Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
yacenty    557

panowie wypijcie szklanke zimnej wody dla ochłody, po co sie od razu kłócić?

wróćmy do tematy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

4 lata temu pożyczyłem przyczepę teściowi HL 8011. Może i jest w mojej galerii. Woził zboże. przyczepa oplandekowana tak jak teraz są nowe. Teść myślący pozabezpieczał plandekę mocno, i miał pecha.

Był tak silny wiatr że plandekę zerwało, a rurka w plandece uszkodziła 2 samochody za nim.

Jeden gość próbował się od razu kłócić ale przez wiatr nie mógł na nogach ustać. I musiał trochę poczekać aż osłabnie.

 

Koszt naprawy samochodów 18 tyś, ale przyczepa miała ubezpieczenie i przegląd i ubezpieczenie wypłaciło.

 

Ale ubezpieczyciel może odmówić odszkodowanie jak nie będzie przeglądu, bo pojazd nie jest sprawny według prawa.

W kombajn buraczany Kleine - Neptuna mi wjechali.

 

Ja mam do pola do 17km drogą krajową, nr 5 Wrocław- Jelenia Góra i jest taki ruch od piątku do niedzieli że strach wyjeżdżać ciągnikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

I jak się potoczyła sprawa gdy ktoś wjechał Ci w kombajn ? zgłaszałeś to do ubezpieczyciela sprawcy i pokryli koszt naprawy ?

 

 

Ja miałem przypadek ,że pewien "waryjat" jadący zbyt pewnie urwał lusterko o bizona (nie ubezpieczonego , bo było to w dniu zakupu) którym kierowałem , sprawa trafiła do sądu (takiego jak kiedyś sądy grodzkie) i uznali mnie za sprawcę ;) nałożyli mandat w wysokości 150zł ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tomek73    186

Przy kombajnie buraczanym skręcałem z drogi na pole.

 

Wezwałem policję, a ona uznała że to jego wina.

Gość się nie zgadzał, sprawa poszła do sądu. Sad też uznał jego winę i gość jeszcze pokrył koszta sądowe.

Ja pokupowałem części i dwa dni robiłem. Za części ubezpieczenie oddało z polisy gościa co wjechał.

Nie było żadnych problemów.

 

Ale wszystko miałem sprawne, a jak wyjeżdżam na drogę to zawsze sprawdzam światła, i nawet teraz w nowych ciągnikach i przyczepach.

 

W tamtym roku był koło mnie też taki przypadek, że ciągnik skręcał z drogi na gospodarstwo, i gość też mu wjechał w ciągnik. Policja uznała ze to wina traktorzysty. Właściciel gospodarstwa się nie zgodził i sprawa poszła do sądu.

Co ciekawe gość wyprzedzał na ciągłej.

Nie wiem jak się skończyła ale podejrzewam że gospodarz wygrał.

Bizonem dwa razy uciekłem, a raz to z drogi podporządkowanej maluchem pod hederem mi przejechał.

 

Nawiązując do tematu to będę musiał się przejść do starostwa i popytać się o pozwolenia. Jestem ciekaw czy wiedzą.

@łukasz 1987 napisał być ile płacisz., i za co.

Szczerze mówiąc to jadąc z 3 metrową maszyną muszę bardzo uważać Najgorzej na bocznych drogach.

 

Na fotoradary mam świetny sposób, Już nie płace i czekam do czerwca aż mi się punkty skasują.

Jeżdżę przepisowo.

Wolę być 10 minut później być na miejscu niż zapłacić 300-400 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×