Skocz do zawartości
Tomek34

MF 235 jego zalety i wady! Wasze opinie na ten temat.

Polecane posty

akmaly    185

Nie wiem o ile może być dłuższy ale na pewno niewiele. Ojciec uprawiał ważywa więc szczerze to taki massey jest idealny. Jak chcesz to szukaj i 235 ale dla mnie 255 jest zdecydowanie lepszy - właśnie dzięki tym zwolnicom ( taki sam tylny most stosowany jest w ciągnikach do 100KM)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1892

sądzę że kupi się to co będzie w lepszym stanie, a raczej będzie miało lepszy stosunek stan/cena

wybierane będzie między 235/255/2812/3512

jeśli użytkowałeś 255 to na pewno masz rację, zresztą 235 ciężko jest spotkać

a czy to prawda że w 255 są dużo lepsze hamulce niż w 235???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

Nie wiem jak jest w 235 dlatego nie mogę porównać. Natomiast w 255 nie spotkałem się z nikim aby to naprawiał:) Fakt teren o niewielkich górkach. Ogólnie tylni most jest bardzo ale to bardzo wytrzymały, natomiast widziałem już w kilku 2812 przerabiane na większe sruby i spawane pochwy więc coś jest nie tak. Ogólnie wygląda to doś słabo w porównaniu z 255.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Posiadam obydwa modele tych ciągników ( mf 235 - 1980r., ursus 255 - 1989). Jak dla mnie to 255 jest bardziej topornie wykonany, zdecydowanie wygodniejszy do pracy jest 235. Za 255 przemawia większa masa, silnik i długość :)

 

Tura mamy na c-360, więc na małym nie potrzebny

tylko 255 jest z tego co mi wiadomo dłuższy od 235, więc mniej zwrotniejszy, a przy produkcji warzywnej to ma znaczenie

Różnica w długości wynosi ok. 20cm. Niestety zwrotności po mf-ach nie ma co się spodziewać, w konkurencji z c-330 pod tym względem praktycznie nie istnieją. Kąt skrętu kół jest zdecydowanie mniejszy

Edytowano przez snickers_2005

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

Oba to małe ciągniki. Bardzo zwrotne. C330 co z tego że ma super skręt jak go w pełni nie wykorzystasz w normalnej pracy na roli. Nie wiem co może być topornego w wykonaniu mf 255? Możesz rozwinąć swoją wypowiedź co jest lepszego i lepiej rozwiązanego twoim zdaniem w 235?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mf235angol    3

Mam akurat u siebie ursusa 235 (MF) z 80r. tak bynajmniej wynika z dowodu rejestracyjnego ;)

Czy ktoś widział go z przednim napędem ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rasoir    0

Witam, sytuacja ma się tak, MF235 cała elektryka sprawna, klakson, światła, kierunki, awaryjne. Przekręcam kluczyk żeby odpalić, kontrolki gasną i nic, na krótko śrubokrętem pali bez problemu.

Co to może być?

Druga sprawa, jak się w tym traktorze odpala świecę płomieniową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekzet    38

Sprawdź przwewód od stacyjki do rozrusznka, lub automat rozrusznika do wymiany

Przy zapalaniu to pozycja stacyjki pomiędzy kontrolkami a odpalaniem, trzeba wyczuc

Edytowano przez tomekzet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rasoir    0

Automat czyli elektromagnez?

I to trzeba jakoś trzymać w tej pozycji żeby się nagrzała i zapaliła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekzet    38

To o niczym nie swiadczy, bo masujesz go na zewnątrz, a powinien się uruchamiac jak dostanie prąd kablem od stacyjki, trzeba to przejrzec ... lub też sam kabel czy nawet stacyjka ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rasoir    0

No tak, ale działa, więc może kabel, on powinien po przekręceniu podawać 12V na złączkę od rozrusznika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rasoir    0

Okazało się, że aby uruchomić rozrusznik z kluczyka trzeba go wcisnąć, czego nie wiedziałem bo wcześniej nie obcowałem z żadnym MF'em :) Na tej pozycji o której pisałem że gasną kontrolki +12V podawane jest na przewód świecy płomieniowej, która niestety się nie nagrzewa, więc podejrzewam że jest spalona i dlatego kontrolki gasną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wasil10    0

Panowie czy można wstawić reduktor biegów pełzających do mf_a 235? pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek026    9

Oba to małe ciągniki. Bardzo zwrotne. C330 co z tego że ma super skręt jak go w pełni nie wykorzystasz w normalnej pracy na roli. Nie wiem co może być topornego w wykonaniu mf 255? Możesz rozwinąć swoją wypowiedź co jest lepszego i lepiej rozwiązanego twoim zdaniem w 235?

 

no właśnie jak komuś mf 255 jest toporny to chyba nigdy niczym innym nie pracował toporne to przy mf są wszystkie c330 360 o t25 nie wspominając, a jak komuś skręt za mały polecam układ kierowniczy hydrostatyczny zestaw jest na oryginalnych częściach zamiennych i skręt jest dużo lepszy, zresztą kto ma mf 255 to wie że nie ma zwrotniejszego ciągnika bo są bardzo dobre hamulce i z hamulcem można wszędzie się zawrócić na jedym kole a w c330 o takim wykorzystaniu hamulca można zapomnieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
astrahxenon    0
Napisano (edytowany)

Mf 235 mam 2812 i powiem tyle super ciągnik jako pomocnik , pali tyle co nic i jest bdb do opryskiwacza czy rozsiewacza bo ma mocny podnośnik. Wady też ma np. podczas mokrej orki problem z przyczepnością jest za lekki mimo iż silnik dałby rade to stoi i się ślizga. Miałem też okazję pojeździć mf 255 i powiem  że się zawiodłem w transporcie mf 235 lepiej się zbierał nie mogłem mu tym 255 dotrzymać kroku, a ja sądzę  że w pomocniczym ciągniku ważne jest to żeby był żwawy dlatego na pomocnika polecam 235 chyba że na głównego to 255 bo uciąg miał lepszy przez to że nie zrywał od razu ale np. w agregacie latały takim samym i nie było czuć 9 km więcej w 255 więc mi się wydaje że 255 ma te moc większą przez skrzynie a silnik taki sam  ale wydaje mi się że 235 ma większy moment obrotowy za sprawą tego że wszystko idzie od razu na koła

Edytowano przez astrahxenon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tomas318
      witam naprawiam pompy i inne części hydrauliki siłowej nie tylko do kazdego modelu traktora komabjnu lub innego sprzetu rolniczego . W razie pytanie prosze pisac prywatna wiadomosc . Pozdrawiam 
    • Przez Barm03
      Szanowni agrofotowicze :), nabyłem ostatnio bardzo ciekawy egzemplarza masseya fergusona 152 ze skrzynią multipower. Niestety po oględzinach okazało się, że półbieg nie działa, przerzucałem wajchą góa dół i nie było żadnego efektu. Ktoś miałł z tym do czynienia ? Mógłby się coś na ten temat wypowiedziec ?
    • Przez Pablo1992
      Witam. Kupilem MF 399, 1996 r. I wydaje mi sie ze nie dzialaja niektóre kontrolki na konsoli i mialbym prozbe ze moze komous by sie chcialo zrobic zdjecia kontrolek wszystkich jakie sa w swoim MF i wrzucic do galeri lub wysac mi na e-maila. Z góry dziekuje.
    • Przez lexiflexi
      4 raz przez 12 lat urwał mi się wał korbowy w mfie 560... po 3 razie zmieniłem cały blok nowy wał i po 3 latach znowu urwał się ... robili to mechanicy w zakładzie nie miałem wglądu takiego jak to było robione a kasę wzieli dużą... jedyne co widzialem to już złożony silnik i specjalnie umalowali go bo blok był żólty i nie ładny ... teraz dopiero okazało się że oprócz bloku wsadzili mi pompe wtryskowa od tamtego nie wiadomo jak było z wałem ... na panewkach jest jakiś symbol 01 a na oryginalnych jaki jest ? Teraz tak... czy warto robić silnik ( koszt ok 4000-5000 zł) czy kupić silnik ( do 4500 zł) ... Był z nim tez problem że nawet jak stał nieruchomo to jak się wcisneło gaz w podłogę to dymił na czarno ... co było tego przyczyną ? odpowiedzcie na te 2 pytania ... z góry dziękuję ...
    • Przez przemek230591
      Witam mam problem z podnośnikiem u mojego mf 394f. Problem polega na tym iż po osiągnięciu przez ramiona górnej pozycji ciagnik jest jakby przyduszany jakby coś go blokowało, wygląda mi to tak jakby nie działał zawór przelewowy miał ktoś podobny problem? Poza tym za siedzeniem po odkreceniu zaślepki znalazłem dwie dźwignię jak by od regulacji, wiecie do czego służą 
      Doraźnie zastosowałem taki ogranicznik na dźwigni jak na drugim zdjęciu


×