Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
makbet007    1

prosze o kontakt z ludzmi z Lublina albo co przejezdzają przez Lublin dożuce się na paliwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piters182    18

Czy ktoś ma może jakieś statystyki z tamtego roku zwiedzających. Chodzi którego dnia ile jest ludzi. Którego dnia jest najwięcej a którego dnia jest najmniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    175

W niedziele napewno jest bardzo dużo.Korek od Miedzianej Góry do Kielc na jakieś 2 godz. i o 10.00 brak jekiego kolwiek miejsca na parkingu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Klepk995    171

dziś był już dość ładny korek ludzie jeździli po parkingach i szukali miejsca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasiu66    17

Moim zdaniem jeśli ktoś organizuje takie targi powinni zrobić jakiś duży parking, poza tym kielce od dawna są całe w remoncie więc korki to codzienność w tym mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Dlatego ja wyjeżdżam w nocy i myślę że znowu trafię na pusty parking przed samym wejściem na targi :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klepk995    171

sporo rzeczy na zbieraliście , ja za wiadrami zbytnio się nie kręciłem więc nie mam ani jednego ale i tak uważam że było warto jechać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szumi    5

Ludzie czy Wy tam jedziecie kolekcjonować wiadra za 5 zł? Ja dogadałem opryskiwacz o 2,5 tys. taniej niż u lokalnego dilera, ale kużwa wiadra nie dostałem! W związku z brakiem wiadra targi uważam za stracone. :(

Edytowano przez szumi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD1052    78

Bo ludzie to tandeciarze, mają pier**lne happy z powodu wiadra za 5zł, jak wiadra nie dostanie albo innego dziadostwa to traktora może nie kupi...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

Oj oj tam. Wiadro, i to nie jedno, należało się każdemu, kto skusił się na dania z tych polowych stołówek. Wczoraj wiem że jadłem najdroższy szaszłyk w mym krótkim życiu. Wiedza wystawców na temat swoich produktów także mnie nie rozbroiła, dobrych fachowców można było spotkać raczej przy małych stoiskach, np. K+S, gdzie można było spokojnie porozmawiać na rzeczowe tematy. Ale przynajmniej rozsądny rabat na talerzówkę udało się wynegocjować, więc targi uważam za bardzo udane (ale kibelka brak :( ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcus    0

śmiać mi się chciało z ludzi targających po 5 wiader, 4 reklamówki z ulotkami i plecak na inne papierowe pierdoły. Co z tym robią? w piecu palą, czy co?

 

Generalnie targi bardzo przyjemne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

uff.. całe szczęście , że dla nas zabrakło tych wiaderek i nie chciało się nam czekać pół godziny na kolejne... ;) ale co do tych wiaderkowiczów to się zgadzam... ci ludzie wyglądali jak by prosto z obory wyszli od pojenia cielaków i szli rozpalać w piecu.,... ;)

 

A co do toalet to w każdej hali były... my tam nie mieliśmy problemu ze znalezieniem... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcus    0

jak dają za darmo to biorą tyle, ile kto jest w stanie unieść. Nabierze taki kilkanaście kalendarzy i później nimi dom tapetuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fikun1    0

wiaderka jak wiaderka,taki nieszkodliwy gadżet trochę negatywnie wpływający na wizerunek posiadacza. Ogólnie targi uważam za bardzo udane, można było dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy od przedstawicieli, zobaczyć maszyny niedostępne na codzień w najbliższej okolicy, ponegocjować ceny itp. Nie wiem natomiast czy tylko ja zwróciłem na to uwagę i czy tylko mnie to przeszkadzało i jak było w pozostałe dni, ale w sobotę po godzinie 14 na co drugim/trzecim stanowisku firm oferujących duże maszyny/ciągniki wszechobecna była wóda. Rozumiem jeszcze nierozgarniętych ludzi wnoszących swój alkohol, ale rzeby przedstawiciel dilera pił z klijentem brudzia na oczach gapiów jest dla mnie przejawem totalnego prostactwa. przecież to targi rolnicze, a nie jarmark w pipidówie. i do tego hostessy, które zamiast zachęcać do własnego stoiska/rozdawać ulotki/uatrakcyjniać targi donosiły dumnie kieliszki na tacach. w takich momentach nie czułem się jak na targach rolniczych tylko jak na pokazach wieśniactwa w najgorszym wydaniu. uważam, że pod tym względem brakowało pewnej ogłady i kultury. na szczęście takich firm nie było zbyt wiele i ogólny rzeczowy charakter targów został zachowany, a impreza była udana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

@FINN: Chodziło mi nie o brak kibelka, ale o brak zdobycia wiaderka w ramach zadośćuczynienia za chole... drogi obiad. :)

 

Aha, kolejną z zalet były hostessy, na których oko samo się wieszało, szczególnie ciekawie było niedaleko metal-fachu... Początkowo trochę mnie to zraziło, prymitywny sposób na przyciągnięcie gapiów, ale szybko o tym zapomniałem. :) A co do wódencji to najbardziej zdziwiłem się przy stanowisku firmy nasiennej na 'p', hehe, jack daniels i 3 finlandie na stoliku, na widoku. :)

 

EDIT: A co do zarzutów poniżej co do wątpliwych kwalifikacji wystawców, to w pełni się zgadzam, nawet w przypadku firm oferujących nieco bardziej specjalistyczne produkty. Ale ja jechałem po to, aby kupić taniej maszynę, reszta to była dla mnie przystawka.

Edytowano przez eMWu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasiu66    17

Panowie z jednego stoiska czołowej marki ciągników byli tak pijani, że nie bardzo mogłem się z nimi dogadać ale widziałem, że na wielu stoiskach lały się %. Za to pozdrawiam Panów z Claas-a za miłą i rzeczową rozmowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Elpaw    0

Ja głównie jeździłem zobaczyć maszyny i powiem szczerze, że jestem zdziwiony (może nie, nie jestem zdziwiony) postawą dealerów, producentów i wystawiających się. Chyba za dobrze im idzie sprzedaż?... żeby martwić się o potencjalnych klientów i odpowiedni marketing.

Generalnie brak zainteresowania ze strony wystawców odwiedzającymi, bardziej chyba interesowało ich zaplecze... Ograniczona wiedza na temat wystawianych produktów (może nie wszystkich ale Ci z wiedzą chyba zajęli się jej utrwalaniem?...), niektórzy nawet nie wiedzieli co mają w ofercie! Nie mówię już o udzieleniu jakichś bardziej szczegółowych informacji. No cóz takie czasy, będzie trudniej to się zmieni.

Mozna było sobie pooglądać hostessy... wypić pifco, zjeść kiełbaskę, kupić zabawkę dla dziecka i jechać do domu.

Ok. porównać wizualnie maszyny i wystawców też ... i chyba tylko tyle i aż tyle...:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

co do procentów, to jak bralismy udział w akcji AF to juz o 11 lało się szerokim strumieniem.. ;) na stoiski metal-fachu to hostessy tylko wynosiły z tych kabin, kieliszki i zapojkę na tacy... ;) ale za to na stoisku samaszu to nie kryli się bo żubrówka stała na stoliku , normalnie brać i się częstować... ;) co do wiedzy dilerów to zgadzam się... 20 osób na stoisku... a z 1 mozna porozmawiać chociażby o tym czym się firma zajmuje... bo reszta mówi, że oni od tego nie są... jak dla mnie to podejście było chore wielu dilerów.... no ale cóż... to je Polska własnie.. ;) ale ogólnie uważam targi za bardzo udane.. ;) choć 1 dzień to i tak za mało aby wszystko obejść i dokładnie obejrzeć... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pooch    58

Targi bardzo udane, rozrosło się niesamowicie znowu.

Ludzi momentami masakrycznie dużo,aż traciłem orientację :)

 

Atrakcji ogrom.

 

Oczywiście, grupki zbieraczy "darów", pijanych i obmacywaczy hostess jak co roku śmieszyła i dostarczała nie zawsze pozytywnej rozrywki.

 

Ogólnie targi na wielki plus.

Edytowano przez pooch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piwex16    34

finn ja miałem to samo chciałem porozmawiać z gościem od marketingu z new hollanda to byłem odsyłany od faceta do faceta bo oni od tego nie są i się nie znają ^^ a na sotisku zetora to bardzie wytrawną procentowo mieli flaszeczki prosto z finlandi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

najgorsze jest to, że tak nas odsyłali w znanych markach podczas zadania z AF jak chodziliśmy grupą... <_< jak mówiłem ,że jesteśmy z forum rolniczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MadziRol    19

Ja też nie dostałam wiadra, nie jesteście sami ;) hehehehe Targi Udane jak najbardziej pomimo tego że samochód mieśmy kilometr od targów i po powrocie przez pół godziny skrobaliśmy i rozmarzaliśmy szyby i lusterka bo były pod centymetrową warstwą lodu to nie ma się do czego przyczepić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×