Skocz do zawartości

Polecane posty

Matey    427

tylko rodzi się pytanie, jak duże widełki hektarowe ustawią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macius    7

zrobią pewnie takie granice jak teraz sa z dopłatami ze od 1-50 ha będa dawać pełne 25% od 50-100ha jakieś 10%-15% więcej a powyżej 100ha już tylko standardową :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

zwiększenie dopłat dla młodych będzie na pewno bo UE w tym PROW stawia na młodych i te zwiększenie dopłat jest odgórne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

panczo1922    68

widzę że większość z was wypowiadających się w tym temacie to młodzi ludzie którzy dopiero co przejęli. bądź będą przejmować gospodarstwo, z tego też co zauważyłem jesteście biegli w tych tematach więc proszę was o poradę:

 

a mianowicie, w ciągu najbliższego roku no max 2 lat moja mama będzie przepisywała gospodarstwo na mnie i na mojego brata.(przechodzi na emeryturę) Na tymże gospodarstwie pracujemy od "maleńkości" i dalej chcemy się tym zajmować, jednakże życie ułożyło nam się trochę inaczej, czyli oboje jesteśmy po studiach technicznych nie mających nic wspólnego z rolnictwem i oboje pracujemy w firmach.

W ostatnim czasie powiększyliśmy areał o dodatkowe dzierżawy. Pracujemy głownie po godzinach pracy oraz weekendy i urlopy. Zwiększamy park maszynowy i staramy się wprowadzać nowe technologie w uprawę. Ale to wszystko bez wsparcia unijnego... Tzn mama jako rolnik bierze tylko dopłaty do ziemi, a pozostałe programy na chwilę obecną są dla nas nieosiągalne. Jeśli chodzi o uzupełnienie wykształcenia rolniczego to z tym problemów być nie powinno ale co dalej?

kiedy najlepiej dokonać przepisania ziemi żeby załapać się na młodego rolnika i czy w ogóle na niego można się kwalifikować???

następna sprawa:

jak waszym zdaniem najlepiej podzielić gospodarstwo żeby było sprawiedliwie? ziemia wiadomo na pół ale co z obiektami rolniczymi (całe podwórko), co z domem? dodam tylko że brat raczej tam zostanie w tym domu bądź ewentualnie pobuduje tam coś nowego (obecnie jest to stary dom) , bo ja już wybudowałem się w innym miejscu niedaleko od gospodarstwa.

Jak to wszystko rozwiązać??? miał ktoś taki przypadek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

kolego no tu na forum nikt wam gospodarstwa dzielić nie będzie bo to już między wami pozostaje. Co do programów to zależy ile macie ziemi swojej i dzierżaw. Wtedy wnioski składacie po przepisaniu na was gosp na odpowiedni program

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

mamy swoich 15ha i 13 dzierżaw ale nieformalnych (dopłata za ziemie) więc to się na razie nie kwalifikuje...

ok ale jak jest z tym KRUS-em? muszę przejść na KRUS żeby móc korzystać z programów? prawda taka że i ZUS i KRUS o du... roztrzasnąć ale czy jest może jakiś program "hybrydowy" dla takich jak ja?:)

Obecnie z bratem mamy umowę o pracę więc przejście na KRUS jest chyba niemożliwe....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GRGOJ    18

a moze niech wszyscy rolnicy weekendowi i ci ''z doskoku'' sie zastanowia nad braniem tego MR? Nie wyrobicie biznesplanu, noga sie gdzies podwinie i zonk, po 3 latach bedzie trzeba zwracac kaske z odsetkami. Wiadomo, ze 75tys. kusi, ale to tez jest ryzyko, nie tylko sama przyjemnosc.

Edytowano przez GRGOJ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

podaj mi proszę możliwość powinięcia się nogi z rozróżnieniem "rolnik z doskoku" i prawdziwy rolnik.

Na jakim etapie występuje różnica w ryzyku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Hehe, chodzi pewnie o to, że prawdziwy rolnik to taki z dziada pradziada, co zajmuje się tylko swoim gospodarstwem, bo taki "dwuzawodowiec" to już przecież nie rolnik, jak można ogarniać dwie roboty na raz, to się w głowie nie mieści :) Czuć coś w stylu "oby jak najmniej osób skorzystało, wtedy może ja dostanę więcej"

 

Prawda jest taka że gira może powinąc się każdemu, ale jak są warunki, to trzeba próbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marasp    7

Ale z tego co się orientowałem, bo mam podobną sytuację tylko ja prowadzę własną działalność, będąc na ZUSie nie można się ubiegać o MR, pozostaje tylko modernizacja. Chyba że jestem w błędzie to niech mnie ktoś poprawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin1832    3

zwiększenie dopłat dla młodych będzie na pewno bo UE w tym PROW stawia na młodych i te zwiększenie dopłat jest odgórne z tym,że panowie ostatnio była mowa w programach rolniczych o gospodarstwach o powierzchni co najmniej 25ha,a szczegółów póki co niema,a tu piszą z kolei inaczej http://www.lir.lublin.pl/pl/aktualnosci.php?stan=detail&news_id=636

więc trzeba poczekać na oficjalne informacje,najlepiej z ARiMR :rolleyes:

 

a wszyscy ubezpieczeni w ZUS niech sie nie mieszają do rolnictwa i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

możesz kolego byc ubezpieczony w ZUS i też być rolnikiem więc co to za gadka że jak ktos ma inną pracę to już nie może dorabiać jako rolnik? Dla mnie taki myślenie jest lepsze a niżeli siedzieć na 5-10h samego zboża bo z tych hektarów można również ładne pieniążki wyciągnąć ale chodzi tu tylko o zboże i żyć tylko i wyłącznie z rolnictwa i narzekać jak to się źle żyje, a tu koledzy mogą sobie dorobić do stałej pensji z pracy codziennej. Nie te czasy aby ktoś żył od 1 do 1 w dostatku z samego rolnictwa przy kilku hektarach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    164

mamy swoich 15ha i 13 dzierżaw ale nieformalnych (dopłata za ziemie) więc to się na razie nie kwalifikuje...

ok ale jak jest z tym KRUS-em? muszę przejść na KRUS żeby móc korzystać z programów? prawda taka że i ZUS i KRUS o du... roztrzasnąć ale czy jest może jakiś program "hybrydowy" dla takich jak ja? :)

Obecnie z bratem mamy umowę o pracę więc przejście na KRUS jest chyba niemożliwe....

 

Kolego 2 lata temu też to przetabiałem i niestety albo musisz zrezygnować z pracy albo MR jest jeszcze możliwosc taka że przez ten rok jak dostaniesz młodego rolnika to pracować na umowe o dzieło jak sie zgodzi pracodawca, bo umowa zlecenie nie wchodzi w grę.

 

grgoj jak sobie wyobrażasz utrzymać rodzine na pozionie z 13ha bez hodowli i wcale nie uważam że weekendowi rolnicy sa gorsi wrecz przeciwnie bo maja dodatkowe pieniadze na inwestycje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

Ale z tego co się orientowałem, bo mam podobną sytuację tylko ja prowadzę własną działalność, będąc na ZUSie nie można się ubiegać o MR, pozostaje tylko modernizacja. Chyba że jestem w błędzie to niech mnie ktoś poprawi.

 

a jak wygląda sprawa dopłat bezpośrednich i innych programów?

 

@wojtal24- nie uśmiecha mi się rezygnowanie z nieosiągalnej w tym kraju dla połowy rodaków umowy na czas nieokreślony... poza tym to też nie jest firma u p.Tadzia że mówię mu co i jak i będziemy zmieniać papiery...

I tu się kurcze zaczyna problem jak to wszystko pogodzić... założyć własną działalność? nie znam się na tych przepisach... nie wiem jak zrobić żeby było dobrze...

wiecznie przecież też na matkę nie może być wszystko załatwiane:/:/ sprzedajemy zboże, biorę nawozy i śór i wszystko na matkę jest pisane. Co będzie jak mama będzie musiała przejść na emeryturę? czy tylko z tego powodu jestem zmuszony rezygnować z gospodarstwa? chyba musi być jakieś wyjście....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2344

Dopłaty możesz brać, rolnikiem możesz też być jeśli tylko masz nr producenta. Tu nie ma problemu. Ale jak wygląda sprawa KRUS/ZUS w przypadku programów w nowej perspektywie najlepiej dowiadywać się w ODR albo ARiMR.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    164

 

a jak wygląda sprawa dopłat bezpośrednich i innych programów?

 

@wojtal24- nie uśmiecha mi się rezygnowanie z nieosiągalnej w tym kraju dla połowy rodaków umowy na czas nieokreślony... poza tym to też nie jest firma u p.Tadzia że mówię mu co i jak i będziemy zmieniać papiery...

I tu się kurcze zaczyna problem jak to wszystko pogodzić... założyć własną działalność? nie znam się na tych przepisach... nie wiem jak zrobić żeby było dobrze...

wiecznie przecież też na matkę nie może być wszystko załatwiane:/:/ sprzedajemy zboże, biorę nawozy i śór i wszystko na matkę jest pisane. Co będzie jak mama będzie musiała przejść na emeryturę? czy tylko z tego powodu jestem zmuszony rezygnować z gospodarstwa? chyba musi być jakieś wyjście....

 

Ja miałem tak samo mój prezes też się nie zgodził i też mam umowę o pracę na czas nie określony, działalność też odpada w tym wypadku bo żeby mieć działalnosc na KUSIE to musisz wczesniej opłacać 3lata lub 5lat KRUS i też jest problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GRGOJ    18

Uderz w stol, a nozyce sie odezwa ;) to oczywistya oczywistosc, ze noga podwinac sie moze i takiemu, ktory ma 80ha i 100krow.

Nie chcialem nikogo urazic, chodzilo mi o to, ze w razie jakiegos naglego spietrzenia robot, albo kryzysu czy chocby choroby zawsze tracisz podwojnie- praca na 2fronty jest mniej wydajna, niz na jeden. Moim zdaniem specjalizacja jest najlepsza opcja zwiekszenia zysku czy to z pracy na etacie czy z gospodarstwa. Nie przekonuje mnie zupelnie argument, ze idac do pracy zyskujesz kase na inwestycje w gospodarstwo. Chyba chodzi o to, zeby ono samo na siebie zarabialo i jeszcze dawalo zysk.

@wojtal24- nie bierz tego osobiscie, ale 13ha to tylko wydzierzawic komus, zebrac jakies pieniadze z dzierzawy i zarabiac w pracy na etacie. Inna sprawa, gdyby byla mozliwosc powiekszenia takiego gospodarstwa do 50ha i wtedy z tego zyc- tak, wtedy moznaby sie tyym zajmowac. Natomiast laczyc etat i weekendowe bycie rolnikiem traci sens chocby z braku czasu dla rodziny i dla siebie samego, a w kieszeni roznicy nie odczujesz, bo jak sam napisales pieniadze zainwestujesz dalej w gospodarstwo, z ktorego dalej nie bedziesz w stanie wyzyc. Niestety taki po czesci jest efekt doplat do ziemi, a nie do produkcji i rozdawnictwa piniedzy z PROWu- za malo wspiera sie rozwoj i konkurencyjnosc. Myslcie sobie co chcecie i w ogole sorry za oftop, ale takie jest moje zdanie, nie zmienei go. Pomoc unijna ma byc tzw. wedka,a nie ryba.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

Koledzy dzięki za rady i sugestie ale teraz reasumując co w mojej sytuacji mogę a co nie...

Mogę:

Brać dopłaty do ziemi

 

Korzystać z programów PROW

 

Coś jeszcze?

 

Nie mogę:

Korzystać z premii MR

 

Coś jeszcze?

 

Jeszcze jedna sprawa

Jak będzie w moim przypadku wyglądać sprawa sprzedaży zboża i zakupu śor i nawozów? Na jakich zasadach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    164

Uderz w stol, a nozyce sie odezwa ;) to oczywistya oczywistosc, ze noga podwinac sie moze i takiemu, ktory ma 80ha i 100krow.

Nie chcialem nikogo urazic, chodzilo mi o to, ze w razie jakiegos naglego spietrzenia robot, albo kryzysu czy chocby choroby zawsze tracisz podwojnie- praca na 2fronty jest mniej wydajna, niz na jeden. Moim zdaniem specjalizacja jest najlepsza opcja zwiekszenia zysku czy to z pracy na etacie czy z gospodarstwa. Nie przekonuje mnie zupelnie argument, ze idac do pracy zyskujesz kase na inwestycje w gospodarstwo. Chyba chodzi o to, zeby ono samo na siebie zarabialo i jeszcze dawalo zysk.

@wojtal24- nie bierz tego osobiscie, ale 13ha to tylko wydzierzawic komus, zebrac jakies pieniadze z dzierzawy i zarabiac w pracy na etacie. Inna sprawa, gdyby byla mozliwosc powiekszenia takiego gospodarstwa do 50ha i wtedy z tego zyc- tak, wtedy moznaby sie tyym zajmowac. Natomiast laczyc etat i weekendowe bycie rolnikiem traci sens chocby z braku czasu dla rodziny i dla siebie samego, a w kieszeni roznicy nie odczujesz, bo jak sam napisales pieniadze zainwestujesz dalej w gospodarstwo, z ktorego dalej nie bedziesz w stanie wyzyc. Niestety taki po czesci jest efekt doplat do ziemi, a nie do produkcji i rozdawnictwa piniedzy z PROWu- za malo wspiera sie rozwoj i konkurencyjnosc. Myslcie sobie co chcecie i w ogole sorry za oftop, ale takie jest moje zdanie, nie zmienei go. Pomoc unijna ma byc tzw. wedka,a nie ryba.

 

@grgoj ja powiem Ci tak ja mam 22ha swoich i 12 dzierżaw i bardzo chetnie bym sie rozwinoł do tych 50 a nawet 70ha tylko na ten rozwój potrzebne sa pieniadze dokładnie na zakup ziemi i skad wziasć? staram sie sysematycznie dokupowac ziemi i powiekszać areał i chodziło mi tylko wziaść MR 3 lata temu, żeby za to kupić 3 ha ziemi inne programy tak na dobrą spawe mnie nie interesuja oprocz dopłat (które płacą i tym co sa na ZUS) nie musze kupować sobie nowego traktora za unijną kase,

ja rolnicwo narazie traktuje jako hobby na którym da sie coś tam jeszce zarobić, lubie to i robię to poprostu wiesz jak fajnie można sie odstresować na ciagniku po pracy a to że jestem weekendowym rolnikiem tzn ze co urodzi mi sie mniej pszenicy?

fakt że problemem moze jest ten czas dla rodziny i tu sie z Toba zgodze

 

@panczo 1922 nie wiem czy możesz korzystac z PROW nie płacać KRUSU???

plody rolne możesz sprzedawać normalnie na fakture tylko musisz posiadać nr gospodarstwa który mozesz sobie założyć w powiatowym oddziale AMRIR i nr konta bankowego kupować nawozy też możesz bez problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

Wojtal24 w pełni się z Tobą zgadzam! Pod każdym względem. Mój areał również jest zbyt mały żeby zapewnił utrzymanie rodziny a z kolei zbyt duży żeby nic z tym nie robic... Tak więc staram się dobrać trochę dzierżaw bo zakup np 15 20ha jest niemożliwy i nigdy mi się nie zwróci... Rolnictwo traktuje jako pasję i sposób zarobienia dodatkowej kasy... Fakt rodzina czasem na tym cierpi i żona mi to wypomina...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawid777    0

Witam dawno mnie nie było na forum, ale mam kilka pytań. A mianowicie już konie trchnikum mechanizacji w tym roku i rozglądam się za funduszami. Moje pytania:

-czy jeśli będę miał przepisany 1ha w chwili prawdopodobnego składania wniosku na MR to będę mógł się ubiegać o tą premię? Bo po co robić koszty w razie negatywnego rozpatrzenia (nawet jeśli chodzi o stare zasady)

- czy wiadomo już coś konkretnie? Na dniach będę w ARMiR postaram się coś dokładniej przybliżyć

-czy w poprzednich edycjach była możliwość starania się nie tylko o jeden fundusz ale w przypadku MR jakie były jeszcze możliwości

-czy była jakaś zastępcza możliwość oprócz zrównania gospodarstwa ze średnią krajową?

Z góry dziękuję za odpowiedzi pozdrawiam

Edytowano przez Dawid777

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×