Skocz do zawartości
mateunia19

Pomoc w zakupie Ursusa 385/902/912

Polecane posty

margoo78    50

Wątpię, czy ktoś pozwoli na grzebanie przy silniku, bo jak wiadomo aby zmierzyc stopień sprężania trzeba wyciągac po jednym wtyskiwaczu, a nie pamiętam, czy to się uda zrobic bez zdjęcia maski i baku. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No na takie szczegółowe grzebanie w silniku to raczej nikt się nie zgodzi.

 

I sprawdź werso od wspomagania czy nie przecieka bo to drogi interes;)znajduje się ono pod chłodnicą wody;)

Naprawa serwa nie jest aż tak droga, jest dużo tańsza od remontu silnika czy też skrzyni biegów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nikt nie pozwoli na żadne grzebanie przy silniku, jak by każdy potencjalny kupiec zaczął wszystko odkręcać i sprawdzać, to współczuje temu ostatniemu nabywcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ja miałem serwo w 1014 i gdy założyłem tura zaczęło cieknąć i dałem do regeneracji zapłaciłem 450zł i pół roku gwarancja minęło 6 miesięcy

i znów cieknie . wkurzyłem się i pojechałem po zestaw do agricoli wspomagania do 1014 i wyszło 1590zł z gwarancją na 2 lata. wreście spokój i bez porównania jak się kręci :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jano7711    14

Ja w 8011 miałem uchylne szyby, tylko, że tam najczęściej była komfortowa buda, nie pamiętam jak jest w zwykłej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zenekbizon    6

no szukałem ponad rok ciągnika o którym temat 385 902 czy 912 i powiem wam tak zależy skąd to się kupi oglądałem wszystkie i jak u mnie 385 to już stare sprzęty które widziały dość sporo SA już spracowane ale kupisz nawet coś taniej niż 15 tyś bo za 912 trzeba dać więcej bo już w granicy 20 niestety ja kupiłem która pracowała w firmie i ciągnik naprawdę złoty w ogólne nie wy wyżyty choć remont wyszedł sporo ale mam go jak nowego od 385 jest bardzo wiele zmian pompka dodatkowa siłownik wspomagający maska ścięta bo na to ludzie też zwracają uwagę... jak już do pierdołek się czepiać wszystkie korpusy nowego typu tylna lansza cała tez nowego typu więcej wyjść hygr. całkowicie inny miernik impulsów w tylnym moście wskaźnik paliwa oryginalny no co jeszcze tłumik z boku ;D no więc ja bym obstawiał za 912 bo niby to samo ale jednak dużo zmian jest a co najważniejsze wzmacniacz mocniejszy jest bo jest na 3 tarcze oryginalnie a 385 nawet na 1 tarcze mają te pierwsze które wyszły także tyle;)

 

Mi 385 w 3 skibach polskich na głębokość 28-30cm pali 18 litrów/hektar orki a jeden hektar orzę 2 godziny wiec to wychodzi 9 litrów/godzinę .

 

Wiadomo oszczędna nie jest ale robota jest zrobiona jak w książce napisane smile.gif

w orce siewnej jezdzę 2 biegiem i pali około 13 litrów/ha i zaoram kilkanascie minut szybciej więc spalanie wyniesie około 8 litrów/godzinę . 360 niech się schowa przy takiej pracy , a jesli mówisz ze 360 3 skibami orasz płytko to nie ma sensu kupowac 4 skib bo znów szału nie bedzie w połączeniu z 385 .

 

 

Ujkowi 355 spali więcej od 385 i to dużo a masy ciągnik nie ma wiele to nim rzuca a 385 nie rusza zależy wszystko jak pompa ustawiona rozrząd itp mi 912 łyka raczej dużo na pewno ponad 10l ale np z przyczepami mało kiedy półbiegi włanczam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Z przyczepami to znowu liczy się stosunek spalanie do ciężaru/ładunku i pewnie też wyjdzie albo podobnie albo ekonomiczniej niż c-360 , tylko jeśli zwykła skrzynia to trochę wolniejszy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Równie ciężko jak znaleźć dobrą c-385. Najchętniej to jeszcze jak ktos chciałby sie zamienić za t-25 z dopłatą z mojej strony:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zmież kmpresje i tak jak mówią ci wyżej ludzie mogą wciskać niezły kit przebijają numery itd. zwruć też uwagę na kolektor bo rura wydechowa w środku maski była w starszych modelach 902 u mnie nie daleko poszło 912 z 88r za 23 tys i powiem że świetnie w polu sobie radziła facet orał pługiem 5x35 i robił tależówką 3m zawieszaną w 3-4 klasach trochę zaduzo jak na 912 alei tak radziła sobie świetnie w tych maszynach a co do 7711 to na pewno będzie droższy i z pewnością nie będzie sobie radził tak jak 912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
margoo78    50

Z kolektorami też ludzie kombinują i wymieniają na nowszy typ. Kompresji raczej nikt ci nie pozwoli mierzyc. Musisz po prostu umówic się ze sprzedającym, żeby nie odpalał rano ciągnika. Jak przyjedziesz oglądac, to dotknij silnik, czy faktycznie jest zimny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

O stanie silnika ciężko się czegoś dowiedzieć bez rozbierania. Np.: „zrobić” dobre ciśnienie oleju to nie problem, nawet na słabym wale i panewkach. Co do stanu góry- odma prawdę Ci powie ;)

 

Ale silnik to akurat najmniejszy problem ;) Najważniejsze są obudowy. Co z tego, że silnik cyka jak zegarek, skoro ciągnik ma ma wyrwaną skrzynię pośrednią i rozchodzi się w pół? Żeby nawet coś naprawiać, trzeba mieć najpierw co naprawiać ;)

Poza tym- ważne są detale – chłodnice, dekielki, blachy, rurki, dźwigienki, zegary, akumulatory, zaczepy, obciążniki, układy hamulcowe, itp.. To wszystko kosztuje i wkurza jak nie ma..

Kolejnym problemem jest podnośnik (80% użytkowników nie ma zielonego pojęcia jak to ma działać! :) ). oraz zgrzytająca skrzynia biegów, z której mało kto umie poprawnie korzystać.

 

Często warto pobujać ciągnikiem i zobaczyć jak bardzo duże luzy mają zwolnice oraz przednia oś ( ciężko znaleźć ciągnik bez takowych luzów )

Warto zwrócić uwagę (ale to oczywista oczywistość :) ) na wzmacniacz momentu i poprawność działania WOM. Bo to też są koszty porównywalne z naprawą główną silnika.

 

Reasumując- silnik to jest pryszcz ;)

 

Edit:

 

Bym zapomniał- O chyba najważniejszym -jeśli widać ślady dość intensywnego używania przecinaka, młota i podobnych wynalazków podczas czynności serwisowych, to lepiej taki egzemplarz sobie darować. Bo jak kogoś nie stać na podstawowe narzędzia lub nie potrafi się nimi posługiwać, to raczej nie wykona poprawnie żadnej naprawy ;)

Edytowano przez Stefano1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82
Napisano (edytowany)

Wiem, ze jest tyle warty ile są w stanie dać za niego klienci, ale jestem ciekaw jak oszacowalibyście wartość.

-zarejestrowany, opłacony

-rocznik 74

-blachy niepognite, ale wymagające odmalowania- farba odchodzi płatami

-stara maska

-komplet zaczepów, szyb etc

-silnik, skrzynia, pompa zdrowe

-wzmacniacz wyrzucony- jest wałek bezpośredni

-opony 70% zużycia

-spore luzy na kierownicy

-przecieków co dziwne nie ma

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mimo, że wróżbitą nie jestem to pewnie tyle ile może kupiec Ci dać, a Ty go możesz za tę sumę sprzedać.

Odwiedź portale aukcyjne i będziesz miał rozeznanie.Innej możliwości nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomeq    6

Z tego co piszesz to roboty przy nim troche jest. Mysle ze 8000zl jest wart. Nie ma wzmacniacza to cena nizsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianus2222    98

ja na Twoim miejscu jeżeli bym nie musiał, to bym wolał zostawić odłożyć na dobre farby przygotować wszystko wyczyścić, poprawić co jest do poprawienia i zostawić go sobie ja ma ci ktoś dać 10-12 tys. Stare polskie ursusy to są dobre maszyny. W moim ursusie same ogumienie na dzień dzisiejszy jest warte ok 10 tys. Przód 360/70( 100% bieżnika 2 miesięczne) radial, tył tez radial 18/4 r 38(95% bieżnika) a już o reszcie nie wspomnę ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82
Napisano (edytowany)

Mam jeszcze połowę młodszego u1014 i ten jeden mysle mi wystarczy, tym bardziej, ze niedługo zawita do gospodarstwa nowy nabytek.

W każdym razie stwierdziłem, ze 80tki czas sie pozbyć i wystawiłem dziś w anonsach za 11kzł (swoje lata jednak ma, opony łysawe, wygląd zewnętrzny taki sobie, wiec nie chciałem dawać zaporowej ceny) i od razu z rana zadzwonił koles, przyjechał, popatrzył, dopatrzył się ze akumulatory słabe, stargował 4 stówy i wziął.

Szczerze myslalem, ze bedzie gorszy kłopot ze sprzedaża takiego dziadka, a się pozytywnie zaskoczyłem.

Tak sobie teraz myślę, że moze i dałoby radę za tysiac czy 2 wiecej opchnąc.

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Czwórki bez napędu są jeszcze w miarę poszukiwanym towarem. Ale na takiego np: 1201 czy 1212 to już trzeba konesera :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×