Skocz do zawartości
7891Firefox

Usposobienie zwierząt odzwierciedla charakter ich właściciela?

Polecane posty

7891Firefox    52

Jak w temacie. Zauważyłam pewną zależność - mianowicie po zachowaniu zwierząt wiele można wywnioskować o ich właścicielu, zwierzęta są jakby odzwierciedleniem osobowości ich hodowcy. Zgadzacie się z tym? może jakieś refleksje, chciałabymm aby innni napisali jak to widzą i czy rzeczywiście np. behawior zwierząt pokrywa się z charakterem właściciela

Edytowano przez 7891Firefox

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W pewnym sensie tak, ale to bardziej może wynikać z traktowania zwierząt przez właściciela, jeżeli właściciel jest spokojny i traktuje dobrze zwierzęta, to one są spokojniejsze, bardziej oswojone, a jak właściciel narwany, biega, krzyczy, to jego zwierzęta nic nie lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek0303    50

wiekszych glupot nie slyszalem tzn nie czytalem. na takiej podstawie mozna sie odniesc jedynie do tych, ktorzy swoje zwierzatko traktuja jako pupila czyli pieska, kotka albo gdy ktos w oborze ma 3 krowy i 1 cielaka ktorego caly czas glaszcze itp itd. przy stadzie kilkudziesieciu zwierzat trudno nie dostrzec milych i lasacych sie do czlowieka zwierzat ale i nie brakuje takich ktore nawet nie dadza sie dotknac. generalizowanie usposobienia zwierzat do charakteru ich wlasciciela jest raczej nie na miejscu a pisanie tekstow typu " jeżeli właściciel jest spokojny i traktuje dobrze zwierzęta, to one są spokojniejsze, bardziej oswojone, a jak właściciel narwany, biega, krzyczy, to jego zwierzęta nic nie lepsze" jest raczej na poziomie dzieciecych pogaduszek i rozkojarzonych animalsow. pisze to z punktu widzenia normalnej hodowli i normalnych warunkow nie popadajac w skrajnosci czyli znecania sie na zwierzeciem, bo czy to bedzie zwierzecie czy czlowiek to wiadomo, ze w takich przypadkach beda zachowywac sie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

a pies czy kot nie ma właściciela? nie jest hodowany i utrzymywany przez człowieka? powiedz mi tomek0303 czy na podstawie zachowania psa nie wywnioskujesz z jakim właścicielem masz do czynienia?

Podkreślam że temat obejmuje nie tylko wielkie stada bydła, jak sugerujesz, ale i inne zwierzęta, które również jak krowy, są własnością swojego hodowcy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yahooo777    698

Haha, miałem doła ale humor poprawił mi się czytając ten temat xD ja to widze tak, że zarówno zwierze jak i człowiek jest indywidualnością. Tak więc charakter i temperament zwierząt w małym stopniu od nas zależy, chyba że hodowca jest psychopatą bijącym zwierze, to i nie dziwne że zwierzak tak samo będzie sie zachowywać;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PK007    14

Jak dla mnie temat trochę bez sensowy ale zimna trzyma, ponuro to pośmiać sie nie zaszkodzi :D. To jak zwierzę sie będzie zachowywało zależy w małym stopniu od właściciela. Zgadzam sie jeżeli zwierzę jest bite to będzie zachowywać sie agresywnie ale w innych przypadkach nie ma to większego znaczenia. Przykładowo jeżeli byk będzie narowisty to choćby go głaskać i mówić mu czułe słówka od rana do wieczora to i tak taki będzie a jeszcze nas kopnie podczas tego głaskania :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek0303    50

a pies czy kot nie ma właściciela? nie jest hodowany i utrzymywany przez człowieka? powiedz mi tomek0303 czy na podstawie zachowania psa nie wywnioskujesz z jakim właścicielem masz do czynienia?

Podkreślam że temat obejmuje nie tylko wielkie stada bydła, jak sugerujesz, ale i inne zwierzęta, które również jak krowy, są własnością swojego hodowcy. :)

 

oczywiscie ze nie. mam 2 psy jeden nie zrobi krzywdy obcemu ale za to drugi potrafilby wygrysc nogi z d*py, maja wspolna matke i byly wychowywane u nas od malego a jednak roznia sie miedzy soba choc sa w takich samych warunkach. trudno powiedziec ze odzwierciedlaja wlasciciela bo ja nie gryze no chyba ze w momentach w ktorych jest to wskazane hehe. zwierze tez ma swoj charakter i nie mamy calkowitego wplywu na jego uksztaltowanie co dotyczy rowniez ludzi a dokladniej dzieci (degeneraci nie wywodza sie tylko z patologicznych rodzin). sa rzeczy ktorych nie przeskoczymy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

Ja za to jak się zagłębiam w twórczość Jeana-Baptiste de Lamarcka to jednak u niego środowisko ma ogromne znaczenie . W skrócie teoria Lamarcka sugerowała , że ewolucja jest oparta na "pouczającej" , kooperatywnej interakcji pomiędzy organizmami a ich środowiskiem , która pozwalała żywym istotom przetrwać i rozwijać się w dynamicznym świecie . Uważał , że organizmy nabywają i przekazują przystosowania konieczne dla ich przeżycia w zmieniającym się środowisku . Interesujące jest , że hipoteza Lamarcka na temat mechanizmów ewolucyjnych odpowiada zrozumieniu współczesnych biologów komórkowych , w jaki sposób systemy obronne adaptują się do środowiska .

A już Karol Darwin kompletnie się z "tym" nie liczył . Nie doceniał środowiska co doprowadziło do nadmiernego uznania roli "natury" pod postacią genetycznego determinizmu - przekonania , że geny "kontrolują" biologię .

Troszkę przepraszam za stricte naukowy język , ale temat przewodni jak dla mnie - najbardziej na rzeczy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

wiekszych glupot nie slyszalem tzn nie czytalem. na takiej podstawie mozna sie odniesc jedynie do tych, ktorzy swoje zwierzatko traktuja jako pupila czyli pieska, kotka albo gdy ktos w oborze ma 3 krowy i 1 cielaka ktorego caly czas glaszcze itp itd. przy stadzie kilkudziesieciu zwierzat trudno nie dostrzec milych i lasacych sie do czlowieka zwierzat ale i nie brakuje takich ktore nawet nie dadza sie dotknac. generalizowanie usposobienia zwierzat do charakteru ich wlasciciela jest raczej nie na miejscu a pisanie tekstow typu " jeżeli właściciel jest spokojny i traktuje dobrze zwierzęta, to one są spokojniejsze, bardziej oswojone, a jak właściciel narwany, biega, krzyczy, to jego zwierzęta nic nie lepsze" jest raczej na poziomie dzieciecych pogaduszek i rozkojarzonych animalsow. pisze to z punktu widzenia normalnej hodowli i normalnych warunkow nie popadajac w skrajnosci czyli znecania sie na zwierzeciem, bo czy to bedzie zwierzecie czy czlowiek to wiadomo, ze w takich przypadkach beda zachowywac sie inaczej.

 

Ty jeszcze mało widać wiesz, a się strasznie mądrzysz, nie musisz nawet znęcać się nad zwierzętami, a wystarczy, że wyczuwają zwykłą nerwowość właściciela i to nie mówię o kilku świnkach tylko o normalnej hodowli, to samo z krowami, zaraz w stadzie jest inne zachowanie, a jeżeli to się często powtarza, to zwierzęta też stają się nerwowe. Jak ja pracowałem ze zwierzętami, to o Tobie nawet wróble nie ćwierkali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

dyskusja się rozwinęła i o to mi właśnie chodziło :D nie ważne czy temat jest bezsensowny czy nie, interesuje mnie co kto myśli, to taki temat raczej do refleksji i podzielenia się swoimi spostrzerzeniami i doświadczeniem. Dlatego założyłam ten temat w tym dziale. Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek0303    50

Ty jeszcze mało widać wiesz, a się strasznie mądrzysz, nie musisz nawet znęcać się nad zwierzętami, a wystarczy, że wyczuwają zwykłą nerwowość właściciela i to nie mówię o kilku świnkach tylko o normalnej hodowli, to samo z krowami, zaraz w stadzie jest inne zachowanie, a jeżeli to się często powtarza, to zwierzęta też stają się nerwowe. Jak ja pracowałem ze zwierzętami, to o Tobie nawet wróble nie ćwierkali.

 

to najwidoczniej zmarnowales ten czas albo wyciagles bledne wnioski skoro tak bajdurzysz. to ze przywolujesz do temu swoja domiemana wyzszosc z powodu racji swego wieku raczej nie wnosi nic do tematu, bo nie kazdy mlody jest glupi i nie kazdy stary jest madry choc sa tacy co mysla ze jak pokonali magiczna 40stke to juz wszystkie rozumy pozjadali. daruj sobie teksty z tym madrzeniem sie, wyrazilem tylko swoja opinie wzgledem swojego doswiadczenia ktora wcale nie musi Ci sie podobac. nie wiem moze i masz tak emocjonalne zwierzeta ale muszisz przyjac do wiadomosci, ze nie kazde sa takie, przynajmniej u mnie ich brak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Kolego Tomek weź się uspokój i nie zarzucaj pisania głupot !! I nie zasłaniaj się później słowami

wyrazilem tylko swoja opinie wzgledem swojego doswiadczenia ktora wcale nie musi Ci sie podobac

 

Każdy ty wyraża swoją opinię.

Skoro nie podobało Ci się to co napisane zostało przez Mata to Twój problem, On też wyraził swoją opinię !

Co do tematu to często zwierzęta dostosowywują się do warunków tworzonych przez właściciela i środowiska w którym żyją.Jak zwierze wyczuje Twój strach lub zdenerwowanie to też nie zosatnie przy tym obojętny.

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

to najwidoczniej zmarnowales ten czas albo wyciagles bledne wnioski skoro tak bajdurzysz. to ze przywolujesz do temu swoja domiemana wyzszosc z powodu racji swego wieku raczej nie wnosi nic do tematu, bo nie kazdy mlody jest glupi i nie kazdy stary jest madry choc sa tacy co mysla ze jak pokonali magiczna 40stke to juz wszystkie rozumy pozjadali. daruj sobie teksty z tym madrzeniem sie, wyrazilem tylko swoja opinie wzgledem swojego doswiadczenia ktora wcale nie musi Ci sie podobac. nie wiem moze i masz tak emocjonalne zwierzeta ale muszisz przyjac do wiadomosci, ze nie kazde sa takie, przynajmniej u mnie ich brak ;)

Słuchaj naucz się czytać, a potem odpowiadaj jak masz coś ciekawego do powiedzenia, a nie prowokuj od początku mnie do kłótni, zarzucając mi pisanie głupot, napisałem w pierwszym poście , że w pewnym sensie tak może być i to uzasadniłem swoimi spostrzeżeniami przez spory okres czasu, nie twierdzę, że na pewno tak musi być, a ty nie dosyć , że masz doświadczenie jeszcze wątpliwe, to masz rację, że swoimi wywodami nie wiele wnosisz do tematu, a na dodatek z uporem maniaka twierdzisz, że jest twoja racja, jak nie zauważyłeś tego u siebie, to wystarczyło to napisać, a nie zarzucać mi pisanie bzdur, no co to jest dyskusja, czy prowokowanie do kłótni? nie licz, że dalej to będę tolerował, bo widzę, że zdarza ci się to ostatnio w stosunku i do innych użytkowników w innych tematach, udawanie bardzo mądrego,że o obrażaniu użytkowników już nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

Każdy może napisać co myśli oby nie obrażać innych.

 

A więc tak, podsumowując temat aby go zakończyć stwierdzam że:

 

- każde zwierzę ma swój indywidualny charakter, który nie ma nic wspólnego z charakterem właściciela,

- zachowanie zwierzęcia może wskazywać jak było/jest traktowane przez obsługę bądź samego właściciela,

Jeżeli ktoś chce jeszcze coś dodać to prosze.

 

Wyjaśniliśmy tę kwestię, jest to mit. W związku z tym jakie powinny byc zachowane relacje pomiędzy człowiekiem a zwierzętami hodowanymi? Jakie jest najlepsze zdrowe podejście do zwierząt, żeby ani jednemu ani drugiemu krzywda się nie działa?

 

odpowiadając sobie na to pytanie muszę powiedzieć że najważniejszym w obejściu ze zwierzętami jest zachowanie hierarchii, na szczycie której znajduje się człowiek.

Jeżeli zwierzę ma swój charakter, a gospodarz swój, bo bezwględnym jest aby zwierzę było poddane człowiekowi i jemu posłuszne. W wielu przypadkach nie obejdzie się bez strachu przed człowiekiem, np. byki, albo bycie przewodnikiem stada, coś w rodzaju mentora, jak u psów.

wszelkie odchylenia mogą zagrozić bezpieczeństwu, zdrowiu a nawet życiu człowieka.

 

W pracy ze zwierzętami wydaje mi się że obowiązuje jak w jeździe - zasada ograniczonego zaufania. I w miarę jak gabaryty zierzęcia rosną - od myszy aż po opasy, tak samo rośnie dystans jaki powinien zachować człowiek w relacjach do zwierzęcia.

 

Pozdrawiam

Edytowano przez 7891Firefox

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redbull68    5

Witam wszystkich

Temat ciekawy i oczywiście to prawda, że w pewnym sensie jest spójność właściciela hodowcy ze zwierzętami, jeśli chodzi o temperament.

Otórz jestem weterynarzem i pobierając krew u świń na Aujeszki, zauważyć można, że wchodząc do chlewa, gdzie gospodarz krzyczy i szturcha nogą na lewo i prawo, bo za blisko świnka podeszła, to jest popłoch i chrząkanie. W przypadku zaś, gdy gospodarz wchodząc do chlewa mówi do zwierząt, a może nawet podśpiewuje, to jest cicho i do kojca można wejść spokojnie i swoją pracę wykonać.

Pozdrawiam wszystkich :) i niedługo wiosna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Dokładnie ze zwierzętami trzeba rozmawiać ,zwierze bardzo szybko przyzwyczaja się do człowieka i wyczuwa wrogie nastawienie....często widać na skupie jak niektórzy walczą a inni prowadzą jak baranka swoje zwierzaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lan_zboza    0

Witam

Jak ktos tu słusznie zauważył w dużej grupie zwierząt zawsze znajdą się te spokojne i te agresywne. Jeśli ktoś ma jednak tylko jednego psa, to istotnie mogę zgodzić się z tym, że pies upodabnia się swoim zachowaniem do właściciela.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sar09    0

Cóż mój kot jest stuprocentowym odzwierciedleniem charakterów domowników, czyli jest popierniczony:D Jeżeli ktoś jest blisko z każdą krową którą posiada to może i jego usposobienie na nie wpływa, w innym przypadku nie sądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1075

to jest prawda bo jak krowę doi mój ojciec (narwany człowiek) to krowa nie chce stać spokojnie , czasem wyleje mleko z wiadra a i kulbaka nie pomaga a jak doi matka to krówki stoją grzecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karczrolnik96
      Witam.Dzisiaj w agrobiznesie słyszałem że mają wprowadzić przepisy o dobrostanie zwierzat czyli czy dla nich nie jest za gorąco, za zimno,czy nie zamało wpływa świadła do obory itp.Kur*a powiedzcie mi który rolnik do tych pier***onych przepisów się dostosuje
    • Przez damian1992
      Siemano ludzie!
       
      Już tylko 2 tygodnie zostały nam do corocznej , największej imprezy rolniczej na Podlasiu , tradycją stały się już spotkania użytkowników naszego portalu , niewielką część naszej społeczności już znam i chętnie poznam innych ciekawych ludzi , z którymi będzie można podyskutować , napić się piwa
      Tak więc proponuję termin spotkania :
       
      Sobota: godzina 13.00 - największy ciągnik Fendt
      Niedziela:godzina 13.00 - największy ciągnik Fendt
       
      W sumie godzina i miejsce to samo jak co roku i wydaje mi się że większości z was ten termin pasuje co widać też w tematach z poprzednich lat , tak więc wpadajcie i śmiało zagadujcie do ludzi których twarze znacie z poprzednich lat (patrz moje zdjęcie ) Uprzedzam że ja będe tylko w niedzielę , ale na pewno część z was wybierze się w sobotę , także pozwoliłem sobie ustalić taki termin żeby potem nie było tego typu postów: "O a ja myślałem że to o 12 przy największym JD"
       
      Zapraszam do dyskusji , piszcie swoje "za" i "sprzeciw"
    • Przez matek214
      Chcę wybudować oborę na ; dwie krowy, dwie kozy, dwa kuce, dwie świnie. Ona nie ma być zbyt wielka gdzieś 25m na 8m. Nie mam pojęcia ile będzie cały koszt budowy kosztował. Proszę o pomoc!
    • Przez Skup14
      Witam. Chciałbym rozpocząć działalność mającą na celu skup żywca i bydła rzeźnego od rolników a następnie transport do rzeźni. Jakie pozwolenia potrzebuje, gdzie muszę sie udać?? Jak założyć firme ? Jak uzyskac na to jakies dofinansowania?
       
      Moi rodzice prowadza gospodarstwo w ktorym im pomagam, 30 macior i ok 50 opasow. Mam samochod do przewozu zwierzat, Skupuje lokalnie wybrakowane krowy i dostarczam je do rzezni. Chce zalegalizowac dzialalnosc.
×