Skocz do zawartości
banan575

Wasz teść i Wasza teściowa

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wiem ,łatwo powiedzieć ''wylecz się '' ,ale szkoda Ciebie ,bo przy tych układach jakie panują w rodzinie Twojego faceta i tak miłość z perspektywy czasu nie wystarczy . On Ci jeszcze nie raz złamie serce swoim podejściem do życia .

 

Miłość nie wystarczy? pewnie by wystarczyła, o ile by takowa była, mam na myśli obopólną, bo jak na razie to ja widzę ją tylko z jednej strony, druga strona nawet pewnie nie wie na czym ta miłość ma polegać, owszem chce mieć żonę, bo tak trzeba i tak wypada, pewnie mamusia kazała, tylko zapomniała synka nauczyć jak traktować żonę i cenić też jej pracę, {przygotowywanie posiłków} zapomniał pewnie wół jak cielęciem był, sama pewnie cięgi brała od teściowej, to teraz trzeba sobie przyszłą synową ustawić pod swoje kopyto. Nie dziw później, że są 50-60 - cio letni kawalerowie, bo całe życie słuchał mamuśki, jaki to on jest ewenement na skalę światową i byle kogo brać nie może, bo by to uwłaczało jego godności, a zresztą i tak nie podobała się mamusi, to po co taką w ogóle wpuszczać za próg, jeszcze srebra wyniesie i zwykle tak bywa, że jak już mamusi zabraknie, to i jest już za późno na zmiany, o wiele za późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateo169    0

To i ja napiszę odnośnie Heidi88 jestem po ślubie mamy 2 wspaniałych dzieci a moja żona życia bez mamy sobie nie wyobraża :) ciekawe co.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

Wiesz @mateo169 ,mamę się ma tylko jedną ,wszystko resztę można powielać :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

Córeczka mamuni ,no czy ja wiem... ? Zapytam się mamuni czy faktycznie ,bo nie wiem :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

A kto Ci powiedział ,że ja jestem zależna od mamy itp ,gdzie to wyczytałeś? Czy to takie dziwne ,że kocha się swoich Rodziców ,co to ma do niezależność ,nie rozumie ?

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej612b    86

A tak tylko na pisałem - lubię się pośmiać ale stwierdzam tak jak ty - rodziców trzeba szanować , ale żonę także , aha - teściowej się nie wybiera ( i jest w temacie )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Ciekawy temat :) Przyszli teściowie w porządku bardzo. Z przyszłym teściem mam dobry konakt jak z kumplem, żarty, powaga humor ogólnie bdb, z przyszłą teściową również.

Jak przekonałem. hmm. Jak ich poznawałem, jak mnie Moja im przedstawiała to luzz, 0 stresu rozmowa szła z nimi jak z kumplami, oni sie bardziej stresowali hehe.

Teściowa przyszła powiedziała Mojej na mój temat "No Małgorzato, bardzo kulturalny, miły, i zabawny, a przedewszystkim jaki przystojniak, nic dziwnego, że tak Cie złapało" :D śmiałem się razem z dziewczyną, gotować z nią nie gotuję, ale lubi gotować piec coś podemnie i poznać zdanie na temat smaku :)

z Teściem było łatwiej, bo u niego zapunktowałem szybciej zaradnością i wiedzą o rolnictwem i radzeniu sobie narzędziami spawanie, cięcie itp. itd. Był w szoku, że chłopak z miasta takiego rzeczy potrafi, myślał, że mnie skasuje, że nie dam rady, bo gdzie bym spawał czy blachy ciął, a tu ja go kilku rzeczy nauczyłem heh :D Przez żniwa wujek ma pole km od ich domu przychodzi na pole pomóc z ciekawości i własnych chęci :)

Ogólnie przyszli teściowie mnie uwielbiają- nie żebym sie chwaliłem hehe.

 

Rady? Z teściowych (tym bardziej tych ze wsi) liczy się kultura głównie, a u teściów (też ze wsi głównie) zaradność, utrzymanie, praca, pokazanie że zadba sie o ich córkę i jakim się dla niej jest.

Szwagierki były lepsze :D 2 siostry poznawałem to było ciekawie hehehe.

Edytowano przez Famer21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Heidi temat przeczytałem dopiero dziś, żal mi ciebie bo z tego co opisujesz jesteś cudowną osobą której nikt nie docenia, niestety zaślepiona miłością krzywdzisz samą siebie ,Mat opisał to dosadnie i jestem tego samego zdania .Pamiętaj przysłowie Miłość jest ślepa dopiero małżenstwo otwiera jej oczy,przemyśl to, pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

och to co wtedy pisałam jest już dziś w ogóle nieaktualne. Postanowiłam się dopasować i posłuchać dobrych rad, choć w większości sytuacji chodzimy na kompromisy. Jego mama genialnie gotuje a ja mam więcej czasu na pracę w oborze :) a tam to już jest moje królestwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

To nowego poznalas :D czy do porozumienia doszlas z cala familja?? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wozak71    140

A ja właśnie chciałem napisać, że Heidi88 nie wygląda mi na osobę, która może się szybko załamać ;) A tu sytuacja się wyjaśniła.Z tego co pisałaś wychodziło mi, że wzajemne oczekiwania były ciut rózne. Fajnie, że się udało się porozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Ogólnie wyluzowałam, odpuściłam a on sam zaczął prosić mnie o zrobienie pewnych rzeczy. W końcu nauczyliśmy się razem pracować i mogę robić wszystko oprócz dojenia. No raczej go nie przekonam do tego, bo prośby, groźby a nawet szantaż nie pomagają <_< ale cóż może i na to przyjdzie czas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Heidi88, Ty jesteś "dziewczyną na gospodarke" :D Jesteś dziewczyną z miasta czy ze wsi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dagmarka    24

Po ślubie nadchodzi czas kiedy należy wybrać między rodzicami - matką i żoną , ja wybrałem wiadomo - żonę ale życie nie jest lekkie teraz po latach pozostał dylemat co z robić gdy jedno z dzieci ma inne spojrzenie niż my byśmy chcieli a chcemy dobrze , różnimy się zdaniem z żoną ale czego można zabronić pełnoletniej córce która jest na studiach a wybrała nie takiego chłopaka jakiego żona by oczekiwała - życie nie jest takie lekkie jak by się wydawało ... Dobra Heidi 88 składamy się na ciastka dla ciebie 46 kg to stanowczo za mało , he ;)

córki i przyszli zięciowie-temat rzeka :mellow: co do teściów to młodzi powinni się nauczyc że mamusi ani tatusiowi się nie mówi że coś jest źle tzn.w związku,nawet jeśli sa problemy to z uśmiechem na twarzy mówimy jestem szczęśliwa(wy) i tyle,każdy rodzic chce jak najlepiej dla swej pociechy a jedno głupie zdanie zasłyszane z ust dziecka na swojego partnera rodzicowi pozostaje w pamięci i jest czujny i nieufny chociaż młodzi się już dawno pogodzili i zapomnieli :) Ja ze swoimi teściami nie miałam problemu za to mój mąż z moimi troszkę,on jest dominujący i moja mama też więc wiadomo :) ale z biegiem czasu się dogadali.Teraz jestem na etapie poznawania moich przyszłych zięciów :D ale jak widzimy szczęście na twarzy naszych córek to wszystko inne się nie liczy!

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

Zgadzam się z Tobą @Dagmarka ,rodzice nam męża czy żony nie wybierali (bynajmniej w większości przypadków ) i nie potrzeba ,im potem wysłuchiwać naszych żali . Wciąganie rodziców w swoje małżeńskie rozgrywki może przynieść więcej strat niż pożytku.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wozak71    140

A ja myslę, że ta silna opieka rodziców wynika z prostego faktu, że to są rodziny wielopokoleniowe i stąd każdy problem staje się wspólny dla wszytskich. I każdy nim żyje. I razem je rozstrzygają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

moi teściowie juz nie żyją, ale teściowa nie raz dała do pieca tak że mieszkać sie z nią nie dało.... oj to były czasy. Kiedy jak ja zostane teściową to nie daj Boże abym ja taka była jak moja śp. teściowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Z tesciami da sie zyc nawet w przyjazni tylko jak pisalam ma sie swoja kase to i z tesciami ma sie wspolny jezyk.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Davido    28

Co prawda teściów jeszcze nie mam i nie wiem co to jest tz " Wredna teściowa" Póki co to rodzice moich koleżanek bardzo mnie lubią i czasami dziewczyny mówią mi ze rodzice się ich pytają kiedy przyjadę na herbatkę czy na coś innego.

 

Zobaczę jak się ożenię czy z teściami dalej będzie tak dobrze. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

Przypomniał mi się stary dowcip o teściowej. Siedzą w barze kumple i narzekają każdy na swoją teściową... W końcu doszli do porozumienia że najlepsza teściowa to ta co mieszka daleko.. ale jak daleko ?

Licytują się, aż w końcu wstaje Marek i mówi:

Najlepsza teściowa to ta co mieszka od Ciebie 50 kilometrów i 2 metry!

Chłopaki trochę podchmieleni: Ale Marek jak to ? skąd te dwa metry?

Dobra teściowa to ta co mieszka od Twojego domu: 50 kilometrów w lini prostej i 2 metry pod ziemią..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×