Skocz do zawartości
banan575

Wasz teść i Wasza teściowa

Polecane posty

nikolas29    168

zawalił sie balkon spadł ludzią na głowe szkoda ze on nie spadł na moja tesciowe(jędze)

 

bananko .. powoli sie zaczynaja zeniaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Twoja teściowa pewnie ma te same myśli ....

 

zawalił się balkon spadł ludziom na głowy szkoda, że on nie spadł na mojego zięcia (niewdzięcznika ) :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    168

a jak mi tesciowa wlazla za pazury..kupilem se w sklepie trucizne na szczury....wszedziem po rozkładał i z radosci pije..wszystkie szczury zdechly..a tesciowa zyje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Z tego co opowiadala moja tesciowa to moim zdaniem ona to miala pasje do rolnictwa.

 

Jako panna pracowala w hotelu na Helu a pochodzila z Leborka. i na wakacje przyjezdzala w rzeszowskie.

 

Tam poznala przyszlego meza.

 

I z pracy w hotelu wyladowala na gospodarce wsrod krow i swin.

 

 

Z tego co mowila to drugi raz takiego bledu by nie popelnila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

Ja nie narzekam, tylko widze jak na gospodarke rodzicow pasjonaci sie zjawili (powpadali) i siedza i nic nie robia darmozjady (czytaj PASOZYTY) , to mnie trafia.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Jak wszyscy o teściowych, to może teraz powiem coś z życia - z teściową jest spoko i jak coś chcę, to mi nie odmówi. Z teściem miałem zatargi, jak się dowiedział, że planujemy ślub (obezna żona nie była w ciąży - jak by się ktoś pytał), ale to normalka, bo ojciec o córkę zawsze będzie zazdrosny. Żona też nie miała problemów z moim ojcem, lecz jak wyprowadziliśmy się na swoje, to moja matka zaczęła ją sprawdzać. Jedno wystawienie za drzwi i zamknięcie ich za mamą starczyło, bo powiedziałem, że tu jest mój dom, moje gospodarstwo i nie będzie mi nikt rozkazywał w moim domu.

Do tych, którzy sobie nie potrafią poradzić z teściami i tych, przed którymi jeszcze wszystko stoi otworem - nigdy nie postawiajcie się teściom - od tego jest współmałżonek. Rodzice zawsze lepiej przyjmą krytykę swoich dzieci niż zięcia czy synowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

a jak ma być inaczej? w końcu po coś studiowałem kierunek z pedagogiczny na którym były elementy psychologii, które po ślubie wdrożyłem w swoje życie i się sprawdziły. Na chwilę obecną nie mogę powiedzieć nic złego na moich teściów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolega1975    0

Moja jest ok. Gotuje lepiej niż żona. Ale żenić się z nią będę ;)

Edytowano przez kolega1975

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rami    6

wiecie jak dziewczyny nie chcą na na gospodarce pracować to skądmożna mieć teściów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewucha    0

Między nami a rodzicami jest ok, mieszkamy razem od ponad roku, ale wiadomo, że młodzi zawsze chcą na swoje ;-) ma ktoś może tak że prowadzicie razem z rodzicami/teściami gospodarstwo, ale mieszkacie osobno? Chyba jednak najczęstszy model jest taki, że dwa pokolenia na wsi mieszkają razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

My akurat mieszkamy razem i wspólnie prowadzimy gospodarstwo, zaś kolega jest na oddzielnym i jego żona się żali że teściowa nie chce jej zostać z dziećmi (bo chciała na oddzielne to ma). Wiadomo wszędzie dobrze gdzie Nas nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

wiecie jak dziewczyny nie chcą na na gospodarce pracować to skądmożna mieć teściów

to skąd się biorą śluby i dzieci na gospodarstwie? Z adopcji? Więcej optymizmu i wiary w siebie, a może trzeba zmienić podejście do życia, bo dziewczyny nie lubią narzekających i pesymistów

kolega jest na oddzielnym i jego żona się żali że teściowa nie chce jej zostać z dziećmi (bo chciała na oddzielne to ma).

Ja jestem na swoim, do gospodarstwa nikt mi się nie wtrąca, a zarówno moi jak i żony rodzice nie stwarzają problemów, by zostawić z nimi dziecko - wręcz przeciwnie, jak 2 dni u nich dziecka nie ma, to pytają się, co się dzieje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Słowa "bo chciała na oddzielne to ma" są słowami teściowej a nie moim przypiskiem, nie wiadomo jak by było jakby byli razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

tak myślałem, że teściowej ;) Ja opisałem jak to jest u mnie. A lekarstwem na takie zagranie jest po prostu nie proszenie się o nic teściowej, zawiezienie do swoich rodziców, a jak się nie pojedzie przez miesiąc do teściów, to sami się stęsknią za wnukami :D A jak się dowie teściowa, że wnuki pilnuje druga babcia, a nie ona i ta druga babcia ma je codziennie, to dopiero będzie dla niej kara B) Jak się zapyta - trzeba powiedzieć ze stoickim spokojem - bo wiesz mamo, ty nie masz czasu, a my mamy dużo pracy, więc musieliśmy dziecko / dzieci zawieźć do moich teściów - ważne, by to powiedział syn/córka, a nie zięć/synowa. Sprawdzone i działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Tylko w tej sytuacji drudzy dziadkowie też prowadzą gospodarstwo i z czasem nie jest tak łatwo.

 

U Nas też nie ma problemu z zostaniem z dziećmi, a najlepiej to się nie narzucać jak pisze kolega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

w moim przypadku drudzy dziadkowie też prowadzą gospodarstwo, ale nie ma problemu z zostawieniem u nich dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewucha    0

Myślę, że czasy się zmieniają i chyba coraz częściej w gospodarstwach rodzinnych staje się tak, że jak młodzi mają zacząć gospodarować to idą "na swoje" czyli swoja kuchnia i swoja wydzielona część domu. ma to swoje plusy i minusy, wiadomo, tylko czy w takim układzie gdzie każdy jest na swoim stosunki faktycznie mogą byc lepsze niż wtedy gdy wszyscy mieszkają razem? jak to wygląda u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nynka87    0

moja teściowa to temat rzeka... wszystko wie najlepiej, we wszystkim najmądrzejsza, nic nie można po swojemu...

Myślę, że czasy się zmieniają i chyba coraz częściej w gospodarstwach rodzinnych staje się tak, że jak młodzi mają zacząć gospodarować to idą "na swoje" czyli swoja kuchnia i swoja wydzielona część domu. ma to swoje plusy i minusy, wiadomo, tylko czy w takim układzie gdzie każdy jest na swoim stosunki faktycznie mogą byc lepsze niż wtedy gdy wszyscy mieszkają razem? jak to wygląda u Was?

my chcielibyśmy się oddzielić, ale jak, skoro teściowa swoich pokoi nie odda?:( dodam tylko że dom na mojego męża, ale może teraz jak drugie dziecko w drodze to ją coś ruszy? myślę że stosunki byłyby lepsze, nie wtrącała by mi się w gotowanie co mnie strasznie wkurza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Przepraszam ,a z jakiej racji tak naprawdę ma Wam te swoje pokoje oddawać ? Czemu nie pomyślicie o dobudowaniu kawałka domu czy adaptacji poddasza jak jest taka możliwość ? Czemu szczególnie młodym ludziom się wydaje ,że rodzice czy teście powinni wszystko oddać ? Bo im to już nic nie potrzeba i wystarczy im kuchnia by tam spali ,jedli i tp? Dali niejednokrotnie gosp. z dobytkiem może i jakąś część domu czy pokój, a o reszcie młodzi pomyślcie sami .

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

@Meg5 wszystko ładnie się piszę ale sama jeśli nie doświadczysz życia z typową teściową która pójdzie Ci nawet w pięty,,, to nie zrozumiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przepraszam ,a z jakiej racji tak naprawdę ma Wam te swoje pokoje oddawać ? Czemu nie pomyślicie o dobudowaniu kawałka domu czy adaptacji poddasza jak jest taka możliwość ? Czemu szczególnie młodym ludziom się wydaje ,że rodzice czy teście powinni wszystko oddać ? Bo im to już nic nie potrzeba i wystarczy im kuchnia by tam spali ,jedli i tp? Dali niejednokrotnie gosp. z dobytkiem może i jakąś część domu czy pokój, a o resztę młodzi pomyślcie sami .

Częściowo mogę się zgodzić z Koleżanką, ale nie do końca, owszem rodzice oddali gospodarstwo, tylko jeżeli zapisali cały dom młodym, to dlaczego mają budować sobie drugi?

Wiadomo że to rodzice nie będą budować sobie drugiego skoro oddali dzieciom swój, tylko, bywa i tak że rodzice na zostawiają sobie pokoi że tylko myszy tam hulają, bo im to i tak nie potrzebne. Zazwyczaj tak jest tam, gdzie teściowa ma jeszcze córeczki, a to bo a nóż córcia jeśli panna nie będzie miała gdzie mieszkać, jeśli mężatka, a czasem mąż jej skórę przetrzepie i ucieknie od niego. I tak teściowa zapobiegliwa hoduje myszy i pająki a młodzi się gnieżdżą w jednym pokoju. A co do wtrącania się do młodych, to jest już poza wszelką krytyką, zwłaszcza robią to te, które za młodu też dostawały popalić od teściów -zapomniał wół jak cielęciem był. Inna sprawa jeżeli mały domek i faktycznie teściowie nie mają już co oddawać, no to faktycznie młodzi niech się trochę też postarają, a nie wszystko od razu na gotowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Tobiasz
      hejka!!
      czy wogóle są takie laski które związały by sie z rolnikiem??
    • Przez kubo123
      Próbowałem się podpiąć pod inny temat ale bez odezwy więc zakładam nowy bo strasznie jestem ciekaw czy kogoś z forum spotkało to co mnie. W Listopadzie do moich drzwi zapukali producenci polskiej edycji relity show "Rolnik szuka żony" nakręcili ze mną kawałek jednak nie podpisałem z nimi umowy na wykorzystanie mojego wizerunku. Słyszał ktoś o tym programie(wiem że pochodzi z Australii a w Niemczech jest kilka edycji)? co o nim myślicie ? a może ktoś się zgodził na udział w nim?? :-)
    • Przez Gorbaczow
      widze ze mój post o dziewczynach w starciu z maszynami cieszy się dość duzym powodzeniem i czytając wpisy nasuneła mi sie pytanie - Jak waszym zdaniem powinna wyglądać (jakie powinna mieć atrybuty) Idealna partnerka życiowa prawdziwego farmera
    • Przez Ansja
      Hej czy rolnicy i rolniczki z Podkarpacia na forum?
      Jeśli tak to z jaich powiatów ?
      Jak u Was wygląda życie na wsi i gospodarstwa rolne w rejonach?
      Samotnych rolników też pewnie wielu chętnych aby poznać kobietę na resztę życia...
    • Przez Lilii
      Zapraszam chętnych
×