Skocz do zawartości
Katarzyna28

Dotacje - kość niezgody..

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
ONA77    12

Jeśli do agencji ktoś "doniesie" to urzednicy nie mogą od tak sobie powiedzieć " nie będę nic z tym robił ,bo dużo osób tak robi i wyrzucam sprawę do kosza".Póki nie na informacji - nie ma postepowania. Problemy zaczna sie kiedy zostanie wszczete postepowanie w tej sprawie i jedna ze stron powie tak a druga inaczej. Wtedy "sprawa sie sypnie". Nie wydaje mi sie żeby wtedy miało znaczenie kto kogo we wsi bardziej lubi, bo przy zeznaniach wchodzi odpowiedziałność karna i jak przyjdzie co do czygo to wszyscy powiedzą prawdę , bo nikt się za nikogo nie bedzie podkładał - i słusznie .

No chyba nie wyobrażacie sobie że urzednik nie bedzie działał wtedy zgodnie z prawem,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sacrable    17

O tym właśnie wcześniej mówiłem. Jak jest zgoda i nie ma "życzliwego", który doniesie do ARiMR, kto użytkuje ziemię, to dopłaty może brać nawet sam biskup. Jak zacznie się postępowanie, to urzędnik jest zobowiązany do ustalenia stanu faktycznego w oparciu o dowody. Jeśli dowody wykażą, że dopłaty pobiera osobą nieuprawniona, to decyzja urzędników może być tylko jedna. Mało tego. Można też podpiąć pod poświadczenie nieprawdy w celu uzyskania korzyści majątkowej - pomocy publicznej. To już poważna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Katarzyna28    0

sacrable masz rację, bo chodziłam i pytałam w tej sprawie. nie wiem tylko o co chodzi z tymi świadkami...ja akurat mam świadków że sąsiedzi 6 lat robili na tym polu..a oni do czego potrzebowaliby tych świadków? że nie robili..? a co do brania dopłat przez właściciela a nie przez dzierżawcę - to oni sami tak się umówili i nie było problemu ( zaczął się teraz gdy mąż wymówił tą ustną umowę dzierżawy )

 

...więc czy to nie będzie usprawiedliwienie w razie czego że taka była wcześniej umowa? dzierzawcy nie chcieli dopłat w sumie za niższą dzierzawę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kozulek2    228

Jeśli do agencji ktoś "doniesie" to urzednicy nie mogą od tak sobie powiedzieć " nie będę nic z tym robił ,bo dużo osób tak robi i wyrzucam sprawę do kosza".Póki nie na informacji - nie ma postepowania. Problemy zaczna sie kiedy zostanie wszczete postepowanie w tej sprawie i jedna ze stron powie tak a druga inaczej. Wtedy "sprawa sie sypnie". Nie wydaje mi sie żeby wtedy miało znaczenie kto kogo we wsi bardziej lubi, bo przy zeznaniach wchodzi odpowiedziałność karna i jak przyjdzie co do czygo to wszyscy powiedzą prawdę , bo nikt się za nikogo nie bedzie podkładał - i słusznie .

No chyba nie wyobrażacie sobie że urzednik nie bedzie działał wtedy zgodnie z prawem,

oj donoszą ,donoszą i co z tego....postępowanie jest wszczynane tylko wtedy gdy są przesłanki (dowody) że zaistniał konflikt lub naruszenie przepisów , agencja nie opiera się na słowie kapusia tylko na dokumentach jakie posiada ....w agencji jak zgłosisz że to ty obrabiasz pole i tobie należy sie dopłata a nie właściciel- to na wstępie zapytają dlaczego nie składałeś wniosku i gdzie jest umowa dzierżawy (oczywiście na piśmie ,bo tylko takie uznaje agencja ),bez tych dokumentów nikt nie będzie wyjaśniał bo nie ma podstaw i tyle...postępowanie wszczynane jest tylko wtedy gdy dwie osoby złożą wniosek na te same pole i wtedy jest szansa wygrać z włascicielem jeśli się ma dowody.

W tej sytuacji autorka tematu może z powodzeniem oświadczyć iż zleciła(ma takie prawo) wykonywanie prac temu sąsiadowi (,,dzierżawcy,,)na swoim polu a zapłatą były plony jakie uzyskał lub może być złośliwa i powiedzieć że mu zapłaciła a on nie wystawił jej żadnego pokwitowania ani faktury za wykonane usługi ....no i niech zeznają świadkowie że obrabiał pole i facet ma kłopoty .Widząc że ktos robi na nie swoim można zakapować że robi usługi i ma przesrane(musi się tłumaczyć),jesli ktoś wchodzi na gębę na pole tak naprawde wie że wrazie co jet przegrany i tyle .

 

To tyle dzieci w tym temacie-nie wystarczy naczytać się różnych przepisów ..trzeba znać swoje prawa i wiedzieć jak skutecznie się bronić ....PRAWO WŁASNOŚCI jest święte i nikt (na pewno nie dzierżawca na gębe) nie ma prawa ograniczać swobody właściciela w dysponowaniu swoja własnoscią.

 

sacrable masz rację, bo chodziłam i pytałam w tej sprawie. nie wiem tylko o co chodzi z tymi świadkami...ja akurat mam świadków że sąsiedzi 6 lat robili na tym polu..a oni do czego potrzebowaliby tych świadków? że nie robili..? a co do brania dopłat przez właściciela a nie przez dzierżawcę - to oni sami tak się umówili i nie było problemu ( zaczął się teraz gdy mąż wymówił tą ustną umowę dzierżawy )

 

...więc czy to nie będzie usprawiedliwienie w razie czego że taka była wcześniej umowa? dzierzawcy nie chcieli dopłat w sumie za niższą dzierzawę?

Dam Ci dobra radę nie czytaj tych bzdur co tu piszą co niektórzy bo zbaraniejesz,zrobiliście słusznie i zgodnie z prawem bo na to są dokumenty i tyle...dopłata się należy i tyle a prace jakby co to zleciłaś temu rolnikowi (są świadkowie), i niech się tłumaczy jak chce dlaczego nie wystawił faktur za wykonane usługi itp.Zobaczysz jak zbaranieje jak dotrze do niego że se narobił kłopotów. POWIEDZ MU TEZ że jak się nie odczepi to pójdziesz na policję i zgłosisz że robił usługi przez 6 lat , nie wystawił zadnej faktury a zapłate brał(plony z pola to tez zapłata) a teraz Cię szantażuje bo chce przejąć twoją własność.Ma pozamiatane i tyle -i to on bedzie składał wyjaśnienia nie TY,nie ma umowy dzierżawy i leży i kwiczy .Linia obrony bardzo skuteczna bo przetestowana w rzeczywistości przez mojego sąsiada.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Kozulek, co ma prawo własności do wyłudzenia dopłat? Bo nie odpowiedziałeś.

Cały czas zapierasz się tym, że urzędnicy są leniwi a sąsiad nie ma dowodów. A czy właścicielka ma dowody, że była posiadaczką tego pola w dniu składania wniosku? Napiszesz, że złożyła wniosek o dopłaty. Ale to nie jest dowód. Urząd będzie właśnie badał czy zrobiła to zgodnie z prawem. A umowa ustna to także umowa i jeżeli się umówili, że dzierżawiący nie bierze dopłat to miał takie prawo bo to nie jest obowiązek. Ale właściciel już nie może złożyć jeżeli pole wydzierżawił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

STACH

No właśnie urząd jak wiesz zanim wydał decyzje to zbadał czy jest wszystko zgodnie z prawem(powierzchnia ,uprawy itp. no i podstawowa sprawa czy ktoś inny nie złożył wniosku na te pole),wszystkie warunki zostały spełnione zgodnie z obowiązującym prawem ...więc na jakie wyłudzenie dopłat się upierasz?i jakie są dowody na to(grożby ,szantaż,ludzkie gadanie?)) ....to że robił na polu bez żadnej umowy pisemnej działa tylko na jego niekorzyść bo każdy prawnik podciągnie to pod usługi i jest pozamiatane .Zadam Ci proste pytanie co Ty byś zrobił na miejscu autorki tematu ?Dałbyś się zastraszyć w tak dziecinny sposób i oddał byś swoją własność na warunkach byle kogo. Prawdą jest że umowa ustna to tez umowa ale wytłumacz to pracownikom agencji,bo dla nich tylko glejt się liczy, a i w sądzie nic nie zdziałasz jak nie ma świadków że tak się umówili.Kto godzi sie na taką lipe niech nie liczy że cos ugra i tyle, no chyba że trafi sie naprawdę frajer który się przestraszy .

 

 

Idąc Twoim tokiem rozumowania czy też argumentacji można by stwierdzić i słusznie że nie wolno zabijać bo prawo nie zezwala,nie wolno jechać pod wpływem bo prawo zabrania....i co z tego ?ludzie giną a oprawcy chodzą na wolności .

.Udowodnij najpierw wyłudzenie a potem możemy dyskutować na ten temat.

Co do pytania- to prawo własności jest ponad posiadaczami ,dzierżawcami i itp. i o żadnym wyłudzeniu dopłat nie można tu mówić bo w tej konkretnej sytuacji nie ma żadnych na to dowodów i nikomu nie wolno twierdzić inaczej i szantażować właściciela bo to jest karalne.

Słuchaj ja tez tylko składam wniosek i dostaje dopłatę ,nikt mnie nie sprawdza czy jestem posiadaczem czy właścicielem itp. może postrasz mnie że zakapujesz a ja ze strachu oddam ci swoje pole w dzierżawę ,dodam że czasem ludzie u mnie robią na polu ...heh może i ja wyłudzam dopłaty ,niech zajmą się mną odpowiednie służby bo pewnie nie maja co robić.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Składając wniosek deklarujesz, że wszystko masz zgodnie z prawem. Agencja nie chodzi wcześniej i nie sprawdza czy masz wszystko dobrze a dopiero później pozwala Ci złożyć wniosek. Składając wniosek możesz zawyżyć powierzchnię działek i dopóty agencja nie zrobi kontroli albo nie dopatrzy się nieprawidłowości to dopłaty będzie Ci wypłacać. Po to są właśnie te późniejsze kontrole w gospodarstwach.

I dlaczego czepiłeś się tego, że jak właściciel składa wniosek o dopłaty mimo, że rolnikiem nie jest, to robi to zgodnie z prawem? Pokazałem, Ci że tak nie jest a ty dalej swoje, że to zgodne i jest to święte prawo własności. Jak zabiję Ci żonę na moim polu i zakopię w ogródku to także będzie moje święte prawo własności? W końcu naruszyła moją własność. Prawo własności jest święte jeżeli ktoś Ci to bezprawnie zabiera a nie wtedy jeśli zgłosi do agencji, że wyłudzasz dopłaty. Autorka mając umowę ustną może w każdej chwili zabrać dzierżawę bo ma takie prawo ale nie chroni to jej od odpowiedzialności jeżeli złamała prawo wyłudzając dopłaty na tą ziemię. I nie twierdzę, że autorkę czeka właśnie taki scenariusz. Ale jest taka możliwość jeżeli wystąpią pewne czynniki.

 

Jak sobie wyobrażasz umowy ustne w agencji? Jak agencja ma potwierdzić jej autentyczność? Przychodzisz i oświadczasz, że dzierżawisz 20ha na umowę ustną, agencja przyjmuje to do wiadomości i na tej podstawie wypłaca Ci pieniądze z PROWu czy dopłat?

 

I jak w tym kraju ma być normalnie skoro ludzie kradną twierdząc, że to zgodne z prawem a inni im przyklaskują, że mają rację, że tak robią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Kozulek2 - jak to Ty określasz - synku. Uparty jesteś jak osioł - bez urazy, ale żadne argumenty do Ciebie nie docierają. Porozmawiaj z prawnikiem, a nie panią Zosią z gminy, to Ci pewne sprawy wyjaśni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Składając wniosek deklarujesz, że wszystko masz zgodnie z prawem. Agencja nie chodzi wcześniej i nie sprawdza czy masz wszystko dobrze a dopiero później pozwala Ci złożyć wniosek. Składając wniosek możesz zawyżyć powierzchnię działek i dopóty agencja nie zrobi kontroli albo nie dopatrzy się nieprawidłowości to dopłaty będzie Ci wypłacać. Po to są właśnie te późniejsze kontrole w gospodarstwach.

I dlaczego czepiłeś się tego, że jak właściciel składa wniosek o dopłaty mimo, że rolnikiem nie jest, to robi to zgodnie z prawem? Pokazałem, Ci że tak nie jest a ty dalej swoje, że to zgodne i jest to święte prawo własności. Jak zabiję Ci żonę na moim polu i zakopię w ogródku to także będzie moje święte prawo własności? W końcu naruszyła moją własność. Prawo własności jest święte jeżeli ktoś Ci to bezprawnie zabiera a nie wtedy jeśli zgłosi do agencji, że wyłudzasz dopłaty. Autorka mając umowę ustną może w każdej chwili zabrać dzierżawę bo ma takie prawo ale nie chroni to jej od odpowiedzialności jeżeli złamała prawo wyłudzając dopłaty na tą ziemię. I nie twierdzę, że autorkę czeka właśnie taki scenariusz. Ale jest taka możliwość jeżeli wystąpią pewne czynniki.

 

Jak sobie wyobrażasz umowy ustne w agencji? Jak agencja ma potwierdzić jej autentyczność? Przychodzisz i oświadczasz, że dzierżawisz 20ha na umowę ustną, agencja przyjmuje to do wiadomości i na tej podstawie wypłaca Ci pieniądze z PROWu czy dopłat?

 

I jak w tym kraju ma być normalnie skoro ludzie kradną twierdząc, że to zgodne z prawem a inni im przyklaskują, że mają rację, że tak robią.

 

agencja nie musi mi pozwalać,ma obowiązek przyjąć mój wniosek

a co to ma wspólnego z kradzieżą ,jak nie jest rolnikiem jak jest? -należy sie i tyle co za różnica komu wypłacą ?skoro jesteś taki święty to kapować jet kogo ,tylko nie wiem kogo zakopią w tym dole na twoim polu?

no fakt jak ,,wystąpią pewne czynniki?,, tylko nie wystąpiły....jak złamała prawo?gdzie dowody na wyłudzenie?...

to ty twierdzisz że umowa ustna jest ważna- jak potwierdzisz autentyczność?przychodzisz i mówisz że to ty posiadasz i agencja ci wypłaca dopłatę - przeciesz cały czas ci tłumacze że bez umowy nic nie zdziałasz(masz problemy z czytaniem?). a szantaż (daj mi bo jak nie to ...)to nie jest bezprawne ograniczanie prawa do własności? Myślałem że jesteś bardziej inteligentny a le ty nie potrafisz bronic nawet tego co sam napisałeś przed chwilą, no i przekręcasz fakty i sam sobie przeczysz...paranoja chłopie

 

Kozulek2 - jak to Ty określasz - synku. Uparty jesteś jak osioł - bez urazy, ale żadne argumenty do Ciebie nie docierają. Porozmawiaj z prawnikiem, a nie panią Zosią z gminy, to Ci pewne sprawy wyjaśni.

Sam se porozmawiaj bo jak ci sąsiad zgłosi że wyłudzasz dopłaty ,to ze strachu oddasz mu niepotrzebnie pole ....

Rozumiem że jesteś nieszczęśliwym dzierżawcą bez dopłat ...trza kupić na własność żeby NIE CZAPKOWAĆ ,takie życie..heh.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
no fakt jak ,,wystąpią pewne czynniki?,, tylko nie wystąpiły....jak złamała prawo?gdzie dowody na wyłudzenie?...

Autorka się przyznała, że brała dopłaty mimo, że oddała w dzierżawę pole. Więc masz już dowód.

 

a szantaż (daj mi bo jak nie to ...)to nie jest bezprawne ograniczanie prawa do własności?

No jest. Tylko co to ma wspólnego z wyłudzaniem dopłat? Jeżeli sąsiad ją szantażuje to w ramach zadośćuczynienia niech bierze te dopłaty? Bo w końcu się jej należy za te krzywdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

No tak przyznała się leć zamelduj ...brała i brać będzie i nic nie poradzisz ,tylko teraz bedzię miała nauczkę że nie warto ufać ludziom,..spisze se umowe i już nie będzie złodziejem (ot wielka mi różnica) w twoim chorym wyobrażeniu-tylko co to zmienia dzierżawca dalej nie ma dopłaty i zakapować nie ma gdzie i postraszyc nie ma jak...heh biedny posiadacz. Pobieranie czynszu dzierżawnego to też kradzież?Właściciel górą i nie wydymasz chyba że frajer.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Dużej różnicy nie ma, ale przynajmniej jest wszystko legalnie i nie będzie uczyć dzieci jak się nagina prawo.

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Trochę się ubawiłem bo widać że brakło argumentów i zacząłeś się gubić w tym co wypisujesz, no ale to pewnie sarkazm którego ja nie łapie....heh .

Prawo właśnie po to jest żeby z niego korzystać(naginać) a nie tylko bać się głupich przepisów ,przykład idzie z góry....Nie udawaj takiego świętego bo z doświadczenia wiem że tacy są najgorsi ...nie pouczaj jak wychowywać dzieci jak ich nie masz - żałosny tekst który może kogoś zaboleć mądralo .Masz chamską skłonność do upominania się o odpowiedzi na Twoje głupie pytania a sam jednocześnie nie odpisujesz na żadne....trochę to nie ładnie z Twojej strony ale rozumiem że brakuje Ci argumentów.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Jakich argumentów? Edukację to chyba skończyłeś najdalej na poziomie szkoły podstawowej - albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Co najmniej kilka osób dobitnie wyjaśniło temat. Idziesz w zaparte jak osioł. Jedynym Twoim argumentem jest to, że trzeba kręcić - "co państwowe to niczyje". Typowe myślenie pracownika PGR z lat 80-tych :) Powodzenia i bez odbioru.

 

Opanuj się człowieku trochę !!!!!!!!

Edytowano przez MAT912
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Heh ale się wysilił,biedny posiadaczu....trzeba brać jak dają , to nasza kasa a nie państwowa -należy się i tyle ... niby czemu tak sr-sz ogniem dopłaty musisz oddać właścicielowi? wpadnij do agencji i zapytaj co i jak to otworzysz gały i przekonasz się kto ma racje,prawo sobie a życie sobie i tyle tak było jest i będzie.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Ha!! Ha!!

Widzisz kolego. Muszę zatrudniać parę osób, bo nie jestem w stanie sam obrobić swoich własnych hektarów. Mnie uczono w domu, że trzeba być uczciwym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

ta a kultury nie nauczyli? ...no ciekawe co twoi pracownicy powiedzieli by o twojej uczciwości,znam ja takich świętych i praworządnych .Święty nigdy nie byłem i nie kandyduje na świętego i na tyle jetem uczciwy że nie ukrywam tego,wielu ludziom pomogłem a i co niektórym zrobiłem kuku -z zasady najpierw tłumacze nawet proszę a dopiero potem używam rąk a jak byłem młody to robiłem na odwrót...taki ze mnie drań ale jakoś przyjaciół mi nie brakuje a i na brak szczęścia nie narzekam.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No na tyle stron to chyba wyjasniliscie ta sprawe z tymi doplatami. Wkoncu brac czy nie brac?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Kozulek, ale jakich argumentów? Argumenty masz wcześniej.

Widzę, że jesteś z tych ludzi właśnie którzy lubią bić ale jak ich biją to uciekają i skarżą się, że ich biją. Hipokryzja bije z Twoich wypowiedzi na kilometr. Z jednej strony piszesz o świętym prawie własności a z drugiej przyzwalasz łamać, naginać prawo i brać własność państwową. Gdyby Agencja czy inny organ wyciągnął ręce po twoją świętość własność, naginając prawo zaraz byś zmienił opinię na ten temat i był wielce oburzony, że w państwie prawa takie dzieją się rzeczy. I już się nie dziwię dlaczego mamy takich polityków, jacy obywatele tacy politycy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Większego hipokryty od ciebie to ja tu nie spotkałem,dopłata jest do powierzchni danej uprawy i należy się rolnikowi (nie ważne jak i tak skosi właściciel gruntu,co zostało już wyjaśnione)) i żadna to własność państwowa I ŻADNE PRZESTĘPSTWO - zostanie wypłacona i wróci w podatkach itp. jak na razie to Unia dokłada lwią część ,luknij se w statystyki ile Polska dostała kasy...To nie ja pozwalam na wyłudzanie kasy tylko własnie ci co tworzą takie słabe prawo, agencja też bierze w tym udział ..mnie to po prostu śmieszy jak łatwo okrzyknąć złodziejem małego szarego człowieka co ma trzy hektary,a ci co mają 1000 ha i nie uprawiaja to co powinni już siedzieć?

Latwo jest przestraszyc szarego człowieka i naszczuć od złodzieji ale co z tymi co naprawde wyłudzają dużą kase ?kiwniesz chociaż palcem w obronie państwowego mienia-i tu razi hipokryzją ze wszystkich stron....Bohater i obrońca prawa się znalazł a jak co do czego to głupa pali i tyle.Tacy jak ty to najgorsze szuje bo potrafisz naskoczyc tylko na słabszego(w dodatku na kobietę) i oskarżyć bez podstaw o kradzież a na końcu w sumie przyznasz że to właściwie bez różnicy...łatwo wydawac wyroki co tylko kto dał ci do tego prawo pajacu,jakby trzeba było stać w obronie prawa to byś udał że nic nie widzisz taki z ciebie obywatel....Może ty mierzysz na polityka , ja na pewno nie,ale szkoda naszego kraju dla takich co potrafią tylko napluć we własne gniazdo.

CO nazywasz hipokryzją to że stałem w obronie własności?to że ktoś łamie wcześniej ustaloną umowę-to jest ok, tylko dlatego że wyczuł że jest słabszy i może nie da rady się obronić...Stałeś kiedy w obronie słabszego ?dla ciebie liczy sie tylko prawo ?kim jesteś że osądzasz innych i oskarżasz o kradzież ,na jakiej podstawie -że ktoś zapytał bo ma problem?CO tak plujesz na wszystkich i wszystko co w tym kraju ,byłeś na zachodzie że tak często i gęsto sypiesz wydumanymi przykładami?

 

Obejrzy dzisiejszy agrobiznes a się dowiesz jak agencja zajmuje się wyłudzeniami dopłat.. jak to sie ma do tego co pisałeś i tobie podobni?

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obszarnik    3

Proponuję żeby moderator zamknął temat. Myslę że został już wyczerpany, a dalsza dyskusja do niczego dobrego nie prowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pipa123    3

Dużej różnicy nie ma, ale przynajmniej jest wszystko legalnie i nie będzie uczyć dzieci jak się nagina prawo.

A pierwszy rzuciłeś kamieniem i uznałeś że to kradzież mienia państwowego czyżbyś był świętym?

Nie państwo nie prawo tylko człowiek jest na pierwszym miejscu i tu należy się zastanowić kto kogo dyma?

Ludzie Twego pokroju rujnują nam życie bo jak znajdzie taki paragraf to nie ma zmiłuj .

Sam dałbyś kopa takiemu dzierżawcy i skroił dopłatę, w d*pie by było że to kradzież ,no ale taki dyplomata nie przyzna się bo żnie świętego.

Edytowano przez pipa123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panowie uspokójcie trochę tą dyskusję i opanujcie emocje, bo zaczyna to już przypominać kłótnię i obrażanie się wzajemnie a nie wymianę poglądów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×