Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
kajmanek15

szybka porada kupna ursusa vs massey

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Massey
kajmanek15    6

Witam was moi koledzy mam do was szybka porade a mianowicie chce kupic iagnik i traz dylemat czy ursus 914 czy massey ferguson 3080..wyrazcie swoje opinie o tych ciagnikacha i szybko doradzcie...licze na wasze wypowiedzi pozdro :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bodzioman18    21

kiedyś miałem 914, od trzech lat mam mf 3070, to moge porównać oba ciągniki :) bez dwóch zdań lepszy jest mf, z plusów mogę podać : lepszy komfort pracy, cichsza kabina, mf ma dużo lepszy skręt, posiada EHR co też umila prace ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

yahooo777    698

Ale uciąg ma słabszy od ursusa, części droższe, spalanie pewnie na podobnym poziomie. W MF skrzynia jest bardziej pocieszna, kabina sporo cichsza, posłuchaj się boćka i napisz do osoby, która może porównać najlepiej obydwa ciągniki a nie DOMNIEWAĆ


KPK Kumurun Team. Jeżeli podoba Ci się mój post, był w czymś pomocny-możesz to nagrodzić punktem reputacji, nie obrażę się xP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hen123    0

Na twoim miejscu wybrałbym ursusa części sporo tańsze. To są używane ciągniki więc będą się psuły do ursusa części bardziej dostępne i tańsze. Pomyśl też nad Zetorem 8145 lepszy komfort(tapicerka na błotnikach) od ursusa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziemek256    13

Tylko że 3080 to bardziej do 1224 można porównywać niż do 914...

Do 914 to raczej 3060 / 3065. Ciągnik ma pracować jako główny w gospodarstwie? W transporcie dużo będzie latał? Jaką kasą na ciągnik dysponujesz?


It's My Life...
 

JD...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Petekw    3

Ja chciałem kiedyś kupić ciągniki takie jak ty chcesz. Z tym że źle porównujesz 80 koni 914 do 100 MF 3080 czyli coś nie tak. W końcu kupiłem zetora 8540. Polecam ci 9540 to najleoszy z tej serii ciągników. Ale 50.000 trzeba na ładnego mieć. Ja dałem w 2007 roku za swojego 8540 57tys i nie żałuje. A jesli chodzi o twój wybór i sie upierasz to kup sobie jakiegos mf 3060-3070. Jeśli trafisz w dobrym stanie to 3 razy przeżyje 914. A komfort to dzień do nocy. U nas na 914 i wszystkie ciezkie ursusy mówia "TYTANIK" :) Kiedys pytałem znajomego co ma ze 100ha dlaczego tak. A on na to! Akurat przyjechał ursus 1214 "Patrz zaraz bedzie zawracał"!!!


Zetor 8540
MF 365
Ursus C-360 3P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kajmanek15    6

Tylko że 3080 to bardziej do 1224 można porównywać niż do 914...

Do 914 to raczej 3060 / 3065. Ciągnik ma pracować jako główny w gospodarstwie? W transporcie dużo będzie latał? Jaką kasą na ciągnik dysponujesz?

tak ma byc glownym ciagnikime bedzie terz w transporcie i na niego moge przeznaczy okolo 40-45 tys....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziemek256    13

Ja bym obstawiał na MF-a.

Tanie części to nie wszystko. Do zeszłego roku pracowałem na Zetorze 7245, w poszukiwaniu mocniejszego następcy postawiłem właśnie na łatwość w naprawie i tanie części.Kupiłem MTZ-a, rzeczywiście ewentualne awarie to żaden problem, jednak [po roku użytkowania, spędzonych wielu godzinach za kierownicą tok myślenia zaczął zmierzać w stronę komfortu pracy. Nie ma co się oszukiwać MTZ do Zetora nigdy nie dorówna i żadne wyciszanie kabiny ani nic w tym stylu tu nie pomogą. Przyszły teść ma Ursusa 1014, dosyć często na nim pracuję i tam niestety hałas w kabinie jeszcze większy niż w moim rusku.

Dziś jeśli miał bym wybierać pomiędzy zachodnią maszyną a rodzimą czy wschodnią poszedł bym w stronę komfortu. Jak się skrzynia w MF'ie rozleci to zaciśniesz pasa, nie kupisz nowego auta i będziesz nim robił dalej, a jak kupisz Ursusa to po kilkunastu godzinach ciężkiej pracy będziesz pluł sobie w brodę.

 

Takie są moje dzisiejsze odczucia. Ogólnie jestem zadowolony z MTZ-a bo robotę robi, zbytnio się nie psuje a jak już się zepsuje to za to co mam w portfelu to go naprawię, ale czas biegnie, technologia idzie do przodu i człowiek powinien iść z biegiem czasu, a nie się cofać.

 

To żem się rozpisał. :huh: Ja na Twoim miejscu nie poszedł bym już w Ursusa, ale każdy musi sam zadecydować. :)

 

Pozdrawiam ;)


It's My Life...
 

JD...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yahooo777    698

A ja po dzisiejszym dniu mam dość radzieckiej przedwojennej myśli technicznej. Poza tym miałem okazje jeździć DFem 4.51 dx czy jakoś tak i renaul 90.34, obydwa biją belarusy i mtz na łeb, jedynie co spalanie mają większe niestety


KPK Kumurun Team. Jeżeli podoba Ci się mój post, był w czymś pomocny-możesz to nagrodzić punktem reputacji, nie obrażę się xP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nerdy111    0

Ja także tej jesieni stałem przed ciężkim wyborem.... jakiś zachodni ciągniczek z silnikiem perkinsa MF/landini - albo stary poczciwy ursus... fakt wszyscy idą do przodu... i może trochę głupio zostawać z tyłu... ale mimo wszystko dla mnie nr. 1 to EKONOMIA zakupu... Czy potrzebuje ciągnik za ok 40 000zł? Czy on w moim przypadku będzie sensownym zakupem Doszedłem do wniosku, ze NIE! Poszukałem troszkę i kupiłem ursusa 902 bez przedniego napędu... bo jest mi potrzebny tylko do prasy, więc po co wydawać 40 000 zł żeby mieć ciągnik do zrobienia 500 bel w roku? Dla mnie bezsensowne, bo za ursusa dałem 11 000 zł - czyli 4x mniej... Ty też musisz zadać sobie pytanie, czy zależy ci na komforcie, szacunku u sąsiadów ;) czy na kasie, bo daną prace obydwa ciągniki wykonaj w podobny sposób i podejrzewam ze z podobnym spalaniem... Ursus jest na pewno ekonomiczny bo w cenie MF masz kapitalny remont całego ursusa na nówkę... A jeśli chodzi o komfort pracy i szacunek to kupuj MF :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padre1989    10

U mnie dwoch znajomych mialo te mf 3080 ...poroblili nimi okolo 2 lat i oba juz poszly w ludzi....w jednym skrzynia padla jeden synchronizator i pare lozysk 6000tys a w drugim tez cos bylo to ok 3000 remont ....z czego jeden z wlascicieli to mechanik i powiedzial ze mf omija sie z daleka ......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Majes897    0

W MF jest więcej elektroniki, Cichsza kabina, lepszy skręt... Znów Ursus duży uciąg, tańszy w eksploatacji, pali pewnie podobnie do mf.

Obstawiam na ursusa. Dobry ciągnik do ciężkich prac polowych jak i do transportu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin91    280

Wszystko zależy od tego ile ten ciągnik będzie pracować w roku, jak więcej będzie stał jak pracował to proste, że lepiej kupić Ursusa, bo poczuć godzinę komfortu w tygodniu to dość drogo wychodzi. Ale jeżeli będzie pracował na dość sporym gospodarstwie, gdzie czas to pieniądz i wykalkulujesz, że ewentualnie występujące naprawy Cię nie przestraszą, bo pracy będzie miał sporo to czemu nie. Sam musisz podjąć decyzję, sam wiesz najlepiej do czego ten ciągnik przyszły wykorzystasz i z czym będzie pracować.


Mój kanał YouTube ----> MarcinExplorer

Mój fanpage na Facebooku ----> MarcinExplorer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Stałem nie tak dawno przed podobnym trudnym wyborem ... Zetor 8145 czy zachodniak... Serce mówiło zachodniak (tak jak ktoś tutaj mądrze napisał - szacun na dzielni czyli u sąsiadów ... ) a rozum podpowiadał Zetor ... Wybór padł na zetora i pewnie dobrze że tak się stało ... Zależy do czego i na ilu ha będzie chodził bo tak jak napisał kolega Marcin91 co z tego że będzie komfort pracy jak nakręcisz nim w ciągu roku z 20mth... A licząc koszty ewentualnej naprawy takiego zachodniaka to już nie 300zł a 3000zł ... Dobrze mój sąsiad powiedział jak padło mu coś w MFie 699 to bez tysiaka wstyd podchodzić, ma on oprócz tego mfa fendta i C-385 i mówi że to najlepszy ciągnik którym prawie wszystko robi ... Sąsiad do MFa 3095 mechaników ściągał z pod Krakowa jak padł mu napęd bo nikt tego nie chciał dotknąć ... Kolejny sąsiad do 3060 po sezonie dołożyl 20 tysi na remont skrzyni... Zrobił i zaraz sprzedał kupując zetora 7245 ... Ja jestem przeciwny tym bajerom elektronicznym w ciągniku bo niestety po 20tu paru latach coś zawsze się może popsuć bo wieczne nie będzie ... Kupując zawsze też coś musisz dołożyć ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    75

Ja bym brał MF ;)

A dlaczego??

U ojca w gospodarstwie od nowości chodziły 2 zetorki 7211 (od 90 roku), w 2000 roku padła decyzja jeden w ludzi i musi być mocniejszy z napędem - padło na Zetora 8145. Ciągnik w super stanie itp itd. Uciąg to może i ma ale na tym się jego plusy kończa. Części jak podróby to owszem sa tanie, jak oryginały to zapraszam do sklepu na półkę popatrzeć ile co kosztuje dzisiaj i jakiej sa jakości. Wygody w porównaniu do 7211 w zasadzie brak, sprzęgło mimo że nowe biegi trzeba było włączać na 2 razy, redukowanie to jakaś masakra, słaby podnośnik, dziwnie trochę zestopniowana skrzynia biegów, dzięki czemu uciąg w polu bardzo słabł, silnik mółowaty bardzo łatwo można go zdusic. Po 3 latach padło na Masseya 3080 (no w tedy to było coś :) )87 rok i przez 3 lata użytkowania prawie zero awari (poszedł jeden tryb od napędu to kosztowąło 800 zł. Komfort, wygoda, udźwig podnośnika, lepsze przełożenia w skrzyni, silnik mega oszczędny. Później był Same Laser i po jakimś czasie znowu massey tym razem 3120 93 rok. Jakoś o awariach w zasadzie niewiadomo, psujacy dynashift jakos się nie psuje, EHR działa, skrzynia śmiga jak nowa, silnik to samo (na zegarze 11 tyś mth), z czego chyba 1.5 nabił ojciec z bratem.

Ja w swoim gospodastwie tez mam masseya ale 675 i chodzi jak żyleta, z prasa NH 648 pracował we żniwa i powiem że jestem mile zaskoczony jak sobie z nią radzi.

W przyszłości pewnie zagości jakiś troszkę wiekszy ciagnik i pewnie też będzie to MF (mam jeszcze fiata 780 dt z 77 roku który wleciał w miejsce trzydziestki :D ).

Jak ktos będzie się kierował tylko cenami części podczas zakupu, to proszę spojrzeć inaczej:

Macie do wyboru dużego Fiata/poloneza i audi a4 z tego samego roku, gdzie koszty części sa 10x większe - co wybieracie??

Czy auto które z założenia musi sie psuć i są tanie części czy auto które być może się zepsuje kiedyś ale części sa droższe, z drugiej jednak strony będzie zarabiać na siebie szybciej bo nie będzie ciągle stało w naprawie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Mikruss a ja Ci zadam proste pytanie... Ile Ty masz ha?? Ja mam na ten przykład 15ha i nie wyobrażam sobie nie zaplanowanej naprawy w ciągniku rzędu powiedzmy 4 tys złotych .... Mi taki zetorek 8145 plus do tego jakaś C-362 w zupełności wystarczą do końca żywotności mojego gospodarstwa .... Ja mam szybką skrzynie, wzmocniony podnośnik... Co do części oryginalne wcale drogie też nie są ;) Mi po prostu na mój areał zachodni ciągnik ze względu na ekonomikę jest nie potrzebny czyli nie opłacalny ... Piszesz że mf jest super to dlaczego u nas większość sprzedała i jak sprzedawali ursusy/zetory to tak z powrotem je pokupowali ?? Mfa ogólnie nigdy nikomu nie polecę no chyba że serię 6XX... Samochodów do ciągników tutaj nie ma co porównywać pod żadnym kontem... Ile mamy takich audi a ile ciągników ?? Jaki jest koszt części do Audi a do ciągnika?? Za 4 tysie to Ty prawie takie A4 kupisz bądź 80tke .... Niestety ciągnik to inne koszty niż samochodu ... Za nowego jednego mfa gdzieś ok. 100KM masz z 3 takie nowe A4... Zakładający temat sam powinien przemyśleć sprawę do czego i na ile ha mu ten ciągnik będzie potrzebny ... Jeżeli ma tak jak ja z 15ha to nie pchałbym się w zachodnie ciągniki ...

 

P.S. Tak nawiasem mówiąc za Audi i innymi niemieckimi autami nie przepadam :P Francja i Włochy u nas zapanowały :P A przerzuciłem trochę tych autek bo dorywczo nimi handluje :P Ale to tak po za tematem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczepek2    2

Miałem Zetora 8045 i byłem z niego zadowolony. Od kilku lat mam DF 6.17 (ostatni model DF bez elektroniki i z silnikiem chłodzonym powietrzem) Komfort nieporównywalny, części wprawdzie dużo droższe, ale awarii niewiele. Owszem, gdyby padła skrzynia biegów to kilka tysięcy w plecy, ale i tak nie wróciłbym do Zetora/Ursusa (spodobało mi się nazwanie ich Titanikami - święta prawda). Pomyśl o DF np DX 4.50 albo Agroxtra 4.17 bo są solidne, nieskomplikowane i dość komfortowe.

Edytowano przez szczepek2

Brak roboty, nadmiar kasy = popieprzone w głowie. Rolnictwo ratuje mnie przed jednym i drugim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin91    280

Porównujesz ciągnik do samochodu. Samochód z założenia kupując prywatnie służy do wożenia 4 literek, pokonujesz nim duże dystanse i nie zarabia na siebie. Wiadomo, że lepiej kupić lepszy, bo będzie wygodniejszy i szybszy, ale pokonujesz nim trasy rzędu setek/tysięcy km miesięcznie. Gdybyś pokonywał 10km miesięcznie opłaca się samochód kupować? Więcej kosztowałaby jego eksploatacja, bo opony, rozrząd, olej, sam przegląd - to tylko część podstawowych elementów, one nie chodzą wiecznie i wymieniasz je jak są wyeksploatowane albo czas ich trwałości minął. Tak samo sprawa tego ciągnika, zależy ile miałby pracować czasu w gospodarstwie, a tego nie wiemy i na tym się temat w sumie zamyka.


Mój kanał YouTube ----> MarcinExplorer

Mój fanpage na Facebooku ----> MarcinExplorer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    195

Mi też tak mówili. Kupuj Ursusa, a ja sprzedałem Ursusa i kupiłem Case, Dwa lata i tylko rączkę do biegów kupiłem, a Ursusa co roku coś robiłem i 3-4 tyś w remont.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziemek256    13

@tomek73

To ile mth rocznie robisz że co roku remontowałeś Ursusa, nie sa to komfortowe ciągniki ale bez przesady, ludzie nimi duże hektary obrabiają po kilkanaście lat i to chodzi. ;)

Problem jest z częściami, tak jak do kombajnów, co z tego że do Bizona są części tanie jak większość tych części to szajs od prywatnych rzemieślników, do Classa części 2-3 razy droższe ale oryginał i jak się już wymieni to wiadomo że za rok to samo się nie zepsuje.

To samo robi się z Polskim Ursusem, oryginalnych części coraz mniej a tani chiński szajs to nie to samo. Fabryki Ursusa juz praktycznie nie ma, tak samo jak i Bizona, skąd agromy maja sprowadzać oryginalne części do tych maszyn? To tylko w naszym kraju takie dziadostwo się robi z rodzimym sprzętem... :(

Mnie też przeraża awaria skrzyni w którą trzeba włożyć z 15 tysi bo u Zetora zrobił bym je 3, ale części z których złożone są te stare zachodnie coągniki są bardzo wytrzymałe i przy odpowiedniej eksploatacji chodzi to długie lata. Najważniejsze to nie trafić na zajechany ciągniczek kupując używkę... ;)

 

 

A jeszcze wątek co do aut.

Ojciec w 99 r kupił nowego Poloneza, był z niego bardzo zadowolony jak to z nowego samochodu, ja po kilku latach zrobiłem prawko i starego golfa II kupiłem, ojciec od tej pory nie chciał wsiadać do poloneza... ;)

Edytowano przez ziemek256

It's My Life...
 

JD...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    195

1224 robiłem do 600 godzin rocznie, i co roku żółwia. Na końcu żółw skrzynia i most. Ciągnik miał z 13 tyś. Części nowe są bez nadzieje. Tarcze raz do żółwia kupiłem, niby Ursus to po miesiącu musiałem zmienić.

Jak case go zastąpił to Case robił 300h a jak doszedł NH to może z 200 zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

No w naszych rejonach kombajnu innego jak Bizon się nie ujrzy i nie ukrywajmy jest to najchętniej kupowana maszyna przez rolników... Czemu?? Kuzyn miał NH nie pamiętam modelu byle jakaś pierdółka mu poszła to czekał tydzień na nią... i z reguły kończył mu koszenie ktoś inny bo wiadomo jak są żniwa trzeba gnać ... Sprzedał i kupił Bizona może nie jest tak szybki jak NH ale częsci ma pod nosem ... Najważniejsze to nie kupić kota w worku lecz szczerze powiedziawszy i tak czy dobry sprzęt to się okaże w polu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez Piotrass
      Witam ma do wyboru dwa ciagniki , ciagnik bedzie pracowal przy turze w wekszosci czasu. Nh mam  okazje kupic za 185 netto a Jd za 220tys, warto doplacac 35 tys?
    • Przez Farmer4255
      Zamierzam niedługo kupić używany ciągnik. Troche czytałem na temat tych ciągników i rozmawiałem z właścicielami, ale chciałbym żebyście i wy mi doradzili. Jakie macie zdania na temat Case MX 120 czy Fendt Favorit 512 lub ich serii. 
    • Przez pawelkarczewski
      Witam Wszystkich, Chciałbym zaczerpnąć informacji na temat ciągników do 100KM, planuje zakup ciągnika lecz zupełnie nie wiem jaką markę wybrać w tym przedziale mocy, jedyne jaka marka mnie nie interesuje to Fendt I JD, reszta może być. I tak wstępnie myślę nad Steyr lub Valtra. Mogę liczyć na waszą pomoc i konkretne informacje poparte praktyką i doświadczeniem?
      Dodam tylko że cena to drugorzędna sprawa
    • Przez xdx
      co sadzicie o ciągniku solis 60 
    • Przez Fugeo
      W najbliższym naborze będę próbował swoich prób w PROW. Chciałbym starać się o dofinansowanie na ciągnik rolniczy do pracy z ładowaczem czołowym, opryskiwaczem, rozsiewaczem nawozów.
      Moje propozycje:
      CASE IH FARMALL C 65/75
      DEUTZ-FAHR AGROLUX 65
      JOHN DEERE 5067E (minus to udźwig tylnego tuza - 1800 kg)
      KUBOTA M6060
      NEW HOLLAND T4.65 UTILITY
      ZETOR MAJOR 60
      I może jeszcze jakiś ursus, ale póki nie słyszałem żadnych sensownych opinii.
       
      Zależy mi na dobrej zwrotności , na jak najlepszym stosunku cena/jakość, niskim spalaniu, jak najmniejszej awaryjności, udźwig tura w granicach 1300-1500 kg.
×