Skocz do zawartości

Polecane posty

mariuszd93    489

Źle owinięta  siadko? a jak jest owinięta sznurkiem  to co? 

Z moich obserwacji wynika, że nawet owinięta byle jak sznurkiem , jeśli jest szczelnie owinięta folią nie zapleśnieje  :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesiek88    68

owijanie siatką czy sznurkiem nic nie ma do pleśni, Mariusz ma rację, dziury w folii ewentualnie niedokładne owijanie jest kluczowe. W tym roku zrobiłem jedną partię nawet w worki bez odsysania powietrza i z 30 balotów tylko na dwóch miałem pleśń (jeden krowa zahaczyła rogiem a drugi przyczępą drasnąłem oczywiście pozaklejałem ale to już nie to)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

A u mnie problem pleśni rozwiązało owijanie balotów 6 warstwami (3 razy), trochę drożej ale 0% odpadu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

JarekBazydlo    354

założymy sie ze wlasnie owiniecie siatko ma znaczenie:) Tak samo jak zakłady foli przy owijaniu:) Ostatnio byłem właśnie na szkoleniu z tego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol091193    85

Panowie, jeżeli chodzi o owijanie bel folią, to praktycznie wszystko zależy od jej jakości. Owijałem w tamtym roku jedną z bel która była ostatnia z pola i była jak flak. Podczas owijania nawet raz musieliśmy ją poprawić na owijarce bo by spadła. Teoretycznie można ją było skarmić, ale chcieliśmy zobaczyć co z niej będzie. O dziwo nie było nawet grama pleśni i zapach nie różnił się tej beli od innych, które były dobrze dobite. Niestety cena rolki folii 500 to około 280-290zł. Mieliśmy kiedyś taki rok, że nawet 1/3 beli trzeba było wywalić i w tym przypadku ojciec kupił jakąś tanią chyba za 180zł. Od tej pory praktycznie 80% bel owijam zieloną folią triowrap. Jest mocno naciągnięta na owijarce i jej nie zrywa nawet przy szybszym obrocie stołu. Miałem w tym roku jakąś rolkę białej za 270zł i przy starcie praktycznie się przerywała przy takich samych ustawieniach jak triowrap i musiałem nakrętkę mocno luzować. Oczywiście i na tej lepszej folii widać czasem ogniska pleśni, ale przy rozpakowywaniu beli sprawdzam w tych miejscach jakość folii i praktycznie zawsze są to ślady po pazurach prawdopodobnie kotów, ewentualnie boki bel się z sobą stykają i w jakiś sposób dochodzi tam powietrze, ale są to bardzo znikome ilości pleśni. Mnie do folii triowrap przekonał ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=ZCO4WYrN3O0

i sam osobiście tak sprawdzam folię gdy kupuję jakąś nową na próbę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

założymy sie ze wlasnie owiniecie siatko ma znaczenie:) Tak samo jak zakłady foli przy owijaniu:) Ostatnio byłem właśnie na szkoleniu z tego:)

Zakładka  folii  przy  owinięci  oczywiście ze  ma  znaczenie ,  ale to  wynika z  prawidłowego  ustawienie  naciągu  folii .

Może  i  byłes  na  szkoleniu  , szkoda  tylko że  niewiele z niego zrozumiałeś , niby jakie  to ma  znaczenie? jak  pisał jakis  kolega  najgorszy  flak  ,  co nie  chce sie obracać  na owijarce  , szczelnie  owiniety  zakiśnie  a nie  spleśnieje .

Kiedyś miałem  sytuację że  przy końcówce  siatki , nie  owinęło  dobrze beki  , a ja  z  rozpędu otworzyłem komore zanim  sie  zorientowałem .

Nie  chciało mi sie  jej  rozwijac  ,  podnisłem  ja  chwytakiem związałem  końce  siatki  rękami  i owinąłem ,  zakisło  super ,tylko  z  obracaniem  były problemy  , bo troche  niekształtna  była   ,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
giec7    0

siatka czy sznurek służą praktycznie tylko do transportu na owijarke (owiniete samą folią bale były ok). na folii nie ma co oszczędzać robie na silotite i ensibalu wszystko jest ok, ale trzeba uważać aby bale się nie stykaly ani żeby nic jej nie przebilo. bale ustawiam ba foli po kiszonce z qq bo nornice i myszy podchodzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

W tym roku też stawiałem bele na folii, gdzieniegdzie dziurka w foli żeby woda spływała i od spodu jest elegancko, zauważyłem że jak daję 6 warstw folii to nie przeszkadza że bele się stykają (przy 4 warstwach było w tym miejscu zepsute) a co do folii to miałem przeróżne, od JD, Agriflex, firmową z Ampolmerolu, skończywszy na Silotite i ta ostatnia najlepiej się zachowywała na owijarce i dorwałem ją w dobrej cenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz76    1

Jedna z przyczyn lub wszystkie po kolei:

1 Słabe ubicie, a raczej zbicie trawy.

2 Nieszczelna folia

3 Skraplająca para wodna rozcieńcza cukry na obwodzie bala i pogarsza proces kiszenia.

4 Złe ustawienie bala, powinny leżeć a nie stać

 

Napisz gdzie masz tę pleśń dokładnie i jej kolor( to istotne) to powiem Ci coś więcej na jej temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

Tak jak Łukasz napisał, może być wiele powodów pleśni w sianokiszonce (podobnie jak w kukurydzy). Co do tego sposobu ustawiania, że powinny leżeć, to nie zgodzę się, bo dolna powierzchnia beli ma dużo więcej warstw niż na bokach, dzięki czemu woda ma trudniejszy dostęp do beli.

med_john-deere-6230_7312_481_2467059.jpg

 

Stawiam w ten sposób kilkaset bel, (stykają się) i jeżeli kot lub mysz nie zrobi dziury, to nie wyrzucam ani trochę spleśniałej sianokiszonki. Na pewno wpływ ma stopień zgniotu prasy, bo po Sipmie zdarzały się czasami lekko zapleśniałe sianokiszonki (bez dziur), po Unii tego nie ma. Dodatkowo przy ustawianiu bel piętrowo zmniejszamy dostępną do dziurawienia ilość bel kotom. Na drugie piętro i wyżej już tak bardzo nie wskakują.

Na folii nie warto oszczędzać. Ja zawsze owijam Silotite.

Zawartość suchej masy (stopień wilgotności sianokiszonki) nie ma tak dużego wpływu. Owijałem niemal całkiem suche siano, jak i świeżą trawę godzinę po skoszeniu. Nie było pleśni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ThePerkins    45

Folia ma spore znaczenie, ja w 2 lata temu to czasami 1/3 beli wyrzucałem. Słaba folia + koty dały taki efekt :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
greg1985    7

Witam ma może ktoś owijarke samozaładowczą Pronara jeśli tak to jak dobrze naciągnąć folie żeby się bardziej wyciągała bo próbowałem dokręcać śrubami ale już ciężko idzie a filia jaka była taka jest luzna .

Co do psucia się bel to na pewno koty maczają w tym swoje pazury . Zależy jak jest bela dobita bo czasami flaków się narobi zawłaszcza w sipmie i mokre że następnego dnia jak się przychodzi to wszystkie bele pospłaszczane . Towar dobry ale co z tego jak później trzeba pół beli wyrzucić. Suche bele to inna bajka nawet jak będzie jakaś dziura to pleśń tak się nie rozchodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    151

Panowie, co roku robię kilkanaście bel kiszonki dla moich trzech ogonów. Średnio to jedzą, wolą siano z młodej trawy II pokosu. Gość co robi mi to usługowo, powiedział że on wlewa wiadro wody z rozrobionym 1 kg soli na każdą bele i krowy jedzą do czysta, a kiszonka się nie psuje. Sam robi po 200 bel rocznie. I tu pytanie, żartuje żeby podpuścić czy jest to możliwe? Sól przecież konserwuje... A druga sprawa korozja klat przy żłobach. Oczywiście niby leje to przed samym owijaniem.

Edytowano przez master20002

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, czy przykrycie sianokiszonki plandeką 110g/m2 powstrzyma koty przed dziurawieniem balotów? Czy będzie to za cienka plandeka i pazury się przebiją, przy założeniu, że koty nie wejdą gdzieś w środek pod plandekę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×