Skocz do zawartości
Vril

Opryskiwacz -ale jaki?

Polecane posty

F3dor    0

Hmm to już sam nie wiem czy warto inwestować w ten gps, bo wydać kase i pryskać a pozniej widzieć na każdym przejeżdzie omylenia to nic fajnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Żadnych omyleń, jak to ładnie napisałeś nie będzie. W mojej okolicy pracuje kilka maszyn wyposażonych w GPS. Nie widać żadnych niedopryskanych miejsc, użytkownicy są zadowolenie z maszyn.

Ale wszystko zależy od powierzchni i kształtu pól dlatego każdy sam musi sobie przemyśleć ten zakup.

Edytowano przez Kula07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

Heheh dobre - już widzę tą lepszą jak 0,5m  precyzje przy ręcznym załączaniu sekcji :) podobnie jak przy zakładaniu ścieżek - proszę was - tu nie chodzi tylko o niedopryskane miejsca - ale przede wszystkim o nakładanie się w klinach. Powiem tak tej zimy robiłem upgrade w jednym z opryskiwaczy na bravo 400 z podziałem na 12 sekcji 24m - i powiem tak na małych kawałkach jakieś 10 procent oszczędności, oprator mega zadowlony  I po kilku zabiegach - drugi opryskiwacz idzie modernizacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ChiquitaB    48

Ja dostałem ofertę na stanimpexa 1500 litrów 18m szerokości. Oświetlenie led belki , cwiartkowanie, 13 sekcji, zaciąganie wody ze zbiornika, komp arag 400s z gps za 64netto. Myślicie ze warto za taka kwotę? Ilość sekcji do wyboru od 7 do 13 u nich i dopłata 500 za sekcje i 1000 do kompa. Moze ktośma cos w podobnym wyposażeniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

A gdzie wy te 10% oszczędności widzicie???? Dobry żart. Ja pryskam na 18m i nakładki robię po około 0,5m i to wszystko. Bez stacji RTK i tak GPS pomyli się o 20cm..... to gdzie ta oszczędność? Mam 250ha w 13 kawałkach więc i ścieżek mam mało bo pola długie. Tak sobie policzyłem to za jakieś 20lat by mi się GPS zwrócił...... a kolejny opryskiwacz za max 10 lat...... taka to oszczędność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137
Napisano (edytowany)

Czytaj ze zrozumieniem. Na małych kawałkach wychodzi 10% oszczędności a nie na całym areale. Właśnie wszystko zależy od kształtu i rozmieszczenia pól.
Ty masz 250ha w 13 kawałkach A ja nie mam nawet połowy tego w 14. Dodatkowo mam dużo klinów i różnych dziwacznych ficków. Dla mnie GPS to nie tylko oszczędność ale i wygoda, biorąc pod uwagę, że opryskiwacz chcę wziąć na PROW myślę, że warto go lepiej wyposażyć.

Edytowano przez Kula07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ja mam nie całe 100 ha w 27 kawałkach i GPS mi się sprawdza, Jak dojeżdżam do poprzeczki to widzę kiedy wyłączyć sekcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD1188    70

Jak się tak chwalimy to ja mam 83 ha w 50 kawałkach, a przez niektóre działki jeszcze rowy przechodzą, także praktycznie można powiedzieć że w około 60 do tego 80% pól kończy mi się przynajmniej z jednej strony na rowie bądź jakiś innych zawijasach :P Od tego roku mam opryskiwacz z GPS i pryskając pszenice 40 ha cieczy zużywam na około 41-41,5 ha. Prędzej ojciec pryskał opryskiwaczem bez komputera i innych bajerów i jak pryskał 20 ha to zawsze opryskał równe 20 ha, tylko to było tak że jak mu za dużo wychodziło to troche zawór przykręcił tak że średnia dawka na ha wyszła 200 l/ha. Teraz jadąc z GPSem widać wszystkie nakładki między ścieżkami, ile nieraz trzeba nałożyć żeby klin cały dopryskać albo jak przez całe pole jedzie się z nakładką po 2 metry żeby wszystko dopryskać, więc można powiedzieć że wtedy ojciec zamiast pryskać 200 l/ha pryskał wtedy 185-190l/ha.

Także GPS według mnie daje oszczędności tylko wtedy gdy mamy jak najwięcej sekcji najlepsze rozwiązanie to każda dysza zamykana osobno. U mnie przy 3 metrowych sekcjach, daje to tylko super wygode, pewność że mam wszystko dopryskane, a z oszczędnością to różnie bywa ;)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

jak masz takie pola to 7 procent pola tracisz  na samych scieżkach - porównując do 36 metrowych  :)

No nic :) ja tam się ciesze z automatyki - dla niedowiarków na jednym polu o kształcie trapeza ,mam dodatkowo 28 słupów :) a pole ładne i duże prawie 30 ha :) jeden kawałek :) ,a oszczędnośc dobrze ponad 10 procent. - oczywiście kiedy pryskane pilmetem 18 metrów - też wychodziło statystycznie dobrze :) tyle że potem większość pola do poprawek - a kliny wypalone :) ale statystycznie było ok. 

Rozumiem że u ciebie nie ma problemów z tym że na części masz 2x dawkę a na części 0,75 :) - bo i oszczędności w oprysku to problem - a nakładki to nawet większy.- a jak ci wyjdzie średnia dobra to poprawki pewne?  No chyba że masz 3 pary rąk i 4 pary oczu i wjeżdżając w ścieżkę pod kątem 20 stopni idealnie włączasz sekcje za sekcją - nie zjeżdżając ze ścieżki i utrzymując stałą prędkość ???

 

A gdzie wy te 10% oszczędności widzicie???? Dobry żart. Ja pryskam na 18m i nakładki robię po około 0,5m i to wszystko. Bez stacji RTK i tak GPS pomyli się o 20cm..... to gdzie ta oszczędność? Mam 250ha w 13 kawałkach więc i ścieżek mam mało bo pola długie. Tak sobie policzyłem to za jakieś 20lat by mi się GPS zwrócił...... a kolejny opryskiwacz za max 10 lat...... taka to oszczędność

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Ja chcę wziąć 14 sekcji więc dokładność też będzie sporo większą,dodatkowo mam możliwość zrobienia "krótszych" kilku skrajnych sekcji np. metrowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vril    1

A pro po sekcji .Tak się zastanawiam co by było lepiej .Sterowanie GPS na sekcjach czy dla pojedyńczych korpusów ? 

Puki co słyszalem o seltronie Araga i chyba od tego roku Amazone ma sterowanie dla pojedyńczej dyszy -podobno ulepszona dysza Araga .  

Pewnie w tym roku albo za rok wszyscy producęci będą mieli to w ofercie . 

Bajer niesamowity pytanie tylko jak to jest z awaryjnością takiego korpusu  bo w sumie to zawór elektryczny . Aragowska 300-400 zł  ,Firmowa dedykowana dla wybranej marki pewnie  jeszcze więcej  + 30-50%  . 

Sterowanie na sekcjach wydaje się być mniej awaryjne ale np: Amazone na dziś ma parcie na sterowanie pojedyńczych korpusów  i wybór sterwania na sekcjach jest droższy od sterowania dla pojedyńczych korpusów  !!!- taka polityka firmy :)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek83    5

Amazone ma dokładnie to samo co chociażby krukowiak od kilku lat - seleTRON, tyle, że po swojemu nazwane. Głowice są ulepszone w stosunku do pierwszych wersji, ale nie specjalnie dla Amazone. Amazone sterowanie dyszami ma tańsze niż sekcjami, bo dysze opiera na Aragu a sekcje na ME - stąd ta różnica.

Pojedyncze dysze wyłączane są oczywiście bardziej dokładne od sekcji, za to system jest bardziej skomplikowany, więcej przewodów i elektryki. Jeśli faktycznie pola są bardzo nieregularne to warto w seletron zainwestować, ale belka podzielona na kilkanaście sekcji też się nieźle sprawdzi. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vril    1
Napisano (edytowany)

Dzięki :)

 

ME to Muller Elektronik ???

 

Maniek to jak to jest.  Dla czego sekcje w Amazonie są droższe od seletrona ? 

Przecież w seletronie dysza to 300-400 zł razy szerokość belki do tego masa kabli  ,centralek gdzie te kable się schodzą i cena dochodzi do

+ 20 -30 tys. Może się myle ale  komputer jest Amazone (ME)  a nie Araga (Bravo 400s)   natomiast w sekcjach to tylko kilkanaście metrów więcej węża + dodatkowe zawory 300-500 zł 

Mi przedstawiciel Amazone powiedział że fabryka na tą chwilę ma parcie na seletrona a nie na sekcje -stąd w ceniku dopłata do sekcji jest droższa od seletrona .

Wydaje mi się że sekcje po prostu są mniej skąplikowane przez co mniej awaryjne 

 

 

Edytowano przez Vril

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek83    5

No na pewno sekcje są mniej awaryjne, bo silniczki w głowicach można uszkodzić np. je przemrażając, do tego sporo kabli i wtyczek, które mimo uszczelnień z czasem potrafią przepuścić.

Może faktycznie amazone ma parcie na pojedyncze głowice, tego nie wykluczam. Fakt jest faktem, że osoby, które przynajmniej w krukowiaku kupiły GPS czy to na sekcje czy na głowice to chwalą sobie to rozwiązanie i za nic w świecie nie chcieliby z tego rezygnować. 

Tak naprawdę to jeszcze nie miałem okazji zobaczyć tego rozwiązania Amazone, oni już jakiś czas temu kombinowali z wyłączaniem głowic, ale im nie wychodziło. Teraz weszli w Araga, więc na pewno system działa. Większość rzeczy między aragiem i ME jest kompatybilna, więc sprawa sterownika też nie ma wielkiego znaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stem    0

witam co sądzicie o opryszkiwaczu bardziki ja mam i mi się sprawuje dobrze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

To jak to jest koledzy z tą dokładnością i oszczędnością? Przecież bez stacji RTK dokładność +- 25cm to w końcu te sekcje muszą same się włączać z nakładką rozumiem bo dokładność słaba zgadza się? Dalej uważam że 10% to bujda bo ja ręcznie mam około 1ha więcej dopryskane a nie żadne 25ha!!!! Bzdura totalna..... Straty spowodowane nakładkami są nijakie bo przypalenia regenerowane są i po 2tyg nie ma śladu. Jak dam RSM na zakładki to po prostu większy plon w tych miejscach i tyle. Wyciąganie kasy z rolnika jak zwykle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Kolego rozumiem, że podczas wykonywaniu oprysków na tych 250ha razy 4-5 razy (ilość wyjazdów na jeden hektar w sezonie)robisz tylko 1 ha nakładek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

Nawet za jednym razem ha nie naleci. 1ha to kawał pola i jak ktoś mówi że oszczędności 10% to 25 ha nie realne żebym zaoszczędził na swoich polach, nawet jak mam skosy. Przedstawiciele różne bajki wciskają a część rolników również bo przechwalają się jaki to bajer w maszynie mają. Ktoś tu wcześniej mądrze pisał że oszczędności byłyby większe jakby każda dysza załączała się oddzielnie, ale mieć tyle elektrozaworów to porażka.... kiedyś zaczną wysiadać. Zgodziłbym się z dużą oszczędnością w tym wypadku ale jak ktoś sieje bez GPS jak ja np. i siewnikiem zakład zawsze wychodzi i jak zmierzę równo od ścieżki do ścieżki to mam nie 18m, ale 18, 25 np i już jedna dysza po długości by się wyłączała i to w sytuacji tylko ze stacją RTK bo zwykły GPS i tak pomyli się o 25cm min.. Mam rację? Ale jak mamy 3 bądź 5 wyłączanych jednocześnie to nici z oszczędności. Coś tam zaoszczędzimy na uwrociach, ale niewiele. Na jesień kupuje Amazone zawieszany z GPS i zawężaniem automatycznym wysiewu bo sieję nawozy przedsiewnie na uprawioną ziemię i jeżdżę co 9m bo inaczej się nie da. Oszczędności roczne z moich obliczeń wyjdą około 20tys rocznie czyli po 5ciu latach maszyna za darmo. Tu są oszczędności gdzie nie ma ścieżek i w grę wchodzą ha a nie ary bo sekcję włączę 2 metry za szybko.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD1188    70

A propo dokładności +/- 25 cm jest to standardowa i do oprysków to wystarcza. 25 cm to odchyłka graniczna w praktyce przy dobrych warunkach dokładność może wynosić 5-10 cm, te 25 cm jest wtedy gdy np. pryskamy pod lasem, pod wysokim napięciem albo gdy są inne zakłucenia  ;) U mnie teraz widać 3 paski po 5-10cm nieskróconej pszenicy przy dokładności 25cm . Jeszcze dodam że w tym roku pryskałem pszenice przed mrozami i po ich ustąpieniu niestety wystąpiły przypalenia, na polach prostych na uwrociach, w miejscach gdzie teoretycznie mogło być 25cm nałożone, pszenica nie była w ogóle mocniej przypalona jak na reszcie, zaś w klinach gdzie gdzie była napewno nakładka (sekcje 3m) przypalenia minimalnie mocniejsze występowały. Reasumując odważę się stwierdzić że GPS z z dokładnością +/- 25 cm może zejść napewno poniżej 10 cm i na prostokątnych polach faktycznie nawet taka dokładność może przynosić oszczędności  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62
Napisano (edytowany)

petro - a ile razy w roku robisz kalibrację prędkości( poślizgu koła )  dysz i ciśnieniomierza/ przepływomierza ??? tak z ciekawości bo jak wychodzi ci dokładność na poziomie 99,7% z manualnym włączaniem sekcji i z sygnałem prędkości z koła - to albo ściemniasz - albo kalibrujesz opryskiwacz co  napełnienie zbiornika (sama gęstość nawozu daje większą odchyłkę, już nawet nie mówię o filtrach czy zużyciu dysz/ czy różnym poślizgu koła )  - albo pryskasz 10 procent niższą dawką .,...

Edytowano przez szarywilk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

Kolego szary wilku nic tam nie kalibruje. Od 13 lat jak kupiłem Blancharda to jak pryskał tak pryska poza zmianą dysz na nowe nic nie grzebałem. Może i masz rację że wyolbrzymiam i tam ze 2,3 ha ucieknie w co wątpię bo w grę wchodzą tylko nawroty bo tam są oszczędności, ale jak mam pole 1km długie i kilkanaście ścieżek na 30ha to ile się mogę pomylić przy wyłączaniu ręcznym? 20 arów? Więcej się nawet nie da na takim kawałku bo zawsze na trzeźwo śmigam.... pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

A ja w praktyce stosuję Bravo 400 od kilku lat. Przy herbicydach wyłączam sekcje 3metrowe ręcznie, z niewielkimi nakładkami (według monitora) żeby mieć pewność że opryskałem wszystko. Przy regulatorach wzrostu czy fungicydach włączam automatyczne sterowanie sekcjami (po określeniu krawędzi pola).

Dla mnie komputer jest po to, żeby niezależnie do zmian prędkości spowodowanej poślizgami na rożnym gruncie, rożnej wilgotności dawka cieczy roboczej była taka sama. Oszczędności wynikają ze stosowania minimalnych dawek środków z dużą dokładnością i skutecznością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kowal148    1

Panowie mam pytanie odnośnie zachodnich opryskiwaczy z lat 90tych. jestem na etapie poszukiwania używki o pojemności 2500 - 3000 litrów i belce 24 lub 27m i w cenie powiedzmy do 35 tys można znaleźć całkiem ciekawie wyglądające opryskiwacze firmy RAU, Tecnoma, Berthoud itp.. Pytanie dotyczy dostępności części np do pompy czy jakiejś elektroniki lub co tam innego może się zepsuć. do tej pory mam starego pilmeta 2000l i do niego wiadomo części ogólnodostępne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×