Skocz do zawartości
Marcin349

Rodziny wielodzietne?

Polecane posty

darek1972    45

PS: moja córka, która za miesiąc będzie miała 2 latka sama woła: "Zuzia siedzi - zapnij Zuzi pasy"...

O proszę dziecko samo domaga się zapinania pasów :) Znam rodzinę gdzie wpajane jest aby nie zapinać pasów, wpajane to jest przez seniora rodu i następne czterdziestoletnie pokolenie słucha jego i tego samego uczy swoje dzieci. Foteliki owszem są w samochodzie ale tylko dla policji że są, a dzieci siedzą luzem w nich albo na kolanach rodziców. W mieście zapinają tylko kierowcy a pasażerowie trzymają pas ręką aby policjant czy kamera się nie wpatrzyła, za to już tuż poza miastem wszystko jest uwolnione. Gdzie tu logika i troska o dzieci?. Raz miałem okazję podwieźć tego upartego seniora, po upomnieniu o zapięcie pasów najpierw powiedział że on zapłaci mandat potem tylko napiął pas i trzymał ręką. Ruszyłem kawałek i ostro zahamowałem aż zawalił głową w deskę i szybę, wtedy dopiero zapiął, był to jeden z bardzo nielicznych jego przejazdów w życiu kiedy to całą trasę przejechał w pasach. Dodam czym się tłumaczy: Bo po wypadku nie wyjdę z auta i się spalę żywcem( ich auto to stary diesel ) :D

Edytowano przez darek1972

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

nie wierzę że wszystko robisz na czas chociaż uwierzę jeśli twoje rolnictwo opiera się tylko na uprawie ziemi a nie hodowli -

Rzeczywiście, nie mam hodowli, tylko zajmuję się chowem - o ile rozróżniasz te 2 formy, a jak nie to wujek gogle ci powie. Nie wierzysz - przyjedź zobaczyć. Co to jest 10ha, i na chwilę obecną: 4 krowy, 15 świń i 4 maciorki.

Ruszyłem kawałek i ostro zahamowałem aż zawalił głową w deskę i szybę, wtedy dopiero zapiął

Też tak robię :D A spróbuj tak zahamować z traktorem rozpędzonym do 20/ha i pustą przyczepą, gdzie regulator ustawisz na "pełna do połowy" :D :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamillo0    132

Świni doić nie musisz więc to inna sprawa. Nie wiem jak jest u Ciebie dokładnie dlatego nie oceniam tylko napisałem, że ciężko mi uwierzyć. Ja również zapraszam do siebie w letnie dni. Owszem są dni kiedy się człowiek nudzi i nie wie co ze sobą zrobić bo np pada deszcz czy wszystko jest już obrobione ale są też dni kiedy po tygodniu deszczu jest kilka dni ciepła a potem znów zapowiadany jest deszcz i wtedy niestety rzadko jem obiad w porze obiadu bo po prostu nie ma na to czasu.

 

20/ha ? Pierwszy raz się z taką miarą spotykam. :D

Edytowano przez KRISTOFORn
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Miało być 20/h :D Też mi się zdarza, że jem obiad o 23 w nocy, ale po to sobie zrobiłem oświetlenia halogenowe pod dachem nawet przy C-330, by nie szukać miedzy po omacku :lol: Jak pokazałem koledze zdjęcie w nocy mojego capka, to powiedział, że to min. jakiś traktor o mocy 70-90KM. Pokazałem mu zdjęcie w dzień, gdzie zamiast łuny światła było widać reflektorki, to się ładnie zdziwił... Szwagier przyszedł mi i powiedział, że w nocy nic na polu nie widać. Zaprosiłem go do kabiny capka podczas krzyżowania bronami. Na drugi dzień musiałem mu z pracy też takie halogenki kupić, bo powiedział, że widać jak w dzień...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Też znam takiego jednego co po zmroku nosa z domu nie wysadzi. Według niego: taka to robota po nocy. "Taka"- jak ma się oświetlenie w jakości lampy naftowej :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Z oświetleniem standardowym w capku to ledwo przed traktorem na polu widać :D Jak robiłem opryski, to na głównej drodze przez las z przeciwka ciężarówka jechała na włączonych 6-ciu szperaczach. Jak mu walnąłem tymi moimo pod dachem - zaraz je wyłączył :P Ale co się dziwić, jak w każdym żarówka po 100W.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1072

Człowiek u którego pracowałem ma trzech synów i pomimo ich niechętnego nastawienia do gospodarowania twierdzi że dzieci to szczęście.

Mój ojciec miał 5 rodzeństwa (2siostry i 3braci) i większość wyemigrowała już , babka tak wychowała dzieci że na starość nikt nie chce nią się opiekować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zenas    6
:D ja mam sześć córek i chcą wyjechać na zachód, i nie chcę ich zatrzymywać na moim ha, to mnie boli, mój ojciec tego nie musiał, jak były małe, to jechały i ciągnikiem i kombajnem, można to zobaczyć na You Tube, a dzisiaj to już panny :( i to mnie wkurza :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1072

zenas

wszystko zależy od ilości ziemi ,jak nie za wiele to mniejszy żal oddać to kiedyś prędzej czy później w dzierżawę, w okolicach gdzie mieszkam też jest po kilku gospodarzy co mają po trzy córki , sporo ziemi i dylematy związane z przyszłością ich gospodarstw , może to przykro zabrzmieć ale gospodarz u którego pracuję od czasu do czasu to o takich z samymi córkami mówi że mają "miękkie jaja"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaroWM    26

kiedyś zwłaszcza na wsi większość rodzin była wielodzietna. jedna z moich prababci w latach 1920-1938 rodziła z 10 razy, kolejne: 5, 4, 3. nie wszyscy osiągnęli dorosość. wiadomo, że antykoncepcja nie istniała, a na wsi im więcej dzieci, tym więcej rąk do roboty.

 

ja mam starszą siostrę i młodszego brata, a sam mam 2 córki.

 

moja mama jest jedynaczką, nad czym boleje całe życie.

 

jedyny plus bycia jedynakiem, to taki że wszystkie majątki bierze po rodzicach (jeśli mają cokolwiek), choć to nie jest reguła. znam jedynaków, co z torbą łachów pojechali w świat, bo na nic nie mogli liczyć od rodziców oraz np. faceta z 5 dzieci, który każdemu kupił mieszkanie na start...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W moim rejonie jest jedna wielodzietna rodzina ,w tym roku szanowna Pani urodziła 16 dziecko.To już jest ludzka głupota.Ja wychodzę z założenia,że mieć jedno,ale żeby miało najlepiej,żeby mu nic nie brakło,a tu 16 ,nawet za dużo na drużynę piłkarską chyba że z rezerwowymi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263

Ostatnio byłem na pogrzebie mojego dziadka - samej najbliższej rodziny ze 70 osób. Przeżył 95 lat. Miał 5-cioro dzieci. Rodzina to jest jednak siła, dlatego tak się ją dziś niszczy.

Moja sąsiadka ma 11-cioro dzieci. Wszystkie sobiezycie ułożyły, nie przymierały głodem, pracują. WIęc twój komentarz o 16 to tak ni w kij, ni w oko. Jak dzieci są kochane i zadbane, to czemu nie? Poza tym, niejeden co ma 1 dziecko chciałby więcej, ale natura nie daje.

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Właśnie jak są zadbane,i nie przymierają głodem,a tam nie dość,że stale głodne,i brudne,to jeszcze żyją na złodziejstwie,i na tym co opieka da.Rodzina ,rodzina ale zdrowy rozsądek przede wszystkim,narobić nie sztuka.Sztuka wychować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

W moim rejonie jest jedna wielodzietna rodzina ,w tym roku szanowna Pani urodziła 16 dziecko.To już jest ludzka głupota.Ja wychodzę z założenia,że mieć jedno,ale żeby miało najlepiej,żeby mu nic nie brakło,a tu 16 ,nawet za dużo na drużynę piłkarską chyba że z rezerwowymi :P

Koleżanko, jak dla mnie, to pesymistycznie jesteś na życie nastawiona. A ty w ogóle lubisz dzieci? Co mi po jednym dziecku? Jedno już mam, a drugie teraz za 2 miesiące przyjdzie na świat. Na tym nie mam zamiaru kończyć. Bieda, głód? I to jeszcze na gospodarstwie? Kto ci takich głupot naopowiadał? A to, czy będą kraść, to już od wychowania będzie zależało.

Co rozumiesz poprzez pojęcie "zadbane"? Jeżeli to, że na podwórku będzie biegało czyste, to zapewniam cię, że nawet przy jednym dziecku tego kryterium nie spełnisz, chyba, że będzie na smyczy jak pies i jeszcze w kloszu. Dziecko brudne, to dziecko zdrowe, grunt, by jak gdzieś idziesz, to było czyste, ale na to to chyba sobie normalna matka i normalny ojciec nie pozwoli, nawet jak by mieli 20 dzieci.

I jeszcze jedno - dzieci nie są wyznacznikiem patologii. Wyznacznikiem patologii jest brak dzieci, bo wtedy ten ktoś nie myśli o swojej przyszłości i o zapewnieniu sobie opieki, emerytury itp.

 

jedyny plus bycia jedynakiem, to taki że wszystkie majątki bierze po rodzicach (jeśli mają cokolwiek), choć to nie jest reguła. znam jedynaków, co z torbą łachów pojechali w świat, bo na nic nie mogli liczyć od rodziców oraz np. faceta z 5 dzieci, który każdemu kupił mieszkanie na start...

Kwestia dogadania się z rodzeństwem i atmosfery między nimi, za którą odpowiedzialni są rodzice. Znam rodzinę, gdzie było 7-rga dzieci i jeden dostał całe gospodarstwo. Zgodzą się wszyscy, 5-ciu mieszka jeszcze na tym gospodarstwie i wszyscy temu jednemu pomagają, wspólnie w polu pracują, karmią trzodę i bydło, inwestują, że jak bym nie wiedział, to bym powiedział, że mają wspólne.

 

I jeszcze raz powtórzę - dużo dzieci, to nie jest patologia. To nasza przyszłość, a my mamy wychować je w szacunku do siebie nawzajem i do innych. A danie dziecku wszystko, co tylko chce, to też jest krzywdzeniem dziecka i uczeniem go, że "mu się to należy". Komputer, telewizor, telefon wypasiony - to samo - krzywdzimy tylko dziecko dla "naszego świętego spokoju", bo "przynajmniej nam nie przeszkadza".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie jestem pesymistycznie nastawiona do życia.Ale każdy ma swój pogląd na świat.A czy lubię dzieci ? Tak,bo sama mam syna.I znam jego możliwości.Można na uszach stanąć a on i tak zrobi swoje.A ile kto posiada dzieci ,to już jego sprawa.Ja na jednym poprzestanę.Ale szesnaścioro to już przesada.Dla samego zdrowia matki.Nie uważasz?

Tak mają gospodarstwo 5 ha.A nawet krowy dla tych dzieciaków na mleko nie ma,I jak mówisz jeśli byli by to mądrzy ludzie,żeby te dzieci jakoś poprowadzić przez to życie,dobrymi ścieżkami.Ale niestety tak nie jest.Wolą żerować na opiece społecznej.

I o jakim wyznaczniku patologii Ty piszesz,to że ktoś nie posiada dzieci to dla Ciebie patologia?jaka przyszłość,opieka?Ile ludzi ma dzieci,rodzinę a na stare lata ,dzieci się d*pą wypinają ,i to w normalnych domach(dobre rodziny)to już lepiej nie mieć tych dzieci.Niż mieć świadomość że własne dziecko na starość mnie nie chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263

Jak dzieci nie chcą własnych rodziców, to raczej jest to wina rodziców, i tu nie ma zależności, ile ktoś tych dzieci miał. A żerują na opiece społecznej zawyczaj nie ci, co potrzebują, tylko ci, co mają dojścia, i niekoniecznie biedni i obdarci. Gdybyś sie przyjrzała, kto stoi w kolejce do opieki w swojej gminie, mogłoby byc niezłeździwko, zapewniam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malgo35    0

Uważam ,że rodzina wielodzietna to super sprawa.Nas było pięcioro 4 dziewczyny i chłopak.Mama miała ciężko bo 5 dzieci każdego oprać ,ubrać ,wykształcić (cała nasza 5 ma wyższe wykształcenie ) budowa domu, budynków inwentarskich...potem sprzęty.Nie było łatwo ale miałam szczęśliwe dzieciństwo do dziś wspominamy pasienie krów przez całe wakacje,buraki przerywki,okrążki inne dzieciaki z bloku biegały bawiły się a my w upał nie upał na pole.

Jesteśmy zgodnym rodzeństwem kochamy się i szanujemy.Wszystko zależy od RODZICÓW oni nas dobrze wychowali:)

Jeśli kiedyś uda mi się założyć rodzinę to też chcę mieć "gromadkę" dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

A ja tam jestem zwolennikiem posiadania dzieci i to 2 to kompletne minimum, najlepiej ze czwórka, wszystkiego czego tylko zapragną nie mam zamiaru im zapewniać bo to prowadzi do zepsucia. A ze swojego gospodarstwa to na podstawowe potrzeby by wystarczyło i dla zdecydowanie większej ilości dzieci. W sąsiedniej wsi jakoś rodzice zdołali wychować 12 dzieci i wszyscy na ludzi wyszli i dobrze im się wiedzie a u innych była 2 dzici i jeden wziąl się za złodziejstwo mimo że pieniędzy nie brakowało. Kolejni znowu mieli 8 i połowa z nich już miała problemy z policją a i smak więziennego życia poznali. Nic się nie ma ilość dzieci do tego kim zostaną w przyszłości- tu nie ma żadnego związku kompletnie. Podstawa to żeby dzieci były wychowywane przez rodziców a nie przez tv, internet lub przez starszych "kolegów"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

mają gospodarstwo 5 ha.A nawet krowy dla tych dzieciaków na mleko nie ma,I jak mówisz jeśli byli by to mądrzy ludzie,żeby te dzieci jakoś poprowadzić przez to życie,dobrymi ścieżkami.Ale niestety tak nie jest.Wolą żerować na opiece społecznej.

Nie twoja i nie moja sprawa ocenić ludzi po tym, co się widzi w ich majątku i zachowaniu. Jak te dzieci dorosną, przyjdzie choroba rodziców, to wtedy poznasz jak są wychowani. Obyś ty miała szczęście i nie musiała płakać, że niby dobrze chciałaś...

I o jakim wyznaczniku patologii Ty piszesz,to że ktoś nie posiada dzieci to dla Ciebie patologia?jaka przyszłość,opieka?

Widzę, że albo jesteś bardzo młoda, albo myślisz naprawdę wąsko. A kto będzie pracował na twoją emeryturę, jak by tak każdy myślał jak ty, że tylko jedno dziecko? W końcu rodziców jest dwóch, a nie jeden. A no tak, zapomniałem... W końcu teraz jest moda: zdobyć wykształcenie, zawód, kariera, koło 30-stki może zacznę myśleć o związku, ale by być ostrożnym, to z 5 lat pomieszkamy razem i oczywiście "zabezpieczenia", bo co ludzie powiedzą, jak będą widzieli jeszcze "pannę" z brzuchem... A później mamy bezpłodność...
Ile ludzi ma dzieci,rodzinę a na stare lata ,dzieci się d*pą wypinają ,i to w normalnych domach(dobre rodziny)to już lepiej nie mieć tych dzieci.Niż mieć świadomość że własne dziecko na starość mnie nie chcę.

Najlepiej odpowiedział na to stwierdzenie Jahooo:

Jak dzieci nie chcą własnych rodziców, to raczej jest to wina rodziców, i tu nie ma zależności, ile ktoś tych dzieci miał. A żerują na opiece społecznej zawyczaj nie ci, co potrzebują, tylko ci, co mają dojścia, i niekoniecznie biedni i obdarci. Gdybyś sie przyjrzała, kto stoi w kolejce do opieki w swojej gminie, mogłoby byc niezłeździwko, zapewniam.

Zapamiętaj jedno - dawanie dziecku co chce, spełnianie jego zachcianek i tolerowanie wybryków, zasypywanie najlepszymi zabawkami, ciuchami, umywanie co 5 minut rączek i buzi, bo się zbrudził, to nie jest to samo, co dobre wychowanie. Dziecko musi mieć cel w życiu, musi do niego dążyć i musi pamiętać, że nie wszystko mu wolno i nie wszystko łatwo dostanie. Jak dziecko rozpieścisz, to później będziesz miała też problem. Tak jak wspomniałaś: dziecko nie ma być głodne i nie ma chodzić po ulicy w szmatach do podłogi, ale nie licz na to, że będzie ciągle czyste.

PS: Moja córcia nie może się doczekać "dzidziusia". Razem dobieramy imiona, opowiada co będzie dzidziuś z nią robił, tuli się do brzuszka mamy i mówi "mój, mój", całuje dzidziusia... Można powiedzieć: "radosny czas oczekiwania"

 

Oczywiście z powyższymi 2-ma wpisami też się zgadzam. Im więcej dzieci, tym raźniej a i dom "żyje". Problem w tym, by je dobrze prowadzić. Nie chodzi tu o bogactwa materialne, lecz duchowe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinNH    42

Daniel ale bredzisz 16 dzieci i twierdzisz że jest pesymistycznie do życia nastawiona. No ja nie moge nie wiesz ile dziecko kosztuje że takie głupoty gadasz że 16 dzieci to jest ok ? No bez przesady każde chce jeść pić nowe buty ubrania itp a skąd na to kase ma brać ? Pisze że kradną i żyją w biedzie, skoro uważasz że tak jest fajnie bo jest dużo dzieci to pozdro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Widzę, że albo jesteś bardzo młoda, albo myślisz naprawdę wąsko

Nie jestem młoda,i wąsko też nie myślę. Znam życie,pracę i to ciężką pracę.Raczej Ty masz ograniczony obręb myślenia.Czarne dla Ciebie to czarne.Broń Boże by było białe.To jest dla mnie myślenie ludzi głupio-mądrych,dalej dyskusji nie prowadzę,bo Ty wiesz wszystko lepiej. A ojcostwa gratuluję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Daniel ale bredzisz

Najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem. Przeczytaj raz, jak nie zrozumiesz, to przeczytaj jeszcze raz... Gdzie Anna napisała, że te dzieci kradną? Napisała, że na opiece ta rodzina żeruje. Co do tej kwestii, to znam rodziny, które nie mają dzieci, żona siedzi w domu, mąż ma własną firmę budowlaną, a do opieki ciągle latają i dostają...

Znam rodziny z jednym dzieckiem, gdzie ojciec biznesmen (posiada jedną z największych firm w woj. Opolskim, w której zatrudnia pow. 250 pracowników, a córka bardzo dobrze znana policji za kradzieże. Znam też rodzinę mającą 15 dzieci (najstarszy ma 38 lat, a najmłodszy 11) i pracuje tylko ojciec, a finansowo pomagają pracujące starsze dzieci - widzę że zbyt młody jesteś, by pojąć różnicę wieku

Raczej Ty masz ograniczony obręb myślenia.Czarne dla Ciebie to czarne.Broń Boże by było białe.

Pierwsza część - tak, druga - nie. Czarne ma być czarne, a białe ma być białym. Nie możesz wrzucać wszystkich do jednego worka, a więc: jedno dziecko - tak, jak więcej, to już patologia, głupota itd. Próbuję ci ukazać, że odwrotnie też to działa. Nie zaprzeczam, że wielodzietne rodziny to patologia, bo w każdym stadzie znajdzie się czarna owca, ale to jak już nie tylko ode mnie przeczytałaś - zależy od wychowania, a więc od rodziców.
Ty wiesz wszystko lepiej.
Głupota przez duże G. Jak czegoś nie wiem, to się po prostu nie udzielam
A ojcostwa gratuluję :)
Dziękuję. Edytowano przez wdaniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mądrzejszy głupszemu ustępuję.Więc pisz te swoje wywody.Głosisz głupoty i tyle .I właśnie pokazujesz własną głupotę.Mnie to nie ziębi ,ani nie parzy.Jak ktoś się z głupim na rozumy pozamieniał to tylko współczuć.Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

nie wiem jak u was ale u nas jest sporo rodzin które utrzymują się tylko z dzieci. Czyli im więcej dzieci tym większe zasiłki. Mieszkają w budynkach gminnych bo swoje domy czy gospodarstwa sprzedali i wszystko przepili. Ojcowie żyją jak niebieskie ptaki jak coś zarobią czy ukradną to wszystko na papierosy i alkohol. Jedzenie dostają z gminy rachunki płaci gmina opał na zimę daje gmina do tego co miesiąc kasa na każde dziecko. Jak wypłacają w banku to kolejka cały dzień że wejść się nie da. Co gorsza następne pokolenia robią to samo nie mają nic rozmnażają się zaraz po gimnazjum. Nie mówię żeby nie mieć dzieci ale jak już są to trzeba myśleć jak je godnie utrzymać i wykształcić a nie wszystko zwalać na państwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tracker    56

Jak 2+1 lub 2+kotek lub 2+piesek lub dwa osobniki jednej puci lub 3 osobniki + zwierzątko = ok

 

2+ większa ilość dzieci = patologia. :DDDD Jak ktoś ma 16 dzieci to patologia, ale jak ma jedno to już patologia nie jest :DDDDD

 

Dla niektórych szczęście to mieć dużo kasy, BMW i Merola w garażu, Fendta i Dzona na 100ha - typowy materializm. Dla innych niematerialistów ważne są inne rzeczy ... np. silna rodzina.

 

Liczna rodzina to jest szczęście, a nie przekleństwo, pieniądze raz są innym razem nie ma,....

kasę ukradą tu lub w Amber Goldzie, BMW zawinie się dookoła drzewa, Merol po 1mln km zostanie zezłomowany, Fendta i Dzona stan będzie taki że nie będzie się opłacało remontować, synek wypnie się na gospodarę i wyjedzie do Irlandii, a córeczka zginie w w.w BMW podczas powrotu z Disco... i cóż wtedy pozostanie poza kotkiem i pieskiem????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Tobiasz
      hejka!!
      czy wogóle są takie laski które związały by sie z rolnikiem??
    • Przez kubo123
      Próbowałem się podpiąć pod inny temat ale bez odezwy więc zakładam nowy bo strasznie jestem ciekaw czy kogoś z forum spotkało to co mnie. W Listopadzie do moich drzwi zapukali producenci polskiej edycji relity show "Rolnik szuka żony" nakręcili ze mną kawałek jednak nie podpisałem z nimi umowy na wykorzystanie mojego wizerunku. Słyszał ktoś o tym programie(wiem że pochodzi z Australii a w Niemczech jest kilka edycji)? co o nim myślicie ? a może ktoś się zgodził na udział w nim?? :-)
    • Przez Gorbaczow
      widze ze mój post o dziewczynach w starciu z maszynami cieszy się dość duzym powodzeniem i czytając wpisy nasuneła mi sie pytanie - Jak waszym zdaniem powinna wyglądać (jakie powinna mieć atrybuty) Idealna partnerka życiowa prawdziwego farmera
    • Przez Ansja
      Hej czy rolnicy i rolniczki z Podkarpacia na forum?
      Jeśli tak to z jaich powiatów ?
      Jak u Was wygląda życie na wsi i gospodarstwa rolne w rejonach?
      Samotnych rolników też pewnie wielu chętnych aby poznać kobietę na resztę życia...
    • Przez Lilii
      Zapraszam chętnych
×