Skocz do zawartości
Vril

Opryskiwacz -ale jaki?

Polecane posty

malkolm    23

dzięki ale teraz jakiej firmy 'BIARDZIKI','DEMAROL','JARMET'czy no własnie?

jeśli nie bierzesz na dofinansowanie to bierz zagraniczną używkę, ja kupiłem pilmeta i żałuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bolko    0

dzięki ale teraz jakiej firmy 'BIARDZIKI','DEMAROL','JARMET'czy no własnie?

Co bys z tego nie kupił to bedzie mozna powiedziec takie samo wykonanie. Głównie chodzi o pompe, rozdzielacz i koncówki, zeby nie byly z dolnej półki. Róznica w cenie to około 0,7 zł w sztuce a efekt przedklada sie na lata pracy - inny polimer, lepsze wykonanie i dłuzszy czas pracy. Z mojej strony polecam Teejeta lub Lechlera. Sporo tych przeglądów juz opryskiwaczy zrobiłem i na tych koncówkach sie nie zawiodłem.Pompa najlepsza Udor czyli Włochy bo te P100 i P 120 to z mojej strony to jest dno. Co wybierzesz to Twoj wybor ale patrz na te częsci. Pamiętaj ze naklejka w stylu "OPRYSKIWACZ Z ATESTEM" nie załatwi Ci zadnego papierka którego potem bedziesz musial przedstawic przed ARiMR lub PIORIN-em. Jak coś to pisz, postaram Ci sie jakos wiecej pomóc. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tijej    0

Mój sąsiad kupił opryskiwacz Renal i mówi że jest ok i chyba w sumie nie dużo za niego zapłacił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

grzesiu2007    0

jeszcze zastanawiam się nad opryskiwaczem od 'DZIEKANA' 600 L12M pompa polska (za włoską tysiaka trzeba dopłacić) w naszym terenie ten co robi przeglądy poleca i ma wszystkie części zamienne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STANK    10

witam

też myślę nad jakimś opryskiwaczem 600 l , mam mętlik w głowie i niezbyt duże rozeznanie , wiem że najtańszy jakieś 3 tysi kosztuje TAD LEN lub BIARDZKI , u mnie będzie pracował na 30 ha słyszałem o awaryjności pomp i zaworów w najtańszych egzemplarzach ale na takim areale ze dwa lata morze wytrzyma ,

nie do końca muszą to być te firmy , wybór zawsze jest jednak trudny , najlepszy był by pewnie krukowiak lub pilmet ale trzeba wyłożyć dużo większa kase

a jak by wyszedł cenowo TAD LEN z włoską pompą lepszym zaworem stabilizacją ,szerszą belka np.15 M

kilka lat będzie jak raz pożyczyłem opryskiwacz od kumpla bo przy moim była awaria nie miałem części aby naprawić , a zabieg pilny opryskiwacz kumpla to jakieś rzemiosło na targowisku był kupiony , to powiem że porażka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

kup używany zagraniczny, ja kupiłem pilneta i porażka a o wynalazkach typu tadlen nawet myśleć nie chcę , tylko zagraniczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

Tad-len to już nie jest takie zło i 600 l można już mieć dobrze wyposażony za 7-8 tys., też będę z tej firmy brał opryskiwacz. Moim zdaniem po co się pakować w jakiś używany opryskiwacz skoro u nas jest tego pełno. Nieraz jak widzę w jakiś komisach z maszynami używane opryskiwacze to masakra w jakich są w stanach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aro1975    114

powiedz co za wyposażnie ma opryskiwacz za 7-8tys - bo ja bez fv kupiłem biardzki 600l 15m za 3650pln (z dowozem 50km) poziomowanie, filtry, głowice 3 i założę poziomowanie hydrauliczne za ok 300pln i będzie ok.

za co chcesz zapłacić 7-8tys?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

kolego np Tad-Len 600 l 15m kosztuje 6 tys, dodaj do tego zawór włoski, hydraulikę, głowicę i inne bajery to wyjdzie ponad 8 tys. Biardzki o połowę tańszy ale zaś pilmet, krukowiak czy bury jeszcze o wiele droższy/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

a ja ostatnio widziałem używaną tecomę, kosztowała coś około 6-8 tys, 800 litrów, rozkładana ręcznie 15 metrów belka dzielona na 3 sekcje, i do tego komputer, jakość wykonania nieporównywalnie lepsza od polskich, do tego komp a wy golasy za tyle kupujecie, no i wyglądał lepiej niż sąsiada pilmet po 2 latach, właściwie zero rdzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STANK    10

używany z komisu za około 8 tys bez gwarancji i na zachodzie nie stał na wystawie przecież , w razie jakiejś awarii trzeba wybulić za część to ja dziękuje o jakiejś używce zachodniej nawet nie myślę

opryskiwacz to przecież prosta maszyna liczy się głównie pompa , zawór ,końcówki dobrej firmy ,kolega bolko już o tym pisał

tak myślę kupić z lepszą pompom ,zaworem z tych zaściankowych firm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

w opryskiwaczu najbardziej liczy się wykonanie belki, jej stabilizacja i wychylenia poziome na nierównościach, a reszta to tylko dodatek, większość opryskiwaczy mato samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

każdy sam musi wybrać, ale radzę pojeździć i rozejrzeć się , obejrzeć przynajmniej kilka, jak ze wszystkim, czasami uda się kupić coś w miarę dobrego za nie głupie pieniądze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ja kupiłem używkę z 83 roku, 4200l, 24m, komputer, własna hydraulika, za 12 tyś w stanie super, i raczej nie zamienił bym za nowego PIlmeta. 4 rok pryskam ponad 500 ha rocznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

i o to właśnie chodzi, jak to powiedział taki mój znajomy, polskie maszyny nie nadają się do pracy w polu :) mam stertę maszyn z unii ale powoli zaczynam je wymieniać, pomimo że są jeszcze właściwie nowe, jak na razie jedynie do przyczepy z unii nie ma co się przyczepić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

szkoda ze nie 15 metrów, poza tym rewelka, tyle ze jeszcze poszukaj, w podobnej cenie z kompem można kupić, tyle ze może z uboższą hydrauliką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kotwczapce    26

i o to właśnie chodzi, jak to powiedział taki mój znajomy, polskie maszyny nie nadają się do pracy w polu :) mam stertę maszyn z unii ale powoli zaczynam je wymieniać, pomimo że są jeszcze właściwie nowe, jak na razie jedynie do przyczepy z unii nie ma co się przyczepić :)

Ja też namawiam do kupna zachodniego używanego opryskiwacza. Miałem szmelc biardzki, sprzedałem go i kupiłem hardi '88. Jeszcze go nie używałem ale gęba się śmieje na sam widok.Pomimo że ma 25 lat to węże są gumowe i jak nowe, a szmelc miał z plastiku, który rozłaził się gdy zobaczył słońce. Zresztą cała reszta też. Wyjazd na pole to było dopiero wyzwanie...Pozdrawiam i życzę właściwych wyborów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

z częściami nie powinno być problemu, cena może trochę gorsza, ale ogólnie ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

jak najbardziej jestem, a to ze nie umiemy produkować porządnego sprzętu stwierdził już nie jeden użytkownik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kotwczapce    26

Wydaje mi się że produkować umiemy, ale nie chcemy jakościowo, bo na szmelc jest zbyt, zresztą mało kogo stać na zakup drogiej dobrej maszyny. Z drugiej strony zauważyłem, że w mojej okolicy gospodarstwa większe niż 40 ha kupują tylko sprzęty zachodnie. W nowym unijnym budżecie mamy chyba więcej pieniędzy na fundusze celowe typu PROW, bo niemcy i francuzi, i "inne" zauważyli, że ta kasa i tak do nich wróci. A te złodzieje z wiejskiej mamią że coś wynegocjowali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×