Skocz do zawartości
News
Zaloguj się, aby obserwować  
Johnson

Metoda na pozyskanie klientów / zakup ziemi

Polecane posty

Johnson    4

Drodzy koledzy potrzebuję małej rady - opinii odnośnie metody pozyskiwania osób chętnych do sprzedania ziemi lub jej wydzierżawienia. Otóż sytuacja wygląda tak: przejąłem gospodarstwo rolne po ojcu około roku temu, postanowiłem że chcę pracować na tym jak długo się da i przede wszystkim rozwijać to... z chęcią kupował bym ziemię i staram się to robić nawet po wyższych cenach niż konkurencja - ale... i tu jest problem, ziemia która w tym roku poszła do sprzedaży od drobnych rolników została sprzedana bez mojej wiedzy. Oczywiście przymusu nikt nie ma komu ma sprzedawać, ale po fakcie jak rozmawiam z ludźmi pozbywającymi się ziemi stwierdzają "jakbym wiedział że chcesz kupić to bym dał znać". W tym celu chcę po wsi mojej i okolicznych wsiach rozwiesić kilka reklam krótkich coś w stylu "kupię grunty rolne, najwyższa cena i numer telefonu" mam kilka działek przy ulicach miedzy wsiami, tam mógłbym powbijać kilka szyldów... tylko główne pytanie - czy teraz, praktycznie przy końcu września taka akcja "dywersyjna" :D ma sens...? czy lepiej w przyszłym roku przed okresem żniw...? Cenę średnią za ziemię mamy i tak wysoką już a patrząc na prognozy co może się stać po 2016 roku... lepiej nie czekać na szczęście tylko trochę mu dopomóc. Niestety najlepszy moment na rozwój moim zdaniem już minął, czas kiedy ojciec kupował 3 ha ziemi za 6k zł. Sam ojciec nie rozwijał gospodarstwa bo na jego czasy wystarczało 25 ha, dzisiaj już trochę mało to jest. Wstępnie uprzedzam że rady w stylu żeby zmienić zawód nie są potrzebne gdyż zrobiłem studia rolnicze, przejąłem tego "pecha" :D i trochę mało czasu już żeby się prze edukować. Z drugiej strony 23 lata to dobry okres żeby się zadłużyć i w wieku 35 skończyć spłacać długi. Także proszę o radę czy jest sens robić akcje reklamową o zakupie bądź przyjęciu w dzierżawę ziemi :) z góry dziękuję i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    65

ogłoszenie w lokalnej gazecie + tak jak wskazałeś tablica + kilka ogłoszeń w okolicznych miejscowościach powinny przynieść oczekiwane skutki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    251

porozwieszaj kartki na drzewach, przy sklepach, w urzędzie gminy, na tablicy ogłoszeń o treści: kupie grunty i nr telefonu i to tak żeby cie nikt nie widział bo czasami przez ludzka zawiść Ci nie sprzedadzą wiem z doświadczenia, a tak z ciekawości po ile chcesz zapłacić za ha?


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Johnson    4

kolego wojtal. nasz region opolski to dziwny region. U mnie czyli 7 km od przejscia granicznego z czechami, najwyższa cena jaką oferuje rolnik posiadający około 400 ha ziemi to 43000 zł (43tys.) oczywiste jest ze muszę go przebić czyli wyjściowa powiedzmy 45 tys. kupowałem ostatnio 80 arów w miedzę do mojego płaciłem 38 tys. Mimo że nie jestem zwolennikiem zawyżania ceny gruntów, to jednak odnoszę wrażenie że człowiek oferujący po 100 tys za hektar na sąsiednim forum (ceny ziemi) po roku 2016 może nie żałować swoich decyzji. Obym się cholernie mylił.

 

W każdym razie max co mogę dać teraz to w granicach 55 tys. A i tak przy tej cenie nie wezmę więcej jak 20 ha...

 

Dla porównania 50 km ode mnie cena od dewelopera jest w granicach max 30 tys za hektar.

Dzięki za wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrin6231    13

czesc kupienie pola w naszym rejonie graniczy z cudem wiem o tym a jak nawieszasz kartek to i tak nie kupisz tylko sie ludzie nabijają i dzwonią z glupimi pytaniami ile dasz i czemu tak mało, wiem bo próbowałem rok dwa temu. Jedyna metoda to napic się z kimś co we wsi wie wszystko i w miare szybko atakować padające gospodarstwa.

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniana    6

W moim regionie to pół ha nie idzie kupić. A ceny w szczerym polu IV klasy 50 wzwyż. Z drugiej strony patrzmy na wartość pieniądza kiedyś jak ktoś dostał te 50 tys za ha to załatwił bardzo dużo w swoim życiu. Dołożył 20 tys i kupił mieszkanie. A dzisiaj znajdźcie mi mieszkanie za 70 tys. Wartość pieniądza zmniejsza się z roku na rok.

Najprostszym sposobem aby kupić ziemię to trzeba być taką troszkę mendą (sory za orkreślenie ale taka jest prawda) Polować na upadająca gospodarstwa, często stawiać wódkę i tylko czekać aż nadarzy się moment i szybko spisywać umowę a potem mają cie w d*pie chyba że masz jeszcze coś do sprzedania. Osobiście nie lubię takich ludzi. Jednak robią oni w tym niezły interes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    857
(edytowany)

W tym roku sąsiad wziął w dzierżawę 5 ha gruntu bez mojej wiedzy a grunt był przy mojej działce. Dwa lata temu podobna sytuacja i ten sam sąsiad - 6 ha. Nie mogłem nic zrobić z prostego powodu: właściciele ziemi to koledzy dzierżawcy, razem wódkę piją. Dziś dowiedziałem się że kolejne 5 ha gruntu poszło w dzierżawę a dzierżawca mieszka z 14 km od pola - w promieniu 1 km znalazło by się z 5 chętnych jednak dzierżawca okazał się jakiś kuzyn właściciela.

Widzę że kolega Johson ma niemal identyczną sytuację co ja. Wiek podobny, areał również. Wiem z doświadczenia że najczęściej grunt jest sprzedawany na zasadzie kolega koledze. Czasem jest tak że właściciel przejdzie po wsiach i tam gdzie dostanie najwyższą cenę tam sprzeda. Jeśli kolego nie masz wrogów i zawistnych sąsiadów to możesz ogłosić że chcesz ziemię zakupić. Na moim terenie takie przedsięwzięcie równałoby się wyśmianiem mnie przez wszystkich dookoła i przez zawiść nikt by mi nic nie sprzedał. 2016 roku się nie obawiam bo we Francji ziemia jest tańsza niż u nas, obcokrajowiec nie przyjedzie żeby orać kilka kawałków po 2-5ha rozrzuconych w promieniu 10 km.

 

 

Co do wysokich cen - co z tego że ceny ziemi rosną skoro zyski z 1 ha są na tym samym poziomie a często nawet są niższe. Zapłać 100tys za ha i czekaj 50 lat na zysk - bez sensu.

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Johnson    4

pawelo111 gdyby tak człowiek miał dzisiejszą wiedzę i podejść do tego około 20 lat temu gdy jak to ojciec mówi ludzie dawali 3ha ziemi za darmo... albo nasi rodzice i dziadkowie nie bali się brać kredytów, całkiem inne można by było mieć gospodarstwo dzisiaj. Prawdę mówiąc taką akcję raz już robiłem. Problem w tym że napisałem "wydzierżawię ziemię" -.- powinno być przyjmę w dzierżawę (tak wiem debilizm i idiotyzm z mojej strony) wtedy też nie byłem zainteresowany kupnem. Mimo to zadzwonił min. facet z ofertą 16 ha do oddania, ale wtedy dzięki mądrym radą ojca nie wziąłem tego -.- A echo na wsi... nic nawet do mnie nie doszło, bo raz nie żyję z tymi ludźmi, nie uczestniczę w ich rozrywkach a dwa - dziwne by było gdyby ludzie żyjący z zasiłku mogli mi podskoczyć... Ceny w porównaniu do tego czystego zarobku za który mogę sobie kupić ubranie jedzenie auto lub wyremontować dom, fakt są żenujące. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konrad82    50

czesc kupienie pola w naszym rejonie graniczy z cudem wiem o tym a jak nawieszasz kartek to i tak nie kupisz tylko sie ludzie nabijają i dzwonią z glupimi pytaniami ile dasz i czemu tak mało, wiem bo próbowałem rok dwa temu. Jedyna metoda to napic się z kimś co we wsi wie wszystko i w miare szybko atakować padające gospodarstwa.

pozdrawiam

Ta metoda jest chyba najlepsza.... Sam tak robie... :D


kupie silos na pasze!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

u nas we wsi poszło dzisiaj w dzierżawę 15ha w 3 kawałkach klasa 3-5 z przewaga 3b i 4a czyli ziemia bardzo dobra jak na mój teren. Czynsz to dopłaty+700zł do hektara. Umowa na 10 lat. Jedyna metoda żeby coś zdziałać to regularnie odwiedzać gospodarstwa które słabną i wszystkich przebijać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emilko    19

Uważam, że nie warto się ogłaszać (przez zazdrość nikt ci nic nie sprzeda), lepiej przeglądać ogłoszenia w prasie, zadzwonić do ANR - czy mają coś na sprzedaż w twoim regionie, a najważniejsze to rozmawiać z ludźmi. Zasada jest prosta: jeżeli ty czegoś chcesz od kogoś to musisz przystać na jego warunki - czasami bardzo wygórowane, jeżeli ludzie się ogłaszają to wtedy warunki stawia kupujący. Trzeba też sobie odpowiedzieć na podstawowe pytanie - czy prowadzimy gospodarstwo dla zarobku i uwzględniam rachunek ekonomiczny przy zakupie ziemi, czy prowadzimy go na pokaz i hołdujemy powiedzeniu: postaw się, zastaw się, z.... się, aby mieć najwięcej ziemi. U mnie w gminie człowiek próbuje od kilu miesięcy sprzedać 3 ha ziemi 6kl za 80 tyś/całość i chętnych brak. Osobiście posiadam na sprzedaż w gminie obok 8,7ha za 12tys/ha i od pół roku ogłaszania się - tylko kilka telefonów, więc jak czytam o Francuzach, Niemcach czy Holendrach, którzy tylko czekają aby wykupić nasze gospodarstwa to śmiech mnie ogarnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    857

Johnson - gdyby człowiek wiedział to by inaczej robił - święta prawda. Jednak nie wiemy co będzie jutro, może nasze dzieci będą nam pluły w twarz za to że dziś płacimy po 50 tys za ha.... Nie powiem, dziadek z ojcem spieprzyli kilka tematów ale trudno, trzeba będzie nadrobić. Był grunt 4-5 klasy ze 4 ha po 4 tys zł, za 6 tys poszło 2 ha ale to koło 2000 r.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Johnson    4

najbardziej boję się bezczynności w tym wszystkim... czekać? brać już co się da? potanieje & nie potanieje? Jakiś czas temu oglądałem program dokumentalny o ludziach z top 100 najbogatszych i był to odcinek bodajże o Warrenie Buffecie, opowiadał jak to się dorabiał itp. padło w wypowiedzi takie zdanie że wiele razy wolał popełnić błąd i wyciągnąć z niego wnioski lub oczywiście wybrać dobrze, niż po prostu siedzieć i czekać na samoczynny bieg wydarzeń. Można się z tym nie zgadzać owszem wypowiedź posiadająca duży margines poprawności, ale patrząc obiektywnie na siebie - czekałem ten sezon i pytałem po znajomych o ziemie a sąsiad który ma jakaś metodę na informację wziął kolejne ziemie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    857

Często po prostu nie da się nic zrobić. Jak koleś chce sprzedać za określoną cenę i pierwsza osoba której powie przyjmie ofertę - nic nie zrobisz. Co innego podwórkowa licytacja. Sam poinformowałem jedną osobę która ma przy mnie działkę że jbc to chętnie kupię - szczerze wątpię że mi sprzeda. Ogólnie robi się krucho z ziemią. Niby gospodarstw ubywa jednak głód ziemi coraz większy. Zobaczymy co będzie dalej, możliwe że trzeba się pakować i ruszać w świat bo nie starczy na godne życie z 20 czy 30 ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    627

Możesz powiesić kartki gdzieś w sklepach. Rozgłoś też po wsi i okolicy. Byc może ktoś sam przyjdzie. Do mojego ojca dwie osoby same przyszły bo wyrażał nieraz na wsi chęć kupna. Podobnie ludzie sami chodzą do mojego znajomego, który juz sporo ha kupił. Ale mimo wszystko zostaje śledzenia prasy lokalnej z ogłoszeniami na temat ziemi. Szczerze powiedziawszy po takiej cenie bym się nie zdecydował na zakup było by to dla mnie nie opłacalne ze względu na długi okres zwrotu inwestycji. Zainwestowal bym w jakiś inny biznes. No chyba, że wygrał bym w lotto i poprostu kupił dla kaprysu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    857

Daniel - u mnie panuje zgoda między sąsiadami, nikt się nie kłóci tyle że jeśli chodzi o ziemię to do sprzedania nie ma gruntu a w dzierżawę oddają albo rodzinie albo kolega koledze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228
(edytowany)

najbardziej boję się bezczynności w tym wszystkim... czekać? brać już co się da? potanieje & nie potanieje? Jakiś czas temu oglądałem program dokumentalny o ludziach z top 100 najbogatszych i był to odcinek bodajże o Warrenie Buffecie, opowiadał jak to się dorabiał itp. padło w wypowiedzi takie zdanie że wiele razy wolał popełnić błąd i wyciągnąć z niego wnioski lub oczywiście wybrać dobrze, niż po prostu siedzieć i czekać na samoczynny bieg wydarzeń. Można się z tym nie zgadzać owszem wypowiedź posiadająca duży margines poprawności, ale patrząc obiektywnie na siebie - czekałem ten sezon i pytałem po znajomych o ziemie a sąsiad który ma jakaś metodę na informację wziął kolejne ziemie...

Powiem Ci że nie radzę iść w te ogłoszenia ,bo ludzie są złosliwi i wezną Cię pod włos...kombinuj jak możesz żeby kupić,czasem trzeba przepłacić- trudno zwróci się za jakis czas...będziesz miał szczęście to kupisz a jak nie to nic nie poradzisz na lokalne i rodzinne układy....osobiście miałem taki przypadek że brat dla siostry nie sprzedał,(bo za drogo było po rodzinie)a ja kupiłem,gdybym piknął wcześniej że chce kupić to na pewno sąsiad by przepłacił żebym tylko ja nie kupił.....nie ma zasady trzeba kombinować i czekac mając uszy i oczy otwarte.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzia20    16

Więc to samo co i u mnie..

Jak już jakiś rolnik sprzedaje ziemię to przeważnie po znajomości i takim to sposobem i mój tato kupił min 70% tego co kupił...

 

Mnie to czasem wkur*** że tak wchodzi im w d*pę tylko że inaczej się nie da, jak nie pomożesz, wódki nie wypijesz to klapa.. a tak podchody przez miesiące nieraz lata ale w końcu udaje się kupić... nieraz też jest tak że kto da więcej, tylko też trzeba mieć znajomości aby wiedzieć ile daje kto i do kogo pójść itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    627

Niestety ziemia w niektórych rejonach to towar deficytowy. A z towarami deficytowymi bywa tak, że jeśli chcesz kupić to trzeba kombinować. Handel ziemią nie podlega jakims tam sezonom. Obrót jest cały czas. A wygrywa ten kto ma informację. Bo to jest towar najcenniejszy na rynku. Nie uczstniczysz w życiu wsi itd i na tym tracisz jeśli chodzi o te zakupy. Sąsiad jak to mówią się kręci i ma. Z tym wyliczeniem kiedy to skończysz spłacać długi tez trzeba ostrożnie. Stopy procentowe, koniunktura, pogoda itd się zmieniają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez mareoo
      Wygląda na to, że po ponad roku chodzenia po bankach i ciągłym dowiadywaniu się w sprawie kredytu preferyncyjnegona zakup ziemi mogę to sobie już wybić z głowy. Banki najczęsciej wykorzystały już pulę podstępnych środków, kolejka oczekujących jest zbyt długa, albo nie spełniam ich oczekiwań np. w BGZ (8 ESU). W związku z pozyższym myślę o kredycie komercyjnym na zakup ziemi. Czy ktoś z was brał taki kredyt, a jeżeli tak, to na jaki procent i w jakim banku. Często jest tak, że aby dostać kredyt w danym banku trzeba skorzystać jeszcze z dodatkowych produktów jak ubezpecznie, czy karta kredytowa itp. Jakie są wasze doświadczenia jakie banki polecacie i jak widziecie opcje spłacania kredytu z dopłat np. łąki z programach rolno-środowiskowych? Zapraszam do dyskusji
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.