Skocz do zawartości
mateuszr

Sposoby na poskromienie pierwiastki

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Pierwiastki
mateuszr    0

W sobotę wycieliła się jałówka wszystko w porządku cielak jak marzenie, krowa nie popękała ani nic. Jednak dojenie jej się nie spodobało mleczka też nie chciała dać. Dostała oksytocyne, ale wariuje nie miłosiernie. Oczywiście poskrom, witka i postronek na głowę. Ale męczymy się w 3 osoby aby ją wydoić. Znacie może jakieś dobre sposoby do uspokojenia lub dobrego spętania krowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mora    14

Skutkuje "popręg" z linki, lub łańcucha , czasem wystarczy mocno chwycić za skórę na grzbiecie za łopatkami i wbić pazury w kręgosłup. Mocno - mam na myśli tak, by krowa aż stanęła jak murowana. Nie każda tak reaguje niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChudyxD    16

wystarczy kolego ja za nozdrza złapać palcami mocno wcisnąć i stoi jak ta lala u mnie na każdej pomogło ;) 3 dni mordęgi a później to zostawiamy ja a ona sama się doi i nawet nie drgnie ;) wytrwałości Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Krzynio257    7

Jeżeli ma rogo to za rogi uwiąż ja łbem jak najkrócej przy ścianie, ale na sznurku, nie na łańcuchu, żeby w razie co można było sznurek przeciąć. Takie ograniczenie ruchu bardzo pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

obiema nogami kopie czy tylko z tej strony z której się doi, bo jeśli z jednej to przełóż ogon od przodu do tyłu w pachwinie jeśli krótki to sznurkiem dowiąż,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marek1979    1

Jeśli mogę coś doradzić to my kiedyś mieliśmy taka sztukę. Już był nawet umówiony handlarz by ją wziął bo podejść sie do nej nie dało by wydoić. Na szczęście przyjechał do nas rano znajomy zootechnik i jak mu powiedzieliśmy co i jak to kazał właczyć dojarke i chciał powróz. Poszlismy do niej związał jej tylne nogi jedna do drugiej. Fakt zaczeła się wściekać kładła sie i wstawała ale po chwili jez nie miała sił i stała wiec ja można było wydoić. i tak samo robiliśmy przez kilka dni aż w końcu sie poddała i teraz juz 3 raz się bedzie cieliła i jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blazek    2

co prawda u mnie juz nie ma krówek ale jak były za czasów gospodarowania ojca to on z takimi wariatkami radził sobie w ten sposób że podwiązywał przednią nogę tak żeby stała na 3 nogach i wtedy możesz śmiało doić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bercik1995    1

z kolegą @atomik się nie zgodzę u mnie była taka jałówka ze w tym poskromie skakała nawet łańcuch zerwała na którym była uczepiona. Ojciec się zdenerwował krowę pobił i rano jak siadł doić tak do tej pory nawet nie drgnie jak się doi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

http://www.hodowlany...y_dla_krow.html nie ma lepszego krowa nie kopie trzeba wyregulować długość i można doić każdego diabła

 

Ojciec kiedyś pożyczył od znajomego bo krówka lubiła sobie trącnąć wiaderko.

Po kilku dojeniach oduczyła się.

Później ojciec znalazł takie urządzenie na złomie i wisi sobie teraz w oborze i czeka na wariatkę. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atomik    145

z kolegą @atomik się nie zgodzę u mnie była taka jałówka ze w tym poskromie skakała nawet łańcuch zerwała na którym była uczepiona. Ojciec się zdenerwował krowę pobił i rano jak siadł doić tak do tej pory nawet nie drgnie jak się doi :)

raz się zdarzyło że jedna sztuka na początek miała dwa jarzma zakładane i kiedy nie mogła kopnąc ani podnieść nogi to próbowała skakać. urządzenie jest prostsze niż budowa cepa trzeba tylko odpowiednią długość wyregulować. a jak nie pasuje to dalej bawcie się w podnoszenie ogona, związywania pętania i inne dzikie węże. Albo najlepiej zerżnąć lanie a co tam, przecież można tak co dojenie robić, ba nawet jak nie chce jeść też można pobić. szkoda się w ogóle odzywac z poradą widzę na tym forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Albo najlepiej zerżnąć lanie a co tam

Też czasem pomoże. :P

Pomaga też zawiązanie łańcucha przez grzbiet pod przednimi nogami i lekko skręcić kołkiem, tak jak do podnoszenia tylnej nogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

http://www.hodowlany...y_dla_krow.html nie ma lepszego krowa nie kopie trzeba wyregulować długość i można doić każdego diabła

U mnie każda jedna sztuka ma zakładany przy udoju. Dzięki temu mam pewność że jak odejdę to krowa nawet nie ruszy nogą.

 

Mam ten sam problem co autor. Ocieliła się także w sobotę i również 3 osoby doją. Jednak i te 3 osoby to mało- taka z niej s**a. Jedna osoba kluczem za nos i na krótko do rurki w stanowisku,

kleszcze-nosowe-dla-bydla-ze-sprezyna.jpg

druga osoba z poskromem z tyłu żeby nie kopała a trzecia osoba próbuje zakładać. Pierwszy strzyk, drugi, trzeci, kopnięcie nogą- i od nowa zakładanie. Próbowaliśmy wszystkiego co możliwe. Najgorsze te pierwsze dni ale takiej upartej to jeszcze nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59

http://www.hodowlany...y_dla_krow.html nie ma lepszego krowa nie kopie trzeba wyregulować długość i można doić każdego diabła

 

Mam w oborze 3 te ustrojstwa (mówimy na nie homonta) na stanie i nie powiem sporo dają ale nie zawsze. W tym roku jedna cho*era tak się we znaki dała, że te "homonty" tylko w powietrzu latały. Na upierdliwe sztuki mam taki sposób (potrzebne są 2 osoby): biorę za rogi linką i na krótko przywiązuję do rury (tej za który zaczepia się łańcuch) zakładam homont, ogon do góry i wtedy dopiero można podczepiać i stosuje to do tego czasu aż się oduczy szaleństwa i pomaga ale trzeba być cierpliwym.

Edytowano przez kokoman0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Ja pamiętam u rolnika taką sztuke, która po wycieleniu nie dała się wydoić, pamiętam zadzwonił do nas żeby podjechać i coś zrobić .... Pojechałem z "głupim jasiem" , jak zobaczylem jak tą sztuke powiązali to się za glowę złapałem ... rolnik założył już nawet kask, laska, za nos noga podwiązana trzymaliśmy za pachwiny nic nie dał zarobić ... To co dałem jej "znieczulacz" poczekalismy a ta jak kopała tak kopała, dostała jeszcze malutką dawkę żeby nie padła... Nic to nie dało! Szok nasz był ogromny... Rolnik się o nią oparł a ta fik przewróciła się ... ale do wymienia nie dała się dotknąć nawet na leżąco ... Doradziłem tylko ostatni sposób którego staram się nie używać ... Terapie wstrząsową ... Dostała 3 razy i jakby ręką odjął ... Ale to już naprawdę ostateczna ostateczność ... Rolnik był gotów już ją sprzedać ... Ale się udało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Dostała 3 razy i jakby ręką odjął ...

No mówiłem, że czasem i taka kuracja pomoże. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateuszr    0

Pierwiastka już bez problemowo się doi wystarczy ręke na grzbiecie położyć i spokojna. Przez parę dni witke zostawiałem na godzinke po doju i widocznie uznała że lepiej sobie bólu oszczędzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz4512    4

witam, moim sposobem na głupie i wariujące krowy podczas doju jest zakładanie worka po otrębach na głowę(oczywiście krowie):) wtedy nie wie co się dzieje i stoi jak wryta:P u mnie skutkuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pupeq    0

Odświeżę temat. A taką wariatkę w oborze wolnostanowiskowej @ udojnia jak doić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×