żadnych obowiązków, żyjąc ciągle imprezami, stojąc nocami na przystankach...

 

EDIT: Jednak najgorsze jest to jak np mają swoje nałogi palą, piją i innych do tego wciągają "Jak nie napijesz się ze mną to jesteś ś****" i mimo odmowy naśmiewają się z ciebie twierdząc" Kiedy pójdziesz ze mną na piwo" czy podchodząc z głupim ironicznym pytaniem "Masz fajkę"?!.

Edytowano przez patryk546

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×