Skocz do zawartości
ursusmarcin

Napęd licznika motogodzin c328 c330

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
C330
ursusmarcin    0

Witam wszystkich.

W jaki sposób mogę wymienić napęd licznika motogodzin w ursusie c328 i czy go jeszcze dokupię?

Myślałem, że zakup nowej linki załatwi problem, poniewaz licznik motogodzin w moim ursusie nie funkcjonuje

lecz niestety nie. W mechaniźmie napedu licznika była urwana linka i jej koniec został w nim.

Udało mi się wyciagnąć ją po kawałku, lecz po zamontowaniu nowej licznik i tak nie.

Jak mocno docisnę linkę to jakby trochę ją załapywało.Jak się dostać do mechanizmu i to sprawdzić.

Dodatkowo proszę o informację, posiadam c330 z 1971r. i tak jest zarejestrowany czy możliwe jest, że skrzynia biegów

wraz ze sprzęgłem jest od c328? Proszę i informację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

napędu( tak zwana ślimacznica) najpewniej nie musisz wymieniać najpewniej. Żeby to naprawić musisz rozpołowić ciągnik niestety, wykręcić ta ślimacznice rozebrać i wydłubać resztkę starej linki. Wtedy sprawdź czy nowa wchodzi- może być że trzeba troszkę papierem ściernym ją przetrzeć ( u mnie tak było). Jak dział to składasz z powrotem i wszystko hula. Sam napęd jest naprawdę pancerny jak na napędzanie tylko licznika więc mało prawdopodobne aby się uszkodził. W tym temacie masz zdjęcia jak to wygląda - to to ustrojstwo w dolnej części pierwszego zdjęcia z linką po lewej stronie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusmarcin    0

Dzięki wielkie za info, myślałem, że można się dostać do ślimacznicy np. od skrzyni biegów.

Na wiosne mam robić kapitalny remont silnika i przy tej okazji rozbiorę ślimacznicę.

Czy możliwe jest aby C330 wychodziły fabrycznie z taka skrzynią?

Nadmieniam, że mój jest z 1970r.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ukasz    58

masz go od nowości ? Może ktoś z jakichś względów kiedyś zmienił, chodź uszkodzić skrzynie w 330 to trzeba mieć naprawdę talent i mnóstwo zaparcia... a możesz tez spróbować jeszcze jakimś drutem sztywnym "podziabać " trochę ta resztkę linki może cofnie się na tyle żeby nowa się zmieściła. W ślimacznicy jest głębszy otwór na linkę niż się używa więc jakby udało się wystarczająco dużo cofnąć to byś rozpoławiać nie musiał - no chyba że sprzęgło wymieniasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusmarcin    0

Nie mam go od nowości kupiłem z trzecich rak. Ciągnik kupiony był parenaście lat temu z Kółka Rolniczego.

Wydaje mi się, że nikt nic przy nim nie kombinował, może to jakaś przejściówka.

Dłubałem w rurce od linki szprychą, na gwincie szprychy wyciągnąłem kilka ładnych kawałków starej linki.

Ciekawe jak w środku wygląda ta ślimacznica, może jeszcze kawałek w niej został.

Jak włożę nową linkę bez pancerza to jakby trochę ją załapywało, czasami się nawet obróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

wewnątrz jest to zwykła przekładnia ślimakowa, linka jest prowadzona tą rurką i koniec wchodzi w kwadratowy otwór w wałku tej przekładni . otwór ten ma o ile pamiętam z 8 cm głębokości a linka wchodzi raptem ze 2-3 cm. Jeżeli linka tylko lekko łapie to będzie wyskakiwać. Spróbuj koniec linki troszkę papierem przeszlifować - ja tak miałem że się nie mieściła.Nawet na szlifierce troszkę podebrałem ale ja miałem wszystko na stole więc widziałem w czym problem. Po papierze zaczęła troszkę wchodzić ale opornie i bałem się że jak przyjdzie ją wymieniać to zostanie końcówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Teraz to robią dziadostwo a nie linki, kupiłem 2 nowe i okazało się że obie są za cienkie na końcach a nie za grube, bo wchodzą całe a linkę można w palcach trzymać, u ciebie będzie to samo, bo już się spotkałem nie raz z takim przypadkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

Junkers też bym tak myślał gdyby nie fakt że miałem wszystko rozebrane i widziałem. Poza tym kolega pisał że jak linkę dociśnie to lekko łapie więc jakby wejść nie chciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusmarcin    0

Łukasz być może jednak linka jest za cieńka, junkers może mieć rację, może załapywać również lekko gdy wejdzie do środka

załapuje tylko same brzegi. Trudno powiedzieć jeśli tak jak ty nie rozbierze się samej ślimacznicy.

 

Części, które kupujemy są tandetne, nawet w przypadku rzekomych oryginałów za, które się drożej płaci nie ma pewności, że są oryginalne.

Renomowane firmy robią części gdzie taniej a tylko firmują swoim znakiem. Jak rozbiorę ślimacznicę to się przekonamy jaka jest przyczyna czy linka za gruba czy za cieńka. Napewno odpiszę lecz trochę to potrwa zanim rozbiorę ponieważ mam kilka robót do zrobienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baksik    0

ja mam z kolei problem w c330m taki że nie chce obrotomierz pokazywać prawidłowych obrotów, tzn pokazuje zaniżone cisnąc tak słuchowo 1800 obr pokazuje mi jakieś 1300 obr, wymieniłem już dwa obrotomierze na nowe w tym na oryginalny Ursusa, dwie linki napędu też na nowe i wraz nie działa dobrze, czy możliwe jest że to wina tego napędu linki ? co się mogło stać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

skąd wiesz że ma te 1800 ? przecież żeby nauczyć się na słuch jakie są obroty najpierw trzeba jakiś czas słuchać przy danych obrotach (znaczy takich jakie na obrotomierzu widzisz).

Sprawdź do jakich obrotów się wkręca maksymalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusmarcin    0

Wydaje mi się, że tak jak pisze kolega musisz sprawdzić w pierwszej kolejności jake wskazanie jest przy maksymalnych

obrotach, trudno jest stwierdzić na słuch, że silnik ma takie czy inne obroty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baksik    0

Przy maksymalnych obrotach czyli gaz w podłodze teoretycznie na moich ustawieniach pompy jakieś 2200 obr, pokazuje zaledwie 1500 obr/min, jak robiłem ciężką orkę pokazywało 1250-1300 obr. wszystko zaczęło się jakieś 2 lata temu, najpierw wymieniłem linkę obrotomierza już nie pamiętam dlaczego po pewnym czasie wskazówka od oryginalnego od nowości obrotomierza zaczęła sobie skakać, wtedy rozebrałem obrotomierz okazało się że linka kręcąca się w obrotomierzu zrobiła w nim dziurę akurat na środku licznika w wyniku czego wskazówka wariowała i całkiem wypadła w końcu, później wymieniłem linkę i licznik na jakiś zamiennik ale właśnie obroty pokazywało zaniżone, myślałem że to wina licznika chińskiego no bo co tam mogłoby się popsuć innego w tych mechanizmach, więc kupiłem obrotomierz oryginał Ursusa, nową linkę i wraz nic z tego. Silnik pracuje tak samo jak pracował kiedyś, wydaje mi się że słuchowo jestem w stanie określić obroty +-100 obr bo trochę się już tego silnika nasłuchałem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gsxr00    0

Witam wszystkich . też miałem problem z obrotomierzem źle wskazywał ponieważ linka zaczęła obracać sie w wałku .....no i czytałem tu  i szczerze nie mogę sie nadziwić ktoś pisze żeby wyjąć "ślimacznicę" raczej chyba wałek napędu licznika to trzeba rozpołowić ciągnik ....panowie wykrecamy plastik do którego przykręcamy linkę nastepnie jesli mamy szczypce przypominające kombinerki najlepiej dwie sztuki łapiemy nimi rurkę tulejkę w której znajduje sie napęd licznika ....jeżeli nigdy nie była ruszana to morze dość mocno siedzieć po wyjęciu jej wałek wychodzi bez problemu ......i jak ktos tu napisał ze wałek ma dziurę w środku 8 cm a linka wchodzi na 2-3 cm . wiec chyba nigdy nie widział tego na oczy .....dziura na linkę w wałku ma 2 cm a linka wchodzi 7 mn dlatego by głębiej weszła od spodu w w plastikowej nakretce którą wkrecamy w skrzynie wiertłem wybieramy jakieś 5 mn no i jeszcze ucinamy z góry tego stożka i wtedy linka wchodzi nam prawie cała w końcówkę wałka ...nowy kosztuje 68 zł ale może sie da tak jak u mnie ładnie sklepać w kwadrat wsadzamy linkę w rurkę na kowadło lub inny młotek i klepiemy delikatnie z każdej strony ,,,,,,i jest jak nowe ..... pozdrawiam 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gsxr00    0

Witam wszystkich.

W jaki sposób mogę wymienić napęd licznika motogodzin w ursusie c328 i czy go jeszcze dokupię?

Myślałem, że zakup nowej linki załatwi problem, poniewaz licznik motogodzin w moim ursusie nie funkcjonuje

lecz niestety nie. W mechaniźmie napedu licznika była urwana linka i jej koniec został w nim.

Udało mi się wyciagnąć ją po kawałku, lecz po zamontowaniu nowej licznik i tak nie.

Jak mocno docisnę linkę to jakby trochę ją załapywało.Jak się dostać do mechanizmu i to sprawdzić.

Dodatkowo proszę o informację, posiadam c330 z 1971r. i tak jest zarejestrowany czy możliwe jest, że skrzynia biegów

wraz ze sprzęgłem jest od c328? Proszę i informację.

 

 

Witam . wiem ze to juz jest stary temat ..ale ciekawi mnie jak wymieniłeś napęd linki obrotomierza .....bo ja też miałem z tym problem .... pozdrawiam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gsxr00    0

Witaj .......no temat stary .......jak opisałem wyżej ..wykręcasz tą końcówkę plastikową ze skrzyni na która nakręcasz linkę ukazuje ci się rurka i w środku niej wałek w który wchodzi linka .....ja akurat wyciągnąłem ta rurkę za pomocą dwóch kombinerek paluszków ......i wałek wychodzi bez problemu sklepałem go na kwadrat i jest ok .... jak wielką bzdurą jest ze trzeba ciągnik rozpołaiać .....takie posty pisze ktoś kto nigdy tego nie robił chyba .......pozdrawiam 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LTZ55a    21

Rurka może ścisło siedzieć na oringu, to się nie zniechęcaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×