Skocz do zawartości
aster453

Problem ze zgarniaczem obornika linowym

Polecane posty

aster453    24

Posiadam zgarniacz obornika coś podobnego jak tu : http://allegro.pl/zg...3111915428.html

Chodzi o to że oczywiście problemem są strzępiące się liny (średnio jedna na pół roku) i koło tuż przy silniku. Na koło jest naciągnięta lina 3 x. Koło jest toczone. Na zewnątrz koła (nie wiem jak to napisać) czyli to na co nakładana jest lina to półokrąg przez co lina z czasem w środku robi wyżłobienie a tym samym zaczyna jedna na drugą nachodzić a tym samym staje zgarniacz trzeba cofać żeby się ułożyła dobrze lina. Moje pytanie brzmi czy ma może z |Was koło które nie ma w środku półkoła tylko jest płaskie i czy to zdaje egzamin, jak sobie radzicie z takimi zdarzeniami ? Jak często wymieniacie liny czy lepsza jest grubsza czy cieńsza lina wg Was.

No i co z tym kołem zwłaszcza że u mnie wychodząc wyciąg na płytę jest lekko skrzywiony (specjalnie bo by obornik szedł na szopkę obok, ale to nie jest duże skrzywienie ok 5 do 10 stopni )

Edytowano przez aster453

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GRGOJ    18

przed (albo za, zależnie w którą stronę jest problem) kołem ciągnącym linę daj jakąś rolkę poprzeczną, która będzie trochę odciągała linę. Nie musi być dużo, wystarczy na 1-2cm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aster453    24

Masz może zdjęcie takiego rozwiązania ? A co ile wymieniasz u siebie linę o ile masz taki zgarniacz i jaką grubość liny preferujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

samex69    31

Ja mam trochę inny wyciąg jak ten z linku.Pierwsza lina chodziła w nim 8 lat natomiast druga jest od lat 2 i pewnie już za długo nie pochodzi.Wina leży najprawdopodobniej w zużytym kole pociągowym.U znajomego widziałem koło pociągowe ze starego koła pasowego napędu jazdy z Bizona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aster453    24

Wiesz to nie jest stare koło dopiero co kupiłem - niecały rok mam je. Normalnie koszmar dopiero co kupiłem koło ale tak jak piszesz w środku wyrobił się już żłobek od liny

Edytowano przez aster453

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

Jedyna rada moim zdaniem to kombinowanie z kołem. U mnie początkowo szybko liny się przecierały, a teraz koło jest już wytarte ale liny to już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio zmieniałem. Mam kupioną na zapas w garażu i już cała zardzewiała a stara dalej chodzi ;) U mnie koło jest naspawane a potem lekki dołek dotoczony no i teraz te wyżłobienia od liny doszły. Lina jest cienka. Cały mechanizm to samoróbka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Moja lina na wyciągu 40 mb (budynku) chodziła ok 8 lat (po 5 wstawione ok. 20 mb nowej , całość ok. 100 mb), teraz wymieniona lina fi 12 i koło stalowe i podobne problemy się już zaczynały po 3 miesiącach użytkowania. Winę widzę po stronie koła które już sobie wyrobiło wgłębienia ale lina została nasmarowana olejem i sprawa pomalutku się klaruje. Pokusiłem się na koło stalowe, poprzednie były odlewane (żeliwne) i raczej drugi raz tego błędu nie popełnię bo na-pewno nie wytrzyma 8 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aster453    24

No tak tylko że przyglądałem się wczoraj temu kołu i widziałem że jednak mam (co prawda nie poprzeczne kółka odpychające) pionowe kółka odpychające z jednej i z drugiej strony jednak to nic nie daje... Byż może problemem jest to że u mnie cały mechanizm "napędzjący" nie jest tak jak w std na początku tylko w połowie czyli na zewnątrz budynku ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Marcin349
      Nie wiem czy piszę w dobrym temacie ale już trudno ^^ Chciałbym się dowiedzieć czy ktoś buduje lub budował ładowarkę? Nie chodzi mi o ładowarkę taką jak ma np. "Gintek"bo jego może i bala podniesie ale tylko ze słomy. Potrzeba mi pomysłu na taką ładowarkę której utrzymanie nie będzie strasznie drogie ( głównie chodzi mi o umiarkowany apetyt max 6-8l ON). Przydałby się również duży udźwig około 2t żeby spokojnie belę dźwigać z duuużym zapasem. No i ważnym jest zwrotna tak jak zwykły ciągnik 4x4 70-80 KM. A najważniejszym kryterium jest żeby nie była wywrotna przy jeździe po różnych polach, bo wiem z autopsji że np. Ciągnik 3,5t średni tur, 4x4 , belka 500-700 kg i chwytak to przy parunastu stopniach bocznego przechyłu ciągnik już jedzie na 3 kołach co nie jest zbyt przyjemne. Przydało by się też żeby dało się nią ciągnąć ładunki o masie do max 5t. No to do następnego posta
    • Przez Rafal_PDG
      Witam. Mam obore 11 m na 5, aktualnie stoi w niej 9 krow, jest to gleboka obora, wybieram gnoj turem ale to jest za duzo roboty itak mam co robic, wiec pytam jak zrobic zeby sprawnie usuwac gnoj. postawic krowy w rzedzie i zrobic zgarniacze tylko jakie, z jednej strony obory jest droga a z drugiej chlewnia wiec czy by nie dalo sie jakos pokombinowac zeby ten gnoj wychodzil za obore. chce zeby stalo tam 8 krow. jakby mi ktos pomogl to wielkie dzieki.
       
      http://www.tinypic.pl/r6wd97c815nj
    • Przez 7891Firefox
      Pytanie do koniarzy. Chciałabym w przyszłości zakupić konie, a kto wie, może potem załozyć taką pseudo-stadninę lub klub jeździecki. Swego czasu troche jeździłam konno.
      Wiem że przy koniach jest bardzo dużo ręcznej pracy. Tam gdzie jeździłam wszystko robiono ręcznie, i obornik z boksów taczkami, i pasze też ręcznie, pojenie ręczne.... doktorka na uczelni zrobiła wielkie oczy gdy zapytałam na zajęciach o mechanizację w stajniach.
      Czy nie ma jakichs sposobów by jakoś sobie tę pracę ułatwić, zmechanizować? Przede wszystkim to usuwanie obornika, nie mogłoby być jak np. w oborze dla krów obornik usuwany jest zgarniaczem? Poidła jakies i inne jakieś wynalazki?
      Chciałabym hodować konie, ale mam wystarczająco duzo pracy ręcznej przy bydle, czy ktoś ma u siebie jakieś rozwiązania technologiczne, czy ta hodowla koni z góry jest skazana na "anologową robotę"???
    • Przez milosz1713
      Witam wszystkich!!
      Kupiłem ostatnio rozrzutnik 2-osiowy po dosyć dobrej cenie ale jest do remontu. Wiadomo teraz pracy mniej więc postanowiłem się za niego zabrać i tu moje pytania w rozrzutniku tak są listwy ale nie wszystkie i łancuchy też sa dokupie listwy i będzie oki.Chodzi mi o adapter z tyłu łożyska które zaznaczylłem są strasznie pordzewiałe nie idzie przekręcić i tu moje pytania Czym skutecznie ściągnać te łożyska ???bo ściągacz raczej nie pomoże??pozaznaczałem jeszcze pare elementów co myślicie czy warto do nich spojrzeć??? Może powiedział by mi któs z was jakie częsci miał bym kupić żeby uruchomić rozrzutnik :-) góry dziękuję I jaki może być koszt wyremontowania tego rozrzutnika??? Boki i blacha na podłodze są OK. Proszę o jakąś rozpiske co miał bym kupić jeszcze raz Dzięki
      Linki do zdjęć:
      http://zapodaj.net/6b85feb558a74.jpg.html
       
      http://zapodaj.net/d30e832b77756.jpg.html
    • Przez Picek2005
      Witam,
       
      przeszukałem forum, ale nie znalazłem podobnego tematu więc zakładam nowy.
      Jeśli źle szukałem, to prośba o podpięcie do istniejącego.
       
      Otóz mam starą oborę na głebokiej ściółce, tak z 50cm poniżej gruntu.
      Do obory są w większości tylko wąskie drzwi z zewnątrz ok 1m szerokości.
      Do tej pory obornik był wyrzucany ręcznie na rozrzutnik za pomocą taśmociągu.
      Ale przy ponad 100 rozrzutnikach rocznie i braku chętnych do takiej pracy trzeba pomysleć nad lepszym rozwiązaniem.
      Mam taśmociąg, T-25 i JD4040 z turem.
      Idealnie byłoby wybierać krokodylem, ale drzwi wąskie i wysokie tylko na 2,5m.
      Poszerzać wszystkie drzwi (7szt!), zdejmować kabinę we władku i dokupić drugiego tura?
      Ale co zrobić z różnicą poziomów?
      A może jakiegoś trola lub inne wąskie ustrojstwo z chwytakiem na długim ramieniu?
      A może jakąś wyciągarką?
      Macie jakieś pomysły?
      Jak sobie radzicie w takich oborach?
×