Skocz do zawartości
GrzegorzGrzegorz

Jaki kombajn polecicie za 35 tyś

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
akmaly    185

Jak silnik zdrowy to napewno pochodzi jeszcze długie lata a jak słaby to zaraz padnie:) Co można więcej Ci odpisać - silniki JD to jedne z najlepszych silników ale w jakim stanie jest w tym kombajnie to ja tego nie wiem. Jedynym minusem tych silników jest dość duże jak na swoją moc zużycie paliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    485

czy spalanie 10l na godzine pracy z sieczkarnia, heder 3m przy silniku 4cyl. to duzo?

 

kolego ta 730 nie jest przypadkiem z okolic Lubartowa ?

Edytowano przez izydor6280

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

Spalanie 10l na 1 godzinę to dużo. Proszę nie już nie udowadniać że tak mało palą JD. Są super, 1l/h w ta czy inna stronę przy takiej długowieczności maszyny raczej nie mają znaczenia. Z sieczkarnią, ale w jakim zbożu bo napewno w jęczmieniu to duuużo ale w dorodnej i dużej pszenicy to już nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

sewe    0

no i jeszcze nie udało kupić kombajnu a a 730 to na podlasiu koło Skółki jest i tam silnik perkinsona i heder 4m i najgorzej że kołomnie niema teraz jakoś wyboru z kombajnów praktycznie wiekszośc to padaki i tak myśle zo moze cośjeszcze zobzczyc z new holland i sma niewiem co wybrac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aster453    24

Dołączam się do postów chciałbym kupić kombajn do 35 tys. w gre chyba wchodzą bizon super 89 lub record 86/87. Nie wiem czy może jakiś forschnit 514 choć nie wiem.

Zastanawiam się na c zwrócić uwagę przy zakupie owego cuda ...

Kombajn będzie kosić ok 20 ha swojego no i może troszkę na paliwo ale najwyżej drugie 20ha. Nie zależy mi na zarobku raczej chcę ograniczyć koszty koszenia (rocznie ok 10 tys.). Myślę że w kilka lat by mi się zwrócił. Nie wiem jakie są koszty eksploatacji takiego kombajnu ewentualnie czy dużo może się zepsuć

 

No tak tylko że Dominator 85 nie w tym przedziale cenowym @wojtal

Edytowano przez aster453

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor25    0

I podobnie jak kilku użytkowników, stanąłem przed wyborem kombajnu. Przeczytałem cały wątek i nadal nie wiem co kupić. Chodzi mi o maszynę na zarobek. Tak do 200 ha rocznie. Ważne jest dla mnie bezawaryjność i ewentualnie koszty części. Ponieważ nowsze maszyny naszpikowano bardzo drogą i zawodną elektroniką, więc te od razu odpadają. Szukam maszyny, którą sam dam radę naprawić. Co polecacie ? Dla przykładu ile kosztuje remont skrzyni w poszczególnych modelach ? Ile kosztują paski do poszczególnych modeli itp. Za wszelką pomoc z góry dziękuję.

Edytowano przez Zetor25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    198

jak sie ma 200ha do koszenia to sie idze po nowy lub co najwyzej 5-6 lat kombajn a nie kupuje jakiegos starego dziadostwa i liczy ile pasek kosztuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Mój Tata kosi w sezonie 200 ha rekordem  od 95r i bez problemu się wyrabia z koszeniem z reguły do końca sierpnia czasem i wcześniej.

Więc nie opowiadaj bzdur że tylko nowy lub prawie  nowy podoła temu zadaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor25    0

jak sie ma 200ha do koszenia to sie idze po nowy lub co najwyzej 5-6 lat kombajn a nie kupuje jakiegos starego dziadostwa i liczy ile pasek kosztuje

Tu nie o pasek chodzi, tylko o awarie, a te jak juz występują, to na maxa. Jeden sąsiad ma Claasa i padła mu skrzynia. Koszt 20 tys zł. Drugi kupił nowego Johna Deera i padł mu na polu - na gwarancji. Zanim przyjechali z serwisu, to maszyna stała w polu 7 dni. Nowe kombajny może są i ładne, ale to właśnie jest esencja dziadostwa. Szukam kombajnu, który sam naprawię i do którego można wszędzie kupić graty, a które są tańsze niż nowy kombajn. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plus6070    0

Tu nie o pasek chodzi, tylko o awarie, a te jak juz występują, to na maxa. Jeden sąsiad ma Claasa i padła mu skrzynia. Koszt 20 tys zł. Drugi kupił nowego Johna Deera i padł mu na polu - na gwarancji. Zanim przyjechali z serwisu, to maszyna stała w polu 7 dni. Nowe kombajny może są i ładne, ale to właśnie jest esencja dziadostwa. Szukam kombajnu, który sam naprawię i do którego można wszędzie kupić graty, a które są tańsze niż nowy kombajn. Pozdrawiam.

Kupujac nowy kombajn trzeba poznac wczesniej opinie o serwisie dilera. Skoro stała zepsuta 7 dni (pół żniw) nowa maszyna John Deere to znaczy, że diler ma fatalny serwis albo John Deere ma kiepska baze czesci.

 

Nowe kombajny nie są złe a raczej wydajne. Jak masz kasę na nowy i chcesz prosty w naprawie kombajn z dobrą wydajnością to weź pod uwagę serie TC w nh no i oczywiscie patrz na serwis dilera czy jest konkretny czy bylejaki, czy maja opinie szybkich czy nie bo przy kombajnie to wazne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

Kolego Zetor25 - myślisz że do starszych JD czy Claasów części są takie tanie i łatwo dostępne? Są części na które trzeba czekać 2 czy 3 dni a doliczając remont to masz tydzień żniw z głowy. Takie awarie jak skrzynia to w każdym kombajnie będzie to spory koszt i czas. Zależy oczywiście jaka ta skrzynia bo jak jest hydrostatyczna no to jeszcze musisz mieć kogoś co to zrobi. Tanie części i łatwa dostępność to jedynie bizon, pomimo że jakość tych części jest często fatalna i masz do wyboru słabe albo tragiczne to jednak łatwo dostępne i tanie. Ale jak padnie Ci nawet w bizonie skrzynia ( co przy pagórkowatym terenie jest normą co kilka lat:)) też musisz swoje odstać. Często w maszynach typu JD, Claas itp skrzynia plus przełożenie napędu na koła, wytrzymują po 20 parę lat. Raczej też nie pada to tak bez wcześniejszych oznak:) JD zyskał uznanie serią 9xx, która ze względu na żywotność była niesamowita. Pomimo chyba najdroższych części i sporego spalanie chyba najbardziej liczną na polskiej wsi. Nowsze JD już takie super nie są. Wszystko zależy jaka maszyna się trafi, jak dbał o nią poprzedni właściciel i ile ma za sobą. Jeden będzie służył i służył a drugi przyprawi Ci trochę siwych włosów. Nie ma na to żadnej reguły. Jedynie w nowych masz gwarancję choć jak słucham opinii to żadna marka na polskim rynku nie ma czystego sumienia. Co do Rekorda to jak kupił ktoś nowego na 200ha to miał dość długie żniwa ale dlaczego miał nie obrobić. Kiedyś stare po PGR-owskie Supry po tyle kosiły i niektóre jeszcze do dzisiaj służą - oczywiście po naprawach. Popatrz sobie na dostępność części w okolicy i jaka marka najczęściej robi po polach to łatwiej będzie z częściami. Ja mam DF, niby prosty, mało awaryjny i dobrze się spisuje. Nawet myślałem nad zmianą na delikatnie większy tej samej marki choć z dostępnością części jest różnie, łożyska, pasy to najmniejszy problem. Do wspomnianej skrzyni jeszcze parę lat temu tylko ślusarz ale już widziałem w sklepach części, silnik to dostaniesz każdą pierdołkę. Sporo pasuje od Bizona i Claasa. Ale maszynę musisz poznać, do sklepu z częścią no i czasami trochę czasu poszukać. Co do Claas i JD w okolicy to dostanę wszystko i to mam możliwość wyboru między nową a używką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor25    0

Ja na prawdę nie mam nic przeciwko tym nowym maszynom, ale fakty mówią same za siebie. Ci co kupili nowe sprzęty wiedzą dokładnie ile kosztuje roczny tzw koszt serwisu gwarancyjnego. Większość z tych czynności jest wyłącznie w celu wyłudzenia kasy. Niby potrzebne wymienianie świec żarowych, czy płynów. Po dwóch latach za koszty tego serwisu można by kupić drugi kombajn. Wyznaję zasadę, że maszyna ma obowiązek pracować dla i na rolnika, a nie odwrotnie. Fabryki maszyn rolniczych zarabiają na sprzedaży maszyn. Gwarancja powinna być ustalona urzędowo na 5 lat, na wszystko. Innymi słowy producent miałby obowiązek tak wykonać maszynę, aby ta pracowała bezawaryjnie przez 5 lat. Inaczej on płaci za wszystko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek_IHC    14

Moim zdaniem za tą cenę rozglądałbym sie za Dominatorem 80 lub 85 z silnikiem najlepiej Merca albo Perkinsa. Polecam dlatego że sam posiadam Dominatora 85 z Perkinsem i już 4 lata żadnej awarii, no i do tego duża wydajność, ja swoim hektar pszenicy przy hederze 3,30 metra robie w 1h20m. Poza tym Claas ma duży zbiornik ziarna co pozwala na rzadsze postoje. Co do spalania też jest ok przynajmniej w Perkinsie bo co do Merca to nie wiem.

Części są dostępne ale tak jak pisali wcześniej trzeba za nie troszkę więcej zapłacić, pomimo to gorąco polecam Claasa ponieważ są to niezawodne maszyny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, może mi ktoś podpowiedzieć i podzielić się swoją wiedzą jaki kombajn byłby najlepszy prosty w obsłudze z dostępnymi częściami i mało awaryjny :D Rozmyślamy nad Claasem Mecatorem 75 lub Bizonem ZO 56 za te pieniądze chyba można kupić w miarę przyzwoitą maszynę :) biorę pod uwagę jeszcze Deutz Fahr co na ten temat myślicie ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CaseBizon    8

Ja bym Ci polecił Bizon Zo56 sami mamy taki kombajn czasami mlucilo sie nim nawet do 100 ha na sezon i z tego co wiem to nie bylo z nim nic az tak powaznego zeby CI go nie polecic :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romek6340    203

Co do bizona to się nie będę wypowiadał negatywnie bo sam będę miał na sprzedaż :D

Zapytam o co innego. Dużo masz swojego do koszenia czy kupujesz tylko pod usługi. Jak to 2 to jakie masz zapotrzebowanie na koszenie bo wcale nie jest to tak opłacalne jak by się mogło wydawać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

swojego aż 4 ha :D głównie na zarobek bo lakalna spółka się nie wyrabia ;) a w obrębie dwóch wiosek są zaledwie 3 kombajny i każdy najpierw kosi sobie :D Bizonem bez orkanu 350 zł na godzinę z orkanem 380zł biorą ;) nw połowa z tego zostanie po odliczeniu amortyzacji i paliwa ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol323    68

To sporo biora ;) Ja mysle ze na poczatek dobry by byl Fortschritt 514. Malo pali i malo awaryjny. A wydajnosc troche lepsza od 56. Jesli z sieczkarnia bys bral 320zl to i tak dobrze zarobisz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    177

Mercatorem 75 w tamtym roku u mnie kosił.Przy 3hektarach myślałem że cały dzień zejdzie,strasznie wolno kosi i bardzo wolno porusza się po drodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    431

w tej cenie kupujesz ładnego Forsza E 514 i bijesz na głowe wszystkie supry i mercatory w okolicy, pod warunkiem że nie zdzierasz z ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
feliks135    2

Case 923,

Spalanie, 24 ha spalił mi 200 litrów. W tym 15 ha było z sieczkarnią. KUpiłem go już parę ładncyh lat temu, pasy dostępne choć droższe niż w bizonie. Poważnych awarii typu silnik, czy skrzynia nie miał. A jeśli będzie... to będę naprawiał. Polecam. 


I właściwie to chciałem go sprzedać, i kupić nowszy. Ale jak pomyślałem... ile w niego zainwestowałem. Bo nie ma co się oszukiwać, kupiłeś używanego, to najczęściej jest sporo spraw do wymiany, pasy, kilka łożysk. Więc po co, nikt raczej nie zapłaci 35 tyś. za kombajn 35 letni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez michal8899
      Jestem tutaj nowy i chciałbym się poradzić co wybrać interesują mnie te dwa ciągniki. Ma on pracować na 15ha jako ciągnik główny ciągnik . Proszę o pomoc!!!
    • Przez endriu13
      Witam
       
      Rocznie będę robił 250/300 szt. belotów  z siana słomy i sianokiszonki. Ciągnik jaki posiadam to C-360-3p.Zastanawiam się nad wyborem JD 540, 545 lub 550.Proszę o podpowiedź na co zwrócić uwagę przy zakupie kazde uwagi będą dla mnie cenne bo jestem laikiem gdyż zamierzam przesiąść z kostki na zwijkę. Z góry WIELKIE DZIĘKI :mellow:
    • Przez Barm03
      Szanowni agrofotowicze, 
      mam problem z nowo zakupionym john deere 2850. Otóż na wolnych obrotach ma wysokie obroty :D, czy jest gdzieś regulacja przy pompie paliwa wysokich obrotów ? na tej dźwigience od gazu jest luźno, więc tam nie jest podciągnięty, traktor ma moc, nie kopci, chodzi równiutko, tylko ma za duże obroty. Pomoże ktoś ?
    • Przez flackmistrz
      Witam, szukam opinii o kombajnie Pyra 1600. Jak to wygląda w praktyce i w porównaniu do Grimme?
    • Przez prizmo24
      Witam
      Tak jak w temacie, mam zamiar powiększyć areał ziemniaków, a co za tym idzie rozglądam się za kombajnem. Jedyne ograniczenie to ciągnik. Niestety w c330 nie ma hydrauliki i zostaje tylko zetor 7711. Problem w szerokości opon, które nie będą się mieściły pomiędzy rzadkami. Myślałem nad Bolkiem. Bardzo prosiłbym o poradę odnośnie wyboru kombajnu.
×