Skocz do zawartości
FINN

URSUS FINN 914 DL Turbo- silnik

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ursus
locke    291

Te ciągniki to są w 100% Polskie a nie Czeskie.To był Polski projekt a powstał w Czechach.A to każdy mysli że my frajerzy i braliśmy od nich projekty i wszystko.


Siema :)
Sprzedam dwie felgi 18.3 R30 do kombajnu Bizon,Claas,Fortschritt i innych, ciągników Ursus,Zetor,Fortschritt i innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1299

Finn ja co prawda mam 904, więc starsza konstrukcja. Tłoki miałem 3 pierścieniowe, korbowody są zwykłe, pompa wtryskowa także a końcówki rozpylaczy 4 otworowe więc tylko tłoki przystosowane pod turbo a cała reszta jak z normalnego silnika. Wiem, tylko, że ktoś grzebał w silniku wcześniej i raczej nie chcę znać jego historii napraw. Co do tego, że na tulejach są ślady jak to nazwałeś frezowania to niemożliwe aby po ponad 20 latach pracy były widoczne. Gładź cylindra po takim czasie i 4 pierścieniach powinna być raczej lustrzana. Co do doboru uszczelki to są dwie grubości chyba 0,8 i 1,2 dobierane zależnie od tego jak bardzo tuleje wystają ponad blok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Grubości uszczelek to 1,2 i 1,5.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

FINN    999

a więc tak, wujka 912 chyba z 89, a 1224 (eksport Niemcy) 87, i na obu jest na misce olejowej ZTS , natomiast w mojej 914 (eksport Finlandia ) 85 , oraz 1224 , silnik nowy wstawiany w pgr w 87 na obu ZETOR na misce i obudowie skrzyń...

 

@thomas, też mnie to zdziwiło.. ale tak było i jest... nie widać tak bardzo wyraźnych śladów, ale w dolnej części tulei , tam gdzie jeszcze pracują pierścienie na 3 doskonale widać... rozpylacze zwykłe nie od turbo, bo wymieniałem teraz...

 

@mat, z tego co mi wiadomo to Fabryka Zetora jest w Brnie, w Czechach... a ZTS Martina w Słowacji... i zauważ że po rozpadzie Czechosłowacji zaprzestano produkcji ciężkich Zetorów, a kontynuowano tylko pod marką ZTS...podajże do 2000-któregoś...

 

@kristoforn, jak tylko będe miał możliwość to zrobię fotke tabliczek wujka ciągników... bo w swojej 1224 mam tylko samą blaszkę z wybitymi nr... a w Finnce , nie ma nic tylko w miejscu tabliczki wybity nr "001845" nawet nr ramy jest inny chyba 00126...


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
@mat, z tego co mi wiadomo to Fabryka Zetora jest w Brnie, w Czechach... a ZTS Martina w Słowacji..

No fakt, moja pomyłka, tylko zauważ, że w ZTS Martin produkowano silniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Te ciągniki to są w 100% Polskie a nie Czeskie.To był Polski projekt a powstał w Czechach.A to każdy mysli że my frajerzy i braliśmy od nich projekty i wszystko.

 

Nie w 100%

konstrukcja tych ciągników to współpraca polsko - czechosłowacka w jakimś ośrodku w brnie tam gdzie zaczęli czaskać zetora a w warszawie ursusa na tych samych patentach (wymyślili to razem,wspólny projekt a nie myśmy wymyślili ani nie oni), pierwszy takzwany ciężki ciągnik zrobili w 69-tym albo 70-tym w warszawie 380-tke,4011 zaczęli w 65, ja mam jednego takiego dziadzia z 67-ego,

i dlatego tak jest z tymi częściami pochrzanione,a kiedy się zakończyło nie wiem,pewnie po rozpadzie czechów bo ostatnia 360 zjechała w 92-gim,

pewnie jedni drugim podsyłali podzespoły by wykonać plan by w parti bili brawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

no tak, tutaj można polemizować, a i tak może być, że nikt z nas i tak nie będzie miał racji... ;) wtedy Ursus, Zetor, ZTS, to przecież był wielki gar bigosu.... ;) przecież U-1634 to odpowiednik ZTS 16245.. ;) tego co , gdzie z kim i w jaki sposób to nie sposób ogarnąć...

 

EDIT:

 

@esgreg, zgadzam się z Tobą w 100% ;) pamiętam jak kiedyś w 1224 robiliśmy skrzynię... żadna część z katalogu nie pasowała... :D trzeba było w karton zapakować i karton walnąć o ladę i niech szukają... wtedy pasowały części... ;)

Edytowano przez FINN

"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Na jednym wypadzie po części byłem świadkiem jak facet się burzył że części nie pasują do jego U 385 :huh: ,a oni mu udowodnili że to zetor 8011. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To nie to, do np. 912 wał koła występuje w 4 wersjach, przy wymianie, bez starego nie ma po co jechać do sklepu, z innymi częściami jest podobnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Z lat 80-tych ciężkie ursusy - nie wie się na czym się jezdzi :D ,co w środku - dopóki nie trzeba wyciądnąć bebechów,potem zdziwko łapie :o - ale przecież mam ursusa a nie zetora :(

tak niektórzy się wypierają ciągników od czechów że by ich nie chcieli bo ursus lepszy a tak naprawdę to są wszystkie z jednego wora. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak jeszcze do tego dodać fakt oddawania całych silników,skrzyń,mostów itd. do POM-ów gdzie były naprawiane przez fachowców, a jak odbierałeś silnik to z całą pewnością nie swój. Najczęściej jechało się do takich zakładów i wymieniało go na inny, od ręki. Samemu nie szło zrobić z braku wielu części na rynku a większość dostępnych była wydawana na wymianę za zepsutą np felgi, półosie.Nikt dokładnie nie wie co w jakim ciągniku powsadzano i z czego takie silniki wyciągnięto.Takim sposobem ojciec przy wymianie silnika w c-330 dostał silnik od sztaplarki.Różnica jest w kole zamachowym a wymienić takie koło to był problem i dopiero w stoczni zgodzili się zamienić.

bez starego nie ma po co jechać do sklepu, z innymi częściami jest podobnie

Święta prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

@esegrg, praktycznie mam 2 ursusy i Zetora.... a teoretycznie 3 zetory... ;)

 

@Kristoforn, co do Pom-ów... to chyba każdy wie jak to było... ;) a o pgr już nie wspomnę... wystarczy ,że powiem że moja 1224 pierwotnie była 1012.... ;)


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Kolego FINN jak Twoja dziewczyna 914-stka,żyje? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekd    83

Koledzy co wy chcecie od POM-ów Pierwszy ciągnik jaki trafił do gospodarstwa c325 przeszedł remont w takiej instytucji ponieważ nie był nowy a z demobilu gdzieś z PGR. Dodam że był to pierwszy ciągnik w gminie-pracuje do dzisiaj. Ale do rzeczy traktor był umyty gdzie trzeba naprawiony pachnący nowością. Ja tego nie pamiętam ale podobno tak było. Na teren warsztatu nie można było wejść. A stanowiska diagnostyczne były konkretnie wyposażone nawet rozrusznik po naprawie przechodził test czy działa był sprawdzany na odpowiednim urządzeniu. W teraźniejszych warsztatach tego brak. Chińskich łożysk się nie wstawiało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    101

Co do POMów i innych firm remontujących - wiele złego się mówi bo były wałki ale też i były fajne sprawy jak np to że można było silnik bez turbo zamienić na ten z turbiną, dać z pękniętym blokiem a odebrać z całym za dopłatą oczywiście. Później to niestety zeszło na psy


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Koledzy co wy chcecie od POM-ów

No chyba bardziej wiemy jak to z nimi było, przynajmniej niektórzy z nas. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekd    83

Nie było tak źle jak na tamte czasy bo można było wszystko i turbo załatwić i pęknięty a dzisiaj kasa kasa się liczy i dostajesz jeszcze gorsze badziewie niż wtedy. Wspaniały warsztat naprawczy pan właściciel głaszcze klienta jak bierze robotę a potem nawet nie widać ze było naprawiane nie umyty nie poczyszczony –wy tu coś robiliście—pytam.

Na pewno było tak jak Koledzy pamiętają lepiej bo pan „budyń” z pobliskiego pomu leżał cały dzień pod kombajnem i nic nie zrobił bo za gorąco. A jednak w jednostce nadrzędnej powiatowej pamiętam jako kilkuletni chłopak pojechałem z babcią po części do bizona. Obsłużono nas bez problemu wskazałem panu na stojącym kombajnie w hali remontowej co jest potrzebne.

Był porządek i dobra robota bo kto dzisiaj wywaza bęben młócący—gdzie to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    999

@esgreg, Finnka pracuje elegancko, po woli pierścienie sie docierają ;) ale nie mam możliwosci przetestowania jej mocy, ale po jeździe i po tym jak sie zbiera z miejsca to juz śmiem twierdzić że jest lepiej jak było... turbina pompuje tak na 0,4--0,5 bar, bez obciążenia jak się ja wkreca na obroty( jazda po drodze) jak sie rozpedzi to przy 2200obr pompuje tak w granicach 0,2 bar... ale jak wspomniałem , nie mam jak na razie jej gdzie sprawdzic, bo od remontu tylko w turze z balotami... ;)

 

Co do POM-ów.... kiedyś tata z dziadkiem kupili Vistule "po kapitalnym remoncie" to jak tata opowiadał wygladać to pieknie wyglądała... pomalowana, a nowy tłumnik z daleka się świecił... a w pierwszym sezonie to łańcuchy rwały się na potęge... i nawet zgubili wytrząsacz ;) więc jak widać były POM-y i POM-y... ;) ale potem załatwili przyczepkę części z PGR i do końca eksploatacji u nas im starczył, a nawet jeszcze następny własciciel pół dwukółki zabrał ze soba... ;) wiecie, u mnie w gminie było 10 PGR i spółdzielni... więc do Agromy sie czasami jeździło... ;)


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

W mojej gminie był PGR ( raczej oddział )ale inny, bo Państwowe Gospodarstwo Rybackie, a o Pomach pozostało dobre zdanie, serwis był na wysokim poziomie, te które zajmowały się remontami kapitalnymi też dobrze wspominam.

Chyba zbaczamy z tematu.

Edytowano przez zorzyk2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tata1
      Witam
       
      Mam robić remoncik w 914, głowicę oddam do zakładu do regeneracji, ale co mam zamontować na cylindry?
      Zestawy naprawcze są od 140zł na Allegro (na tłok) do 500zł w sklepie. Jakie wybrać. Ciągnik pracuje u mnie ok, 100mth w roku, więc mało.
      Co polecacie?
    • Przez wariatpolowy
      Witam.
       
      Mam nadzieję, że w odpowiednim miejscu założyłem temat...
       
      A więc tak:
       
      W 1224 wybija wodę z chłodnicy, jak zaczyna łapać temperaturę podczas pracy- jakieś 70 stopni (np z talerzówką). Z tym że jest to dość dziwne, gdyż podczas pracy (przy obrotach ok 1600- 2000) jest ok, a jak tylko zmniejszy się gaz (np przy zawracaniu), wybija jednorazowo nawet 4-5 litrów wody. Po dolaniu wody temp spada do ok 40-50 stopni, dwie długości pola, temp rośnie i znów gejzer. I tak w kółko.
       
      Termostat nowy, węże nowe, chłodnica potraktowana KRETEM od środka, a z zewnątrz płynem do mycia silników (jest czyściutka), pompa wody nowa...
       
      Mogła któraś tuleja pęknąć? Ogólnie teraz miał planowaną głowicę, nową uszczelkę, nowe pierścienie, pompę po regeneracji, wyregulowane wtryski i pali bardzo ładnie. Przy obrotach pow +/- 1200 można odkręcić korek od chłodnicy i nic nie wybije, widać, jak woda krąży. A jak tylko obroty spadną, tak woda idzie w powietrze. W czwartek na jakieś dwie godz pracy trzeba było dolać prawie 30 litrów wody...
       
      Ratujcie, bo za jakiś miesiąc czeka jakieś 150 ha na talerzówkę....
    • Przez rafal88
      Jest problem tego typu ze.....z pompy paliwowej zostaly wyciagniete sekcje. Da sie we wlasnym zakresie wlozyc je z powrotem tak aby dobrze ustawic je na listwie ktora dawkuje sie paliwo?? Jesli ktos juz to robil to moze bedzie tak mily i podzieli sie wiedza
    • Przez Krzychu_912235
      Witam posiadam ursusa 385 z silnikiem 912 domyslam sie ze pierwsze mrozy daly znac o sobie...koledzy powiedzcie co tu  zrobic aby ta maszyna paliła na mrozie w mf235 jest świeca...a tu nic ...pozostaje knot<raz mi sie juz ciagnik zapalił od tej formy rozgrzewania>...czy moze da sie cos zamatować aby bez problemu ją zapalic...I jeszcze jedno pytanie nie wiecie ile kosztuje siedzonko do tyłu dla pasazera...
    • Przez mateunia19
      mam takie pytanie odnośnie ciśnienia oleju. Gdy ciągnik jest zimny i tuż po zapaleniu ma 3-4 na niskich obrotach a jak się przegazuje to 5-6. Gdy ciągnik popracuje i olej się już rozgrzeje porządnie to na małych obrotach ma 1 atak w pracy przy np pługu przy 18-20 tyś obrotów to ma w granicy 2-4. Takie ciśnienie jest wystarczające? pytam w kwestii ciekawości tak na przyszłość. dzięki za odpowiedzi.
×